prawdziwa historia
"Zięć pozwolił, żeby moja córka się zaniedbała. Już nie mieści się w stare ubrania"
"Moja córka od zawsze ma słabość do niezdrowego jedzenia. W rodzinnym domu musieliśmy ją bardzo pilnować, ponieważ ma też tendencję do tycia. Zięć bardzo dobrze wie, że o Kaśkę trzeba zadbać. Niestety, wygląda na to, że odpuścił temat. Moja córka już nie mieści się w starych ubraniach, a na domiar złego, uważa, że świetnie wygląda".
Nd. 29 października
"Gdy Marianna pochwaliła się, jakie przygotowała wiązanki, omal nie umarłam! Jak ona śmie to kłaść na grobach naszych bliskich..."
"Zbliża się 1 listopada, a więc już ostatni dzwonek, żeby posprzątać na grobach i przygotować się na to melancholijne święto. Ale to, co wyczynia moja siostra, to już szczyt! Nigdy w życiu bym się po niej nie spodziewała czegoś takiego. Gdy pochwaliła mi się swoją przedsiębiorczością, tak się zdenerwowałam, że omal sama nie wylądowałam na cmentarzu..."
Sob. 28 października
"Dopiero co urodziłam, a mąż już każe mi pracować. Dzieckiem ma się zająć jego matka!"
"Trzy miesiące temu zostałam mamą Majeczki. Niestety, mąż nie daje mi się nacieszyć macierzyństwem. Twierdzi, że brakuje nam pieniędzy i wysyła mnie do pracy. Kiedy go zapytałam, kto się zajmie dzieckiem, odpowiedział, że przecież jego mamusia jest świetną opiekunką. Po moim trupie!"
Sob. 28 października
"Przepisała jej wszystko, bo obiecała dbać o jej grób. Była tam tylko raz"
"Ta kobieta nie miała nikogo. Jej mąż zmarł dawno temu, a dzieci nie mieli. Nie utrzymywała też kontaktu z dalszą rodziną, bo wiele lat temu były tam jakieś sprzeczki między nimi. Kilka razy poprosiła sąsiadkę z mieszkania obok o zrobienie zakupów. Sama nie miała już jak zejść na dół z czwartego piętra. Sąsiadka czasem zaglądała do starszej pani, a niedługo przed jej śmiercią chwaliła się wszystkim, że ta przepisała jej wszystko, co tylko miała w zamian za obietnicę, że ta będzie się opiekować jej grobem. Była tam tylko raz, a minęły już trzy lata".
Sob. 28 października
"Taki mąż to skarb! Staram się wynagrodzić mu to, że go wcześniej nie doceniałam"
"Z Krzysztofem zawsze dobrze się dogadywaliśmy. Podobał mi się, lubiłam go, on też był mną bardzo zainteresowany i po dwóch latach znajomości wzięliśmy ślub. Niedawno zapisałam się na warsztaty garncarskie. To, czego tam się nasłuchałam, sprawiło, że doszłam do wniosku, że ja tego mojego Krzyśka za mało doceniałam! Teraz próbuję mu to wynagrodzić na różne sposoby. Szukam na to też nowych, ciekawych pomysłów. Należy mu się".
Sob. 28 października
"Chciałam dogadać się z teściową, ale było coraz gorzej. W końcu zablokowałam ją w telefonie"
"To było brutalne, ale dla mojego zdrowia psychicznego, konieczne. Starałam się z nią dogadać, ale naprawdę inaczej się nie dało. Byłam przemęczona ciągłymi telefonami i wiecznymi pretensjami. O powzięciu nadzwyczajnych środków zadecydowało jedno wydarzenie. To wtedy stwierdziłam, że definitywnie urywam kontakt z teściową!"
Sob. 28 października
"Syn wyznał, że chce przyjąć sakramenty, a ja nie jestem wierząca. Co robić?"
"Niby zawsze mówiłam, że ma żyć tak, jak chce. Nie chrzciłam go, gdy był mały, bo nie chciałam podejmować decyzji za niego, a sama jestem niewierząca. Myślałam sobie jednak, że gdy już dorośnie, to sam zdecyduje i niby byłam na to przygotowana. Wszyscy jego koledzy szli do komunii, a on nie. Ale na religię chodził, bo chciał. Teraz przyszedł czas bierzmowania i syn wyznał mi, że on chciałby w końcu przyjąć wszystkie sakramenty. Uważa, że to przemyślana decyzja, no a ja, jako matka, powinnam się na nią zgodzić. Ale ciężko mi to zaakceptować".
Sob. 28 października
"Mój brat nie chce kupić zniczy na grób naszej matki. Powód wbija w fotel"
"Zbliża się Wszystkich Świętych i jak co roku, sytuacja się powtarza. Mój leniwy brat nie chce dołożyć się do zakupu zniczy. To już przechodzi ludzkie pojęcie. Rok w rok wydaję fortunę na wiązanki i znicze, a on przychodzi na gotowe. Mam już tego serdecznie dość. Albo w tym roku się wreszcie dołoży, albo..."
Sob. 28 października
"Lubię puszyste kobiety, a moja dziewczyna chce się odchudzać. Jak ją przekonać, że duże jest piękne?"
"Od kiedy pamiętam, pociągały mnie kobiety w większym rozmiarze. Lubię, kiedy kobieta ma trochę ciała i jest za co złapać. I taką też znalazłem. Byliśmy bardzo szczęśliwi — aż do teraz. Wiktoria usłyszała przykry komentarz na ulicy, i teraz postanowiła się odchudzać. Nie chcę, żeby była szczupła!"
Sob. 28 października
"Kupuję córce używane ubranka i zabawki. Teściowie to krytykują"
"Mam jedyną córeczkę i nie narzekam na brak pieniędzy. Mimo wszystko uważam, że nie ma sensu wydawać więcej, niż to konieczne. Moja córka ma wszystko to, co powinna, ale ubranka i zabawki zazwyczaj kupuję jej używane. Dzięki temu mogę sporo zaoszczędzić. Teściowie tego nie rozumieją i cały czas mają do mnie problem".
Sob. 28 października
"Moja mama powiększyła usta i zaczęła ćwiczyć. Wprost mówi, że chce wyrwać młodzieniaszka"
"Moja mama w wieku 48 lat rozwiodła się z moim ojcem i uważam, że to jest jedna z najlepszych decyzji, jaką podjęli w życiu. Bardzo wcześnie mnie mieli, ponieważ w wieku 20 lat i nie dziwię się, że teraz chcą sobie na nowo układać życie. Ojciec związał się z koleżanką z pracy, a moja mama szaleje!"
Pt. 27 października
"Mam 23-letniego chłopaka i nie do końca rozumiem jego żarty. 9 lat różnicy to aż tak dużo?"
"Tobiasza poznałam na imprezie i od razu między nami zaiskrzyło. Do tego stopnia wpadł mi w oko, że nawet nie zdążyłam zapytać się, ile ma lat, a dopiero na trzeciej randce wyjawił, że właśnie miał urodziny i skończył 23 lata. Byłam w szoku, ponieważ między nami jest 9 lat różnicy".
Pt. 27 października
"Aż przykro się patrzy, jak mój narzeczony traktuje swoją mamę. Ala jest przecież tak dobrą osobą"
"Przez długi czas nie udało mi się poznać mamy mojego narzeczonego, ponieważ mieszka na innym kontynencie i bardzo rzadko ma taką możliwość, aby odwiedzić Pawła i zresztą on też nie zawsze może pozwolić sobie na tak długi lot, który jest dość drogi, ponieważ podróż do Australii kosztuje naprawdę dużo. Wydawało mi się jednak, że Paweł dogaduje się z mamą, bo takie pozory stwarzał, ale gdy w końcu udało mi się ją poznać, czar prysł".
Pt. 27 października
"Widzieliście prognozę pogody na Wszystkich Świętych? Tego się nie spodziewałam. Teraz nie mam się w co ubrać"
„Już dawno zaplanowałam sobie idealną stylizację na Wszystkich Świętych. Śmiejcie się, śmiejcie, że moda cmentarna, ale ja wiem swoje. Tylko ten jeden raz w roku ciotka i kuzynki przyjeżdżają do naszego miasta, to kiedy indziej miałabym zabłysnąć? Teraz sprawdziłam prognozę pogody i jestem załamana. Tego zupełnie się nie spodziewałam! Nie mam w co się ubrać!”
Pt. 27 października
"Byłam na początku ciąży, kiedy poczułam ostry ból brzucha. Nie wierzyłam, że to znowu się dzieje"
"Wszystko się tak dobrze układało. Zaszłam w upragnioną ciążę w miarę szybko, ale bałam się jak nigdy. Wszystko przez cztery poprzednie starty, choć lekarz mówił, że wszystko jest w porządku i bym się nie martwiła na zapas i nie denerwowała siebie i dziecka. Starałam się trzymać tej myśli, ale kiedy byłam w 9. tygodniu ciąży i chciałam podnieść pudło z ubraniami, poczułam ostry ból brzucha, a później spodnie zabawiły się na czerwono. Nie wierzyłam, że to znowu się dzieje. Choć doskonale wiedziałam, że właśnie tracę dziecko".
Pt. 27 października
"Matka kazała mi zaprosić jej nowego gacha na święta, bo w przeciwnym razie nie przyjdzie"
„Mój świętej pamięci ojciec pewnie się w grobie przewraca. Odkąd umarł i matka zakończyła żałobę, ciągle z kimś randkuje. Zrozumiałabym, gdyby była stała w uczuciach, jednak przez ostatnie dwa lata miała więcej partnerów niż ja i siostra przez całe życie. Gdy zaprosiłam ją na święta, dała mi dziwne ultimatum. Sama nie wiem, co o tym myśleć...”
Pt. 27 października