"Zapomniałam na maturze przenieść odpowiedzi na kartę odpowiedzi"

"Zapomniałam na maturze przenieść odpowiedzi na kartę odpowiedzi"

"Zapomniałam na maturze przenieść odpowiedzi na kartę odpowiedzi"

Canva

"Ale odwaliłam! Nie mam pojęcia, jak to się stało. Jestem wzorową uczennicą. Rok w rok mam na świadectwie czerwony pasek. No i nie zdam matury. Przez cały ten stres zapomniałam o jednej, najważniejszej rzeczy. Nie przeniosłam odpowiedzi na kartę odpowiedzi! Pani z komisji przypominała na początku egzaminu, żeby tego nie pominąć, a ja i tak zapomniałam. Przecież rodzice mnie wydziedziczą!"

Reklama

Publikujemy list naszej czytelniczki. Tekst został zredagowany przez Styl.fm. Masz historię do opowiedzenia? Prześlij ją na: [email protected]. Wybrane teksty opublikujemy. Zastrzegamy sobie prawo do redakcji tekstu.

Mam bardzo wymagających rodziców

Moi rodzice należą do tych bardzo wymagających. Wagary, jedynki, spóźnienia... Nie z nimi te numery! Gdy tylko przytrafiały mi się tego typu rzeczy, niemal natychmiastowo dostawałam szlaban dosłownie na wszystko. Nauczyłam się więc, jak być przykładną uczennicą i nie mieć za uszami niczego złego.

No i stało się! Nawet takiej kujonce, jak ja, powinęła się noga. Jestem wzorową uczennicą. Rok w rok mam na świadectwie czerwony pasek. No i nie zdam matury. Przez cały ten stres zapomniałam o jednej, najważniejszej rzeczy. Nie przeniosłam odpowiedzi na kartę odpowiedzi! Pani z komisji przypominała na początku egzaminu, żeby tego nie pominąć, a ja i tak zapomniałam. Przecież rodzice mnie wydziedziczą!

Pisząc ten list, ryczę jak bóbr, a łzy kapią mi na klawiaturę. Nie wiem, jakim cudem odwaliłam coś takiego. Co za wstyd...

Zrozpaczona nastolatka w beżowym swetrze Canva

Jestem wzorową uczennicą i nie zdam matury

Kiedy oddawałam egzamin maturalny komisji, byłam z siebie taka dumna. Świetnie mi poszło! Nie dość, że skończyłam przed czasem, to znałam odpowiedzi praktycznie na wszystkie pytania, więc wiedziałam, że na pewno dostanę się na wybraną uczelnię. Otóż niespodzianka! Na pewno to ja będę zmuszona pisać poprawkę.

Ogarnęłam się dopiero w drodze powrotnej do domu, gdy nagle dotarło do mnie, że nie przeniosłam ani jednej odpowiedzi na kartę odpowiedzi!

Może i upływ czasu sprawi, że będę się śmiała z tej sytuacji, ale na ten moment jestem załamana. Ani słówka nie pisnęłam rodzicom o tej sytuacji, bo tak bardzo boję się ich reakcji. W najlepszym wypadku odbiorą mi wszystko, co mam — komputer, telefon, tablet, a nawet kosmetyki do makijażu i rower. W najgorszym wyrzucą mnie z domu.

Może komisja zauważy, że rozwiązałam wszystkie zadania prawidłowo i jakoś to uznają. Na razie pozostaje mi liczyć na cud. Przecież się zdarzają, prawda? Błagam o słowa wsparcia! Może ktoś z was miał podobną sytuację i wszystko skończyło się dobrze?

Anonimowa maturzystka

Matura z matematyki 2024 - memy. Politycy jako zadania maturalne! Zobacz galerię!
Źródło: Facebook.com/SekcjaGimnastyczna
Reklama
Reklama