prawdziwa historia
"Syn chce, żebym spłacała jego mieszkanie, zamiast latać na wakacje. Nam też coś się od życia należy!"
"Przez całe lata nigdzie z mężem nie wyjeżdżaliśmy, bo albo były pilniejsze wydatki, albo czasu brakowało... Teraz emerytura za pasem, postanowiliśmy zadbać o siebie. Za odłożone oszczędności wybraliśmy się na zagraniczne wczasy. W końcu należy nam się coś od życia! Tak mi się spodobało, że już zarezerwowałam tygodniowe wakacje na ten sezon. Pochwaliłam się synowi, a on się obraził! Nie mogłam tego zrozumieć... Zamiast się cieszyć razem z nami, ten ma focha! Ale w końcu wypomniał mi powód..."
Pon. 8 stycznia
Czytelniczka opisuje, jak po pół roku związku odkryła tajemnicę partnera związaną z jego byłą dziewczyną w ciąży
"Spotykamy się od 6 miesięcy. Poznaliśmy się w klubie, gdzie on topił smutki po rozstaniu z poprzednią partnerką. Teoretycznie nie szukał nikogo na stałe. Od razu mi powiedział, że w grę wchodzi tylko krótka przygoda. Ale ja też nie chciałam się bardzo przywiązywać. Jednak po miesiącu okazało się, że jednak świetnie do siebie pasujemy i razem zamieszkaliśmy. No i było super. Aż do momentu, gdy odkryłam jego tajemnicę. Jak mógł wywinąć mi taki numer? Teraz się zdziwi!"
Pon. 8 stycznia
"Roczna córka ucieka przed teściową. Mamusia ma pretensje do mnie, a chyba powinna do siebie"
"Moja teściowa nie jest typową babcią. Mało interesuje się naszym dzieckiem, za to ma spore wymagania. Oczekuje, że dziecko będzie za nią biegało i ciągle się do niej przytulało. A jest zupełnie odwrotnie. Nasza roczna córeczka przed nią ucieka! Nic w tym dziwnego - co dajesz, to dostajesz".
Pon. 8 stycznia
Czytelniczka opisuje, jak planuje zemstę na mężu, którego przyłapała na zdradzie z kochanką
"Mąż się nieźle zdziwi. Naprawdę sądził, że puszczę jego zdradę w niepamięć? Nic z tych rzeczy! To wtedy obudziła się we mnie żądza zemsty. Postanowiłam, że sprawię, aby czuł się tak samo źle jak ja, kiedy weszłam do domu i zastałam go w łóżku z kochanką. Mógł się dobrze zastanowić, zanim przyprowadził ją do naszego domu".
Pon. 8 stycznia
Czytelniczka opisuje wizytę duszpasterską: ksiądz nie przyjął przygotowanych 100 zł od rodziny przed ślubem córki
"Kilka dni temu miała miejsce w moim domu wizyta duszpasterska. Nie jesteśmy jakoś ultra mocno wierzącą rodziną, ale z drugiej strony, zawsze wychodziliśmy z założenia, że lepiej wierzyć, niż nie wierzyć. Czasem nawet księdza po kolędzie nie przyjmowaliśmy, ale w tym roku przyjęliśmy, bo jednak córka w tym roku za mąż wychodzi, będzie ślub i tak dalej, więc pomyśleliśmy, że trzeba będzie. Mój mąż był trochę niechętny, bo zawsze krytykował tych wszystkich księży za to, że tylko pieniądze się dla nich liczy, jeszcze bardziej w tych takich małych miejscowościach, jak nasza. A jednak tym razem zostaliśmy miło zaskoczeni".
Pon. 8 stycznia
Czytelniczka opisuje baby shower siostry influencerki, która do zaproszenia dołączyła cennik
"Moja siostra organizuje "baby shower". "baby shower" to taka impreza z okazji tego, że na świat niebawem przyjdzie dzidziuś. Nie spodziewałam się jednak, że wraz z zaproszeniem dostanę coś jeszcze - cenę uczestnictwa w zabawie. To było dla mnie naprawdę zaskakujące, bo nie mogłam w to uwierzyć, że moja siostra jest zdolna do czegoś takiego. Ale wstyd".
Pon. 8 stycznia
"Dziewczyna mojego syna jest nieochrzczona. Jak wybić mu z głowy ten niedorzeczny związek?"
"Marek się zakochał. Niestety serce nie sługa. Na razie widzi wszystko przez różowe okulary, dlatego postanowiłam wkroczyć. Problem w tym, że Magda absolutnie do niego nie pasuje. Nie wspomnę nawet o tym, że nie chodzi do kościoła. Ludzie, ona nawet nie jest ochrzczona. Jaki związek mogą zbudować w grzechu? To nie ma przyszłości. Szkoda, żeby zabierała mu parę lat na nic..."
Nd. 7 stycznia
"Żona Helena mimo 62 lat nie brzydnie i faceci ciągle ją podrywają. Już nie nadążam z ich odganianiem"
"Mam piękną żonę która, pomimo że ma już 62 lata, to wciąż wzbudza wśród mężczyzn zachwyt. Zwłaszcza młodszych. Nie dziwi mnie to w ogóle, ale męczy, jak nie wiem co. Gdziekolwiek pójdziemy, to zawsze musi znaleźć się jakiś adorator, a że żona z natury jest miła i kulturalna, to muszę przejmować rolę odganiacza. Ja jestem od niej o 5 lat starszy i żeby nie być w tyle, to wciąż muszę trenować sporty, dobrze się ubierać i generalnie dbać o siebie. Może to się komuś wydawać śmieszne, ale mam już dość ciągłego stania na straży. Nie wiem już, jak sobie z tym radzić".
Nd. 7 stycznia
"Nie lubię dzieci mojego partnera. Czy nasz związek ma sens?"
"Kiedy poznałam mojego obecnego faceta, wiedziałam, że to ten jedyny. Dopóki nie poznałam jego dzieci. Toż to istny koszmar! Nie potrafię ich polubić, a co dopiero pokochać. Ale to przecież jego dzieci… Czy ten związek ma w ogóle sens?"
Nd. 7 stycznia
"Wszyscy wytykają mnie palcami z powodu młodszej dziewczyny. Ale to ja śmieję im się w twarz. Miłość to miłość"
"Zawsze byłem zdania, że miłość nie ma daty ważności i namiętnie zakochać się można w każdym wieku i nawet dziadki mogą kochać nastolatki. Ja sam zakochałem się w kobiecie wiele lat młodszej i wiecie co? Jest bo sko. A oni niech zazdroszczą, bo mają czego. A oni niech się śmieją, bo tylko to im pozostało".
Nd. 7 stycznia
"Na sylwestrze omal zdradziłam Norberta z Jackiem. Niestety on udaje, że do niczego nie doszło!"
"Z Jackiem i Kingą przyjaźnimy się już od dwóch lat. W tym roku spędzaliśmy razem sylwestra, no i trochę zaszaleliśmy. Na Jacka miałam ochotę już od dłuższego czasu, bo strasznie mnie do niego ciągnie, tym bardziej że między mną a moim Norbertem już od dawna nie ma chemii. Gdy Norbert i Kinga poszli spać, w końcu do czegoś między nami doszło. Prawie, bo Jacek przerwał w najlepszym momencie. Niestety po wszystkim on traktuje mnie jak powietrze, czym bardzo mnie rani, bo ja go pragnę. Jak mam dać mu do zrozumienia, że jestem chętna i otwarta na romans?!"
Nd. 7 stycznia
Czytelnik opisuje, jak po latach gnębienia w gimnazjum pokazał się kolegom na zjeździe absolwentów
"Tak się złożyło, że w szkole gimnazjalnej rówieśnicy bardzo mi dokuczali. Byłem nieśmiałym nastolatkiem, a w zasadzie jeszcze dzieckiem ze strasznym trądzikiem. Inne dzieci przezywały mnie i krytykowały, a ja nic nie mogłem zrobić, bo byłem słaby. Po ponad 10 latach wszystko się zmieniło i to ja im pokazałem na zjeździe absolwentów".
Nd. 7 stycznia
"Zobaczyłam mojego męża w objęciach innej na Insta. Wkręcił mi, że ma brata bliźniaka"
"Z nudów przewijałam już chyba czwartą godzinę insta i nagle zobaczyłam coś, co mnie kompletnie zszokowało. Laska wyglądała jak milion dolców, w zwiewnym pareo biegła wprost w ramiona faceta. Problem w tym, że to był mój mąż. Przecierałam oczy ze zdumienia. Patrzę na datę i nerwowo wyliczam, że Łukasz właśnie wtedy był na delegacji. Oj ja już się z nim rozmówię! Jego tłumaczenie było szokujące!"
Sob. 6 stycznia
Absolwentka psychologii opisuje swój sposób na darmowe posiłki w restauracjach, gdy brakuje jej pieniędzy
"Lubię dobrze zjeść, ale ostatnio krucho u mnie z pieniędzmi. Wpadłam więc na genialny pomysł, jak się najeść do syta, nie wydając przy tym ani złotówki! Koleżanki mi zazdrościły, że codziennie jadam w drogich restauracjach. W życiu nie zgadniecie, co wymyśliłam!"
Sob. 6 stycznia
"Teściowa marzyła o wnuczce, więc kupuje lalki Adasiowi. Mój synek nie chce jej już nawet odwiedzać"
"Właśnie wróciłam od teściowej z kompletnie zapłakanym synkiem. Babcia znowu dała mu lalkę Barbie zamiast wymarzonego autka na urodziny. Ona właśnie jest taka złośliwa. Obarcza winą wszystkich za to, że nie mamy córeczki! Bo ona chciała mieć wnuczkę! A co to płeć dziecka można sobie zaprogramować? Ośmiesza się tylko swoją głupotą! Ale co ja mam zrobić. Adaś mówi, że więcej do babci nie pójdzie, a mój mąż bezradnie rozkłada ręce. Mam już tego wszystkiego dość. Jak przekonać teściową, że krzywdzi Adasia taką postawą i, że powinna kochać wnuka bezgranicznie?"
Sob. 6 stycznia
"Nazmyślałam w CV i dostałam pracę w prestiżowej firmie. Warto było szaleć tak!"
"Zawsze chciałam być dyrektorką prestiżowej firmy i sprawować funkcje kierownicze. Niestety, jak to w życiu było, nie miałam doświadczenia. Skończyłam, co prawda studia - kierunek prawno-biznesowy, ale nigdy nie miałam głowy do nauki i zawsze na świadectwie same trójki. Na szczęście udało mi znaleźć pracę wymarzoną. Jak to zrobiłam? A no nazmyślałam w CV i wszyscy się nabrali".
Sob. 6 stycznia