Reklama
 

prawdziwa historia

"Bratowa urodziła... Padłam, gdy zamiast zaproszenia dostałam listę zasad obowiązujących podczas odwiedzin"

"Bratowa urodziła... Padłam, gdy zamiast zaproszenia dostałam listę zasad obowiązujących podczas odwiedzin"

"Na początku miesiąca brat zadzwonił ze wspaniałą nowiną, że urodziło mu się dziecko! Oboje z bratową chcieli tego dziecka najbardziej na świecie... Ona dwa tygodnie temu wróciła z noworodkiem do domu. Powoli zaczęłam myśleć o króciutkiej wizycie, żeby im pogratulować i poznać nowego członka rodziny... ale wtedy brat, zamiast mnie zaprosić, przysłał listę zasad, z którymi powinnam się zapoznać przed wizytą! Nie do wiary..."

Czw. 14 września

"Moja matka umiera, a mi jest to obojętne. Nic do niej nie czuję, poza urazą i żalem"

"Moja matka umiera, a mi jest to obojętne. Nic do niej nie czuję, poza urazą i żalem"

"Nigdy nie miałam dobrych relacji z moją matką. Ta kobieta traktowała mnie okrutnie. Niedawno do mnie zadzwoniła. Po latach oznajmiła mi, że umiera i oczekuje wsparcia. Zaczęłam się śmiać w głos. Co mnie to interesuje? Nie czuję do niej nic więcej, poza odrazą". 

Czw. 14 września

"Żona zostawiła mnie z synem na weekend. Matka powinna być przy dziecku non stop"

"Żona zostawiła mnie z synem na weekend. Matka powinna być przy dziecku non stop"

"Jacuś ma 5 lat. To nasze jedyne dziecko i raczej tak zostanie. Koszta utrzymania dziecka są duże, a zarobki w ostatnich latach nie zwiększyły się znacznie. Oboje z żoną pracujemy. Jacek w tym czasie jest w przedszkolu. Żona kończy wcześniej, więc odbiera małego i do wieczora spędzają czas razem. Ja wracam późno, bo często biorę nadgodziny. Nic dziwnego, że syn przywiązany jest bardziej do matki, niż do mnie. A ona odwaliła taki numer! Pewnego dnia po prostu powiedziała mi, że wyjeżdża z koleżankami na weekend i ja zajmę się w tym czasie dzieckiem. Nie zapytała, czy może, po prostu sama zadecydowała. Jacuś płakał za nią przez dwa dni. Przecież matka powinna być przy dziecku non stop. A ona naraziła i syna i mnie na prawdziwą traumę".

Czw. 14 września

"Cieszę się, że rodzina oddała mnie do domu opieki. To naprawdę wspaniałe miejsce"

"Cieszę się, że rodzina oddała mnie do domu opieki. To naprawdę wspaniałe miejsce"

"Wiele osób narzeka na domy opieki i w ostrych słowach krytykuje te miejsca. Ja jednak uważam, że tak jak każdy człowiek jest inny, tak poszczególne domy seniora również bardzo się od siebie różnią. Ja jestem bardzo zadowolona z domu opieki, w którym jestem. To tutaj zrozumiałam, że życie po 80. może być szczęśliwe".

Czw. 14 września

"Ja poszedłem do domu opieki, a dzieci wywinęły mi taki numer... Szukam sił, żeby im wybaczyć"

"Ja poszedłem do domu opieki, a dzieci wywinęły mi taki numer... Szukam sił, żeby im wybaczyć"

"Zawsze żyłem w zgodzie z innymi, a rodzina była moim największym skarbem. Przez te wszystkie lata konflikty załatwiałem od ręki. Tym razem jednak dzieci złamały mi serce. Nie chcę odchodzić zwaśniony z najbliższymi, ale nie potrafię zapomnieć. Własne dzieci zgotowały mi taki los".

Śr. 13 września

"Jak powiedzieć to mojej dziewczynie? Mam wrażenie, że ona nie jest tego świadoma..."

"Jak powiedzieć to mojej dziewczynie? Mam wrażenie, że ona nie jest tego świadoma..."

„Mam pewien kłopot. Dla jednych to może być błahostka, a dla mnie to jest bardzo poważne i szczerze mówiąc, dość mocno utrudnia mi życie. Kocham moją dziewczynę, ale jedna rzecz bardzo mi przeszkadza. Nie chcę jej sprawić przykrości, ale mam wrażenie, że muszę jej o tym powiedzieć, bo ona nie jest tego świadoma. Chyba lepiej, żebym to zrobił ja, niż ktoś obcy? Podpowiedzcie, jak to zrobić taktownie...”

Śr. 13 września

"Córka dostała zaproszenie od koleżanki, a ja zdębiałam... To ma być powód do świętowania?!"

"Córka dostała zaproszenie od koleżanki, a ja zdębiałam... To ma być powód do świętowania?!"

"Moja córka dostała wczoraj zaproszenie na kameralną imprezę do koleżanki. Dodam, to ma być małe przyjęcie w kobiecym gronie - kilka przyjaciółek, dwie ciocie, mama i babcia... Jak żyję, dużo już widziałam, ale z czymś takim spotkałam się po raz pierwszy! To ma być powód do świętowania i krojenia tortu z tej okazji?! Zupełnie nie rozumiem! Chyba śni, że pozwolę jej w czymś takim uczestniczyć..."

Śr. 13 września

"Przyleciał do nas dziadek z USA. To, co wyczynia moja siostra, przechodzi ludzkie pojęcie"

"Przyleciał do nas dziadek z USA. To, co wyczynia moja siostra, przechodzi ludzkie pojęcie"

"Moja rodzina jest rozrzucona po całym świecie, ale najwięcej krewnych mieszka w Stanach Zjednoczonych. Dziadek wyjechał tam z babcią, gdy miałam zaledwie pięć lat i widziałam go wtedy ostatni raz. Gdy teraz przyleciał po 25 latach trochę czułam się nieswojo, ale szybko złapałam z nim nić porozumienia".

Śr. 13 września

"Synowa traktuje mnie jak darmową nianię. Mam nią być? Niech mi płaci"

"Synowa traktuje mnie jak darmową nianię. Mam nią być? Niech mi płaci"

"Co to za czasy nastały? To dosłownie niewiarygodne. Kiedyś kobieta nie miała śmiałości, ani nawet na myśl jej nie przyszło, żeby swoje dziecko podrzucić mamie czy teściowej. Kiedyś to się te dzieci w chustach wiązało i na pole ze sobą zabierało i ziemniaki zbierało, albo chwasty w polu plewiło. A teraz? Przykład mojej synowej. Ona sobie z koleżankami chce wyjść, więc opieki dla dziecka szuka. Wyjść z koleżankami? Ja rozumiem, jakby miała jakieś ważne spraw załatwić, ale ona chce imprezować, a mi dziecko wciska po raz kolejny, bo zrobiła sobie ze mnie darmową nianię. Mam być nianią? Dobrze! Będę. Ale w takim razie niech  mi płaci".

Śr. 13 września

"Mąż zerwał kontakt z matką po tym, gdy ta nazwała mnie małolatą bez ambicji"

"Mąż zerwał kontakt z matką po tym, gdy ta nazwała mnie małolatą bez ambicji"

"Matka mojego męża od początku sprawiała wrażenie, że nie przepada za mną i niestety dało się to odczuć, ale dawałam jej szansę, ponieważ chciałam, aby Tomek był szczęśliwy. Między mną a moim ukochanym jest 14 lat różnicy, ale nigdy nie było to dla mnie problemem, ale niestety dla Iwony tak".

Śr. 13 września

„Jako lekarka rodzinna mam już dość staruszków. Przychodzą do mnie ponarzekać, a ja nie mam czasu"

„Jako lekarka rodzinna mam już dość staruszków. Przychodzą do mnie ponarzekać, a ja nie mam czasu"

"Zostałam lekarzem, bo miałam misję. Myślałam, że będę ratować ludzkie życie, pomagać innym. Niestety, moje oczekiwania okazały się złudne. Skończyłam jako internistka, a w poczekalni widuję głównie seniorów, którzy cały czas narzekają. Przychodzą do mnie na plotki i zajmują miejsce w kolejce osobom, które naprawdę potrzebują mojej pomocy". 

Śr. 13 września

"Jest dopiero połowa września, ale na myśl o kolejnych wakacjach dostaję dreszczy. Też tak mieliście w moim wieku?"

"Jest dopiero połowa września, ale na myśl o kolejnych wakacjach dostaję dreszczy. Też tak mieliście w moim wieku?"

„Rok szkolny dopiero się zaczął i choć niemal każdy uczeń już nie może się doczekać jego zakończenia, ja na samą myśl o tym dostaję dreszczy. Wszystko przez to, że w tym roku kończę liceum i... zupełnie nie wiem co dalej. Mam wrażenie, że do niczego się nie nadaję. Też tak mieliście w moim wieku?”

Śr. 13 września

"Jestem ginekologiem i przeraża mnie to, jak bardzo pacjentki o siebie nie dbają"

"Jestem ginekologiem i przeraża mnie to, jak bardzo pacjentki o siebie nie dbają"

"Pracuję jako ginekolog od dwudziestu lat i wciąż nie mogę się nadziwić, jak bardzo pacjentki o siebie nie dbają. Każdego dnia spotykam się z tymi samymi przypadkami. Nie mogę zmusić kobiet do pewnych rzeczy, ale naprawdę wszystkim byłoby łatwiej, gdyby przestrzegały pewnych zasad. Drogie Panie! Zadbajcie o siebie". 

Śr. 13 września

"Regularnie ginęły mi pieniądze. Historia złodziejaszka mnie rozczuliła"

"Regularnie ginęły mi pieniądze. Historia złodziejaszka mnie rozczuliła"

"Jestem mistrzem oszczędzania. Ale to dzięki temu, że zawsze mam dokładnie rozpisany cały budżet. Rozdzielam wszystko do różnych kopert, przeznaczając na różnego rodzaju koszty stałe i zmienne. Po każdych zakupach spisuję wszystko w swoim budżetowniku. Wiem, gdzie i ile wydałam i ile pieniędzy powinno mi zostać. No i zawsze tak było. Ale od pewnego czasu cyferki przestały mi się zgadzać. Raz mogłam się pomylić, ale drugi, trzeci i czwarty, a później jeszcze kolejny? Coś było nie tak! Ktoś ewidentnie podbierał mi pieniądze i choć miałam swoje podejrzenia odnośnie tej osoby, nie chciałam o tym głośno mówić i rzucać oskarżeń. Postanowiłam to sprawdzić".

Śr. 13 września