Reklama
 

prawdziwa historia

"10 lat razem, a on nadal się nie oświadczył. No to ja mu się oświadczyłam"

"10 lat razem, a on nadal się nie oświadczył. No to ja mu się oświadczyłam"

"Mój przyszły mąż to fajny facet, ale nie da się ukryć, że jest trochę takim fajtłapą. Nie umie sam podejmować decyzji, tylko trzeba mu dokładnie wszystko wskazywać palcem. Myślałam, że chociaż się domyśli i mi się oświadczy. A jednak on się nie domyślił. 10 lat razem i nic, i to nawet pomimo faktu, że dawałam mu pewne sygnały, że to już czas. No to sama się postanowiłam mu oświadczyć".

Czw. 8 lutego

"Na pogrzebie Stanisława nagle zabiły dzwony. Potem stało się coś, co zapamiętam do końca swoich dni"

"Na pogrzebie Stanisława nagle zabiły dzwony. Potem stało się coś, co zapamiętam do końca swoich dni"

"Są takie chwile w życiu człowieka, które pamięta się na całe życie. Tak było w przypadku pogrzebu mojego męża. Ktoś może pomyśli, że przesadzam, próbuję na siłę sobie robić z tego jakieś znaki i symbole, ale ja wiem swoje".

Czw. 8 lutego

"Chciałam pomóc, więc oddałam rzeczy po córce. Teraz tego żałuję, ile to mnie nerwów kosztowało"

"Chciałam pomóc, więc oddałam rzeczy po córce. Teraz tego żałuję, ile to mnie nerwów kosztowało"

"Mam roczną córeczkę. Odkładałam jej ubranka, zabawki, całą wyprawkę. Na początku chciałam to sprzedać, ale później pomyślałam sobie, że to kiepski pomysł. Uznałam, że lepiej będzie oddać te wszystkie rzeczy i zrobić dobry uczynek. To była najgorsza decyzja, jaką mogłam podjąć! Teraz tego żałuję, ile mnie to nerwów kosztowało..."

Czw. 8 lutego

"Mam 30 lat i pracuję w korpo. Wciąż jestem słoikiem, bo nie stać mnie na nic po zapłaceniu czynszu"

"Mam 30 lat i pracuję w korpo. Wciąż jestem słoikiem, bo nie stać mnie na nic po zapłaceniu czynszu"

"Myślałam, że po skończeniu studiów nie będę musiała się martwić o pieniądze. Ale rzeczywistość okazała się inna. Na studia wyjechałam z małej miejscowości do wielkiej Warszawy. Ach, co to było za życie! Imprezy do rana, wielkie miłości, w końcu po pięciu latach skończyłam magisterkę i postanowiłam wziąć byka za rogi. Szybko się okazało, że speców od finansów jest tysiące, jak nie więcej na rynku. I tak oto żyję sobie skromnie z pracy w korpo, gdzie wyścig szczurów rozpędza się codziennie coraz bardziej. Najgorsze jest jednak to, że wciąż zabieram od rodziców jedzenie do domu, gdy wracam z weekendu. Po prostu na nic mnie nie stać."

Śr. 7 lutego

Zostawiła dom i dzieci pod opieką męża na kilka dni, po powrocie zastała pobojowisko! Samotne macierzyństwo w związku

Zostawiła dom i dzieci pod opieką męża na kilka dni, po powrocie zastała pobojowisko! Samotne macierzyństwo w związku

O tym, jak może wyglądać samotne macierzyństwo mimo życia w związku przekonała się Lynalice Bandy. Zapracowana mama zostawiła na kilka dni dom i dzieci pod opieką męża, po powrocie przeżyła prawdziwy szok. Pod filmikiem zdesperowanej matki pojawiła się lawina komentarzy kobiet, których codzienność wygląda podobnie. Wiele mam żyje w nieudanych związkach dla dobra dzieci. Razem, a jednak samotnie...

Śr. 7 lutego

"Wszyscy mi mówią, że tylko pobieram pieniądze i nic nie robię. Ale ja wychowuję dziecko!"

"Wszyscy mi mówią, że tylko pobieram pieniądze i nic nie robię. Ale ja wychowuję dziecko!"

"Pamiętam, jak moi rodzice nigdy nie mieli dla mnie czasu. Wiecznie pracowali po 12 godzin dziennie plus dojazd, przez co widywałam ich rzadko, zwykle na zmianę, a mnie głównie wychowywała babcia i starsze rodzeństwo. Kiedy więc dorosłam, zdecydowałam, że nie zrobię tego swojemu dziecku. Właśnie dlatego po skończonym wychowawczym nie wróciłam do pracy, tylko zajmuję się córką. Mam już dość słuchania, że jestem nierobem!"

Śr. 7 lutego

"Moja Gośka nie potrafi oszczędzać. W naszym domu aż roi się od niepotrzebnych bibelotów"

"Moja Gośka nie potrafi oszczędzać. W naszym domu aż roi się od niepotrzebnych bibelotów"

"Ależ sobie babę wybrałem! Gośka pięknością może i jest, ale dwie ręce do roboty ma! Wszystko dla niej bym zrobił i zamiast do pracy, to pozwoliłem, aby robiła kursy na kosmetyczkę. No to teraz mam! Wydaje moje pieniądze na lewo i prawo, w domu już brakuje miejsca, a kurierzy wchodzą drzwiami i oknami. Oj, chyba utnę jej dostęp do konta, bo przecież tak się żyć nie da. Chyba potrzebuje specjalisty, który mi Gośkę zakupoholiczkę odczaruje!"

Śr. 7 lutego

"Rodzice chcieli naszego ślubu. Jednak nie spodobał im się nasz nowoczesny pomysł"

"Rodzice chcieli naszego ślubu. Jednak nie spodobał im się nasz nowoczesny pomysł"

"Miałam już dość wiecznego słuchania o tym, że najwyższy czas, żebyśmy wzięli ślub. Z jednej strony uważałam, że to moja sprawa czy chcę ślubu, czy też nie. Ale z drugiej gdy wiecznie był pretensje ze strony rodziców, traciłam już cierpliwość. Postanowiłam więc, że skorzystam z nietypowego i nowoczesnego rozwiązania. Tak, żeby i wilk były syty i owca cała. Jednak to tylko podburzyło moich rodziców, którym mój pomysł kompletnie się nie spodobał".

Śr. 7 lutego

"Wnuk nie potrafi zachować się w towarzystwie. Tupie, gryzie, szczypie... Wstyd mi za niego. A synowa nie widzi w tym problem"

"Wnuk nie potrafi zachować się w towarzystwie. Tupie, gryzie, szczypie... Wstyd mi za niego. A synowa nie widzi w tym problem"

"Mój wnuk to dziecko z piekła rodem. Jest mi przykro to mówić, ale po prostu się za niego wstydzę. Ma pięć lat, a kompletnie nie potrafi się zachować w miejscu publicznym. Kopie, gryzie, tupie, nawet nie można z nim iść na zakupy. Najgorsze jest to, że moja synowa nie widzi w tym kompletnie niczego złego. Jej zdaniem Rafałek to dobry chłopiec, tylko musi się wyszumieć. Nawet mu uwagi nie zwraca. Ja już mam tego dość, to tak dłużej nie może wyglądać". 

Śr. 7 lutego

"Mam dla niego zaskakujący, walentynkowy prezent. Pójdzie mu w pięty"

"Mam dla niego zaskakujący, walentynkowy prezent. Pójdzie mu w pięty"

"Z Walentynkami jest tak, że albo się je uwielbia, albo nienawidzi. Ja należałam raczej do tej pierwszej grupy osób. Wprawdzie jestem zdania, że miłość powinniśmy okazywać ukochanej osobie nie tylko od święta, ale codziennie, jednak walentynki to taki czas, że można to robić tak... bardziej! Co roku obdarowywaliśmy się z partnerem wyjątkowymi prezentami. Wiem, że w tym roku też ma dla mnie coś, o czym marzyłam. Za to ja, wręczę mu upominek, który zdecydowanie pójdzie mu w pięty. Należy mu się!"

Śr. 7 lutego

"Zaraz Tłusty Czwartek... Zszokowała mnie cena pączków! Czy one są obsypane złotym pyłem? Kupiłam, ale..."

"Zaraz Tłusty Czwartek... Zszokowała mnie cena pączków! Czy one są obsypane złotym pyłem? Kupiłam, ale..."

"Pierwsza z brzegu piekarnia i tyle za jednego pączka?! One są rzeźbione dłutem Michała Anioła? Jeżeli ten drogocenny pączek, najwyraźniej godzien królewskich Obiadów Czwartkowych, nie będzie obsypany złotym pyłem i lukrem tkanym z czarodziejskiej nici, a po skosztowaniu kęsa nie usłyszę perlistego śmiechu dzieci, nie zobaczę rajskich plaż nad Pacyfikiem i nie poczuję woni różanego ogrodu... Oj, reklamacja gwarantowana!"

Śr. 7 lutego

"Kupiłem teściowej taki prezent na Walentynki. Czy to wypada?"

"Kupiłem teściowej taki prezent na Walentynki. Czy to wypada?"

"Moja teściowa to super kobieta. Trafiłem naprawdę wspaniale, choć wiem, że wielu panów może mi tego pozazdrościć. Przecież tyle tych kawałów o teściowych, a one nie powstają z przypadku. Natomiast moja teściowa to anioł. Jest bardzo wspierająca, gościnna, ciepła, a do tego też to po prosu piękna kobieta. Przypomina mi bardzo moją Julkę i gdy na nią patrzę, to mam wrażenie, że to właśnie ona, tylko 20 lat później. Postanowiłem, że skoro Walentynki to takie święto, kiedy wyrażamy sympatię i uznanie (a nie tylko miłość romantyczną) wobec innych osób, to kupię coś również teściowej. Nie wiem tylko, czy nie przegiąłem z tym prezentem?"

Śr. 7 lutego

"Chcę zostać housewife, bo żadna praca mnie nie uszczęśliwia. Jak przekonać do tego narzeczonego?"

"Chcę zostać housewife, bo żadna praca mnie nie uszczęśliwia. Jak przekonać do tego narzeczonego?"

"Skończyłam studia i pracowałam w zawodzie przez kilka miesięcy, ale w ogóle się w tym nie odnajduję. Codzienne wstawanie rano, osiem godzin przy biurku, nie mogłam tego znieść. Zdecydowanie lepiej czuję się w domu, kiedy na spokojnie mogę posprzątać i ugotować obiad. Lubię dbać o ciepło domowego ogniska i mojego narzeczonego. To dlatego rzuciłam pracę i chciałabym pozostać bezrobotna. Nie wiem tylko, jak przekonać do tego narzeczonego". 

Śr. 7 lutego

"Chciałabym znaleźć męża, a oni chcą tylko jednego. Dlaczego wszyscy traktują mnie w taki sposób?"

"Chciałabym znaleźć męża, a oni chcą tylko jednego. Dlaczego wszyscy traktują mnie w taki sposób?"

"Nie mam szczęścia w miłości. Niestety, za każdym razem, gdy poznaję jakiegoś kolejnego fajnego mężczyznę i on mi się podoba, to potem to wszystko kończy się w taki sposób, że on chce tylko jednego. A jak już to dostanie, to relacja się kończy. Za każdym razem jest tak samo. Zawsze zależy im tylko i wyłącznie na jednym".

Śr. 7 lutego