prawdziwa historia
"Mąż sam nie zrobi sobie nawet herbaty. Będzie siedział spragniony i głodny, aż wrócę z pracy"
"Mój mąż został skrzywdzony przez swoją mamusię. Nie mogę uwierzyć w to, że jest tak bardzo nieporadny. Ja na początku chciałam o niego zadbać, więc ciągle robiłam dla niego śniadanka i obiadki, podawałam herbatkę, po prostu mu usługiwałam. Widzę, że ma dwie lewe ręce i to musi się skończyć. Pracuje krócej i mniej ode mnie, a nic nie robi wokół siebie".
Wt. 24 października
"Mój chłopak co chwilę daje mi prezenty i zaskakuje drobnostkami. Męczy mnie już ten stan"
"Gdy poznałam Przemka, to spodobało mi się od razu to, że jest bardzo serdeczny i uczynny, a do tego nie jest sknerą, co w dzisiejszych czasach jest niechlubną cechą wielu mężczyzn. Nie przypominam sobie, abym kiedykolwiek płaciła za kolację, choć niejeden raz wyciągałam portfel, ale ostatnio zaczęło mnie to męczyć".
Pon. 23 października
Mąż jest bardzo głośny w pewnych sytuacjach. Jest mi wstyd przed sąsiadami
"Są takie czynności, w których lubują się zwłaszcza mężczyźni. W takich sytuacjach mój mąż nie jest w stanie powstrzymać dźwięków i słów, jakie wydobywają się z jego buzi. Na drugi dzień wstydzę się spojrzeć sąsiadom w oczy. Proponowałam nawet mężowi, żeby wytłumił mieszkanie, ale tylko się zaśmiał i powiedział, że jestem niedorzeczna. Może powinnam zapytać sąsiadów, czy na pewno coś słyszą i wytłumaczyć im o co chodzi".
Pon. 23 października
"Jestem jesieniarą i dobrze mi z tym. Mój chłopak nie rozumie, że zamiast imprezy wolę herbatę i seriale"
"Gdy przychodzi jesień, to najbardziej lubię czas przed TV pod kocem. To taka wyjątkowa pora roku, gdy nie mam ochoty na spotkania towarzyskie i najchętniej bym się ukryła, aż do wiosny. Niestety, mój chłopak kompletnie tego nie rozumie i ciągle robi mi wyrzuty. On non stop chce wychodzić do klubów, na bilard, czy do kina. Kompletnie tego nie rozumie, że lepiej się czuję teraz w domu!"
Pon. 23 października
"Oddałam mamę do domu spokojnej starości. Siostry nie chcą mnie znać i mówią, że powinna mnie wydziedziczyć"
"Moja mama ma 87 lat i potrzebuję od dawna pomocy drugiej osoby. W codziennych aktywnościach. Nawet tych najdrobniejszych. Ja od 2 lat jestem po rozwodzie i zajmuję się trójką dzieciaków. Nie miałam już dłużej siły zajmować się też mamą... Chociaż była to dla mnie ciężka decyzja, umieściłam ją w domu dla starców. Moje siostry nie chciały się nią zajmować, liczą tylko na spadek po śmierci mamy, ale mają do mnie pretensje, że jestem wyrodną córką..."
Pon. 23 października
"Sąsiadka mówi, że w moim wieku już nie czas na randki. Ja jej na to, że życie zaczyna się po 70-tce!"
"Mój mąż odszedł 5 lat temu, choć dobrze ze sobą żyliśmy, to już nawet nie pamiętam, czy kiedykolwiek był między nami jakiś ogień. Ostatnio wnuczka namówiła mnie, żebym zaczęła chodzić na randki. Szybko przypadł mi ten pomysł do gustu. Jestem już po 3 randce i jest cudownie. Mam tylko jedno utrapienie. Moją sąsiadkę. Codziennie wprasza się do mnie na kawę tylko po to, żeby wybić i randkowanie z głowy. Mówi, że w moim wieku już nie wypada spotykać się z mężczyznami. Denerwują mnie te jej wizyty, zwłaszcza że właśnie dopiero teraz czuję, że żyję. Jak mam to jej wścibianie nosa ukrócić?”
Pon. 23 października
"Moja teściowa woli spotykać się z młodszymi facetami, aniżeli bawić wnuki. Zwariowała na stare lata?"
"Moja teściowa to już starsza kobieta, ale z klasą. Lubi dobrze zjeść w drogiej restauracji, co roku wyjeżdża do sanatorium i do spa ze swoimi starszymi przyjaciółkami. Nigdy mi to nie przeszkadzało, ale od niedawna przestała do nas przyjeżdżać, bo poznała nowe towarzystwo. Rzecz w tym, że nie pomaga mi już przy dzieciach, a ja jestem wykończona!"
Pon. 23 października
"Teściowa chciała wnuki, a teraz to ja mam problem. Dłużej tego nie zniosę"
"Ja się nie pchałam do bycia matką. W zasadzie nigdy nie przepadałam za dziećmi, choć z mężem ustaliliśmy, że po ślubie to dziecko jednak będzie. Teściowa by nie odpuściła! Nie chciałam rezygnować z pracy. Miałam poukładane życie zawodowe. Lubiłam też wychodzić w weekendy na miasto i imprezować w domu. Przy dziecku już nie mogłabym tak żyć, ale teściowa tak bardzo chciała zostać babcią, że obiecała pomoc. Przystałam na tę propozycję, ale życie wszystko zweryfikowało. Zabiera córkę tylko raz na dwa tygodnie. Umowa przecież była inna".
Pon. 23 października
"Zawsze myślałem, że moja rodzina jest zwyczajna. Moja babcia przed śmiercią wyznała mi coś strasznego"
"Moja rodzina była zawsze bardzo bogobojna. Co niedzielę do kościoła, w piątki nie jedliśmy mięsa i raz w roku szliśmy na pielgrzymkę. W naszym domu nie zabrakło nigdy miłości. Myślałam, że właśnie tak wygląda idealna rodzina. Jakże się pomyliłam, gdy babcia tuż przed śmiercią zdradziła mi największą tajemnicę moich rodziców..."
Pon. 23 października
"Córka okłamała mnie, że jedzie z przyjaciółką do jej cioci. Nie uwierzycie, gdzie były!"
„Wiem, wiem... Nastoletnie lata rządzą się swoimi prawami. Sama też kiedyś byłam młoda i kombinowałam, ile się dało. Również miałam swoje sekrety przed rodzicami. Ale nie oszukujmy się. Kiedyś było zupełnie inaczej. Czasy się zmieniły, a dziś jest bardzo niebezpiecznie. Nie mogę uwierzyć, że moja córka tak się zachowała i że poznałam prawdę w TAKI sposób!”
Pon. 23 października
"Jestem z nim, bo boję się, że sobie nie poradzę. Już od dawna nic do niego nie czuję"
"Jest mi ciężko. Codziennie budzę się obok człowieka, którego już nie kocham. A właściwie nie czuję do niego nic. Może jakieś resztki sympatii. I to wcale nie tak, że zwróciłam uwagę na kogoś innego. Zawsze byłam wierna i jestem do tej pory. Spełniam też swoje małżeńskie obowiązki, ale nie z przyjemności. Chciałabym odejść. I tak naprawdę jestem już na to psychicznie gotowa. Martwi mnie tylko jedna rzecz. Jak ja poradzę sobie finansowo? Jestem przekonana, że mój obecny mąż nie będzie zbyt chętny do płacenia wysokich alimentów. I co ja wtedy zrobię?"
Pon. 23 października
"Mój 18-letni syn zrobił COŚ TAKIEGO. Dowiedziałem się dopiero na zebraniu. Ale wstyd..."
„Dwa tygodnie temu mój syn skończył 18 lat. Nigdy bym nie przypuszczał, że z tej okazji wywinie mi taki numer, a prawda wyjdzie na jaw dopiero na... zebraniu w szkole. Ale się najadłem wstydu przy innych rodzicach, masakra!”
Pon. 23 października
"Tata zmarł 18 lat temu. Dom przejęła jego siostra, a my zostałyśmy z niczym. Ta sprawa nie daje mi spokoju..."
"Dzieciństwo spędziłam pod tym starym dachem... Z tym miejscem związane są moje najwcześniejsze wspomnienia, choć nie byłam tam od lat. Po śmierci taty ja i moja siostra opuściłyśmy to miejsce... Wszystko przejęła ciocia, która nawet nie pytała nikogo o zdanie. Po prostu tam zamieszkała, choć wydaje mi się, że dom nie należał się jej, a my zostałyśmy z niczym..."
Pon. 23 października
"Krysia znów oddała to, co zebrała na okulary. Widać, że oni są dla niej całym światem"
"Znam ją od jakiegoś czasu. A poznałam w sumie przypadkiem. Przyszła kiedyś do mnie zapytać, czy nie mam przypadkiem czegoś w domu do zrobienia, bo ona by chętnie pomogła za jakąś drobną opłatą. Akurat miałam ogród do pielenia i trzeba było zrobić porządek na strychu. Sprawdziła się i jakoś tak zaczęła przychodzić do mnie regularnie. Ja cieszyłam się, że mogę jej pomóc, a ona, że może zarobić. No i miałam wszystko w domu zawsze zrobione. Oni są dla niej wszystkim. Nie jeden raz się o tym przekonałam. Tym razem znów oddała to, co zebrała na okulary".
Pon. 23 października
"Mój 4-letni synek chce, żebym kupiła mu sukienkę. Byłam w szoku, gdy poznałam prawdziwy powód..."
"Jestem mamą rezolutnego czterolatka. Synek jest bardzo bystry i jest jedynakiem. Mogę powiedzieć, że mam farta, bo trafiło mi się dziecko, które rzadko marudzi! Ostatnio jednak poczułam się zmieszana jego najnowszym życzeniem... Ma tyle schludnych, estetycznych ubrań w szafie, a chce, żebym kupiła mu sukienkę! W pierwszym odruchu się zdenerwowałam, ale gdy porozmawiałam z synem, okazało się, że powód jest ZUPEŁNIE inny, niż się spodziewałam..."
Pon. 23 października
"Gdy byłem na skipie, przyuważyła mnie sąsiadka. Ale mi naubliżała! Do tej pory jestem w szoku"
„Ostatnio, gdy byłem na skipie, przyuważyła mnie sąsiadka. Zamiast cieszyć się, że praktykuję trend zero waste, ograniczam marnowanie żywności i przede wszystkim dbam o naszą wspólną planetę, postanowiła mi naubliżać. Nie uwierzycie, jakich słów użyła. Do tej pory jestem w ciężkim szoku!”
Pon. 23 października
Najnowsze