Reklama
 

prawdziwe historie

"W Sylwestra chcę oglądać filmy w piżamie. Mąż za to woli iść na imprezę. Spędzimy tę noc osobno!"

"W Sylwestra chcę oglądać filmy w piżamie. Mąż za to woli iść na imprezę. Spędzimy tę noc osobno!"

Sylwester to dla mnie głupota. Fajerwerki, imprezy, szampan. Po co to komu? Przecież pobawić się w gronie znajomych może w każdą noc. Nie widzę potrzeby, aby robić z tego wielkie halo. Mąż sądzi jednak inaczej, dlatego w tym roku spędzimy wieczór osobno! Niech idzie na imprezę, a ja obejrzę dobry film. 

Śr. 28 grudnia

"Mąż wolał wydać pieniądze na prezent dla swojej matki. Ja dostałam od niego starą książkę i czekoladki"

"Mąż wolał wydać pieniądze na prezent dla swojej matki. Ja dostałam od niego starą książkę i czekoladki"

Święta to już jedynie wspomnienie, jak się jednak okazuje - nie zawsze miłe. Niektórzy czytelnicy podzielili się swoimi historiami, które wydarzyły się podczas świąt Bożego Narodzenia. Jedna z nich dotyczy prezentów - bardzo drażliwy temat. W końcu nie o to chodzi podczas świąt, a jednak wciąż się liczy na drobiazg pod choinką. Czy nietrafiony upominek powinien być jednak powodem do smutku, a nawet kłótni w małżeństwie?

Wt. 27 grudnia

"Nowa żona dziadka śmieje się z >nowego drąga< mojej mamy. Czyli święta po polsku w rodzinie patchworkowej"

"Nowa żona dziadka śmieje się z >nowego drąga< mojej mamy. Czyli święta po polsku w rodzinie patchworkowej"

"Żyję w rodzinie patchworkowej. W dzisiejszych czasach to niby nic takiego, ale to nie jest prawda, bo wiążę się to z masą problemów. A jeszcze trudniej jest podczas świąt Bożego Narodzenia, gdzie teoretycznie wszyscy powinniśmy być dla siebie mili. Moi rodzice mają nowych partnerów, ale żeby było ciekawej, także mój dziadek na stare lata znalazł sobie nową żonę. To właśnie ona nie akceptuje nowego chłopaka mojej mamy. Nie uwierzycie, jak go ostatnio nazwała!" Publikujemy list naszej czytelniczki.

Wt. 27 grudnia

"Chcę się pozbyć dzieci na Sylwestra, żeby się bawić. Mąż się na mnie za to obraził"

"Chcę się pozbyć dzieci na Sylwestra, żeby się bawić. Mąż się na mnie za to obraził"

"Od 10 lat nie spędziliśmy z mężem Sylwestra bez dzieci. Na początku były za małe, żeby gdzieś je w ten wieczór odsyłać, a później mój mąż stanowczo protestował, gdy ja próbowałam mu sugerować takie rozwiązanie. On twierdzi, że z dziećmi powinno się spędzać wszystkie ważne chwile w naszym życiu, w wejście w Nowy Rok jest właśnie takim momentem. A ja choć przez jedną noc w roku chciałabym nie być mamą na pełen etat. Móc pić, bawić się i nie myśleć o tym, że muszę dbać o kogoś innego, poza sobą. Mąż nie potrafi mnie zrozumieć, a nawet się na mnie obraził".

Wt. 27 grudnia

"Zjadłem bigos teściowej i od trzech dniach boli mnie brzuch. Ta flądra chciała mnie otruć"

"Zjadłem bigos teściowej i od trzech dniach boli mnie brzuch. Ta flądra chciała mnie otruć"

Ta kobieta nigdy mnie nie lubiła i zawsze się kłóciliśmy, ale teraz przeszła samą siebie. Specjalnie przygotowała dla mnie bigos. Od trzech dni non stop wymiotuję. Celowo chciała mnie otruć, flądra jedna.

Wt. 27 grudnia

"Przez macierzyństwo zatraciłam siebie. Bardzo żałuję, że urodziłam..."

"Przez macierzyństwo zatraciłam siebie. Bardzo żałuję, że urodziłam..."

Posiadanie dzieci nie zawsze było moim marzeniem. Przekonałam się jednak do tego, bo przecież wszystkie koleżanki wokół zachodziły w ciąże. Mężowi również zależało na posiadaniu dużej rodziny. Teraz bardzo żałuję, że się nagięłam. Przez macierzyństwo zatraciłam siebie i nie radzę sobie w codziennym życiu. 

Wt. 27 grudnia

"Teściowa skrytykowała każdą potrawę, którą przygotowałam na święta. To miały być te miłe święta?"

"Teściowa skrytykowała każdą potrawę, którą przygotowałam na święta. To miały być te miłe święta?"

Święta, święta i po świętach. Czas spotkań z bliskimi dobiega końca. Okazuje się, że jednak nie zawsze jest tylko miło i kolorowo, jak na Instagramowych zdjęciach. Często przy rodzinnym stole padają niemiłe słowa i komentarze oraz krytyka. Czy tak powinno być? Absolutnie nie. Nasza czytelniczka chciała podzielić się swoją historią, bo jak twierdzi, wiele ostatnio gorzkich słów przeczytała w stronę synowych - młodych kobiet i młodych stażem żon, które wielu rzeczy dopiero się uczą. Podkreśliła jednak, że nie tylko młode pokolenie ma wady.

Pon. 26 grudnia

"Mój mąż to leń. Nie wynosi po sobie nawet naczyń do kuchni. Ciągle tylko leży na kanapie"

"Mój mąż to leń. Nie wynosi po sobie nawet naczyń do kuchni. Ciągle tylko leży na kanapie"

Od lat tylko pranie, sprzątanie, gotowanie... A to wszystko na zmianę z pracą i opieką nad dziećmi. Każdy mój dzień jest tak samo męczący. Nieważne, czy jestem chora. To nikogo nie interesuje. Przecież samo się nie zrobi. A mój mąż w ogóle nie angażuje się w prowadzenie domu. Uważa, że to zadanie dla bab. Jak przychodzi po pracy, to od razu kładzie się na kanapie i nic go nie interesuje, tylko ulubiony serial albo gry. 

Pon. 26 grudnia

"Zdradziła mnie już tyle razy, a ja wciąż jej wybaczam. Godzę się na jej układy z innymi"

"Zdradziła mnie już tyle razy, a ja wciąż jej wybaczam. Godzę się na jej układy z innymi"

"Poznaliśmy się jeszcze w przedszkolu. Można by powiedzieć, że to była przyjaźń od piaskownicy. Byliśmy nierozłączni. W szkole siedzieliśmy w jednej ławce, a po lekcjach i tak spędzaliśmy czas razem, w swoich domach. W końcu zdałem sobie sprawę z tego, że ją kocham. Kiedy jej to wyznałem i odkryłem, że ona nie pozostaje mi dłużna, byłem najszczęśliwszy na świecie. Wzięliśmy ślub, urodziły się nasze córki. A później zaczęła mnie zdradzać, a ja wciąż jej wybaczałem. Trzy miesiące temu odkryłem, że znów ma kogoś, a jednak wraca do domu i śpi ze mną w jednym łóżku. Koledzy mówią, że jestem łosiem, ale ja chyba zawsze i wszystko jej wybaczę. Miłość nie wybiera".

Nd. 25 grudnia

"Moja ciężarna żona nic nie robi w domu. Wykręca się tym, że źle się czuje, a ja muszę jej usługiwać"

"Moja ciężarna żona nic nie robi w domu. Wykręca się tym, że źle się czuje, a ja muszę jej usługiwać"

Ciąża Majki była zaplanowana. Bardzo się cieszyłem, kiedy dowiedziałem się o tym, że będziemy mieli dziecko. Upragnione, wyczekane. To był jeden z najlepszych dni w moim życiu. Nie sądziłem jednak, że ciężarna żona zrobi ze mnie po prostu niewolnika. To grube przegięcie. Nie rozumiem, o co tutaj chodzi. Ona uważa, że powinienem jej usługiwać. Sama nie kiwnie nawet palcem. Całymi dniami ogląda seriale, nie pracuje, nie sprząta, nie gotuje... POMOCY! 

Nd. 25 grudnia

"Żona przestała o siebie dbać. Ciągle chodzi w dresie i już się nie maluje. To mi przeszkadza"

"Żona przestała o siebie dbać. Ciągle chodzi w dresie i już się nie maluje. To mi przeszkadza"

Kiedyś moja żona była piękną kobietą. Wszyscy koledzy mi zazdrościli. Bardzo o siebie dbała, nosiła buty na wysokim obcasie, obcisłe sukienki, zawsze miała piękną fryzurę i idealny makijaż. Cóż... Wszystko zmieniło się po narodzinach dziecka. Teraz cały czas chodzi w rozciągniętym dresie, a make-up nosi od święta. W ogóle mi się nie podoba! To naprawdę mi przeszkadza. 

Sob. 24 grudnia

"Zjem kolację wigilijną z bezdomnym. Zaprosiłam go, bo nie chcę być sama w ten wieczór"

"Zjem kolację wigilijną z bezdomnym. Zaprosiłam go, bo nie chcę być sama w ten wieczór"

"Święta Bożego Narodzenia to dla mnie trudne przeżycie w tym roku. Przed Wielkanocą zmarł mój mąż, z którym spędziłam ponad 40 lat mojego życia. Nie mieliśmy dzieci, a zresztą rodziny nie utrzymywaliśmy bliskich kontaktów. Miałam więc wybór: albo spędzić Wigilię samotnie, albo kogoś do siebie zaprosić. Padło na bezdomnego, który już od kilku lat przesiaduje pod naszym blokiem. Znam go z widzenia. Czasami podawałam mu coś do jedzenia i zamienialiśmy ze sobą kilka słów. Tym razem jednak, zamiast życzyć mu tylko "Wesołych Świąt" postanowiłam, że spędzę je z nim. Zgodził się bez zastanowienia".

Sob. 24 grudnia

"Moja teściowa wszystkich terroryzuje. Na samą myśl o wspólnych świętach cała rodzina trzęsie się ze strachu"

"Moja teściowa wszystkich terroryzuje. Na samą myśl o wspólnych świętach cała rodzina trzęsie się ze strachu"

Moja teściowa to prawdziwa żyła. Nie dość, że jest skąpa, stara i zakonserwowana, to jeszcze na dodatek terroryzuje całą rodzinę i wszyscy się jej panicznie boją. Już niedługo zobaczymy się na święta, a ja już ze strachu robię w gacie.

Pt. 23 grudnia

"Nigdy nie wiedziałem, co kupić na święta. Teraz ciągle kupuję każdemu to samo i wszyscy jesteśmy zadowoleni"

"Nigdy nie wiedziałem, co kupić na święta. Teraz ciągle kupuję każdemu to samo i wszyscy jesteśmy zadowoleni"

Zawsze miałem problem, gdy trzeba było kupić komuś prezent. Wiadomo, że każdemu co innego się podoba i trudno sprostać wymaganiom wszystkich ludzi. Ostatnio wreszcie znalazłam taki prezent, z którego każdy jest szczęśliwy.

Pt. 23 grudnia