Reklama
 

prawdziwa historia

"Gdy poznałam sekret mojego zięcia, aż wbiło mnie w fotel. Ciężko uwierzyć, że tak długo trzymał to w tajemnicy"

"Gdy poznałam sekret mojego zięcia, aż wbiło mnie w fotel. Ciężko uwierzyć, że tak długo trzymał to w tajemnicy"

„Od pewnego czasu zachowanie mojego zięcia było dla mnie bardzo zastanawiające i wzbudzało pewne podejrzenia. Zaniepokojona postanowiłam przeprowadzić własne śledztwo. Chciałam dobrze dla Aurelii — mojej jedynej córki. Jednak gdy poznałam jego sekret, aż wbiło mnie w fotel. Ciężko uwierzyć, że tak długo trzymał to w tajemnicy i że Aurelia o wszystkim wiedziała...”

Wt. 24 października

"Nie wiedziałam, czego chcę od życia, aż znalazłam to zawiniątko. Wtedy wszystko się zmieniło"

"Nie wiedziałam, czego chcę od życia, aż znalazłam to zawiniątko. Wtedy wszystko się zmieniło"

"Podobno jestem wszechstronnie uzdolniona. No bo faktycznie potrafię i uszyć i namalować i jeszcze ugotować, a i zaśpiewać mi się zdarzy. Wszyscy twierdzili zawsze, że nie będę miała problemu z tym, żeby znaleźć sobie jakieś dochodowe zajęcie. Ale było wręcz przeciwnie. Ja z jednej strony wiele potrafię, ale z drugiej, to nic z tego co umiem zrobić, nie sprawia mi wielkiej satysfakcji. Postawiłam sobie za cel znaleźć taką pracę, która właśnie będzie dla mnie przyjemna. Do której będę chodziła codziennie z uśmiechem na twarzy. Nie spodziewałam się, że zawiniątko, które przypadkiem znajdę, wskaże mi drogę".

Wt. 24 października

"Mąż nie płaci alimentów, a ja nie ma za co zabrać syna do Maka! To wina pazernego ojca, że musimy biedować i sami gotować..."

"Mąż nie płaci alimentów, a ja nie ma za co zabrać syna do Maka! To wina pazernego ojca, że musimy biedować i sami gotować..."

"Podobno po rozwodzie dziecko ma żyć na takim poziomie, jak przed rozwodem. Jakoś nie dostrzegłam! Musiałam mocno ograniczyć wydatki, to i alimenty zasądzili małe... A w dodatku ojciec Kamila od pół roku ich nie płaci i najwyraźniej chce nam w ten sposób uświadomić, co straciliśmy. Sam nadal żyje jak pączek w maśle, wszystko ma drogie i markowe, od najdroższych skarpetek po najnowszy telefon, a my zostaliśmy zmuszeni do biedowania, gotowania w domu i stania w kolejce w marketach! Musiałam zrezygnować z galerii i wypraw do Maka! Żeby tak o swoje dziecko nie zadbać - skandal! To ojciec jest winien, że syn płacze..."

Wt. 24 października

"Może jestem samolubna, ale teraz nie mogę z nim żyć. To mało wygodne"

"Może jestem samolubna, ale teraz nie mogę z nim żyć. To mało wygodne"

"Tak. Stała się tragedia. Ja to rozumiem i wiem, że jako dobra żona, powinnam teraz przy mężu trwać. Ale mnie to wszystko przerasta. Ta ilość obowiązków i zabrane wygody. Bo nie do takiego życia przywykłam, a przy nim to życie już nigdy nie wróci. Myślałam, że to wielka miłość, ale chyba się oszukiwałam, skoro teraz tak łatwo jest mi myśleć o odejściu".

Wt. 24 października

"Wymyślił to, żeby mnie zdobyć. A ja we wszystko mu uwierzyłam i tak się martwiłam"

"Wymyślił to, żeby mnie zdobyć. A ja we wszystko mu uwierzyłam i tak się martwiłam"

"Kiedyś byliśmy przyjaciółmi. On czasami pokazywał mi, że jest mną zainteresowany też jako kobietą, ale ja nie czułam żadnej chemii. Chodziliśmy do jednej klasy, więc spotykaliśmy się codziennie i spędzaliśmy ze sobą dużo czasu. Gdy wyszłam za mąż, nasze drogi się rozeszły. To normalne w takiej sytuacji. Dzieliła nas odległość. Ale teraz jestem w trakcie rozwodu i on znów pojawił się w moim życiu. Próbował mnie zdobyć, choć ja w dalszym ciągu nic wielkiego do niego nie poczułam. Obrał strategię, której się nie spodziewałam. Wymyślił to wszystko, a ja we wszystko mu uwierzyłam. Martwiłam się tak bardzo".

Wt. 24 października

"Odwiedziłam syna w Holandii. Okazało się, że adoptował dziecko... z partnerem"

"Odwiedziłam syna w Holandii. Okazało się, że adoptował dziecko... z partnerem"

"To jakoś się wszystko w głowie nie mieści. Mój syn Karol pojechał pięć temu do Holandii i tam znalazł bardzo dobrą pracę i był szczęśliwy. Wydawało mi się, że wszystko jest w nim w porządku i mój syn po prostu w tym państwie spełnia swoje zawodowe marzenia. Szybko okazało się, że nie tylko marzenia tam spełnia, ale także że ma partnera, z którym adoptował dziecko".

Wt. 24 października

"100-letni dziadek siadł obok mnie w Kościele. A potem niebiosa się otworzyły"

"100-letni dziadek siadł obok mnie w Kościele. A potem niebiosa się otworzyły"

"W największych snach nie spodziewałam się takich scen w kościele. To miała być zwykła niedzielna Msza Święta beż żadnych fajerwerków. A jednak, już w chwili, gdy ten człowiek usiadł obok mnie, już wiedziałam, że coś się będzie działo. To, co mnie jednak tam spotkało, sprawiło, że ten dzień zapamiętam do końca swoich dni".

Wt. 24 października

"Mam 30 lat i nie mam dzieci. Wszyscy mnie o to wypytują, a ja po prostu kocham wolność"

"Mam 30 lat i nie mam dzieci. Wszyscy mnie o to wypytują, a ja po prostu kocham wolność"

"Wszystkie koleżanki wokół mają już mężów i dzieci. Wprost ociekają szczęściem i cały czas powtarzają, że nie wiem, co tracę, bo przecież jestem samotną singielką. Ha! To oni nie wiedzą, co tracą. Mogę robić, co chcę i kiedy chcę. Nie mam żadnych obowiązków, chodzę na imprezy, podróżuję, wstaję w weekendy o dowolnej godzinie. A oni? Męczą się z pampersami, butelkami i gorączkami. To nie dla mnie". 

Wt. 24 października

"Mąż sam nie zrobi sobie nawet herbaty. Będzie siedział spragniony i głodny, aż wrócę z pracy"

"Mąż sam nie zrobi sobie nawet herbaty. Będzie siedział spragniony i głodny, aż wrócę z pracy"

"Mój mąż został skrzywdzony przez swoją mamusię. Nie mogę uwierzyć w to, że jest tak bardzo nieporadny. Ja na początku chciałam o niego zadbać, więc ciągle robiłam dla niego śniadanka i obiadki, podawałam herbatkę, po prostu mu usługiwałam. Widzę, że ma dwie lewe ręce i to musi się skończyć. Pracuje krócej i mniej ode mnie, a nic nie robi wokół siebie". 

Wt. 24 października

"Mój chłopak co chwilę daje mi prezenty i zaskakuje drobnostkami. Męczy mnie już ten stan"

"Mój chłopak co chwilę daje mi prezenty i zaskakuje drobnostkami. Męczy mnie już ten stan"

"Gdy poznałam Przemka, to spodobało mi się od razu to, że jest bardzo serdeczny i uczynny, a do tego nie jest sknerą, co w dzisiejszych czasach jest niechlubną cechą wielu mężczyzn. Nie przypominam sobie, abym kiedykolwiek płaciła za kolację, choć niejeden raz wyciągałam portfel, ale ostatnio zaczęło mnie to męczyć".

Pon. 23 października

Mąż jest bardzo głośny w pewnych sytuacjach. Jest mi wstyd przed sąsiadami

Mąż jest bardzo głośny w pewnych sytuacjach. Jest mi wstyd przed sąsiadami

"Są takie czynności, w których lubują się zwłaszcza mężczyźni. W takich sytuacjach mój mąż nie jest w stanie powstrzymać dźwięków i słów, jakie wydobywają się z jego buzi. Na drugi dzień wstydzę się spojrzeć sąsiadom w oczy. Proponowałam nawet mężowi, żeby wytłumił mieszkanie, ale tylko się zaśmiał i powiedział, że jestem niedorzeczna. Może powinnam zapytać sąsiadów, czy na pewno coś słyszą i wytłumaczyć im o co chodzi".

Pon. 23 października

"Jestem jesieniarą i dobrze mi z tym. Mój chłopak nie rozumie, że zamiast imprezy wolę herbatę i seriale"

"Jestem jesieniarą i dobrze mi z tym. Mój chłopak nie rozumie, że zamiast imprezy wolę herbatę i seriale"

"Gdy przychodzi jesień, to najbardziej lubię czas przed TV pod kocem. To taka wyjątkowa pora roku, gdy nie mam ochoty na spotkania towarzyskie i najchętniej bym się ukryła, aż do wiosny. Niestety, mój chłopak kompletnie tego nie rozumie i ciągle robi mi wyrzuty. On non stop chce wychodzić do klubów, na bilard, czy do kina. Kompletnie tego nie rozumie, że lepiej się czuję teraz w domu!"

Pon. 23 października

"Oddałam mamę do domu spokojnej starości. Siostry nie chcą mnie znać i mówią, że powinna mnie wydziedziczyć"

"Oddałam mamę do domu spokojnej starości. Siostry nie chcą mnie znać i mówią, że powinna mnie wydziedziczyć"

"Moja mama ma 87 lat i potrzebuję od dawna pomocy drugiej osoby. W codziennych aktywnościach. Nawet tych najdrobniejszych. Ja od 2 lat jestem po rozwodzie i zajmuję się trójką dzieciaków. Nie miałam już dłużej siły zajmować się też mamą... Chociaż była to dla mnie ciężka decyzja, umieściłam ją w domu dla starców. Moje siostry nie chciały się nią zajmować, liczą tylko na spadek po śmierci mamy, ale mają do mnie pretensje, że jestem wyrodną córką..."

Pon. 23 października

"Sąsiadka mówi, że w moim wieku już nie czas na randki. Ja jej na to, że życie zaczyna się po 70-tce!"

"Sąsiadka mówi, że w moim wieku już nie czas na randki. Ja jej na to, że życie zaczyna się po 70-tce!"

"Mój mąż odszedł 5 lat temu, choć dobrze ze sobą żyliśmy, to już nawet nie pamiętam, czy kiedykolwiek był między nami jakiś ogień. Ostatnio wnuczka namówiła mnie, żebym zaczęła chodzić na randki. Szybko przypadł mi ten pomysł do gustu. Jestem już po 3 randce i jest cudownie. Mam tylko jedno utrapienie. Moją sąsiadkę. Codziennie wprasza się do mnie na kawę tylko po to, żeby wybić i randkowanie z głowy. Mówi, że w moim wieku już nie wypada spotykać się z mężczyznami. Denerwują mnie te jej wizyty, zwłaszcza że właśnie dopiero teraz czuję, że żyję. Jak mam to jej wścibianie nosa ukrócić?”

Pon. 23 października