prawdziwa historia
"Tato wyśmiał moje postanowienia noworoczne. Zamiast ze mnie szydzić, powinien pójść w moje ślady"
„Nowy rok, nowa ja. Tym razem zaplanowałam poważne zmiany. Choć do tej pory uważałam, że jestem idealna taka, jaka jestem, od pewnego czasu zaczęłam mieć co do tego poważne wątpliwości i postanowiłam to zmienić. Tato jednak wyśmiał moje postanowienia noworoczne. Wydaje mi się, że zamiast ze mnie szydzić, powinien pójść w moje ślady. Na pewno wyszłoby mu to na zdrowie!”
Śr. 3 stycznia
"Beata była nieziemska. Straciłem dla niej nie tylko głowę, ale i żonę, córkę oraz cały majątek"
"Tego wieczoru moje życie całkowicie się zawaliło. Pokłóciłem się z żoną, więc postanowiłem wieczór spędzić w okolicznym barze. Właśnie wtedy poznałem Ją. Diabła w owczej skórze. Beata - piękna, seksowna, wygadana i bardzo atrakcyjna. Każdy facet chciałby mieć taką u swego boku, ale tego wieczoru ja dostąpiłem tego zaszczytu. Popatrzyła na mnie, a ja przepadłem jak dzieciak. Niestety to był także początek mojego wielkiego upadku. Straciłem głowę i kontrolę nad sobą. Pragnąłem jej tak mocno, że nie zauważyłem, że uknuła chytry plan..."
Śr. 3 stycznia
"Chłopak wystawił mi rachunek za coś takiego. Powinnam podliczyć i jego?"
„Zastanawiam się, czy prawdziwi, dobrze wychowani mężczyźni już wyginęli, czy ja po prostu nie mam do nich szczęścia i trafiam na samych palantów? Gdy ostatnio mój chłopak wystawił mi rachunek za pewną rzecz, aż mi mowę odjęło. Oj, nie ze mną te numery! Gdybym ja go tak podliczyła, to by się nie wypłacił! A może powinnam to zrobić?”
Śr. 3 stycznia
"Przepisałam na córkę mieszkanie. Zamiast mi podziękować, stwierdziła, że jest za małe i za ciemne"
"Zapytałam, jak się im mieszka, a ich odpowiedź mnie zszokowała! Iwonka stwierdziła, że strasznie tu ciasno i ponuro, mieszkanie jest ciemne, a ten metraż im ciąży... Do tego jej mąż dodał, że póki co obleci, ale na przyszłość ma już pewien plan, co z tym fantem zrobić..."
Śr. 3 stycznia
"Moja mama ostatnio nie poznała swojego męża. Tata zadzwonił do mnie z płaczem"
"Moja mama ma 65 lat, a tata jest od niej starszy o cztery lata. Zawsze byli zgranym małżeństwem i nigdy się nie kłócili. Zdziwiłam się, kiedy ostatnio zadzwonił do mnie tata z płaczem. Powiedział, że mama go nie rozpoznała! Był w szoku, a ja nie mniejszym. Od razu postanowiłam do nich jechać".
Śr. 3 stycznia
"Jakaś kobieta ciągle pisze do mojego męża. On nie widzi w tym niczego złego"
"Mój mąż ostatnio jest jakiś podejrzany. Zawsze bez oporów dawał mi swój telefon, a teraz pilnuje go jak oka w głowie. W końcu zobaczyłam, że pisze do niego jakaś kobieta. Zdziwiłam się, bo przecież mamy jasno ustalone zasady. Nie znam tej pani, a wygląda na to, że ma świetną relację z moim mężem, który nie widzi w tym niczego złego".
Śr. 3 stycznia
"Jesteśmy małżeństwem z rozsądku. Ja go zdradzam, a on mnie i tak sobie żyjemy we czwórkę"
"Moje małżeństwo z Krzysztofem to był zwykły interes. On dzięki mnie dostał pieniądze, a jedyne, co ja w nim kochałam, to jego pieniądze. A jednak trwamy w tym dziwnym układzie już od kilku lat. Ja - on, jego kochanka i mój kochanek. Może dla niektórych wydaje się to dziwne. Nam to jednak pasuje. Chociaż nikt tak naprawdę nie wie, jak i dlaczego tak żyjemy".
Śr. 3 stycznia
"Przerwałam randkę w plenerze z chłopakiem. Krecik zapukał w taborecik"
"Czasem dzieją się w naszym życiu różne sytuacje, których się bardzo wstydzimy. No i właśnie ja miałam taką sytuację w swoim życiu niestety. Musiałam przerwać randkę ze swoim chłopakiem w plenerze, gdy robiło się romantycznie. Niestety, krecik zapukał w taborecik i musiałam uciec. Ale mi teraz głupio i nie wiem, co robić".
Śr. 3 stycznia
"Jako jedyna nie dostałam premii świątecznej. Gdy poznałam powód, zamurowało mnie"
"Gdyby nie przypadek, to wcale bym się o tym nie dowiedziała! Myślałam, że w tym roku w ogóle nie została przyznana premia świąteczna, bo coś kiedyś kierownik wspominał o problemach firmy. Jednak nie, została przyznana a i owszem, tyle że nie mnie! Wszyscy dostali, dosłownie wszyscy, nawet nowi pracownicy, tylko ja jedna nie. Gdybym coś zawaliła w pracy, to może jeszcze bym przełknęła to, ale powód przedstawiony przez szefa nie mieści mi się w głowie. Gdzie ja pracuję?"
Wt. 2 stycznia
"Muszę chodzić do sklepu z kalkulatorem i rozliczać się z mężem. Trudno jest tak żyć"
"Twierdzi, że tak jest lepiej, bo nie wydajemy pieniędzy bez sensu. Ale kiedy ja idę do sklepu z odliczoną kwotą, a widzę jakąś promocję na produkty, których i tak używamy, nie mogę wyjść poza listę. A później na tym tracę. Poza tym mąż przekazuje mi taką samą kwotę na tygodniowe zakupy od lat, a wszystko przecież tak bardzo podrożało. Staję już na głowie, żeby jakoś posklejać ten nasz domowy budżet. Rozumiem, że musimy odkładać pieniądze na budowę domu, ale nie chcę oszczędzać przez całe życie. To dla mnie za duży stres".
Wt. 2 stycznia
"Zablokowałem matkę wszędzie, gdzie się da, bo mi za nią wstyd"
"Zwykle to rodzicom zdarza się wstydzić się za własne dzieci. U mnie jest odwrotnie. Nie powiem, że sprawiałem żadnych problemów, bo zdarzało się, że robiłem coś, czego robić nie powinienem. Ale moja matka opanowała sztukę zawstydzania mnie do perfekcji. Najchętniej zmieniłbym nazwisko, wyjechał i wcale się do niej nie przyznawał. Póki co zablokowałem ją wszędzie, gdzie tylko się da. Tak bardzo mi za nią wstyd!"
Wt. 2 stycznia
"Mama namawiała mnie do ślubu z synem sąsiada. Chodziło jej tylko o ziemię, a nie o moje szczęście"
"Czekam na termin rozwodu. Mężatką jestem od pół roku i to najgorszy okres w moim życiu. Pochodzę z małej miejscowości, więc i wcale łatwo w życiu nie miałam ze znalezieniem odpowiedniego chłopaka. Moja mama postanowiła mi urządzić przyszłość i zrobiła to w najgorszy sposób. Tygodniami zachwalała mi Janka - syna pana Wiesława. To bogaty przedsiębiorca, który zatrudnia blisko tysiąc osób z całej wioski. Janek był bardzo miły, ale gdy w końcu zdecydowałam się wziąć z nim ślub, wszystko się zmieniło..."
Wt. 2 stycznia
"Przypadkowo przejrzałam jego historię przeglądarki. Nie wierzę, że latami układałam sobie życie u boku oszusta"
„Od czterech lat układałam sobie życie u boku Bartka. Kilka dni temu chciałam zamówić pizzę z jego telefonu, bo mój rozładował się na amen. Gdy w wyszukiwarkę wpisałam nazwę pizzerii, do której miałam zamiar zadzwonić, przypadkowo coś nacisnęłam na ekranie i wyświetliła się historia przeglądarki. Nie mogłam uwierzyć własnym oczom! Co za drań...”
Wt. 2 stycznia
"Teściowa uważa, że sprzątanie to babski obowiązek. Jej synuś nie potrafi nawet wrzucić skarpet do pralki"
"Grażyna, czyli moja teściowa od zawsze we wszystkim wyręczała swojego męża, więc nic dziwnego, że jak tylko zamieszkałam z Darkiem, to się okazało, że i on ma dwie lewe ręce do roboty. To wszystko wina jego mamusi. Ona go nauczyła, że kobieta nadaje się tylko do sprzątania i to ja mam zakasać rękawy, a on odpoczywać. Dziwne podejście do życia. Karma jednak wróciła i sama się przekonała jak to jest, gdy nikt nie pomaga w domu!"
Wt. 2 stycznia
"Nie mam wpływu na wychowanie moich dzieci. Żona zawsze przejmuje pałeczkę"
"Męczy mnie to już. Nie jestem typem człowieka, który chciał mieć dzieci ze względu na panującą modę czy też po to, żeby spełnić oczekiwania innych. Ja kocham moje dzieciaki i chciałbym bardziej uczestniczyć w ich życiu. Chciałbym, żeby miały fajne wspomnienia związane z naszymi wspólnymi chwilami. Ale też, żebym ja mógł bardziej o nich decydować. Tymczasem moja żona jest jak taki żandarm, który ustala zasady nie tylko dla dzieciaków, ale i dla mnie. Naprawdę mam tego dość".
Wt. 2 stycznia
"Obudziłam się w Nowy Rok w łóżku przystojnego Adriana. Problem w tym, że w domu czeka mąż"
"To miał być niewinny wyjazd na sylwestra w góry. Wiecie, termy, Krupówki, imprezy. Tylko ja i moje kumpele ze szkoły. Mąż w tym roku pracował, ale powiedział, że mogę jechać, więc postanowiłam skorzystać. Ale w jednym z zakopiańskich klubów poznałam Adriana - przystojny brunet o zabójczych oczach zakręcił w mojej głowie i to właśnie z nim powitałam nowy rok o północy, a potem jeszcze raz - w czystej pościeli, w jego łóżku."
Wt. 2 stycznia