prawdziwa historia
"Sąd chce odebrać ojcu moich dzieci prawa do nich. Boję się, że będzie się na mnie mścił"
"Nie tknęłam tego przez ponad 10 lat, choć wiedziałam, że powinnam to zrobić. Ale bałam się. Przecież przez wszystkie lata małżeństwa gdy mieszkałam razem z nim, doprowadził mnie do takiego stanu, że ja byłam po prostu wykończona. Ale w ostatnim czasie miał coraz gorszy wpływ na nasze dzieci i postanowiłam udać się z tym do odpowiednich służb, które najwyraźniej uznały, że to wystarczające dowody, aby rozpocząć sprawę o pozbawienie go praw rodzicielskich. Teraz dopiero się zacznie. Boję się, że on będzie się na mnie mścił".
Pt. 27 października
"Jacek i Wacek byli jak bracia. Do czasu aż pojawiła się ONA"
"To historia dwóch przyjaciół z podwórka, której ja byłem świadkiem. Imiona tej historii są zmienione, podobnie jak niektóre szczegóły dotyczące dwóch kolegów, których połączyła wielka przyjaźń, a poróżniła miłość. Ktoś powie, że to historia jakich wiele, a ja powiem, że jest jednak na swój sposób wyjątkowa".
Pt. 27 października
"Umawiam się z kochankiem na potajemne schadzki. Na cmentarzu..."
"Wiem, że wiele osób uzna, że jestem dziwna, a niektórzy pewnie uznają mnie za psychicznie chorą, ale jak jest między dwojgiem ludzi miłość, a nie ma możliwości, to trzeba kombinować. Kocham Marka na życie, ale on ma żonę, a ja starego i schorowanego męża, któremu zapewne nie zostało wiele czasu. Do tego czasu musimy się z kochankiem ukrywać i umawiać na potajemne schadzki, a cmentarz jest idealnym do tego miejscem".
Pt. 27 października
"Nastoletnia córka nie dba o porządek. Jej pokój jest jak wysypisko śmieci"
"Jestem mamą jedynaczki. Nigdy nie sądziłam, że nie będę w stanie dotrzeć do mojego dziecka. Kocham Natalkę nad życie, ale już ma piętnaście lat i trudno z nią wytrzymać. Od samego początku uczyłam ją utrzymania porządku, a ona teraz odwala takie numery. W ogóle wokół siebie nie sprząta, a jej pokój wygląda jak wysypisko śmieci".
Pt. 27 października
"Córcia ma rok i jeszcze nie chodzi. Teściowa doszukuje się choroby"
"Moja córcia jest dość spora. Ma już roczek i wszyscy w rodzinie męża są zażenowani, że jeszcze nie chodzi. Najwięcej do powiedzenia w tym temacie ma moja teściowa. Ostatnio mnie jednak zszokowała. Ta kobieta doszukuje się choroby u mojego maleństwa! Już umówiła nam termin u specjalisty. Przesadza".
Pt. 27 października
"W tym roku pochowałam męża, a mama już chce mnie swatać z sąsiadem. Dlaczego mi to robi?"
Publikujemy list naszej czytelniczki. Tekst został zredagowany przez Styl.fm. Masz historię do opowiedzenia? Prześlij ją na: [email protected]. Wybrane teksty opublikujemy. Zastrzegamy sobie prawo do redakcji tekstu.
Pt. 27 października
"Wszędzie panoszy się Halloween... A gdzie się podziały nasze Andrzejki?! Ktoś je jeszcze pamięta?"
"Z roku na rok z rosnącym smutkiem obserwuję, jak zwyczaj przeszczepiony z zagranicy zatacza u nas coraz szersze kręgi... Halloween na dobre rozpanoszyło się w sklepach, a za nimi dosłownie wszędzie łącznie z przedszkolem. Z nostalgią wspominam, jak w dzieciństwie razem z rodzicami laliśmy wosk przez dziurkę od klucza i ustawialiśmy buty w szeregu... Czy tamte zwyczaje już kompletnie odeszły do lamusa, bo nie można na nich zarobić?! Kto prócz mnie pamięta o magicznej nocy andrzejkowej?"
Czw. 26 października
"Ojciec nie chciał mi powiedzieć, gdzie jest pochowana moja mama. Przeżyłam szok, gdy mnie tam zaprowadził"
"Wychowywał mnie tylko ojciec. Mama zmarła dwa lata po tym, jak mnie urodziła. Z wiekiem zaczęłam wypytywać ojca, gdzie jest pochowana i dlaczego nie chodzimy na jej grób. Tata wciąż odmawiał mi odpowiedzi. Kiedy bardzo zachorował, zaprowadził mnie na grób mojej mamy. Przeżyłam szok. I to podwójny".
Czw. 26 października
"Szef wymaga raportów, ile minut zajmuje mi KAŻDA czynność w pracy! Łącznie z..."
"Cześć, korpoludki, mam tu prawdziwy hit! Niedawno zaczęłam nową pracę i ogólnie wszystko mi się podoba, poza jednym zwyczajem. Pierwszy raz spotkałam się z czymś takim. Szef wymaga, żeby codziennie składać mu na biurko raport, ile czasu zajęła nam każda czynność, łącznie z... Nie uwierzycie, słowo! Potem nas z tego rozlicza i ocenia, czy nie nadużywamy jego dobroci. Wczoraj poszłam na moją drugą rozmowę w sprawie napisanego raportu. Ale z nas dwojga to szef się zdziwił..."
Czw. 26 października
"Mój mąż mnie regularnie zdradza. Wiem o tym, ale nie chcę rezygnować z bogatego życia"
"Tomek zdradza mnie od 5 lat. Nie specjalnie mnie to interesuje, bo... zapewnia mi świetny komfort życia. Mamy dwójkę dzieci, piękny dom i mogę wyjeżdżać za granicę nawet kilkanaście razy w roku. Od dawna go nie kocham, ale jego pieniądze są rekompensatą za brak uczciwości. Wolę tak żyć, aniżeli tułać się z dwójką nastolatków po jakiś kawalerkach..."
Czw. 26 października
"Nie zaproszę mojej siostry na ślub. Wstydzę się, że nawet nie wie, kto jest ojcem jej dzieci"
"Moja siostra od zawsze przebierała w facetach jak w rękawiczkach. Ale teraz jest matką dwójki chłopców, trzecie w drodze i nawet nie wie, kto jest ojcem. Sama się utrzymuje. Wstyd mi za nią! A ja jestem początkującym lekarzem i na mój ślub zaprosiłam kolegów z pracy. Nie chcę się za nią wstydzić!"
Czw. 26 października
"Z Heleny taka sprzątaczka, jak z chleba powyłamywane zęby. Tylko jej zwrócę uwagę, a ona buuu"
"Zatrudnienie Heleny w firmie kilkanaście lat temu było olbrzymim błędem. Nie spodziewałem się jednak, że aż tak wielkim. Nie można jej nawet zwrócić uwagi, bo ciągle tylko płacze i płacze. Współczuję sobie takiej kiepskiej pracownicy. Najgorsze w tym wszystkim jest to, że nie mogę jej zwolnić".
Czw. 26 października
"Mam 76 lat i wiem, że kiedyś przy moim grobie nie będzie miał kto stanąć na Wszystkich Świętych"
"Widzę, jak wszyscy przygotowują się do święta zmarłych i ja zresztą też. Jednak dla mnie z roku na rok to święto jest coraz trudniejsze. Nie mam co się czarować, lata mijają, a mnie do odejścia z tego świata jest bliżej, niż dalej. Pogodziłam się z tym, że nie wszystko w życiu udało mi się zrealizować. Nie założyłam rodziny, nie mam dzieci, ale jedno boli mnie najbardziej. Nikt nie stanie na moim grobie z troski i miłości minionych lat. Jestem sama jak palec".
Czw. 26 października
Dantejskie sceny w Konstancinie. Siostra zakonna na rowerze szukała dzieci obchodzące Halloween i straszyła piekłem
Do naprawdę zaskakujących scen doszło w Konstancinie. Okazuje się, że pewna siostra zakonna wybrała się na nietypową przejażdżkę rowerem po Konstancinie. Zakonnica jednak nie próżnowała i postanowiła poszukać dzieci, które obchodzą Halloween i postraszyć ich piekłem. Zakonnica raz, a dobrze postanowiła wybić dzieciom z głowy obchodzenie tego "święta".
Czw. 26 października
"Nie byłem na wypadzie z kolegami od 2 lat. Moja żona jest zazdrosna i ciągle urządza dramy"
"Przed ślubem byliśmy prawie na każdej imprezie i koncercie w okolicy. Byliśmy królami życia i cieszyliśmy się sobą w najbardziej atrakcyjny sposób. Po ślubie wszystko się zmieniło... Malwina stała się zazdrosna i zaborcza. Każdą minutę chce spędzać tylko ze mną i nie myśli, aby podzielić czasem z moimi kolegami. Gdybym wiedział, że tak będzie to bym się nie żenił!"
Czw. 26 października
"Chciałaś wnuka, to możesz o niego dbać - powiedziałam teściowej, gdy znów skrytykowała to, w czym chodzi moje dziecko"
"Moja teściowa nie może przeżyć tego, że kupuję dziecku używane obuwie! Ja nie mam z tym żadnego problemu, bo uważam, że lepsze dobre buty, nawet lekko używane albo raz założone, niż byle jakie, ale z jedyną zaletą, że nowe. A na inne rozwiązanie nie mam ani kasy, ani sumienia, bo musiałabym wydawać zawrotne kwoty. Co innego moja teściowa..."
Czw. 26 października