"Teściowa uważa, że sprzątanie to babski obowiązek. Jej synuś nie potrafi nawet wrzucić skarpet do pralki"

"Teściowa uważa, że sprzątanie to babski obowiązek. Jej synuś nie potrafi nawet wrzucić skarpet do pralki"

"Teściowa uważa, że sprzątanie to babski obowiązek. Jej synuś nie potrafi nawet wrzucić skarpet do pralki"

Canva.com

"Grażyna, czyli moja teściowa od zawsze we wszystkim wyręczała swojego męża, więc nic dziwnego, że jak tylko zamieszkałam z Darkiem, to się okazało, że i on ma dwie lewe ręce do roboty. To wszystko wina jego mamusi. Ona go nauczyła, że kobieta nadaje się tylko do sprzątania i to ja mam zakasać rękawy, a on odpoczywać. Dziwne podejście do życia. Karma jednak wróciła i sama się przekonała jak to jest, gdy nikt nie pomaga w domu!"

Reklama

Publikujemy list naszej czytelniczki. Tekst został zredagowany przez Styl.fm. Masz historię do opowiedzenia? Prześlij ją na: [email protected]. Wybrane teksty opublikujemy. Zastrzegamy sobie prawo do redakcji tekstu.

Mój mąż nie potrafi nic w domu zrobić

Darek kompletnie nie jest nauczony pracy i obowiązków domowych. Mam wrażenie, że chyba nigdy w życiu nikt mu w domu rodzinnym nie pokazał jak umyć naczynia, czy zrobić pranie. Już nie wspomnę o segregowaniu ubrań wedle materiału, czy koloru. Dla niego to wszystko jest takie same. A ja za każdym razem czuję, że wyjdę z siebie, gdy widzę jego minę, że znowu coś musi zrobić.

Dopóki spotykaliśmy się na randki, to nie widziałam takich rzeczy, a po ślubie - masakra... Dobrze wszyscy mówili, że trzeba poznać drugą osobę najpierw, a potem brać ślub. Kocham Darka za poczucie humoru, ale nie jest najlepszym kompanem do ogarniania domowych spraw, czy rachunków. Miarka się przebrała, gdy ostatnio powiedział mi takie słowa:

U nas w domu to matka wszystko robiła. A Ty jesteś dziwna jakaś.

Teściowa dostała za swoje

Już planowałam sobie, że porozmawiam z teściową, ale dosięgnęła ją karma. Właśnie miałam jechać w tygodniową delegację, kiedy mój mąż z rozpaczą zadzwonił:

Anka, mama złamała nogę! Nie możesz nigdzie jechać, trzeba będzie się nią zająć!

Ależ mnie to rozbawiło w duchu. Oczywiście współczułam teściowej, ale wiedziałam, że ani mój mąż, ani jej mąż nie zajmą się nią porządnie. Wyjechał w delegacje, nie patrząc na obrazę mojego Darka i czekałam.

canva.com

Minęło zaledwie dwa dni i zaczęły się telefony, jak zrobić to, jak ugotować, gdzie pojechać z mamą do lekarza. Zadzwoniła także teściowa:

Aneczko, pomóż proszę. Darek, zapomniał przyjść do mnie. Kazał mi sobie wynająć opiekunkę...

Była dla mnie miła, więc nie chciałam jej robić na złość. Wróciłam więc nieco wcześniej, a mężowi zrobiłam reprymendę, że nie potrafi się zająć nawet ukochaną mamusią. Było mu wstyd. Na razie się do mnie nie odzywa, ale liczę, że trochę zmieni podejście i zacznie po prostu bardziej uczestniczyć w życiu codziennym, a nie tylko myśleć o swoich przyjemnościach...

Anka

 

Rodzice Anny Starmach przekazali majątek o wartości 50 milionów! "Jestem dumna" - napisała kucharka
Źródło: .instagram.com/ania_starmach
Reklama
Reklama