Reklama
 

prawdziwa historia

„Ma 30 lat i wciąż mieszka z nami w trzypokojowym mieszkaniu. Tłumaczy to w bardzo dziwny sposób”

„Ma 30 lat i wciąż mieszka z nami w trzypokojowym mieszkaniu. Tłumaczy to w bardzo dziwny sposób”

„Jak tak się przyglądam, co obecnie dzieje się z młodymi ludźmi, to aż boli mnie głowa, bo kiedyś takie rzeczy były nie do pomyślenia. Człowiek był młody, to chciał jak najszybciej uciekać na swoje i być całkowicie niezależnym od rodziców. Dzisiaj myślenie się zmieniło. Moja córka ma 30 lat i wciąż mieszka z nami w trzypokojowym mieszkaniu. Tłumaczy to w bardzo dziwny sposób i nie wiem już, jak mam do niej dotrzeć”.

Pon. 5 lutego

"Siostra rozpuściła córkę. Młoda pyskuje i robi co chce, a siostra nie widzi problemu"

"Siostra rozpuściła córkę. Młoda pyskuje i robi co chce, a siostra nie widzi problemu"

"Dziwię się siostrze, że naprawdę tego nie widzi. Przecież Zośka z roku na rok zachowuje się coraz gorzej! Potrafi odpyskować nie tylko rodzicom, dziadkom, czy mnie, ale nawet nauczycielce w szkole! Wymusza wszystko, każdy w rodzinie musi robić to, co ona chce. Żąda, by jej włączyć bajkę, kiedy widzi, że wszyscy oglądamy program w telewizji, wybrzydza przy jedzeniu. Jednak to, co zrobiła ostatnio, przeszło wszelkie granice!"

Pon. 5 lutego

"Zaraz walentynki, ale spędzę je sama. Dlaczego? Bo mój facet ma żonę i obiecał jej Paryż"

"Zaraz walentynki, ale spędzę je sama. Dlaczego? Bo mój facet ma żonę i obiecał jej Paryż"

„Zakochałam się po same uszy. Pół roku temu zaczęłam spotykać się z Borysem i czułam, że mój świat obrasta w różowe kwiatuszki na samą myśl o nim. Jednak jest pewien problem. Borys ma żonę i choć wprawdzie podobno jej nie kocha, to zanim się rozwiedzie, chce zachować pozory, że jest jej wierny. Dlatego zamiast miłosnych igraszek w walentynki ze mną, będzie spędzał święto miłości w mieście miłości. Taki już los kochanki. Zawsze będę tą drugą? Czy tylko się łudzę, że on ją kiedykolwiek zostawi?”

Pon. 5 lutego

"Dziadek przesiadywał w tym pokoju godzinami. Kiedyś zasnęłam w jego fotelu i stało się coś niezwykłego"

"Dziadek przesiadywał w tym pokoju godzinami. Kiedyś zasnęłam w jego fotelu i stało się coś niezwykłego"

"Moi rodzice zginęli w wypadku samochodowym, gdy miałam 5 lat. Nie pamiętam ich w ogóle, a całe dzieciństwo i lata młodzieńcze spędziłam z  dziadkiem Jaśkiem. Miał w sobie prawdziwą dobroć, a jego opowieści były dla mnie prawdziwym drogowskazem. Niestety odszedł niespodziewanie, ale zawsze, gdy sobie z czymś nie radzę, to siadam w jego fotelu w pokoiku, w którym spędzał wieczory i czuję, że jest blisko mnie".

Pon. 5 lutego

"Zamieniłem żonę na kochankę. Szybko pokazała swoje prawdziwe oblicze, a ja zacząłem żałować"

"Zamieniłem żonę na kochankę. Szybko pokazała swoje prawdziwe oblicze, a ja zacząłem żałować"

"Gośka jaka była taka była, ale nigdy mi krzywdy jako żona nie zrobiła. Nie wiem, co mnie podkusiło, żeby ją zostawić dla młodszej kochanki. Myślałem, że jak będę uczciwy i zamieszkam z nową kobietą, to będę miał idealne życie. Jednak pech chciał, że w pracy robili redukcję etatów i moja piękność zamiast mnie wspierać, tylko mnie dołowała".

Pon. 5 lutego

"Mama nie lubi mojego narzeczonego. Mówi, że ksiądz nie dopuści nas do ślubu, bo żyjemy jak bezbożnicy!"

"Mama nie lubi mojego narzeczonego. Mówi, że ksiądz nie dopuści nas do ślubu, bo żyjemy jak bezbożnicy!"

"Moja matka powiedziała, że pójdzie na plebanię i doniesie proboszczowi, że żyjemy bezbożnie. Zapowiedziała, że ksiądz nie dopuści nas do ślubu, i będzie spokój, skończy się zabawa. Bo to narzeczeństwo z Krzyśkiem w ogóle jej się nie podoba, a bezbożność to tylko pretekst. Kwestię wesela też mi wyjaśniła... Czemu ona mi to robi?!"

Pon. 5 lutego

"Siostra odmówiła mi pomocy przy dziecku. Przecież miałyśmy się wspierać"

"Siostra odmówiła mi pomocy przy dziecku. Przecież miałyśmy się wspierać"

"Mam młodszą o trzy lata siostrę. Sama mam 28 lat i rocznego synka. Przez ostatnie miesiące Maryśka mnie bardzo wspierała. Kiedy ja musiałam iść do lekarza czy jechać na zakupy, ona do mnie przychodziła i zajmowała się Marcelem. Ostatnio jednak mi odmówiła! To szczyt wszystkiego miała mnie wspierać, a nagle wymiksowała się z tego układu? Przecież ja muszę mieć chwilę dla siebie, żeby jakoś funkcjonować przy dziecku". 

Pon. 5 lutego

"To dzieci tak urządziły Halinkę. Nie mogłam na to patrzeć i wymyśliłam sprytny plan odbicia przyjaciółki"

"To dzieci tak urządziły Halinkę. Nie mogłam na to patrzeć i wymyśliłam sprytny plan odbicia przyjaciółki"

"Halinka to moja oddana przyjaciółka od serca. Znamy się kilkadziesiąt lat i jesteśmy bliźniaczymi duszami. Mieszkamy w jednym bloku i dotychczas widywałyśmy się codziennie. Halina jest już schorowana, ale dobrze sobie radziła. Ma 75 lat i jeszcze sporo życia przed sobą! Teraz dzieci zabrały ją z mieszkania i oddały do domu starców! Ona tam usycha z tęsknoty i smutku. Obmyśliłam sprytny plan i zamierzam ją odbić". 

Pon. 5 lutego

"Synowa ogranicza mi kontakt z wnukiem. Twierdzi, że nie potrafię się nim zajmować"

"Synowa ogranicza mi kontakt z wnukiem. Twierdzi, że nie potrafię się nim zajmować"

"Moja synowa cały czas ogranicza mi kontakt z moim wnukiem. Ona twierdzi, że ja nie mam prawa się dzieckiem zajmować, bo nie robię to tego w taki sposób, jak ona mi sugeruje. W jej ocenie nie umiem zajmować się jej dzieckiem, więc nie powinnam spędzać z nim czasu. Ja bardzo się staram i chcę zajmować się moim wnukiem najlepiej, jak się da. Ona jednak twierdzi, że ja go rozpieszczam i przesadzam, a w związku z tym nie powinnam się zajmować dzieckiem".

Pon. 5 lutego

"Mam 63 lata i sobie nie żałuję. Ciąża mi nie grozi, więc mogę zaszaleć"

"Mam 63 lata i sobie nie żałuję. Ciąża mi nie grozi, więc mogę zaszaleć"

"Wiele osób myśli, że po 60. trzeba tylko siedzieć w domu przed telewizorem i nie ma się swojego życia. W rzeczywistości wygląda to trochę inaczej i nawet w taki wieku człowiek chce czuć się kochanym. Mam 60 lat i mogę szaleć. W ciążę już przecież nie zajdę".

Pon. 5 lutego

"Syn nie dzwonił do mnie od 5 lat. Nie chce mnie widzieć, a ja tylko chciałam dobrze. Nie będę żyła wiecznie..."

"Syn nie dzwonił do mnie od 5 lat. Nie chce mnie widzieć, a ja tylko chciałam dobrze. Nie będę żyła wiecznie..."

"Syn odciął się ode mnie 5 lat temu. Od tamtej pory ani razu nie słyszałam jego głosu, nawet przez telefon... Nie rozumiem, czemu nie chce mnie widzieć, i to przez tyle lat! Ojciec nie żyje, a matkę ma się tylko jedną. Nie obawia się, że zostanie sam na świecie, bez rodziny, jak z tamtą jego nie wyjdzie? Może powinnam..."

Nd. 4 lutego

"Czy w ciąży mogę dostać miesiączki? Zawsze leciało ze mnie jak z kranu"

"Czy w ciąży mogę dostać miesiączki? Zawsze leciało ze mnie jak z kranu"

"Dzień dobry, ja piszę w takiej sprawie. Mam 18 lat i niedawno zaszłam w ciążę. Stało się to przypadkiem, nie planowałam tego, tylko jakoś tam wyszło. Nie spodziewałam się po prostu. Wcześniej miałam tak, że zawsze jak miałam miesiączkę, to leciało ze mnie jak z kranu i w związku z tym mam takie pytanie, czy jak teraz zaszłam w ciążę, to czasem może się zdarzyć, że dostanę miesiączki? Nawet takiej tylko trochę? Czy to niemożliwe? Skoro zawsze tak się męczyłam, to boję się, że teraz też może".

Nd. 4 lutego

"Starsza pani na przystanku wyznała mi swoją wstydliwą tajemnicę. Do tej pory nie mogę dojść do siebie"

"Starsza pani na przystanku wyznała mi swoją wstydliwą tajemnicę. Do tej pory nie mogę dojść do siebie"

"Wczoraj na przystanku doszło do bardzo dziwnej sytuacji. Starsza pani podeszła do mnie na przystanku i zaczęliśmy razem rozmawiać. W pewnym momencie, zapytała mnie, czy ja ustępuję starszym ludziom miejsca w autobusie. Odpowiedziałam, że tak, że zawsze się staram. Wtedy ta pani ujawniła mi swoją skrywaną tajemnicę. Nie mogłam w to uwierzyć, że ona coś takiego robi. To takie dziwne, że aż jestem w szoku".

Nd. 4 lutego

"Wszyscy oskarżają mnie o rozbicie rodziny. Nie znają prawdy"

"Wszyscy oskarżają mnie o rozbicie rodziny. Nie znają prawdy"

“Po 20 latach odszedłem do innej kobiety. Żona i dzieci mnie nienawidzą, a znajomi uważają mnie za zdrajcę i gnoja. Szkoda, że nie znają prawdy. Wtedy może zmieniliby o mnie zdanie…”

Nd. 4 lutego