Reklama
 

prawdziwa historia

"Wnuczka ma cztery lata i rządzi domem. Synowa w ogóle jej nie wychowuje, tylko przytula i tłumaczy"

"Wnuczka ma cztery lata i rządzi domem. Synowa w ogóle jej nie wychowuje, tylko przytula i tłumaczy"

"Nie chcę się wtrącać, ale moja synowa naprawdę zmarnuje swoją córkę. Kamilka ma tylko cztery lata, a już rządzi domem, w ogóle się nie słucha! A Kaśka tylko ją przytula i tłumaczy. Oczywiście dziecko nic sobie z tego nie robi, w końcu nie ma stawianych żadnych granic i nie czuje konsekwencji swoich zachowań. Chciałabym coś z tym zrobić i wymyśliłam pewien plan. Słuszny?"

Pt. 2 lutego

"Mam dość zakrapianych imprez mężusia. Kiedy ostatnio wrócił slalomem do domu, nieźle się zdziwił"

"Mam dość zakrapianych imprez mężusia. Kiedy ostatnio wrócił slalomem do domu, nieźle się zdziwił"

"Mój mąż ostatnio za bardzo poszedł w tango. Zawsze był imprezowym typem, ale od kilku miesięcy przesadza. W każdy piątek i sobotę chodzi na imprezy z kumplami. A dom i dzieci są na mojej głowie. Tłumaczy się tym, że musi odreagować po ciężkiej pracy, ale ja też przecież potrzebuję wypoczynku! Ostatnio nie wytrzymałam. Kiedy wrócił do domu slalomem po kolejnej zakrapianej imprezie, nieźle się zdziwił. To chyba wystarczająca nauczka?"

Pt. 2 lutego

"Właśnie się zorientowałam, że pracuję w Januszexie. Nie uwierzycie, co mój szef wymyślił!"

"Właśnie się zorientowałam, że pracuję w Januszexie. Nie uwierzycie, co mój szef wymyślił!"

"Mój szef wydawał się być super gościem, ale jednak do czasu. Od kilku miesięcy co jakiś czas ucina nam jakieś benefity, a to jedzenie w pracy, a to napoje. Jednak teraz już przesadził. Niby formalnie nie można mu nic zarzucić, bo to robota w białych rękawiczkach, ale powiedział jasno, o co chodzi. Żałuję, że tego nie nagrałam. Teraz z kolei stoję przed poważnym wyborem...."

Czw. 1 lutego

"Marek ma hobby - kolejkę elektryczną. Dawałam radę, ale nie emeryturze przeszedł samego siebie!"

"Marek ma hobby - kolejkę elektryczną. Dawałam radę, ale nie emeryturze przeszedł samego siebie!"

"Mój mąż zawsze miał swoje hobby — pasjonowała go kolejka elektryczna. W jednym pokoju zbudował makietę z torami, dworcami, lasem i tunelem. Nie przeszkadzało mi to, bo odziedziczyliśmy dom po teściowej, w którym było dużo miejsca. Marek ciężko pracował, kolejka pozwalała mu odpocząć po trudach dnia. Puszczał te swoje pociągi, był szczęśliwy, a ja miałam święty spokój. Jednak w pewnym momencie to wymknęło się spod kontroli".

Czw. 1 lutego

"To miały być wakacje marzeń. Stały się dla nas jednak największym koszmarem"

"To miały być wakacje marzeń. Stały się dla nas jednak największym koszmarem"

"Czy ktoś z Was miał podobnie? My nastawiliśmy się na wakacje marzeń. Wszystko ogarnialiśmy samodzielnie, żeby trochę zaoszczędzić. Poza tym dzięki temu mogliśmy (jak nam się wydawało) wybrać ciekawsze miejsce wypadowe. Oczywiście bazowaliśmy głównie na zdjęciach, zamieszczonych w internecie. Oferta była nowa, więc nie znaleźliśmy opinii. Teraz już wiem, że opinie to podstawa. No ale już za późno. Mogę tylko uczyć się na błędach".

Czw. 1 lutego

"Jestem w związku kohabitacyjnym. Nigdy nie byłam tak szczęśliwa"

"Jestem w związku kohabitacyjnym. Nigdy nie byłam tak szczęśliwa"

"Stereotypy. Wciąż za nimi podążamy. Głównie po to, żeby zadowolić innych. Kiedyś myślałam, że sama też będę wtedy szczęśliwa. Więc słuchałam głosów rodziców i reszty rodziny i tańczyłam tak, jak mi zagrali. Wyszłam na tym jak Zabłocki na mydle, co zapędziło mnie w kozi róg. Ale w końcu wzięłam sprawy w swoje ręce. Zmieniłam w swoim życiu wszystko. Aktualnie jestem w związku kohabitacyjnym i nie pamiętam, czy kiedykolwiek byłam aż tak bardzo szczęśliwa. Chyba nie!"

Czw. 1 lutego

"Jestem biednym doktorantem. Nie stać mnie na mieszkanie, więc musiałam pójść do takiej pracy"

"Jestem biednym doktorantem. Nie stać mnie na mieszkanie, więc musiałam pójść do takiej pracy"

"Poszedłem na studia doktoranckie z myślą, że będę mógł się rozwijać i spełniać swoje marzenia. Myślałam, że w przyszłości zostanę w przyszłości profesorem i będę realizować się w Warszawie jako profesor. A jednak, w rzeczywistości obecnie jestem na pierwszym roku i nie stać mnie niestety na kompletnie na nic. Do akademika się nie dostałem, a gdzieś mieszkać musiałem. Niestety, muszę prosić o pomoc przez rodziców, bo stypendium doktoranckie starcza mi tylko na opłacenie wynajmu mieszkania".

Czw. 1 lutego

"Mąż mnie zdradzał, gdy byłam na wyjeździe. Powiedziałam mamie, a ona stanęła po jego stronie"

"Mąż mnie zdradzał, gdy byłam na wyjeździe. Powiedziałam mamie, a ona stanęła po jego stronie"

"Mój mąż okropnie się wobec mnie zachował. Ja myślałam, że on mnie kocha i szanuje, a on przez tyle lat mnie okłamywał. Nie spodziewałam się, że spotka mnie coś tak okropnego. Gdy byłam załamana i przeżywałam to, w jaki sposób zostałam potraktowana, najbliższa mi osoba dodatkowo mnie podłamała tym, w jaki sposób się do mnie zwróciła. Wszyscy zwrócili się przeciwko mnie w najtrudniejszym dla mnie momencie".

Czw. 1 lutego

"Mąż sprząta, gotuje i usypia dzieci. Teściowa uważa, że jest pod moim pantoflem"

"Mąż sprząta, gotuje i usypia dzieci. Teściowa uważa, że jest pod moim pantoflem"

"Krzysiek to dobry mąż. Świetnie się dogadujemy i jesteśmy ze sobą już od dziesięciu lat. Doczekaliśmy się dwóch wspaniałych, pięknych córeczek. Oboje pracujemy i mamy sprawiedliwy podział obowiązków domowych. Moja teściowa uważa, że to ogromny błąd. Jej zdaniem mąż jest pod pantoflem, bo gotuje, sprząta i usypia dzieci. Mamusia twierdzi, że to obowiązek kobiety, a nie mężczyzny". 

Czw. 1 lutego

"Gdy mąż wraca z pracy, najpierw wita się z psem, dopiero potem ze mną! Mam do niego żal. Doradźcie, co z tym zrobić..."

"Gdy mąż wraca z pracy, najpierw wita się z psem, dopiero potem ze mną! Mam do niego żal. Doradźcie, co z tym zrobić..."

"To już szczyt wszystkiego. Piotr codziennie po południu wraca z pracy i codziennie powtarza się ta sama sytuacja. Już w progu czule wita się z naszym psem, a mnie dostrzega dopiero po chwili. Ostatnio nie wytrzymałam i dosadnie zwróciłam mu uwagę... ale wtedy Piotr rozłożył ręce i zaczął mi wyjaśniać... Chyba śni, jeżeli myśli, że będę rywalizować z Ryśkiem o jego względy! Doradźcie mi coś, proszę, zanim to się skończy jeszcze większą aferą. Nie umiem biegać szybciej niż nasz Rysiek".

Czw. 1 lutego

"Mąż ma do mnie pretensje, że jem chipsy, kiedy on jest na diecie. Przecież ja nie mam nadwagi"

"Mąż ma do mnie pretensje, że jem chipsy, kiedy on jest na diecie. Przecież ja nie mam nadwagi"

"Ostatnio mój mąż stwierdził, że przejdzie na dietę. W zasadzie uważam, że to słuszna decyzja. Przez lata zebrało mu się wiele nadprogramowych kilogramów, ale nie chciałam go krytykować, bo zaraz by się obraził. W końcu sam to zauważył. Je głównie owoce i warzywa, pilnuje kalorii, nie je słodyczy, ani słonych przekąsek. Ostatnio jednak przeszedł sam siebie. Ma do mnie pretensje o to, że ja jem chipsy. Chyba trochę przesadza".

Czw. 1 lutego

„Synowe zrobiły sobie ze mnie darmową opiekunkę do dzieci. Mam dość przedszkola w moim domu”

„Synowe zrobiły sobie ze mnie darmową opiekunkę do dzieci. Mam dość przedszkola w moim domu”

„Przyznam szczerze, że chyba nic w życiu nie sprawiło mi takiej radości, jak informacja o tym, że niebawem zostanę babcią. Choć bardzo się cieszyłam, to wiedziałam też, że nowa rola wymaga poświęcenia i będę musiała dużo pomagać tak jak mnie pomagała zarówno moja mama, jak i teściowa. Nie podoba mi się jednak fakt, iż moje synowe zrobiły sobie ze mnie darmową opiekunkę do dzieci. Mam dość przedszkola w moim domu i chciałabym, żeby drugie babcie angażowały się tak samo, jak ja”.

Śr. 31 stycznia

"Zrobiłam sobie na obiad trzy schabowe, ale partner zabrał mi dwa z nich, mówiąc, że nie powinnam tyle..."

"Zrobiłam sobie na obiad trzy schabowe, ale partner zabrał mi dwa z nich, mówiąc, że nie powinnam tyle..."

"Po 10 latach małżeństwa mam coraz więcej wątpliwości... Byłam w ciąży dwa razy, mamy dwóch ancymonów z pierwszego rzutu, a potem jeszcze córkę. Młoda chodzi do przedszkola, starszaki już do podstawówki. Przy całej trójce jest tyle zajęć, że w ciągu dnia piję tylko zimną kawę i staram się wszystko ogarnąć. Moje potrzeby są na końcu. Rzadko gotuję, ale jeśli już, to tak, żeby zaspokoić głód i nic nie zmarnować. Ale mąż zgarnia mi z talerza..."

Śr. 31 stycznia

"Umierająca kuzynka poprosiła mnie o nietypową przysługę w dniu mojego ślubu. Jestem rozdarta"

"Umierająca kuzynka poprosiła mnie o nietypową przysługę w dniu mojego ślubu. Jestem rozdarta"

"Mam kuzynkę, z którą nigdy nie miałam zżytych relacji. Dorastałyśmy w innych krajach, rzadko się widujemy i łączą nas tylko geny. Oczywiście, kiedy się dowiedziałam, że walczy ze śmiertelną chorobą, to życzyłam jej powrotu do zdrowia, nawet pomogłabym jej w leczeniu, czy rehabilitacji. Jednak ona poprosiła mnie o przysługę, która miałaby zostać zrealizowana na moim ślubie w kościele. Czuję ogromną niechęć, a z drugiej strony wiem, że jej czas się kończy. Co mam zrobić?"

Śr. 31 stycznia