prawdziwa historia
"Mój mąż mnie regularnie zdradza. Wiem o tym, ale nie chcę rezygnować z bogatego życia"
"Tomek zdradza mnie od 5 lat. Nie specjalnie mnie to interesuje, bo... zapewnia mi świetny komfort życia. Mamy dwójkę dzieci, piękny dom i mogę wyjeżdżać za granicę nawet kilkanaście razy w roku. Od dawna go nie kocham, ale jego pieniądze są rekompensatą za brak uczciwości. Wolę tak żyć, aniżeli tułać się z dwójką nastolatków po jakiś kawalerkach..."
Czw. 26 października
"Nie zaproszę mojej siostry na ślub. Wstydzę się, że nawet nie wie, kto jest ojcem jej dzieci"
"Moja siostra od zawsze przebierała w facetach jak w rękawiczkach. Ale teraz jest matką dwójki chłopców, trzecie w drodze i nawet nie wie, kto jest ojcem. Sama się utrzymuje. Wstyd mi za nią! A ja jestem początkującym lekarzem i na mój ślub zaprosiłam kolegów z pracy. Nie chcę się za nią wstydzić!"
Czw. 26 października
"Z Heleny taka sprzątaczka, jak z chleba powyłamywane zęby. Tylko jej zwrócę uwagę, a ona buuu"
"Zatrudnienie Heleny w firmie kilkanaście lat temu było olbrzymim błędem. Nie spodziewałem się jednak, że aż tak wielkim. Nie można jej nawet zwrócić uwagi, bo ciągle tylko płacze i płacze. Współczuję sobie takiej kiepskiej pracownicy. Najgorsze w tym wszystkim jest to, że nie mogę jej zwolnić".
Czw. 26 października
"Mam 76 lat i wiem, że kiedyś przy moim grobie nie będzie miał kto stanąć na Wszystkich Świętych"
"Widzę, jak wszyscy przygotowują się do święta zmarłych i ja zresztą też. Jednak dla mnie z roku na rok to święto jest coraz trudniejsze. Nie mam co się czarować, lata mijają, a mnie do odejścia z tego świata jest bliżej, niż dalej. Pogodziłam się z tym, że nie wszystko w życiu udało mi się zrealizować. Nie założyłam rodziny, nie mam dzieci, ale jedno boli mnie najbardziej. Nikt nie stanie na moim grobie z troski i miłości minionych lat. Jestem sama jak palec".
Czw. 26 października
Dantejskie sceny w Konstancinie. Siostra zakonna na rowerze szukała dzieci obchodzące Halloween i straszyła piekłem
Do naprawdę zaskakujących scen doszło w Konstancinie. Okazuje się, że pewna siostra zakonna wybrała się na nietypową przejażdżkę rowerem po Konstancinie. Zakonnica jednak nie próżnowała i postanowiła poszukać dzieci, które obchodzą Halloween i postraszyć ich piekłem. Zakonnica raz, a dobrze postanowiła wybić dzieciom z głowy obchodzenie tego "święta".
Czw. 26 października
"Nie byłem na wypadzie z kolegami od 2 lat. Moja żona jest zazdrosna i ciągle urządza dramy"
"Przed ślubem byliśmy prawie na każdej imprezie i koncercie w okolicy. Byliśmy królami życia i cieszyliśmy się sobą w najbardziej atrakcyjny sposób. Po ślubie wszystko się zmieniło... Malwina stała się zazdrosna i zaborcza. Każdą minutę chce spędzać tylko ze mną i nie myśli, aby podzielić czasem z moimi kolegami. Gdybym wiedział, że tak będzie to bym się nie żenił!"
Czw. 26 października
"Chciałaś wnuka, to możesz o niego dbać - powiedziałam teściowej, gdy znów skrytykowała to, w czym chodzi moje dziecko"
"Moja teściowa nie może przeżyć tego, że kupuję dziecku używane obuwie! Ja nie mam z tym żadnego problemu, bo uważam, że lepsze dobre buty, nawet lekko używane albo raz założone, niż byle jakie, ale z jedyną zaletą, że nowe. A na inne rozwiązanie nie mam ani kasy, ani sumienia, bo musiałabym wydawać zawrotne kwoty. Co innego moja teściowa..."
Czw. 26 października
"Dzięki pomocy dobrych ludzi moje dziecko ma szanse na normalne życie. Jestem wdzięczna"
„Szukaliśmy pomocy w całej Polsce, ale nikt nie chciał podjąć się przeprowadzenia tak skomplikowanego zabiegu na pacjencie z takimi rokowaniami. W końcu pojawiła się nadzieja — klinika w Stanach, na którą nie było nas stać. Poprosiliśmy bliskich o pomoc, a akcja charytatywna przybrała potężny zasięg. Dzięki pomocy dobrych ludzi moje dziecko dostało szansę! Jestem ogromnie wdzięczna!”
Czw. 26 października
"Moje dzieci ciągle wracają ze szkoły chore i muszę brać wolne. To wina nieodpowiedzialnych rodziców"
"Mam tego dość. Dopiero szkoła się zaczęła, a moje dzieci już po raz piąty mają wysoką temperaturę i ledwo mówią! Ilekroć przyjdę z moimi pociechami do placów, to widzę jak inne dzieci pociągają nosem, mają dreszcze. Rodzice zamiast je doleczyć porządnie, wysyłają do szkoły! Dlaczego nikt się z tym nie liczy, że jak dziecko jest chore to rodzic ma problem? Niedługo mnie szefowa z pracy wyrzuci za kolejne niespodziewane wolne..."
Czw. 26 października
"Kiedy podjęliśmy decyzję o adopcji, wydarzył się cud. Aż ciężko w to uwierzyć"
„Pomimo wielu lat starań test ciążowy, jak na złość, nie chciał pokazać dwóch kresek. Zrobiliśmy wszelkie możliwe badania. Ku naszemu zdziwieniu, wszystko było w porządku, ale nadal nie mogliśmy spełnić swojego marzenia o zostaniu rodzicami. W końcu podjęliśmy decyzję o adopcji. Załatwiliśmy wszystkie formalności i zostaliśmy pełnoprawnymi kandydatami na rodziców adopcyjnych. W międzyczasie wydarzył się cud. Aż ciężko w to uwierzyć!”
Czw. 26 października
"Ludzie mnie oceniają, a ja powinnam dostać medal za wielodzietność"
"To bardzo krzywdzące. Bo nie uważam, bym zrobiła komuś coś złego. Ja po prostu kocham dzieci i zawsze chciałam mieć dużą rodzinę. Nie powiedziałam też jeszcze STOP, bo skoro zdrowie dopisuje, a my z mężem możemy pozwolić sobie na kolejne dzieci, to dlaczego nie? Jakim prawem ktoś mnie ocenia i twierdzi, że zrobiłam sobie zwyczajnie fabrykę pieniędzy. Czy ludzie naprawdę nie wiedzą, ile kosztuje wychowanie dziecka? Przecież to nie tylko stałe wydatki, ale też jakieś niespodziewane choroby, czy zakupy, których nie zaplanowaliśmy. Uważam, że powinnam dostać medal za wielodzietność. Jak każda kobieta, która ma przynajmniej trójkę dzieci i się im poświęca".
Czw. 26 października
"Mam 70 lat i znów się żenię. Córki mówią, że im za mnie wstyd"
"Nie miałem szczęścia w miłości. I taka jest prawda. Albo inaczej. Kiedy już to swoje szczęście spotkałem, miałem możliwość z nim żyć jedynie przez 8 lat. Ta kobieta była ode mnie starsza i odeszła w wieku 75 lat. A ja zostałem tu sam jak palec. Wprawdzie z córkami, ale one mają już własne rodziny, a do starego ojca rzadko zaglądają. Boję się samotności. Dlatego myślę o kolejnym ślubie, choć obiecywałem córkom, że więcej się nie ożenię. Teraz mówią, że im za mnie wstyd, a ja stoję przed niełatwym wyborem".
Czw. 26 października
"Mam romans z matką mojej dziewczyny. Ukrywamy się przed światem nie tylko z powodu mojej dziewczyny"
"Miłość jest ślepa, o czym miałem się okazję wielokrotnie przekonać. Związałem się z Karoliną, bo pod każdym kątem była idealna - niebrzydka, miła i uczynna. Niestety była też zupełnym przeciwieństwem swojej matki Edyty. Z Edytą można było konie kraść. W pewnym momencie zbliżyłem się z Edytą. Zbliżyłem tak blisko jak tylko się dało".
Czw. 26 października
"Teściowa wytyka mi, że o siebie dbam. Nie podobają się jej moje długie paznokcie"
"Jestem kobietą, która lubi się dobrze ubrać, pomalować, uczesać. Po prostu o siebie dbam. Lubię świetnie wyglądać i przyznam, że jestem atrakcyjna, więc mężczyźni się za mną oglądają na ulicy. Ja oczywiście jestem wierna mojemu mężowi, ale teściowa cały czas się mnie czepia. Jej zdaniem powinnam być skromna i mam za długie paznokcie".
Czw. 26 października
"Znalazłam skrzynię w piwnicy domu zmarłej babci. Dzięki tym listom poznałam rodzinną tajemnicę"
"Nie spodziewałam się, że kiedykolwiek coś takiego znajdę. Byłam w szoku! Moja rodzina wydawała mi się taka zwyczajna, a teraz wyszło szydło z wora, a raczej ze skrzyni. W starym, drewnianym pudle w piwnicy mojej zmarłej babci znalazłam listy. Poznałam rodzinną tajemnicę i teraz już wszystko wiem. Nie mogę uwierzyć w to, do czego dziadek się posunął".
Czw. 26 października
„Po dwudziestu latach uwolniłam się z małżeństwa, które okazało się wielką pomyłką”
„Jeszcze przed wzięciem ślubu byłam przekonana, że znam mojego przyszłego męża na wylot i absolutnie niczym nie jest w stanie mnie zaskoczyć. Pewnie, że zdarzały się jakieś drobne sprzeczki podyktowane różnicą zdań, ale wszystko potrafiliśmy rozwiązać bez większych problemów. Dziś dziękuję Bogu, że po dwudziestu latach uwolniłam się z małżeństwa, które okazało się wielką pomyłką. Najgorsze jest to, że wiele kobiet tkwi w czymś takim, ale brakuje im odwagi, żeby powiedzieć sobie dość”.
Śr. 25 października
Najnowsze