Reklama
 

prawdziwa historia

"Rodzice nie chcą słyszeć o testamencie. A ja boję się, że poróżnię się przez to z rodzeństwem"

"Rodzice nie chcą słyszeć o testamencie. A ja boję się, że poróżnię się przez to z rodzeństwem"

"Moja sytuacja jest trudna. Jako jedyny z rodzeństwa zostałem w Polsce, przy rodzicach, którzy potrzebowali opieki i wsparcia. Mieszkam z nimi w ich domu. Wkładam w ten dom dużo pieniędzy i tak naprawdę nie mam swojego miejsca na ziemi. Rodzice są w coraz gorszej formie i oczywiście, że chciałbym, żeby byli ze mną jak najdłużej, ale zaczynam się bać o swoją przyszłość. Ostatnio poruszyłem temat testamentu, choć nie było to dla mnie łatwe. Niestety rodzice zareagowali na to bardzo negatywnie, wręcz się na mnie obrazili. A ja po prostu chciałabym być spokojny. A aktualnie martwię się, że jeśli to nie zostanie załatwione, w przyszłości poróżnię się z moim rodzeństwem".

Pt. 20 października

"Sprzedałam obrączkę i wyprawiłam sobie imprezę rozwodową. To oburzające, że nie wszyscy przynieśli prezenty!"

"Sprzedałam obrączkę i wyprawiłam sobie imprezę rozwodową. To oburzające, że nie wszyscy przynieśli prezenty!"

"Na nową drogę życia (czytaj: z okazji rozwodu z tym d..., który mnie zdradzał) sprzedałam swoją obrączkę w jakimś obskurnym lokalu, dołożyłam oszczędności, które miały być na wspólne wakacje z mężem, i za zwróconą kasę wyprawiłam sobie przyjęcie rozwodowe! W końcu samotnej kobiecie coś się od życia należy. Myślałam, że dla wszystkich jest jasne, że na taką imprezę przynosi się odpowiednie prezenty..."

Pt. 20 października

"Chcę się starać o alimenty od chrzestnych. Nie interesują się moim synem"

"Chcę się starać o alimenty od chrzestnych. Nie interesują się moim synem"

"To jest dla mnie niepojęte! Przed chrztem pytałam, czy chrzestni będą w stanie odpowiednio zainteresować się moim synem i zarówno moja kuzynka jak i kuzyn męża potwierdzili, że tak. A teraz? Czy są jakieś Święta, czy urodziny czy jakakolwiek inna okazja, oni nigdy nie pamiętają. Ewentualnie zadzwonią z życzeniami i od czasu do czasu zdarzy się, że przyniosą jakąś czekoladę na przykład. A gdzie ich obowiązki wobec dziecka. Coś gdzieś słyszałam, że w takich skrajnych przypadkach, rodzice mogą liczyć na alimenty na dzieci od chrzestnych. Tylko gdzie złożyć wniosek?"

Pt. 20 października

"Mama przywiozła z sanatorium nowego tatusia. Ten Stefan za bardzo się rozgościł"

"Mama przywiozła z sanatorium nowego tatusia. Ten Stefan za bardzo się rozgościł"

"Moja mama ma pięćdziesiąt lat i od niedawna zaczęła jeździć do sanatorium. Ponoć czuje się po takich turnusach znacznie lepiej. Ostatnio jednak nie wróciła do domu sama. Ponoć poznała tam miłość swoje życia. Stefan to zadbany pan. Jak na moje oko, łowca zamożnych kobiet. Teraz zamieszkał z mamą, a ja nie mam nic do gadania". 

Pt. 20 października

"Marysia sprzedała mieszkanie, żeby pomóc córce z budową domu. Teraz pomieszkuje u obcych ludzi"

"Marysia sprzedała mieszkanie, żeby pomóc córce z budową domu. Teraz pomieszkuje u obcych ludzi"

"Mówiłam Marysi, żeby zastanowiła się pięć, a nawet dziesięć razy. Ale nie! Ona była mądrzejsza. Twierdziła, że Natalka w życiu nie zrobi jej krzywdy, że to takie dobre dziecko i trzeba pomagać młodym. No to pomogła. Sprzedała swoje mieszkanie, dała córce na budowę domu, miała mieć tam pokój, a jeszcze się go nie doczekała. Teraz pomieszkuje u obcych ludzi. Wstyd". 

Pt. 20 października

Nowe fakty w sprawie 71-latka, który zaatakował malutkiego Maurycego. Sąsiadka ujawnia niepokojące szczegóły

Nowe fakty w sprawie 71-latka, który zaatakował malutkiego Maurycego. Sąsiadka ujawnia niepokojące szczegóły

O tej tragedii mówi cała Polska. Malutki Maurycy razem z kolegami z przedszkola wybrał się na wycieczkę. Nic nie zapowiadało tragedii. Dzieci śmiały się, a nauczycielki sprawowały nad nimi pieczę. W jednej chwili doszło do brutalnego ataku. 71-letni Zbysław C. w bezwzględny sposób zadał cios Maurycemu.

Pt. 20 października

"Mój chłopak jest w więzieniu, ale znajomi myślą, że zajmuje się nieruchomościami. Kocham go, ale się wstydzę"

"Mój chłopak jest w więzieniu, ale znajomi myślą, że zajmuje się nieruchomościami. Kocham go, ale się wstydzę"

"Kiedy do domu przyszło wezwanie, że Kuba ma stawić się do więzienia, zamarłam. Czekało nas 2 lata rozłąki, bo nie radził sobie finansowo i miał długi, których nie potrafiliśmy spłacić. Obiecałam mu, że zaczekam. I cały czas to robię, ale gdy wychodzę na imprezy z przyjaciółmi, to opowiadam rewelacje o wielkim biznesie mojego faceta. Wiem, że to złe, ale nie potrafię się przyznać, że skończył tak marnie".

Czw. 19 października

"Tomek odszedł do innej kobiety 3 miesiące temu. A ja do tej pory mówię córce, że jest w delegacji"

"Tomek odszedł do innej kobiety 3 miesiące temu. A ja do tej pory mówię córce, że jest w delegacji"

"Tomasz był moja pierwszą miłością. Gdy powiedział mi pewnego dnia, że odchodzi do młodszej kochanki, to myślałam, że to żart. Okazało się, że od wielu miesięcy żyłam w związku, który tak naprawdę już  nie istniał. Mieliśmy plany i marzenia, a on to wszystko zniszczył. Przeżywam ból, ale tylko, gdy nie widzi tego moja Majusia. Nie umiem jej powiedzieć, że Tata odszedł i, że już nigdy nie będzie jak wcześniej..."

Czw. 19 października

"Pomogłam bezdomnemu stanąć na nogi. Dziś łączy nas wyjątkowa relacja, ale nie każdy to rozumie"

"Pomogłam bezdomnemu stanąć na nogi. Dziś łączy nas wyjątkowa relacja, ale nie każdy to rozumie"

"Przez kilka tygodni wracając z mojego biura spotykałam Go pod sklepem. Prosił ludzi o zakup bułki, czasem kilka groszy. Otwarcie mówił o tym, że stracił dom i mieszka na ulicy. Miał w swoich oczach coś elektryzującego. Jeszcze wtedy nie wiedziałam, że jest tak wyjątkową osobą, ale przekonałam się o tym, gdy zaprosiłam go na jakiś czas do domu. Został na dłużej i dziś jestem z nim szczęśliwa".

Czw. 19 października

"Teściowa umówiła mojego męża potajemnie z jego pierwszą dziewczyną. Nie wybaczę jej tego"

"Teściowa umówiła mojego męża potajemnie z jego pierwszą dziewczyną. Nie wybaczę jej tego"

"Moja teściowa zawsze była dla mnie niemiła, ale tym razem przesadziła. Umówiła mojego Krzyśka z pierwszą ex dziewczyną. Oczywiście mój mąż szybko uciekł z zaaranżowanego potajemnie spotkania, ale co z tego? Jak mam żyć w takiej rodzinie, gdy matka Krzyśka knuje za naszymi plecami?"

Czw. 19 października

"Znalazłam na chodniku portfel. To nie mógł być przypadek! To przeznaczenie"

"Znalazłam na chodniku portfel. To nie mógł być przypadek! To przeznaczenie"

"Wierzycie w to, że nic w życiu nie dzieje się bez przyczyny? Bo ja tak. Uważam, że los stawia nam na naszej drodze ludzi, których mamy spotykać. Wszystko dzieje się po coś. A dowodem na to może być choćby moja niedawna sytuacja. Znalazłam na chodniku męski portfel. Oczywiście ani przez chwilę nie pomyślałam, żeby go nie oddać. Musiałam go otworzyć, żeby znaleźć właściciela. Zawartość mnie tak zaskoczyła, że nie mogłam uwierzyć w to, co widzę. To na pewno było przeznaczenie!"

Czw. 19 października

"Rodzice chcą mi kupić mieszkanie. A ja chcę wreszcie dojść do czegoś sama"

"Rodzice chcą mi kupić mieszkanie. A ja chcę wreszcie dojść do czegoś sama"

"Jak ja mam być samodzielna? Jak mam nauczyć się życia, skoro na każdym kroku oni chcą mnie wspierać. Dla mnie ważniejsze byłoby dobre słowo, niż ciągłe zarzucanie mnie pieniędzmi. Wiem, że są osoby, które mają żal do rodziców, że przez całe życie nic od nich nie dostały. Ja dostaję aż nadto i to odbiera mi radość ze wszystkiego. Wyprzedzają mnie z realizacją własnych marzeń, a teraz uparli się, że jeszcze kupią mi mieszkanie. Mało tego! Oni już go szukają, na własną rękę, nie pytając mnie nawet o zdanie. Naprawdę nawet psa można zagłaskać. Ja mam dość".

Czw. 19 października

"Szukam partnera. Nie mam wielkich wymagań. Ma być przystojny i musi dobrze zarabiać"

"Szukam partnera. Nie mam wielkich wymagań. Ma być przystojny i musi dobrze zarabiać"

"Ja nie wiem, co jest nie tak z dzisiejszymi mężczyznami. Kiedyś łatwo było znaleźć partnera, nie mając wielkich wymagań. Ja też ich nie mam. Chcę, tylko żeby był w miarę przystojny i zarabiał dobrze, żeby na nic nam nie brakowało. Ja oczywiście pracuję, ale to nie kobieta jest od tego, żeby utrzymywać rodzinę. Dokładać się do rachunków? Owszem. Ale to wszystko. Facet nosi portki. Ja zdecydowanie wolę sukienki. Ostatnio byłam na kilku randkach i... wszystkie był takimi niewypałami, że brak mi słów. Gdzie się podziali ci prawdziwi mężczyźni?"

Czw. 19 października

"Robert całe życie mnie okłamywał. Już bym wolała, żeby mnie zdradzał z jakąś kobietą"

"Robert całe życie mnie okłamywał. Już bym wolała, żeby mnie zdradzał z jakąś kobietą"

"Robert wzbudza ogromne zauroczenie wśród wszystkich moich koleżanek. Nie dość, że jest przystojny, bardzo rozmowny i ma w sobie duszę amanta, to jeszcze na dodatek ma w sobie tę pewność w siebie, którą kobiety uwielbiają. Żadna z moich koleżanek nie wie, jaki Robert jest naprawdę i jak bardzo mnie w życiu okłamał. Nikomu nie życzę takiego męża. Gdybym wiedziała, że Robert to taki typ, to bym wcale go nie wzięła".

Czw. 19 października