Reklama
 

prawdziwa historia

"Babcia Jadwiga postanowiła nie ustępować miejsca dla młodszego pokolenia. Skończyła 70 lat i zamieszkała sama"

"Babcia Jadwiga postanowiła nie ustępować miejsca dla młodszego pokolenia. Skończyła 70 lat i zamieszkała sama"

"Nie przypuszczaliśmy, że babcia Jadwiga na stare lata przysporzy rodzinie tyle zmartwień. Po swoich 70. urodzinach oświadczyła, że postanowiła zamieszkać sama. Myśleliśmy, że ustąpi miejsca dla młodszego pokolenia, a ona zaparła się i koniec. Jak człowiek w tym wieku może wyrzucić dzieci z domu i mieszkać sam bez opieki?!"

Śr. 25 października

"Myślałam, że teściowa ma wilczy apetyt, a okazało się, że nasze jedzenie znikało z innego powodu...."

"Myślałam, że teściowa ma wilczy apetyt, a okazało się, że nasze jedzenie znikało z innego powodu...."

"Pięć lat temu wyszłam za mąż i zamieszkałam z teściową. Mąż nie chciał zostawiać starszej kobiety samej na pastwę losu, a ja się z tym zgodziłam, dlatego oboje wprowadzili się do mojego mieszkania. Od tamtej pory rachunki za jedzenie kilkakrotnie wzrosły. Od paru miesięcy nasza lodówka pustoszeje w błyskawicznym tempie. Trudno mi było się nadziwić, że moja teściowa ma tak ogromny apetyt... Kilka dni temu przypadkiem odkryłam prawdę, która mnie zszokowała".

Śr. 25 października

"Partnerka nie robi mi śniadań do pracy. Mogłaby wstawać razem ze mną i przygotować"

"Partnerka nie robi mi śniadań do pracy. Mogłaby wstawać razem ze mną i przygotować"

"Czy ja mogę ją jakoś do tego przekonać? Idę do pracy i koledzy codziennie chwalą się, jakie smakołyki przygotowały dla nich ich żony i partnerki. A ja mam ze sobą dwie kanapki z żółtym serem, zrobione na szybko. One wstają razem z nimi, smażą im omlety, robią risotto, albo naprawdę wymyślne kanapeczki. A moja partnerka śpi, bo zaczyna pracę nie o czwartej, jak ja, a o ósmej. Przecież mogłaby wstać razem ze mną i mi to śniadanie przygotować, prawda? Tak, jak inne kobiety".

Śr. 25 października

"Odmówiłam przyjęcia naklejek w znanym dyskoncie. W kolejce rozpętała się burza!"

"Odmówiłam przyjęcia naklejek w znanym dyskoncie. W kolejce rozpętała się burza!"

„Mam córeczkę, ale nie uważam, żeby te całe pluszowe Słodziaki, czy tam inne Bystrzaki, były jej potrzebne do szczęścia. Ma pełno innych zabawek, którymi lubi się bawić i staram się nie wpajać jej do głowy beznadziejnych zasad konsumpcjonizmu już od najmłodszych lat. Gdy kasjerka zapytała mnie, czy wydać mi naklejki, odmówiłam. Zupełnie nie spodziewałam się takiej reakcji ze strony innych osób z kolejki!”

Śr. 25 października

"Nikt mnie nie chciał z jednego powodu. On jeden się tego nie bał"

"Nikt mnie nie chciał z jednego powodu. On jeden się tego nie bał"

"Podobno na każdego gdzieś czeka ktoś. Ja nigdy nie byłam bardzo przesądna, ale zawsze wierzyłam w przeznaczenie i w to, że wszystko w naszym życiu dzieje się po coś. Dlatego nie miałam nigdy do nikogo pretensji o to, jaka jestem. Choć to bardzo utrudniało mi wiele spraw. No i odstraszało potencjalnych kandydatów na partnera. Ale ja wiedziałam, że przyjdzie kiedyś taki czas, że znajdzie się pewien odważny mężczyzna, który pokocha mnie tak po prostu. I tak się stało".

Śr. 25 października

"Mój mąż zarabia 40 tysięcy, a każe mi pracować. Przecież nie po to wyszłam za mąż, żeby pobrudzić sobie paluszki"

"Mój mąż zarabia 40 tysięcy, a każe mi pracować. Przecież nie po to wyszłam za mąż, żeby pobrudzić sobie paluszki"

"Wyszłam za Jarosława z jednego słusznego powodu i nigdy tego nie ukrywałam. Zawsze chodziło tylko o pieniądze - o jego astronomiczne pieniądze. Jarek do niczego się nie nadawał, ale jedno trzeba było mu oddać - Jarek ma niezły łeb do interesów, dzięki czemu naprawdę się dorobił. A ja jako jego księżniczka z tego korzystam. Coś mu chyba jednak ostatnio odpaliło, bo zaczął mnie namawiać do tego, żebym poszła do pracy. On chyba śni. Nie ma mowy. Ja się nadaję do leżenia i pachnienia, a nie do pracowania".

Śr. 25 października

"Ciotka zrobiła aferę o porządek na grobie moich rodziców. Kazała mi tam natychmiast posprzątać"

"Ciotka zrobiła aferę o porządek na grobie moich rodziców. Kazała mi tam natychmiast posprzątać"

"Kiedy zbliża się pierwszy listopada, zawsze mam ochotę zamknąć się w domu i z niego nie wychodzić. Wszyscy wokół mają do mnie pretensje o to, jak wygląda grób moich rodziców. Tym razem ciotka do mnie zadzwoniła i zaczęła na mnie krzyczeć. Robię, co mogę, ale nie jestem w stanie być tam co tydzień. Przecież każdy ma swoje życie. Posprzątałam nagrobek, ustawiłam kwiaty i znicze, a i tak zawsze coś nie pasuje". 

Śr. 25 października

"Siostra potajemnie zamknęła naszą mamę w domu starców. Jestem zdruzgotana"

"Siostra potajemnie zamknęła naszą mamę w domu starców. Jestem zdruzgotana"

"Mam jedną siostrę. Mieszkam poza granicami Polski i to Gosia miała zajmować  się na co dzień schorowaną seniorką. Ja oczywiście przelewałam jej pieniądze, bo mamina emerytura nie była zbyt duża. Myślałam, że dobrze opiekuje się rodzicielką. Niestety, grubo się rozczarowałam. Okazało się, że ona zamknęła ją w domu starców! Jak mogła? Nie mogę w to uwierzyć". 

Śr. 25 października

"Złamałam rękę. Mój chłopak nawet nie zapytał, czy pomóc mi zrobić kanapkę"

"Złamałam rękę. Mój chłopak nawet nie zapytał, czy pomóc mi zrobić kanapkę"

"Oczywiście nie zostawiłam tak tego i po pracy zapytałam go o to, a mój luby stwierdził, że wyolbrzymiam, skoro jakoś przeżyłam do wieczora! Phi, jeszcze się go humor trzymał po tym wszystkim! Nie wiem, co mam o tym myśleć. Miał być ślub, ale teraz mam już co do mojego ukochanego poważne wątpliwości".

Wt. 24 października

"Mąż powiedział, żebym coś ze sobą zrobiła, bo wyglądam gorzej niż jego pierwsza żona"

"Mąż powiedział, żebym coś ze sobą zrobiła, bo wyglądam gorzej niż jego pierwsza żona"

"Kiedy poznałam Tadeusza, był już 8 lat po rozwodzie, ja żyłam samotnie od 2 lat. Szybko się w sobie zakochaliśmy, a on nie szczędził mi komplementów. Z czasem, po roku wspólnego mieszkania zaczął narzekać na mój wygląd. Ostatnio w trakcie ostrej wymiany zdań powiedział, żebym coś ze sobą zrobiła, bo wyglądam gorzej niż jego pierwsza żona. Ale, że co ja mam niby zrobić? W wieku 75 lat nie tak łatwo o poprawę wyglądu. Zresztą nie bez powodu nie mam czasu o siebie dbać."

Wt. 24 października

"Zakończyłam 40-letnią przyjaźń. Jaki jest sens rozmawiać tylko o kwiatkach i o kotach?"

"Zakończyłam 40-letnią przyjaźń. Jaki jest sens rozmawiać tylko o kwiatkach i o kotach?"

"W końcu nie wytrzymałam i powiedziałam >dość<. Niedawno zakończyłam naszą 40-letnią przyjaźń. Ale skoro moja Stasia tak mnie potraktowała, to chyba znak, że to wcale nie była przyjaźń. Jest mi strasznie przykro, że tak się zakończyła nasza wieloletnia znajomość, ale uwierzcie mi, byłam pod ścianą. Musiałam chronić siebie i postawić zdrowe granice".

Wt. 24 października

"Sąsiadka z różańcem w ręku zniszczyła moje dekoracje na Halloween. Czyżby zapomniała o dekalogu?!"

"Sąsiadka z różańcem w ręku zniszczyła moje dekoracje na Halloween. Czyżby zapomniała o dekalogu?!"

„Kilka miesięcy temu wprowadziliśmy się do naszej nowo wybudowanej parterówki. Z jednej strony po sąsiedzku mieszka młode, przesympatyczne małżeństwo, a z drugiej — wielopokoleniowa rodzina. Starsza pani z tego domu nigdy nie wchodziła nam w drogę, aż do czasu, gdy... postanowiłam rozpocząć przygotowania do Halloween. Ciężko mi uwierzyć, że tak zatwardziała katoliczka nie wie, że obowiązuje ją dekalog i postanowiła uczynić drugiemu, co jej niemiłe!”

Wt. 24 października

"Rodzice ciągle wysyłają mnie na korki. Kiedy w końcu dotrze do nich, że nie będę alfą i omegą?"

"Rodzice ciągle wysyłają mnie na korki. Kiedy w końcu dotrze do nich, że nie będę alfą i omegą?"

„Od zawsze w szkole średnio mi idzie. Nie będzie kłamstwem, gdy przyznam, że ledwie prześlizguję się z klasy do klasy. Lecę sobie na spokojnie na samych trójeczkach i nie mam z tym najmniejszego problemu. Za to moi rodzice uparli się, że zrobią ze mnie alfę i betę, czy tam omegę i ciągle wysyłają mnie na korki. Nie rozumiem, dlaczego nie dociera do nich, że jam nie inteligent?!”

Wt. 24 października