Reklama
 

prawdziwa historia

„Teściowa przekracza granice, a mój mąż udaje, że wszystko jest w jak najlepszym porządku”

„Teściowa przekracza granice, a mój mąż udaje, że wszystko jest w jak najlepszym porządku”

„Teściowej się nie wybiera, przez co wiele kobiet nie ma łatwego życia, jeśli chodzi o relacje z mamusią swojego małżonka. Ja naiwnie wierzyłam, że ze swoją nie będę miała żadnych problemów, bo przed ślubem nie zauważyłam nic niepokojącego w jej zachowaniu, ale z każdym rokiem jest coraz gorzej. Teściowa przekracza granice, a mój mąż udaje, że wszystko jest w jak najlepszym porządku”.

Wt. 6 lutego

"Przyjechałam do rodziców, a oni każą mi wstawać rano do wnuka! Przecież to ich wnuk, a ja jestem w gościach"

"Przyjechałam do rodziców, a oni każą mi wstawać rano do wnuka! Przecież to ich wnuk, a ja jestem w gościach"

"Ja i Bartuś mieszkamy daleko od moich rodziców. Przyjeżdżamy do nich raz na miesiąc albo dwa. Moi rodzice tak rzadko mają okazję zająć się wnukiem i spędzić z nim czas, a nie korzystają z tego. Ja muszę wstawać rano i zrobić Bartkowi śniadanie, bo dziadek i babcia się do tego nie poczuwają... Chrapią w najlepsze! Nie rozumiem ich podejścia. Przecież ja jestem w gościach, a oni mówili, że będą rozpieszczać wnusia..."

Wt. 6 lutego

"Sąsiad za nic ma ciszę nocną. O czwartej rano majstruje przy samochodzie i budzi dzieci"

"Sąsiad za nic ma ciszę nocną. O czwartej rano majstruje przy samochodzie i budzi dzieci"

"Pan Wiesiek to najgorszy sąsiad z możliwych. Hałasuje, nie liczy się z sąsiadami, że mają dzieci i rano powinny spać, a nie budzić się z przerażeniem, bo ktoś odpala swojego starego Dodge'a i majstruje przy nim. Na szczęście mój mąż postanowił, że zrobi z nim porządek, i raz na zawsze pokazał mu, jak słabo się zachowuje..."

Wt. 6 lutego

"Po 20 latach wróciłam do do pierwszego męża. Znów poczułam, czym jest prawdziwa miłość"

"Po 20 latach wróciłam do do pierwszego męża. Znów poczułam, czym jest prawdziwa miłość"

"Życie plecie niespodziewana scenariusze. Wychodziłam ze sklepu i zobaczyłam Jana. To był mój pierwszy mąż. Rozeszliśmy się, bo on miał wielka pasje i marzenia na wodzie, a ja byłam cały czas prostą panią księgową. Gdy po raz ostatni się widzieliśmy, Jan bardziej pragnął morza, niż mnie. Zaczęliśmy rozmawiać o przeszłości. W jednej chwili poczuliśmy, że znów coś między nami iskrzy. To było wyjątkowe uczucie!" 

Wt. 6 lutego

"Siedziałem w pace. Teraz wyszedłem i szukam żony, ale żadna mnie nie chce"

"Siedziałem w pace. Teraz wyszedłem i szukam żony, ale żadna mnie nie chce"

"Co z wami dziewczyny jest nie tak? Mówicie, że lubicie drani, a jak przychodzi, co do czego to jednak każda ucieka. Mam wszystko to, co facet powinien mieć — dwie ręce, dwie nogi i to pomiędzy też mam i to całkiem sprawne. A do tego jeszcze całkiem sprawny mózg. A jednak nie mogę znaleźć kobiety. Może tutaj mi się uda".

Wt. 6 lutego

"Mama woli dzieci siostry od moich. Tłumaczy się stale jednym argumentem"

"Mama woli dzieci siostry od moich. Tłumaczy się stale jednym argumentem"

"Czy Wy też doświadczacie takiego wyróżniania wśród wnuków? Jest mi bardzo przykro, ponieważ widzę, że moja mama bardziej kocha dzieci mojej siostry od moich. Na początku nie mówiła o tym głośno, ale teraz już wyraźnie to zaznaczyła. W dodatku podała tak banalny powód, że ja po prostu nie potrafię zrozumieć jej podejścia. I moje dzieci już też, bo nie są już maluszkami i podejście babci również ich krzywdzi".

Wt. 6 lutego

"Nic nie dostałem za darmo. Wszystko musiałem sam odziedziczyć po dzianym dziadku!"

"Nic nie dostałem za darmo. Wszystko musiałem sam odziedziczyć po dzianym dziadku!"

„Nie chcę się przechwalać, ale z kimś muszę podzielić się tym wszystkim. Moi nowi znajomi wierzą, że po prostu sam zapracowałem na co, co mam, a prawda jest jednak zupełnie inna. Jednak nie myślcie sobie, że cokolwiek spadło mi z nieba! No, może w pewnym sensie. Jednak to ja musiałem tak ukierunkować dziadka, żeby wszystko przepisał w spadku właśnie dla mnie. Udało się!”

Wt. 6 lutego

"Miałem stan podgorączkowy, a ona zostawiła mnie z rocznym synem i poszła do szkoły"

"Miałem stan podgorączkowy, a ona zostawiła mnie z rocznym synem i poszła do szkoły"

"Moja żona w tym roku wróciła na studia. Próbowałem jej wybić z głowy ten pomysł, bo zajęcia miały odbywać się w weekendy, a tylko wtedy możemy rodzinnie spędzać czas. Ona jednak stwierdziła, że chce się rozwijać i potrzebuje zmian. Ostatecznie się zgodziłem, co oczywiście oznaczało, że będę musiał częściej zajmować się naszym synem. Ostatnio jednak miałem stan podgorączkowy i czułem, że coś mnie rozkłada. Co prawda nic się z tego nie rozwinęło, ale żona przecież powinna zrezygnować ze studiów na ten konkretny weekend i zająć się dzieckiem, a zostawiła mnie z małym samego. Nie wiem jak to przetrwałem".

Wt. 6 lutego

"Zostawiam dziecko w przedszkolu na 10 godzin. Mnie też się coś od życia należy"

"Zostawiam dziecko w przedszkolu na 10 godzin. Mnie też się coś od życia należy"

"Na jak długo Wasze dzieci zostają w przedszkolu? Tak mnie wkurza, to gadanie innych matek. Nie wiem,  może one mają grzeczne dzieci i jak dadzą trzylatkowi tablet czy telefon to siedzi przy tym i ogląda bajki przez pół dnia. Moja Zosia taka nie jest. Wszędzie jej pełno, a ja za nią nie nadążam. Jak wraca z przedszkola po 10 godzinach, to przynajmniej jest choć trochę zmęczona i łatwiej się z nią współpracuje. Wtedy chętnie usiądzie z tym tabletem. Więc nie zamierzam niczego zmieniać. Córka jest w przedszkolu długo, przyznaję, ale mi też się coś od życia należy. A poświęcam jej cały mój czas w weekendy".

Wt. 6 lutego

"Kupiliśmy stary dom, a podczas remontu znaleźliśmy niezwykłe zdjęcia i dokumenty. Były ukryte w futrynach"

"Kupiliśmy stary dom, a podczas remontu znaleźliśmy niezwykłe zdjęcia i dokumenty. Były ukryte w futrynach"

"Zawsze marzyłam o starym dworku. W końcu spełniłam swoje marzenie z pomocą męża. Kupiliśmy piękny, choć zaniedbany budynek, z ogromnym potencjałem. Teraz mamy ręce pełne roboty, jeżeli chcemy się tam wprowadzić jeszcze w tym roku. Remont robimy samodzielnie i na każdym kroku znajdujemy niesamowite przedmioty. Zdjęcia i dokumenty, które były ukryte w futrynach drzwi po prostu nas zachwyciły". 

Wt. 6 lutego

"Usiadłam w aucie i płakałam, kiedy syn wywoził mnie do domu opieki. Na miejscu oniemiałam"

"Usiadłam w aucie i płakałam, kiedy syn wywoził mnie do domu opieki. Na miejscu oniemiałam"

"Mam dopiero 75 lat i nie sądziłam, że na starość spotka mnie taki los. Mój syn stwierdził, że już nie daje sobie sama rady i uznał, że będzie najlepiej dla wszystkich, kiedy zamieszkam w domu opieki. To był cios prosto w serce, ale nie miałam wyjścia. Już dawno przepisałam na niego swoje mieszkanie. Usiadłam w aucie i zaczęłam łkać z bezsilności. A na miejscu okazało się, że wcale nie jest tak źle".

Wt. 6 lutego

"Kuzynka chciała zostawić ze mną dzieci bez zapowiedzi. Wywinęłam jej taki numer, że popamięta"

"Kuzynka chciała zostawić ze mną dzieci bez zapowiedzi. Wywinęłam jej taki numer, że popamięta"

"Zawsze byłam tą dobrą, najlepszą ciocią. I nie jest mi z tym źle, bo to miłe, że dzieciaki tak do mnie lgną. Jednak prawda jest taka, że kuzynostwo często nadużywa mojej dobrej woli. A tym razem to była naprawdę niefajna sytuacja.  Wszyscy zaplanowali sobie wspólny, kilkudniowy wyjazd. Zapytali mnie wcześniej, czy  mam plany na ten czas, ale nikt nie wspomniał, że mam opiekować się dziećmi. A może chciałabym wyjechać razem z nimi? Postanowiłam, że wywinę im taki numer, że zapamiętają na zawsze, że tak się nie robi".

Wt. 6 lutego

"Mam dość wynajmowania mieszkania z obcymi ludźmi. Takich dantejskich scen się nie spodziewałam"

"Mam dość wynajmowania mieszkania z obcymi ludźmi. Takich dantejskich scen się nie spodziewałam"

"W zasadzie to już od kilku miesięcy mieszkam na stancji w Warszawie i wynajmuję pokój w mieszkaniu razem z jakimiś obcymi ludźmi. Myślałam, że będzie fajnie, a jednak nie jest. Nie spodziewałam się bowiem, że ludzi potrafią aż tak strasznie brudzić w mieszkaniu. To serio jest okropne i w moim odczuciu, no tak nie powinno być. Jak można aż tak nie dbać, imprezować i lekceważyć innych ludzi".

Wt. 6 lutego

"Oszukał mnie test ciążowy. A tak pragnęłam mieć dzidziusia"

"Oszukał mnie test ciążowy. A tak pragnęłam mieć dzidziusia"

"Moim największym marzeniem było posiadanie dzidziusia. Zawsze chciałam sprawdzać się jako matka i od 5 lat staram się o dziecko. Gdy byłam już szczęśliwa i przekonana o tym, że wreszcie będę w ciąży, okazało się, że jednak nie będę, i test ciążowy mnie oszukał. Jest mi bardzo smutno, że spotkało mnie coś takiego".

Wt. 6 lutego