Reklama
 

prawdziwa historia

"Mam 60 lat i 8 lekcji życia, jakie wszyscy powinniśmy znać. Żałuję, że nie wiedziałam o nich wcześniej"

"Mam 60 lat i 8 lekcji życia, jakie wszyscy powinniśmy znać. Żałuję, że nie wiedziałam o nich wcześniej"

"Kiedy dowiedziałam się, że mój syn będzie miał córkę, postanowiłam spisać wszystkie prawdy życiowe, jakie uważam, że każdy z nas powinien znać. W prawdzie planowałam mojej wnusi przekazać listę z wyjaśnieniem dopiero w dniu jej 18. urodzin, ale nie wiem, czy ich doczekam, a w sumie to my wszyscy powinniśmy je znać, dlatego też postanowiłam się z nią podzielić. Gdybym ja za młodu wiedziała to, co teraz, to moje życie potoczyłoby się lepiej, a na pewno szczęśliwiej..."

Wt. 9 stycznia

"Regularnie kontrolowałam telefon mojej córki. Matczyna intuicja mnie nie zawiodła"

"Regularnie kontrolowałam telefon mojej córki. Matczyna intuicja mnie nie zawiodła"

„Nie bez powodu mówi się, że kontrola jest najwyższą formą zaufania. Moja czternastoletnia córka niby nie dała mi nigdy powodów do obaw, ale w tym wieku różne rzeczy potrafią przyjść do głowy. W końcu sama kiedyś byłam młoda i doskonale wiem, co wyprawiałam w jej wieku. Postanowiłam, że zacznę regularnie sprawdzać jej telefon. Okazało się, że matczyna intuicja mnie nie zawiodła!”

Wt. 9 stycznia

"Ledwo mrozik ścisnął, a już Wiesław jeden z drugim na włączonym silniku stoją! Chodnikiem przejść nie można..."

"Ledwo mrozik ścisnął, a już Wiesław jeden z drugim na włączonym silniku stoją! Chodnikiem przejść nie można..."

"Odkąd zrobiło się zimno, próbuję dojść rano na przystanek i zaraz jestem oburzona! Nie wiem, co te Wieśki mają w głowach, że ledwo co termometr pokazał mniej niż zero, a już się zaczęło... Jak co roku, zima zaskoczyła kierowców! Wsiada sąsiad do auta, odpala silnik i tak stoi... i stoi... a chodnikiem obok auta nawet przejść się nie da, żeby spalinami nie oddychać... Powinnam to gdzieś zgłosić?"

Wt. 9 stycznia

"Partner nie mówi mi szczerze, ile zarabia. Chyba powinnam o tym wiedzieć?"

"Partner nie mówi mi szczerze, ile zarabia. Chyba powinnam o tym wiedzieć?"

"Mój partner bardzo lubi wszystko wiedzieć. A ja nie mam problemu z tym, żeby odpowiadać na jego pytania. W ten sposób przecież człowiek się poznaje, to naturalne. On raczej też nie ma problemu z opowiadaniem o sobie, choć woli wybierać tematy wygodne. Czasem mnie to denerwuje. A szczególnie w przypadku, gdy rozmawiamy o pieniądzach. Mieszkamy razem, prowadzimy wspólne gospodarstwo domowe i łatwiej byłoby mi budżetować, gdybym wiedziała, ile on zarabia. Ale nigdy mi tego nie powiedział, ani tego, gdzie właściwie pracuje. Chyba powinnam o tym wiedzieć?"

Wt. 9 stycznia

Czytelniczka opisuje, jak odpowiedziała teściowej, która skrytykowała jej rosół i spróbowała go prosto z garnka

Czytelniczka opisuje, jak odpowiedziała teściowej, która skrytykowała jej rosół i spróbowała go prosto z garnka

"Nie lubię, kiedy ktoś wtrąca się w to, jak gotuję, wychowuję dzieci czy prowadzę dom. Chyba żadna kobieta za tym nie przepada? Ostatnio moja teściowa przeszła samą siebie. Przyszła w odwiedziny na kawkę i się zaczęło! Ja akurat gotowałam rosół, a ona wzięła łyżkę i się poczęstowała wywarem prosto z gara! Zaczęła narzekać, że mało soli, mało pieprzu, a warzyw to już w ogóle tyle, co nic. Tym razem przegięła. Postanowiłam jej dać nauczkę". 

Wt. 9 stycznia

Mężczyzna opisuje poród żony Pauliny, przy którym był, choć koledzy odradzali mu to

Mężczyzna opisuje poród żony Pauliny, przy którym był, choć koledzy odradzali mu to

„Chociaż koledzy szczerze odradzali mi ten pomysł, postanowiłem pójść za głosem intuicji i zrobiłem po swojemu. Żonie było wszystko jedno, a mnie bardzo zależało na tym, żeby być przy tym, jak nasz długo wyczekiwany syn przyjdzie na świat. Po postawieniu na swoim i towarzyszeniu jej przy porodzie jednego jestem pewien: nigdy więcej nie spojrzę na moją żonę tak jak dawniej”.

Wt. 9 stycznia

"Rodzice nie akceptują mojego związku ze starszym facetem"

"Rodzice nie akceptują mojego związku ze starszym facetem"

"Przez całe życie rodzice mówili mi, że mam robić co chcę i być kim chcę, bylebym tylko była szczęśliwa. Mocno sobie wzięłam do serca te słowa i uwierzyłam, że tak właśnie być powinno. Jednak ostatnio przeczą sami sobie, gdyż mają do mnie pretensje o związek ze starszym ode mnie mężczyzną. A przecież ja jestem szczęśliwa, jak nigdy wcześniej. Jestem przekonana, że to miłość mojego życia. Ich zdaniem różnica wieku między nami jest zbyt duża. Czy Wy też tak uważacie?"

Wt. 9 stycznia

"Po co mam wracać do pracy, skoro mogę rodzić rok po roku? Już mam dwie córki, może doczekam się syna"

"Po co mam wracać do pracy, skoro mogę rodzić rok po roku? Już mam dwie córki, może doczekam się syna"

"Zawsze chciałam mieć dużą rodzinę. Teraz jest to jeszcze bardziej opłacalne. Wszystko sobie dokładnie przekalkulowałam. Będę dostawać osiemset złotych na każde dziecko i nie zamierzam iść do pracy. Będę rodzić rok po roku i będzie się to jakoś kręcić. Nie będą to duże koszty, bo wyprawkę mam już po starszych dzieciach". 

Wt. 9 stycznia

"Żałuję, że zostałam matką. To normalne, że czasem mam dość własnych dzieci?"

"Żałuję, że zostałam matką. To normalne, że czasem mam dość własnych dzieci?"

"To przeczące tytułowi mojej wiadomości słowa, ale ja zawsze chciałam być mamą. Naprawdę. Już jako mała dziewczyna wyobrażałam sobie siebie na spacerach z wózkiem, z prawdziwym maluszkiem, a nie ze szmacianą lalką. Wtedy nie mogłam jeszcze wiedzieć, ile to wyrzeczeń, ale jako dorosła osoba, już tak, a i tak chciałam zostać rodzicem. Chyba niczego w życiu tak bardzo nie żałuję. I tu kolejna sprzeczność, bo ja tak naprawdę bardzo kocham moje dzieci. Czy to normalne, że jest we mnie tyle tych sprzeczności?"

Wt. 9 stycznia

"Moja córka ciągle płacze, jak tylko biorę ją na ręce. Czy ona mnie w ogóle lubi?"

"Moja córka ciągle płacze, jak tylko biorę ją na ręce. Czy ona mnie w ogóle lubi?"

"Ja i żona staraliśmy się o dziecko od dłuższego czasu. Niestety tak to w życiu jest, że jak się człowiek stara, to jakoś nie wychodzi. A jednak po dwóch latach się udało i żona wreszcie zaszła w ciążę, a ja cieszyłem się, że wreszcie będę ojcem, i będę wychowywać Michała. Zawsze bowiem chciałem mieć syna i u mnie sami mężczyźni, więc byłem pewny, że będzie syn. A jednak urodziła się córka. I jakby tego było mało mam wątpliwości, czy ona aby mnie w ogóle lubi..."

Wt. 9 stycznia

"Mój bobas ciągle na mnie patrzy, jak gotuję obiad. Normalnie skupić się nie można"

"Mój bobas ciągle na mnie patrzy, jak gotuję obiad. Normalnie skupić się nie można"

"Nie wiem, czy to normalne, ale wydaje mi się, że nie do końca. Mój maluch dziwnie się zachowuje, w sensie zawsze mnie podgląda i robi dziwne miny, gdy gotuję obiad. Mój bobas wtedy zawsze się patrzy i patrzy. Ten wzrok Maciusia jest przeszywający".

Wt. 9 stycznia

Czytelniczka opisuje reakcję nauczycielki po tym, jak nie dała córce pieniędzy na szkolną zbiórkę dla potrzebujących

Czytelniczka opisuje reakcję nauczycielki po tym, jak nie dała córce pieniędzy na szkolną zbiórkę dla potrzebujących

"Miałam nadzieję, że dam sobie spokój już z tą sytuacją, ale niestety nadal mnie trzęsie i co chwilę o tym myślę. Moja córka Julka chodzi do pierwszej klasy podstawówki, więc niestety nie miałam wcześniej doświadczeń z tą placówką. Pewnego dnia przyszła do mnie córeczka i powiedziała, że u niej w szkole robią zbiórkę pieniędzy, z której powstaną paczki pomocy dla biednych dzieci. Ja niestety nie miałam drobnych, więc nie dałam jej nic. Kiedy następnego dnia Julka wróciła ze szkoły i powiedziała, co się stało, srogo pożałowałam swojego błędu".

Pon. 8 stycznia

"Moja siostra przyjeżdża do nas co weekend i zachowuje się jakby była w hotelu. Zero wdzięczności i szacunku"

"Moja siostra przyjeżdża do nas co weekend i zachowuje się jakby była w hotelu. Zero wdzięczności i szacunku"

"Ola to bałaganiara. Już jak była dzieckiem, to ja zawsze musiałam po niej wszystko sprzątać, żeby rodzice się nie złościli. Teraz, gdy ma 20 lat i zaczęła studia w Warszawie, to przygarniam ją co weekend, żeby dziewczyna uciekła na trochę z prowincji i poczuła smak dorosłego życia w stolicy. Rzecz w tym, że młoda w ogóle nie sprząta, zostawia wszędzie brudne ubrania i jeszcze sprowadza co tydzień nowego chłopaka. Co to ma być? Nie będę potem przed matką się tłumaczyć, jak Olka wróci w ciąży z nie wiadomo kim..."

Pon. 8 stycznia

"Zniszczyłam rodzinę mojego szefa. To miał być przyjemny układ, ale z czasem chciałam coraz więcej"

"Zniszczyłam rodzinę mojego szefa. To miał być przyjemny układ, ale z czasem chciałam coraz więcej"

"Tomasz był boski. Przystojny, dobrze sytuowany, miał świetne auto, spędzał czas na zagranicznych wycieczkach i przede wszystkim - miał klasę. Był także moim szefem, a ja jego asystentką. Na początku łączyły nas tylko relacje zawodowe, ale z czasem nawiązaliśmy gorący romans, który trwał przez kilka miesięcy. Mówił mi, że nie sypia ze swoją żoną, więc tym bardziej mnie do niego ciągnęła. Pewnego dnia powiedział coś, co mnie zbulwersowało. Nie wiedziałam, że poczuje się taka zła i, że jedyne, o czym będę marzyć, to słodka zemsta..."

Pon. 8 stycznia