"Sąsiadka przez lata wmawiała wszystkim, że jej córka to bogaczka. Prawda okazała się szokująca"

"Sąsiadka przez lata wmawiała wszystkim, że jej córka to bogaczka. Prawda okazała się szokująca"

"Sąsiadka przez lata wmawiała wszystkim, że jej córka to bogaczka. Prawda okazała się szokująca"

Canva.com

"Pani Helenka zawsze wywyższała się przed sąsiadami. A to, że ma córkę milionerkę, która mieszka w stanach, a to, że dostała drogie buty i mocno podkreślała markę obuwia. Wprawdzie zawsze wyglądała świetnie i była ubrana jak lalka w same markowe ciuchy. Kto by pomyślał, że wcale nie dostała ich od córeczki, ale prawda o jej córce wyszła niespodziewanie. W trakcie sąsiedzkiego grilla. Myślałam, że pani Hela spłonie ze wstydu! Do tej pory nie mogę uwierzyć, że posunęła się do takiego kłamstwa..."

Reklama

Publikujemy list naszej czytelniczki. Tekst został zredagowany przez Styl.fm. Masz historię do opowiedzenia? Prześlij ją na: [email protected]. Wybrane teksty opublikujemy. Zastrzegamy sobie prawo do redakcji tekstu.

Pani Helenka zawsze miała się za kogoś więcej

Nie pamiętam dnia, w którym sąsiadka by nie opowiadała, jak to jej córka w Ameryce radzi sobie doskonale i jak wiele jej zawdzięcza. Helenka ubierała się ekstrawagancko, zawsze miała najmodniejsze ciuchy i wyglądała obłędnie w amerykańskich dżinsach, czy ramonesce z frędzlami.

Niektóre sąsiadki to jej nawet zazdrościły, że jak na 60 lat wygląda tak dobrze. Dla wielu osób jej córka była kimś, kto spełnił swój amerykański sen. Niestety nikt jej nie widział od lat w rodzinnej miejscowości matki i to wzbudzało sporo podejrzeń. Bo przecież dlaczego córka nie odwiedzi matki, skoro tyle jej pomaga finansowo i ciuchy wysyła? Każdy pytał każdego, ale odpowiedź przyszła niespodziewanie.

kobieta-zamyslona siedzi tyłem Canva

Prawda zszokowała sąsiadów

Jak co roku, w wakacje jeden z sąsiadów organizował sąsiedzkiego grilla. Przychodzili wszyscy, także Pani Helenka. Na początku było bardzo fajnie, jedliśmy pyszną kiełbasę i popijaliśmy sobie piwkiem. Nagle koło ogrodzenia zobaczyliśmy bezdomną kobietę. Znałam ją, często przesiadywała pod supermarketem. Nagle zaczęła krzyczeć:

Mamo, chodź tutaj. Musisz mi dać pieniądze.

Jeden z sąsiadów zaczął ją wypraszać spod ogrodzenia, mówiąc, że przecież tutaj nie ma jej matki. Bezdomna wskazała na Helenkę. Sąsiadka zrobiła się cała czerwona i zaczęła się kajać, tłumaczyć, że pozwala mówić tak tej biednej dziewczynie, bo nie ma mamy.

Bezdomna kobieta była w szoku. Zaczęła płakać i mówić, że przykro jej, że Helena się jej wstydzi. Sąsiadka uciekła z grilla, a dla nas ten wieczór był przełomowy.

Okazało się, że nie ma żadnej amerykańskiej milionerki, tylko sąsiadka okłamywała wszystkich, bo wstydziła się, że jej dziecko zboczyło z dobrej drogi...

Sąsiedzi byli oburzeni. A Helenka? Podobno zaszyła się w domu i nie chce rozmawiać z nikim. W końcu będzie musiała wyjść przecież...

A ja? Trochę ją rozumiem, że nie wiedziała, co ma zrobić. Próbowałam nawet ją odwiedzić, ale bezskutecznie. Nie odbiera też telefonów. Mam nadzieję, że jeszcze kiedyś nam to wszystkim wyjaśni.

Baśka

Przyjaciółka kociarza Jarka ma słabość do luksusowych gadżetów. Ta torebka zdecydowanie nie kosztowała tyle, co kot napłakał [memy] Zobacz galerię!
Źródło: Make Life Harder/ Instagram
Reklama
Reklama