Reklama
 

prawdziwa historia

"Teściowa kupuje rocznej córce same pluszaki. To zbieracze kurzu! Po co ona to robi?"

"Teściowa kupuje rocznej córce same pluszaki. To zbieracze kurzu! Po co ona to robi?"

"Moja teściowa nie ma umiaru. Natalka cieszyła się, kiedy babcia kupiła jej pierwszego misia. Była nim zachwycona. Był mięciutki i taki przyjemny. Nic w tym dziwnego, że wszędzie go ze sobą zabierała. Ale dwudziesty pluszak dla rocznej dziewczynki to chyba lekka przesada? Ona już się z nich w ogóle nie cieszy, a teściowa cały czas je kupuje. Brak mi słów". 

Pon. 30 października

"Jestem w szoku, że moja teściowa nam to zrobiła! Nigdy jej tego nie wybaczę"

"Jestem w szoku, że moja teściowa nam to zrobiła! Nigdy jej tego nie wybaczę"

"Moja teściowa doskonale wie, że odkąd wyszłam za mąż za jej syna, staramy się o dziecko. Minęły już ponad trzy lata od ślubu i zaczynam się martwić, czy na pewno moje marzenie o ciąży się spełni. Chwytamy się już różnych sposobów, łącznie z badaniami. Mama Marka doskonale o tym wie, lecz zamiast zachowywać się, jak teściowej przystoi, ona wykręciła nam taki numer! Jak mogła, wiedząc, w jakiej jesteśmy sytuacji... Nie wybaczę jej tego".

Pon. 30 października

"Dopiero urodziłam i ledwo chodzę. Teściowa twierdzi, że przesadzam"

"Dopiero urodziłam i ledwo chodzę. Teściowa twierdzi, że przesadzam"

"Ta ciąża to był dla mnie naprawdę trudny czas. Jestem młoda, wysportowana, myślałam, że przetrwam 9 miesięcy bez problemów, ale jednak nie wszystko tutaj było zależne ode mnie. Mdliło mnie prawie przez cały czas, zdarzało się, że trudno było mi nawet pić wodę, to też często byłam pod opieką lekarzy i już wtedy moja teściowa twierdziła, że umywam ręce od domowych obowiązków. Poród niestety też nie był dla mnie pięknym przeżyciem i mam po nim traumę. Dopiero co urodziłam. Ledwo chodzę, a teściowa znów mówi głośno, że ja na pewno przesadzam".

Pon. 30 października

"Moja żona wygania mnie do roboty. Za ładny jestem, żeby się pobrudzić"

"Moja żona wygania mnie do roboty. Za ładny jestem, żeby się pobrudzić"

"Nie o taki związek walczyłem i nie na taki układ się decydowałem. Moja żona ma w domu ślicznego, inteligentnego i bardzo pewnego siebie mężczyznę, który może mieć każdą, a jednak nie bez wątpienia wybrał właśnie ją. Karolina obiecywała mi, że będzie mi prać, sprzątać i jeszcze zarabiać na dom, a ja będę mieć wolną rękę, żeby dalej studiować prawo, i realizować się na uczelni. A jednak, jak przyszło co do czego, to nagle się zaczęła buntować. Oj Karolinko, Karolinko... nie takiej żony chciałem. Chciałaś przystojniaka, to teraz bierz się do roboty, a nie się ze mną kłócisz..."

Pon. 30 października

"Mój mąż wymyślił sobie, że jako fotograf wyspecjalizuje się w sesjach buduarowych. Mam tego dość"

"Mój mąż wymyślił sobie, że jako fotograf wyspecjalizuje się w sesjach buduarowych. Mam tego dość"

„Mój mąż jest fotografem ślubnym. Ostatnio miał trochę pod górkę ze zleceniami, bo zaczął się sezon jesienno-zimowy, a w tym okresie jest znacznie mniej ślubów, więc i on ma proporcjonalnie niższe zarobki. Przez tę posuchę zaproponowałam mu, żeby znalazł sobie jakąś niszę. Jednak nie przypuszczałam, że postanowi wyspecjalizować się w sesjach buduarowych. Mam tego dość!”

Nd. 29 października

"Wkurza mnie, gdy na pomniku mojego męża ktoś stawia brzydkie stroiki i kolorowe znicze. Też tak macie?"

"Wkurza mnie, gdy na pomniku mojego męża ktoś stawia brzydkie stroiki i kolorowe znicze. Też tak macie?"

„Nienawidzę pierwszego listopada. Nie dość, że wkurza mnie ta cała moda cmentarna, to w dodatku nie znoszę, gdy ktoś ustawia brzydkie stroiki i kolorowe znicze na pomniku mojego męża. Zastanawiam się, czy tylko ja jestem tak zafiksowaną perfekcjonistką i estetką, czy jest ktoś jeszcze z podobnym bzikiem? Ojojanie wskazane!”

Nd. 29 października

"Od roku spotykam się z wdową. Obraziła się, bo pierwszego listopada nie zamierzam odwiedzić grobu jej męża"

"Od roku spotykam się z wdową. Obraziła się, bo pierwszego listopada nie zamierzam odwiedzić grobu jej męża"

„Od około roku spotkam się z wdową. Wiedziałem o tym, że każdy facet po pięćdziesiątce (o ile nie szuka kobiety, która teoretycznie mogłaby być jego córką) musi liczyć się z tym, że jego partnerka będzie miała jakiś bagaż doświadczeń życiowych. To, że Teresa straciła męża kilka lat temu, nie było dla mnie żadną tajemnicą. Jednak nie spodziewałem się, że będzie wymagać ode mnie, żebym pierwszego listopada odwiedził jego grób”.

Nd. 29 października

"Myślałem, że na osiemnastkę dostanę od rodziców całą moją kasę z 500+... Ale mnie zrobili!"

"Myślałem, że na osiemnastkę dostanę od rodziców całą moją kasę z 500+... Ale mnie zrobili!"

„Byłem pewien, że na osiemnastkę rodzice dadzą mi w prezencie moją całą kasę z 500+. Kiedy otworzyłem kopertę, którą od nich dostałem, nieźle się wkurzyłem. Było tam tylko tysiąc złotych. A ja już zaplanowałem sobie wymianę smartfona na najnowszy model i zakup konsoli. Ale mnie zrobili! Żenada!”

Nd. 29 października

"Zapisałam się na kokieteryjny taniec dla kobiet. Mąż grozi mi rozwodem!"

"Zapisałam się na kokieteryjny taniec dla kobiet. Mąż grozi mi rozwodem!"

"Pewnego dnia, kiedy scrollowałam telefon wpadły mi w oko ciekawe zajęcia. »Dla pań, które poszukują swojej kobiecości i chcą poczuć się zmysłowo« . Od razu zadzwoniłam i się zapisałam. Kiedy powiedziałam o tym mężowi, wpadł w szał. Teraz ten stary pryk grozi mi rozwodem!"

Nd. 29 października

"Nie stać mnie na znicze, więc kupiłam same wkłady. Teściowa mówi, że wstydzi się ze mną odwiedzić groby"

"Nie stać mnie na znicze, więc kupiłam same wkłady. Teściowa mówi, że wstydzi się ze mną odwiedzić groby"

"Ja uważam, że wstyd to kraść, a nie oszczędzać. W tym roku zmarł mój mąż. Zostałam sama z dziećmi i naprawdę trudno mi wiązać koniec z końcem. Bardzo dbam o grób męża, a na Wszystkich Świętych nie kupiłam nowych zniczy, bo po ludzku brakuje mi! Teściowa zrobiła mi taką scenę, że aż się popłakałam".

Nd. 29 października

"Koleżanki mają tylko po jednym dziecku. Nie rozumieją, że krzywdzą tym swoje pociechy?"

"Koleżanki mają tylko po jednym dziecku. Nie rozumieją, że krzywdzą tym swoje pociechy?"

"Zawsze powtarzam, że najlepsze co mogli mi dać moi rodzice, to właśnie rodzeństwo. Co prawda czasami miałam dość brata, który był wobec mnie bardzo zaczepny. I siostry, która zawsze wszystko wiedziała najlepiej. Ale przecież się kochaliśmy i kochamy do tej pory. Spędzamy razem, rodzinnie wszystkie święta i inne, ważne dla nas okazje. Nasze dzieci też się uwielbiają i tęsknią do siebie. Żal mi dzieci, które nie mają rodzeństwa. Nie wiem, czy ich matki nie rozumieją, że je przez to krzywdzą? Czasy są trudne, ale bez przesady. Jak wychowa się jego dziecko, to i drugie da się radę".

Nd. 29 października

"Przynieś, wynieś, pozamiataj. Tak nie będzie! Jak sobie pościeli, tak się wyśpi"

"Przynieś, wynieś, pozamiataj. Tak nie będzie! Jak sobie pościeli, tak się wyśpi"

"Takie wychowanie. No paranoja. Jak matka może tak wychować syna, że on przy sobie nic zrobić nie potrafi? A moi rodzice mówili, pomieszkaj z nim, chociaż z pół roku. Zobacz, jak to będzie. Czy pasujecie do siebie faktycznie pod każdym względem. To ja mówiłam, że nie. Po ślubie lepiej, bo nie chcę, żeby ludzie gadali. Trzeba było słuchać rodziców, choć mają bardziej nowoczesne podejście ode mnie. Teraz mam! Przynieś, wynieś, pozamiataj. Ale nie ze mną te numery. Jak sobie pościeli, tak się wyśpi".

Nd. 29 października

"W tym roku nie kupuję wiązanek na Wszystkich Świętych. Mój szokujący pomysł sprawi, że rodzina wyskoczy z butów"

"W tym roku nie kupuję wiązanek na Wszystkich Świętych. Mój szokujący pomysł sprawi, że rodzina wyskoczy z butów"

"Wszyscy moi znajomi każdego roku zasypują groby swoich bliskich kwiatami. Wszyscy rywalizują i popisują się przed innymi wyglądem grobów. W rzeczywistości nie korzystają z tego dnia, tak jak należy. Liczy się tylko poklask przyjaciół i rodziny. Ja do Świąt w tym roku podchodzę w zupełnie inny sposób. W tym roku na grobach moich bliskich nie będzie żadnych wiązanek. Wpadłem na inny znacznie lepszy pomysł. Pomysł, który mam nadzieję, spodoba się moim zmarłym, którzy zapewne patrzą na mnie tam z góry".

Nd. 29 października

"Po śmierci męża znalazłam pocieszenie. Tylko dzięki niemu wstaję codziennie z łóżka"

"Po śmierci męża znalazłam pocieszenie. Tylko dzięki niemu wstaję codziennie z łóżka"

"Kiedy po nagłej chorobie odszedł mój mąż, myślałam, że nic mnie już w życiu dobrego nie spotka. Ale szczęście przyszło szybciej, niż myślałam. Teraz mam towarzysza, który sprawia, że każdy dzień jest piękny. Nigdy nie zgadniecie, o kogo chodzi!"

Nd. 29 października