prawdziwa historia
"Mam 75 lat i właśnie wygrzebałam na ciuchach cekinową mini. Jest tak piękna, że chyba będę ją nosić codziennie!"
"Naprawdę nie sądziłam, że w XXI wieku będę musiała się mierzyć z hasłem, że czegoś mi nie wypada. Owszem, pamiętam, że kiedy moja mama była zaledwie po czterdziestce, nosiła się już bardzo skromnie i poważnie. Ale kiedy to było! Teraz czasy się zmieniły i sztywne zasady dotyczące ubioru są już na wymarciu. Taką w każdym razie mam nadzieję i te pojedyncze komentarze krytykujące moją miłość do minispódniczek czy brokatu uważam za wyjątki potwierdzające regułę. Drogie koleżanki w kwiecie najpiękniejszego wieku – nie dajmy się! My same najlepiej wiemy, w czym się czujemy dobrze i co nam sprawia przyjemność. Przetarte dżinsy, skórzane kurtki czy różowe włosy są nie tylko dla młodych!"
Nd. 22 października
"Córka każe mi już odkładać pieniądze na jej studniówkową suknię. Czy ja jestem bankomatem?"
"Zdaję sobie sprawę, że dla każdej nastolatki studniówka jest bardzo ważnym wydarzeniem, w czasie którego chce wyglądać najpiękniej i prezentować się najlepiej na tle innych dziewczyn, ale nie miałam zamiaru wydawać kilku tysięcy złotych na kreacje dla mojej córki. Bez przesady".
Nd. 22 października
"Pomyliłem w nocy łóżka. To był wielki błąd..."
"To był piątek wieczór. Zaszalałem na mieście z kolegami. Po prostu za dużo wypiłem. Wróciłem do domu i ledwo co trafiłem do łóżka. Nic już potem nie pamiętam. Obudziłem się następnego dnia rano, a u mojego boku leżała… teściowa!"
Nd. 22 października
"Teściowa jeździ na grzyby i nie chce zdradzić swojego miejsca. Przecież ja chętnie pojadę tam z nią"
"Nie powiem nic złego na moją teściową, bo to naprawdę złota kobieta, ale wydaje mi się, że jest trochę chytra i jeżeli chodzi o dzielenie się z kimś jakimiś sprawdzonymi pomysłami czy radami, to trzyma je dla siebie. Nie wiem, dlaczego tak robi".
Nd. 22 października
"Mój syn zostawił Kasię. To była porządna dziewczyna i zrobię wszystko, aby do niej wrócił"
"Mój syn przez kilka lat spotykał się z Kasią. Od razu przypadła mi do gustu i byłam pewna, że będzie moją synową. Miałyśmy doskonałe relacje, chodziłyśmy na zakupy i do kawiarni co piątek. Dziewczyna śliczna, a i przy okazji z bogatego domu. Miesiąc temu okazało się, że Adam zerwał z Kasią i znalazł sobie nową partnerkę. Widziałam ich razem... Co to za brzydkie babsko? W ogóle nie dorasta do pięt Kasi!"
Nd. 22 października
"Miałam w życiu pieniądze, domy, najdroższe ubrania. Porzuciłam wszystko, by znów poczuć motyle w brzuchu"
"Koleżanki zawsze mi zazdrościły męża. Kiedyś też mi się wydawało, że złapałam największe szczęście za nogi. Mądry, bogaty właściciel agencji nieruchomości z pasją do szybkich, sportowych samochodów. Wiele z nas pewnie marzy o takim mężczyźnie. Miał jednak jedną wadę. Nie potrafił mnie kochać. Byłam dla niego tylko błyskotką do pochwalenia się przed bogatymi kolegami z biura. Nie czułam się kochana i, dlatego odeszłam. Dziś zrobiłabym to jeszcze raz".
Nd. 22 października
"Miała być córeczka, a jest chłopiec. Co ja zrobię z tymi różowymi rzeczami? To nie jedyny problem"
„Wszystko przygotowałam na jej przyjście na świat. Różowy pokoik, różowa pościel, różowe ubranka, laleczki i inne bibeloty. Wszystko dopasowane pod dziewczynkę. Ale się zdziwiłam, gdy na świat zamiast córeczki przyszedł... synek! Co ja zrobię z tymi różowymi rzeczami? Zresztą... To nie jedyny problem! Zostało coraz mniej czasu. Pomocy! Mam mętlik w głowie!”
Nd. 22 października
"Kupiłam psa bez wiedzy męża. Rano nie mogłam uwierzyć własnym oczom"
„Mąż za żadne skarby nie chciał zgodzić się na psa. Jesteśmy małżeństwem już od 12 lat i nie potrafiłam zrozumieć, dlaczego tak bardzo jest na nie. Żaden jego argument do mnie nie przemawiał. W końcu postanowiłam postawić na swoim i kupiłam psa bez wiedzy męża. Rano nie mogłam uwierzyć własnym oczom...”
Nd. 22 października
"Wzięłam ślub w tajemnicy przed całą rodziną. Takiej reakcji się nie spodziewałam"
„Nie utrzymuję zbyt dobrych relacji z moją rodziną. Ojciec nie żyje, matka ma do mnie wiecznie o wszystko pretensje, a brat prowadzi swoje życie za granicą i przypomina sobie o moim istnieniu tylko, gdy chce pożyczyć kasę. Nawet nie wiedzieli o tym, że się z kimś spotykam. Nic więc dziwnego, że nie zaprosiłam ich na ślub. Jednak takiej reakcji zupełnie się nie spodziewałam”.
Nd. 22 października
"Zaprosiłam na obiad jego matkę i... laskę z którą mnie zdradza. Niech ma za swoje!"
„Gdy się o tym dowiedziałam, pomyślałam, że dam mu nauczkę. Dobrze, że w szkole chodziłam na kółko teatralne, bo doskonale wychodzi mi teraz odgrywanie roli szczęśliwej dziewczyny. Już nie mogę się doczekać przyszłego wtorku! Zaprosiłam na obiad jego matkę i... laskę, z którą mnie zdradza. Niech ma za swoje!”
Nd. 22 października
"Nie przepadałam za swoją synową. Jedna rzecz wszystko zmieniła!"
"Nie będę kłamać, że ta Karina od początku mi nie podpasowała. Gdy mój synek przyprowadził ją do domu po raz pierwszy, byłam zawiedziona. Uważam, że mój syn to bardzo przystojny i dobrze wykształcony mężczyzna, czego sama dopilnowałam! No i przede wszystkim jest z dobrej rodziny. Nie miałam wątpliwości, że mój Rafałek zasługuje na kogoś lepszego. A ta dziołcha? No jakaś taka prosta się wydawała, jakby ją od pługa kto oderwał. Gdzie jej do mojego syneczka?!"
Nd. 22 października
"Kupiłam wymarzonego psa z hodowli. Spotkałam się z wielką krytyką znajomych"
"Od wielu lat marzyłam o radowym pudlu. Kiedy byłam mała, miałam takiego psa i bardzo chciałam kupić takiego moim dzieciom. Jednak kiedy pochwaliłam się moim nowym pupilem znajomym, ci na mnie napadli, że psy to się bierze ze schroniska. Dwie koleżanki już ze mną nie rozmawiają. Czy naprawdę zrobiłam aż taki błąd?"
Nd. 22 października
"Zapadłem na dziwną chorobę. Od rana do nocy siedziałem na toalecie, a moja żona... a szkoda gadać"
"Nie spodziewałem się, że nagle z dnia na dzień zachoruję na tak dziwną chorobę. Nadal nie wiem, co mi dolegało, ale powiem tylko tyle, że cały dzień siedziałem w toalecie i cierpiałem na morderczą biegunkę oraz potężne wymioty. Moja żona też zachorowała, ale miała zupełnie inne objawy. Powiedzieć, że zaskakujące, to nic nie powiedzieć".
Nd. 22 października
"Wnusiu zawiózł mnie do domu starców i zapytał, co sądzę o moim nowym lokum"
"Nigdy nie sądziłam, że wnuczek złamie mi serce. Jestem rodzinną osobą, a córkę wychowywałam w duchu szacunku do starszych. Ona również zrobiła wszystko, co w jej mocy, aby jej synek był dobrym człowiekiem. Często mnie odwiedzali, więc jesteśmy ze sobą bardzo zżyci. Ostatnio wnuczek zabrał mnie na przejażdżkę. Okazało się, że wylądowaliśmy po domem starców, a między nami wywiązała się ciekawa dyskusja".
Nd. 22 października
"Mąż mnie zostawił, bo urodziłam niepełnosprawnego syna. Gdzie szukać nadziei?"
"Wszyscy bliscy powtarzają mi, że nie ja jedna zostałam sama. To ma być wsparcie? Sebastian zawinął się kilka miesięcy po porodzie, bo nie wytrzymał. Jak sam stwierdził, dla niego to zbyt wiele, nie da rady... A ja? Ja każdego dnia muszę dawać radę. Już tracę nadzieję, że uda mi się odzyskać radość życia. Gdzie szukać wsparcia i pociechy?"
Sob. 21 października
"Kocham tego samego faceta od 25 lat. Problem w tym, że on mnie nie chce"
"Wczoraj były moje 45. urodziny. Z tej okazji postanowiłam zrobić sobie prezent, i napisałam do miłości mojego życia. Jaka była moja radość, kiedy Paweł odpisał! Niestety, bardzo lakonicznie. Czasami wierzę, że coś jeszcze z tego będzie. W końcu kocham go już ćwierć wieku!"
Sob. 21 października