Reklama
 

prawdziwa historia

"Zięć nie chciał mnie zawieźć na cmentarz we Wszystkich Świętych, bo 'nie jest moim szoferem'"

"Zięć nie chciał mnie zawieźć na cmentarz we Wszystkich Świętych, bo 'nie jest moim szoferem'"

"Od kiedy moja córka związała się z Damianem, zaczęłam czuć, że pamiętają o mnie tylko wtedy, kiedy mnie potrzebują. Poświęciłam dla nich tyle czasu, serca, pieniędzy, a kiedy raz poprosiłam o coś dla siebie, dostałam zimną odmowę. Moja prośba była prosta – chciałam, żeby zięciunio zawiózł mnie na cmentarz. Ale Damian wyraźnie pokazał, że to dla niego za dużo. Jego słowa wprawiły mnie w osłupienie".

Pt. 1 listopada

"Synowa coraz bardziej mnie drażni. Tak apodyktycznej kobiety jeszcze nie poznałam"

"Synowa coraz bardziej mnie drażni. Tak apodyktycznej kobiety jeszcze nie poznałam"

"Na początku wszystko układało się naprawdę dobrze. Mój syn poznał sympatyczną, inteligentną kobietę. Jako matka chciałam dla niego tego, co najlepsze, więc z otwartymi ramionami przyjęłam ją do naszej rodziny. Starałam się być serdeczna, pomocna, a przede wszystkim dawać im swobodę. Jednak z biegiem czasu zaczęłam dostrzegać, że między nami narasta pewna trudność, a jej zachowania coraz bardziej mnie drażnią. Żyję trochę na tym świecie, ale tak apodyktycznej kobiety jeszcze nie poznałam".

Czw. 31 października

"Żona zaczęła pracę w warzywniaku, gdzie prawie każdy facet ją podrywa. Boję się, że znajdzie sobie kogoś na boku"

"Żona zaczęła pracę w warzywniaku, gdzie prawie każdy facet ją podrywa. Boję się, że znajdzie sobie kogoś na boku"

"Moja żona w wieku pięćdziesięciu lat postanowiła, że czas wrócić do aktywności zawodowej. Wszystko zaczęło się od propozycji pracy w osiedlowym warzywniaku, którą przyjęła, bo, jak twierdziła, miała za dużo czasu, a praca jej się przyda. Jako kochający mąż wspierałem ten pomysł – dopóki nie zauważyłem, że tam prawie każdy facet ją podrywa."

Śr. 30 października

"Ledwo wyszłam ze szpitala a tu szok: nie wiem, czy mogę zapalić świeczkę na grobie chrześniaka"

"Ledwo wyszłam ze szpitala a tu szok: nie wiem, czy mogę zapalić świeczkę na grobie chrześniaka"

"Po kilku miesiącach walki o życie w szpitalu i ciężkiej rehabilitacji, ledwo stanęłam na nogi po udarze. Byłam szczęśliwa, że żyję, że dostałam drugą szansę, ale mój powrót do normalności zepsuła tragiczna wiadomość. Mój chrześniak Kuba zginął w wypadku, kiedy ja walczyłam o własne zdrowie. Kiedy poszłam na cmentarz, żeby pożegnać się z nim, przeżyłam szok. Jego grób wyglądał zupełnie inaczej, niż się spodziewałam. Pytanie, czy w ogóle powinnam zapalić mu świeczkę, zabolało bardziej niż cokolwiek, przez co przeszłam w szpitalu".

Śr. 30 października

"Moja cmentarna stylówka przygotowana. Pokażę Kryśce, kto tu naprawdę ma styl"

"Moja cmentarna stylówka przygotowana. Pokażę Kryśce, kto tu naprawdę ma styl"

"Wiem, że Wszystkich Świętych to czas zadumy, ale nie oszukujmy się – tego dnia ludzie oceniają nie tylko groby, ale i to, kto jak wygląda. Co roku spotykam tam rodzinę i znajomych, a wszyscy patrzą, komentują, plotkują. W tym roku postanowiłam zrobić wszystko, żeby dobrze się zaprezentować, szczególnie przed moją kuzynką Kryśką, z którą od lat mam cichą rywalizację. Mam nowy płaszcz, kozaki, a do tego eleganckie wiązanki i znicze. Już sobie wyobrażam, jak wygląda jej mina".

Śr. 30 października

"Mój brat załatwia Wszystkich Świętych 'na krzywy ryj'. Nie mam już do niego cierpliwości"

"Mój brat załatwia Wszystkich Świętych 'na krzywy ryj'. Nie mam już do niego cierpliwości"

"Wszystkich Świętych to czas, kiedy trzeba zadbać o groby bliskich, żeby wyglądały porządnie. W tym roku to znowu ja nie tylko uprzątnęłam rodzinny grobowiec, ale i wydałam masę pieniędzy na znicze i wiązanki. Za to mój brat już się do tego nie dołożył, a o porządki nawet nie zapytał. Ma zamiar pójść ze mną na cmentarz z pustymi rękami, licząc, że cała robota i koszty spadną na mnie. Mam tego po dziurki w nosie, bo to bynajmniej nie pierwszy raz".

Śr. 30 października

"Do ślubu w fioletowym garniturze 'jak Beckham'. Mój narzeczony ma gust"

"Do ślubu w fioletowym garniturze 'jak Beckham'. Mój narzeczony ma gust"

"Nasz ślub już za kilka tygodni, a Tomek wymyślił sobie, że zamiast klasycznego, eleganckiego garnituru wybierze fiolet. Nie jest to zwykły odcień – on postanowił pójść w ślady Davida Beckhama i założyć intensywnie śliwkowy garnitur. Próbuję mu tłumaczyć, że moda od tamtych czasów się zmieniła, ale na razie wszystkie moje próby spełzają na niczym".

Śr. 30 października

"Wolę tanie wakacje niż tłok na cmentarzu. Mama robi mi focha"

"Wolę tanie wakacje niż tłok na cmentarzu. Mama robi mi focha"

"Dla większości mojej rodziny 1 listopada to czas obowiązkowego stania w korkach do cmentarza i dźwigania zniczy. Dla mnie – idealna okazja na wakacje, bo ceny wyjazdów spadają, a hotele pustoszeją. Rodzina nie rozumie mojego podejścia i traktuje mnie jak wyrodną córkę, a ja po prostu większy sens w zaoszczędzeniu paru groszy niż w przepychankach przy wejściu na cmentarz".

Wt. 29 października

"Nie dla fantastyki, tak dla nauki - zamiast Halloween córka pójdzie na Bal Świętych"

"Nie dla fantastyki, tak dla nauki - zamiast Halloween córka pójdzie na Bal Świętych"

"Moja trzynastoletnia córka Sylwia miała plany na Halloween — przebierańce, cukierki, koleżanki. Ale ja zdecydowałam, że zamiast tego pójdzie na Bal Wszystkich Świętych, bo przynajmniej to ma jakiś sens edukacyjny. Dla niej to była prawdziwa katastrofa, a dla mnie jedyna słuszna decyzja".

Wt. 29 października

"Cieszyłem się, że żona znowu super wygląda. Niestety teraz mi każe się wziąć za siebie"

"Cieszyłem się, że żona znowu super wygląda. Niestety teraz mi każe się wziąć za siebie"

"Żona już jakiś czas temu robiła się atrakcyjna, znowu jest super laską. Bardzo mi się podoba. Ale niestety, teraz wymaga ode mnie, żebym poprawił swój wygląd. Ani mi się śni".

Wt. 29 października

"Dla syna jestem tylko gosposią.  Zapomniał nawet o moich urodzinach"

"Dla syna jestem tylko gosposią. Zapomniał nawet o moich urodzinach"

"Od dawna czuję, że jestem na marginesie życia moich dzieci, ale nigdy nie myślałam, że aż tak. Niedawno skończyłam 70 lat i liczyłam na to, że ktoś będzie o mnie pamiętał. Kupiłam sobie kawałek ciasta, zrobiłam herbatę i czekałam, ale zamiast życzeń była tylko cisza. Syn, z którym mieszkam, wrócił z pracy, minął mnie w korytarzu i poszedł prosto do siebie, a córka nawet nie zadzwoniła".

Wt. 29 października

"Czekam osiem lat, aż chłopak mojej córki się oświadczy. A ona traci swoje najlepsze lata"

"Czekam osiem lat, aż chłopak mojej córki się oświadczy. A ona traci swoje najlepsze lata"

"Magda i Sebastian są razem od ośmiu lat, żyją sobie spokojnie, mieszkają razem, ale niestety na tym się kończy. Ani ślubu, ani dzieci. Córka ma już 31 lat, czas leci, a Sebastian ciągle nie wygląda, jakby miał się w końcu oświadczyć. Najgorsze jest to, że on nie tylko nie planuje pierścionka, ale ma też zupełnie inne podejście do tematu ślubu niż Magda. Zastanawiam się, czy ona w ogóle ma z nim jakąkolwiek przyszłość".

Pon. 28 października

"Syn zostawił nam swoją córkę pod opieką. I wyjechał do Niemiec"

"Syn zostawił nam swoją córkę pod opieką. I wyjechał do Niemiec"

"Tomek obiecał, że 'to tylko chwilowe' i że jego córka Julka będzie u nas tylko na jakiś czas, dopóki nie ustabilizuje swojej sytuacji. Potem wyjechał do Niemiec 'za pracą', a my zostaliśmy z wnuczką na głowie. Minęło pół roku, Julka nie zmierza wracać do siebie, a my ledwo sobie z nią radzimy. Ciągle robi, co chce, a nasze życie powoli zamienia się w koszmar".

Pon. 28 października

"Sąsiad zapomniał o ojcu, ale po spadek zjawił się pierwszy. A tu: niespodzianka"

"Sąsiad zapomniał o ojcu, ale po spadek zjawił się pierwszy. A tu: niespodzianka"

"Jestem Robert, mieszkam w niewielkiej wsi, gdzie życie toczy się spokojnie, a sąsiedzi trzymają się razem. Mój sąsiad, pan Stefan, był samotnym starszym człowiekiem, który kiedyś miał bliskich, ale syn wyjechał do miasta i właściwie zapomniał o ojcu. Kiedy pan Stefan zaczął potrzebować pomocy, byłem obok i w końcu zamieszkał u mnie. Kiedy odszedł, syn nagle się zjawił, licząc na spadek. Ale na odczytaniu testamentu spotkała go niemała niespodzianka".

Pon. 28 października