Reklama
 

prawdziwa historia

"Moja synowa tak się ubrała na swój ślub cywilny. Czy jej nie wstyd?"

"Moja synowa tak się ubrała na swój ślub cywilny. Czy jej nie wstyd?"

„Niektórzy ludzie to za grosz taktu nie mają. Zresztą daleko szukać nie muszę! Idealnym przykładem takiej osoby jest moja synowa. Nigdy nie chciałam zostać koszmarną teściową, ale jak widać, ta dziewucha nie pozostawia mi wyboru. Czaruś — mój pierworodny syn, bardzo źle trafił. Oj, będzie mu przy niej trudno!”

Śr. 10 stycznia

"Mama ciągle podrywa nachalnie mojego Tomka. Chce rozbić nasze małżeństwo?"

"Mama ciągle podrywa nachalnie mojego Tomka. Chce rozbić nasze małżeństwo?"

"Moja rodzicielka to barwna osobowość! Zawsze ubrana jak prawdziwa dama - no jest dolarsowo, piękny makijaż i fryz jak od stylistki. Gadane też ma, nie powiem! Problem w tym, że ostatnio coraz częściej podstawia się do młodszych mężczyzn. A najbardziej to do mojego Tomeczka i nie widzi w tym żadnego problemu! Czy ona chce rozbić moje małżeństwo? Przeraża mnie trochę też to, że mój mąż daje się wciągnąć w jej gierki i śmiało komplementuje jej ubiór i sylwetkę. Fuj!"

Śr. 10 stycznia

"Na urlop zawsze jadę bez męża i robię, co chcę. Szybki flircik chyba nikomu nie zaszkodził"

"Na urlop zawsze jadę bez męża i robię, co chcę. Szybki flircik chyba nikomu nie zaszkodził"

"Mój sposób na udane małżeństwo? Wakacje kilka razy w roku bez mojego nudziarza i niezobowiązujące komplementy, drinki i długie spacery na egzotycznych wyspach z nieznajomymi facetami. Czy robię coś złego? Chyba nie, bo po tych kilku dniach wracam do domu i jestem najlepszą żonką oraz matką! To mój sposób na rozładowanie stresów i wszystkich emocji, które się kumulują w głowie na co dzień! W tym roku planuję wyjazd z psiapsiółką, więc będziemy balować do rana!"

Śr. 10 stycznia

Czytelniczka wpuściła bezdomnego mężczyznę do mieszkania, by się ogrzał. Okradł ją, gdy podgrzewała zupę

Czytelniczka wpuściła bezdomnego mężczyznę do mieszkania, by się ogrzał. Okradł ją, gdy podgrzewała zupę

"Tę sytuację zapamiętam do końca życia. Zawsze starałam się być uczynna i pomocna, nie przechodziłam obok krzywdy innych ludzi czy zwierząt obojętnie. Teraz mi się to odbiło czkawką. Chciałam pomóc bezdomnego. Na dworze są mrozy, więc mógł zamarznąć. Zaprosiłam go do domu, żeby się ogrzał, zjadł ciepłą zupę i wypił gorącą herbatę. Nie uwierzycie, jak mi się odwdzięczył". 

Śr. 10 stycznia

"Teściowa wyceniła nasz pobyt u niej w trakcie wakacji. Za wnuki też policzyła"

"Teściowa wyceniła nasz pobyt u niej w trakcie wakacji. Za wnuki też policzyła"

"Nie mogę z tą teściową. Kompletnie nie rozumiem jej podejścia. Najpierw namawia tyle czasu, żebyśmy w ogóle przyjechali, a później odstawia taki numer. Jak bym wiedziała, że ma zamiar nas podliczyć za wakacyjny pobyt u niej, to żywiłabym się z rodziną na mieście, albo zabrała swoje ręczniki, albo w ogóle zakwaterowała gdzieś w jakimś hostelu i tylko do niej dojeżdżała. Ale ona postanowiła nas poinformować o rozliczeniu dopiero przed wyjazdem. Za wnuki też policzyła. No masakra".

Śr. 10 stycznia

"Znalazłam sobie młodszego partnera i jest ekstra. A co sobie będę żałować"

"Znalazłam sobie młodszego partnera i jest ekstra. A co sobie będę żałować"

"Jestem tego zdania, że nie wolno sobie żałować i trzeba kuć żelazo, póki gorące. Uważam, że trzeba żyć tak, jak tylko się chce. Po śmierci męża znalazłam sobie młodszego i zrozumiałam, że nawet po 70. można czerpać radość z życia. Teraz natomiast jestem naprawdę szczęśliwa i czuję, że żyję. Wreszcie zrozumiałam, że można żyć pełnią życia i być naprawdę szczęśliwym człowiekiem".

Śr. 10 stycznia

"Cieszę się, że zachorowałem i spełniłem swoje marzenie. Teraz mogę odejść z uśmiechem na ustach"

"Cieszę się, że zachorowałem i spełniłem swoje marzenie. Teraz mogę odejść z uśmiechem na ustach"

"Są takie chwile, które wszystko zmieniają i które sprawiają, że początkowo się załamujesz, ale koniec końców to one motywują Cię do spełnienia twoich marzeń. Ja pewnie tego nigdy bym nie zrobił, a tak poczułem, że żyję. Cieszę się, że zaryzykowałem i dzięki temu teraz jestem naprawdę szczęśliwy".

Śr. 10 stycznia

"Pozwalam mężowi ogrzewać się w moim blasku. Zawsze bryluję na każdej imprezie"

"Pozwalam mężowi ogrzewać się w moim blasku. Zawsze bryluję na każdej imprezie"

"Mój mąż nie należy do ludzi oczytanych czy bystrych. To dobry chłop, ale na pewno nie jest typem imprezowicza. Nie jest ani towarzyski, ani nadto przystojny. Ja za to bryluję na każdym spotkaniu. Zawsze jestem w centrum uwagi, rzucam żartami z rękawa i otacza mnie wianuszek koleżanek oraz kolegów. Mój mąż może ogrzewać się w moim blasku, ale ostatnio zapragnął być w centrum uwagi. Szybko to ukróciłam". 

Śr. 10 stycznia

„Mój mąż osiadł na laurach. Czas wolny spędzamy jak emeryci”

„Mój mąż osiadł na laurach. Czas wolny spędzamy jak emeryci”

„Choć w życiu nie żałuję absolutnie niczego, to są rzeczy, za którymi okropnie tęsknię, a świadomość, iż nic nie dzieje się dwa razy, ostatnimi czasy nierzadko wprowadza mnie w nostalgiczny nastrój. Najbardziej boli mnie to, że mój mąż osiadł na lurach. Czas wolny spędzamy jak emeryci, a kiedyś lubił robić mi dobrze spontanicznymi wyjazdami, czy też innymi ciekawymi pomysłami na wspólne spędzanie czasu.”

Śr. 10 stycznia

"Tomek namawia mnie na zmianę koloru włosów. Obawiam się, że jak tego nie zrobię, to mnie zostawi"

"Tomek namawia mnie na zmianę koloru włosów. Obawiam się, że jak tego nie zrobię, to mnie zostawi"

"Mój mąż chyba niebawem mnie zdradzi. Serio. Ostatnio mieliśmy romantyczny moment w domu, a on zamiast mnie komplementować, powiedział mi, że mogłabym zmienić kolor włosów i z brunetki zrobić się na rudo...No szok to był dla mnie! Jak on w ogóle tak mógł powiedzieć? Myślałam, że podobam mu się taka jaka jestem.  Chyba prawda jest inna... Teraz przez to wszystko cały czas sprawdzam, czy przypadkiem nie patrzy na inne kobiety. To jakaś obsesja, ale nie umiem już inaczej po tych słowach."

Wt. 9 stycznia

"Kumpela ma już męża i trójkę dzieci, a ja ciągle na nieudanych randkach. Czuję się totalnym przegrywem"

"Kumpela ma już męża i trójkę dzieci, a ja ciągle na nieudanych randkach. Czuję się totalnym przegrywem"

"Gośka zadzwoniła do mnie i powiedziała, że zaprasza mnie na baby shower. Ucieszyłam się, ale gdy tylko przestałyśmy rozmawiać, usiadłam na kanapie i się rozpłakałam. Ona już spodziewa się kolejnego maleństwa, a ja - w tym samym wieku - mając 26 lat nie mam nikogo. Nawet kota, bo w wynajmowanej kawalerce nie ma takiej możliwości. Czuję się totalnie źle, bo coraz więcej osób pokazuje na Facebooku swoje zdjęcia ze ślubu, czy chociażby zaręczyn, a ja dalej sama i nawet, gdy mam nadzieję, to szybko się okazuje, że wymarzony facet wcale nie istnieje..."

Wt. 9 stycznia

"Sąsiadka została na bruku, bo jej jedyny syn wolał imprezki i kobiety. Jak można tak potraktować matkę"

"Sąsiadka została na bruku, bo jej jedyny syn wolał imprezki i kobiety. Jak można tak potraktować matkę"

"Pani Antonia zawsze tryskała energią, gdy byłam małą dziewczynką. Uwielbiałam ją i to, że robiłyśmy torty z guzików, gdy mama szła do pracy. Po śmierci mamy zamieszkałam w domu rodzinnym i czasem rozmawiałam z panią Tosią. Ale to nie było to samo. Była cicha, wycofana i rzadko się uśmiechała. Postanowiłam, że dowiem się, co skrywa za smutną twarzą. Prawda okazała się bardzo smutna, więc stwierdziłam, że w podziękowaniu za te wszystkie godziny, które mi poświęciła, pomogę jej."

Wt. 9 stycznia

Mąż Marian nie pozwolił czytelniczce wydać oszczędności na suknię balową, bo kupił ją dla niej rok wcześniej

Mąż Marian nie pozwolił czytelniczce wydać oszczędności na suknię balową, bo kupił ją dla niej rok wcześniej

"Ostatnio na balu karnawałowym byłam z Marianem na początku naszego małżeństwa. Czyli około 30 lat temu. Ponad rok temu otwarto w naszej wiosce zajazd i zapowiedziano, że oprócz imprez okolicznościowych będą tam też organizowane inne przyjęcia, między innymi właśnie bale karnawałowe. Ucieszyłam się jak młoda dzierlatka. Zamarzyła mi się piękna suknia. Wiedziałam, że Marian nie da mi na taki zbytek dużo pieniędzy, więc postanowiłam sobie sama uzbierać na kreację. Jeździłam do miasta obok i sprzątałam ludziom mieszkania. Tym sposobem wymarzona suknia była w moim zasięgu. Ale w dniu, gdy wreszcie chciałam po nią jechać, plany pokrzyżował Marian. Powiedział, że absolutnie zabrania mi wydać tak dużo pieniędzy. Kiedy już byłam na skraju rozpaczy, mąż podał mi prawdziwy powód, dlaczego nie chciał, żebym tę suknię kupiła. Wzruszyłam się do łez".

Wt. 9 stycznia

"Żona stroi się do pracy, w domu chodzi w wytartych dresach. Nie tego chciałem, gdy ślub brałem"

"Żona stroi się do pracy, w domu chodzi w wytartych dresach. Nie tego chciałem, gdy ślub brałem"

"Jak poznałem Kaśkę, to była prawdziwym bóstwem. Piękna, seksowna i bardzo, ale to bardzo mądra. Czułem, że to ta jedyna i nie myślałem nigdy, że będę myślał o rozwodzie. Może wiele osób powie, że mój problem jest banalny i przesadzam, ale naprawdę... Nie godziłem się na to, że 30-letnia żona będzie chodzić w dresach wytartych do granic możliwości. babcinych skarpetach i zamiast na imprezę, to będzie wolała się skryć przed wszystkimi w kocu. Ale do pracy to potrafi się ubrać! Oj, potrafi! Woli rozpalać facetów w pracy niż męża w domu? Nie wyobrażam sobie, żeby tak było dłużej!"

Wt. 9 stycznia