Reklama
 

prawdziwa historia

„Dziecko w drodze, a on ciągle gra w gry. Mówiłam córce, żeby dała sobie spokój”

„Dziecko w drodze, a on ciągle gra w gry. Mówiłam córce, żeby dała sobie spokój”

„Od kilku miesięcy zamartwiam się, co mogę jeszcze zrobić, aby moja córka miała szczęśliwe życie, ale wygląda na to, że mam całkowicie związane ręce. Problemem jest mój przyszły zięć i ojciec mojego nienarodzonego jeszcze wnuczka. Dziecko w drodze, a on cięgle gra w gry. Mówiłam córce, żeby dała sobie spokój z tym obibokiem, gdy był jeszcze na to czas. Teraz będzie się z nim męczyć”.

Pon. 30 października

"Córka ma 13 lat i zaczęła odzywać się do nas niegrzecznie. Inspiruje się 16-letnią koleżanką"

"Córka ma 13 lat i zaczęła odzywać się do nas niegrzecznie. Inspiruje się 16-letnią koleżanką"

"Zdaję sobie sprawę z tego, że nastolatki próbują inspirować się sobą nawzajem i często zdarza się, że jedna od drugiej łapie jakiś złe zachowania, ale nie myślałam, że to kiedykolwiek spotka naszą córkę. Wiktoria ma 13 lat, a zachowuje się tak jakby chodziła do liceum, a przy tym jest bardzo wulgarna".

Pon. 30 października

"Tylko ksiądz zna prawdę o mnie. Dzięki temu bardzo się zbliżyliśmy. Czy powinnam powiedzieć dzieciom?"

"Tylko ksiądz zna prawdę o mnie. Dzięki temu bardzo się zbliżyliśmy. Czy powinnam powiedzieć dzieciom?"

„Nie jestem z siebie dumna. W przeszłości popełniłam kilka błędów, których gorzko żałuję. Szczerze powiedziawszy, jedyną osobą, która zna całą prawdę o mnie, jest mój ksiądz spowiednik. Okazał mi ogromne wsparcie. Zastanawiam się jednak, czy powinnam powiedzieć o tym dzieciom... Boję się, że w ten sposób zrujnuję im wizję rodziny, której nie zrozumieją i oddalimy się od siebie”.

Pon. 30 października

"Mój niewdzięczny zięć nie chce zawieźć mnie na cmentarz. Powiedział, że nie jest moim szoferem"

"Mój niewdzięczny zięć nie chce zawieźć mnie na cmentarz. Powiedział, że nie jest moim szoferem"

„Nie mam pojęcia z kim ta moja córcia się ohajtała. Przecież ten jej mąż to jakiś furiat i leń. Od samego początku ciężko mi znaleźć z nim wspólny język. Jednak ostatnio już wybitnie wyprowadził mnie z równowagi. Wyobraźcie sobie, że mój niewdzięczny zięć nie zamierza zawieźć mnie na cmentarz. Powiedział, że nie jest moim szoferem”.

Pon. 30 października

"Obcy facet zaproponował mi weekend w Paryżu. To miała być dobra zabawa, a skończyło się... małżeństwem"

"Obcy facet zaproponował mi weekend w Paryżu. To miała być dobra zabawa, a skończyło się... małżeństwem"

"Znajomi zawsze mówili, że jestem świruską. Nic dziwnego, lubiłam spontaniczność i tego samego oczekiwałam od partnera z którym chciałam iść przez życie. Niestety, mało który facet potrafił być tak szalony jak ja. Pewnego wieczoru poznałam Pawła. Był ode mnie starszy o 6 lat, przystojny i miał to coś. Wystarczył drink, kilka zdań, a ja już czułam, że przepadłam".

Pon. 30 października

"Nawiedziły mnie poprzebierane dzieci. Pogoniłam tę błazenadę, a za chwilę dosięgła mnie zemsta!"

"Nawiedziły mnie poprzebierane dzieci. Pogoniłam tę błazenadę, a za chwilę dosięgła mnie zemsta!"

"W sobotę usłyszałam pukanie do drzwi. Myślałam, że to Zdzisek wcześniej wrócił z działki, przez to nie spojrzałam przez wizjer, tylko otwarłam drzwi. Wystraszyłam się okropnie! Przede mną stały obce dzieci poprzebierane za straszydła, krzyczały, śmiały się i żądały słodyczy. Tak się zdenerwowałam, że przegnałam tę hałastrę przebierańców. To, co mnie spotkało za chwilę, to normalnie pomyślałam, że zejdę z tego świata!"

Pon. 30 października

"Gdy babcia odeszła, to cała rodzina zaczęła do mnie przyjeżdżać. Nic ode mnie nie dostaną"

"Gdy babcia odeszła, to cała rodzina zaczęła do mnie przyjeżdżać. Nic ode mnie nie dostaną"

"Babcia Leokadia była bardzo schorowana i potrzebowała pomocy drugiej osoby przez blisko 10 lat. Mieszkała w pięknym, starym domu nad rozlewiskiem - niczym z serialu. Cała rodzina się od niej odwróciła lata temu, gdy po śmierci dziadka znalazła sobie nowego mężczyznę. Ten również zostawił ją, gdy zachorowała i straciła możliwość poruszania się. Zamieszkałam z nią zaraz po studiach i opiekowałam się każdego dnia. Po śmierci zostawiła mi bajeczny majątek i... zazdrosną rodzinkę w spadku".

Pon. 30 października

"1 listopada nie mam zamiaru przyjeżdżać na grób rodziców. Mam gdzieś te katolickie obrządki..."

"1 listopada nie mam zamiaru przyjeżdżać na grób rodziców. Mam gdzieś te katolickie obrządki..."

„W tym roku podczas Wszystkich Świętych przemieniam się w cmentarnego Grincha. Mam gdzieś te katolickie obrządki i 1 listopada zupełnie nie mam zamiaru przyjeżdżać na grób rodziców. W tym roku zginęli w wypadku samochodowym. Fakt, złamało to moje serce, ale nie jest żadną tajemnicą, że jestem ateistką. Nie będę uczestniczyć w tym cyrku, bo tego dnia wypada akurat jakieś chrześcijańskie święto”.

Pon. 30 października

"Zostawiłam Antka przed ołtarzem i nie żałuję, bo zmarnował mi kilka lat życia pustymi obietnicami"

"Zostawiłam Antka przed ołtarzem i nie żałuję, bo zmarnował mi kilka lat życia pustymi obietnicami"

"Moja rodzina do dziś jest w szoku i nie akceptuje mojej decyzji. Po blisko 7 latach związku z Antkiem, tuż przed złożeniem przysięgi małżeńskiej, zrobiłam największy numer swojego życia. Tak, uciekłam sprzed ołtarza i kompletnie tego nie żałuję! Antek był świetnym facetem, ale nie nadawał się na męża... Decyzja o rozstaniu zaczęła się wtedy, gdy powiedział, że dzieci są obrzydliwe". 

Pon. 30 października

"Mam 46 lat i jestem w ciąży. Mój mąż nie chciał być ojcem, więc wzięłam sprawy w swoje ręce"

"Mam 46 lat i jestem w ciąży. Mój mąż nie chciał być ojcem, więc wzięłam sprawy w swoje ręce"

"Jurek zawsze był facetem z krwi i kości. Imponował mi swoją męskością, ale jedno mnie przerażało. Nie chciał mieć dzieci. Myślałam, że kiedyś mu się to zmieni i tak minęło 15 lat naszego małżeństwa naznaczonego zagranicznymi wojażami, ale też samotnością. Wciąż brakowało mi dziecięcego śmiechu i tupotu małych stóp po domu. Na 46-te urodziny sprawiłam sobie prezent. Z nowo poznanym facetem".

Pon. 30 października

"Mogłam na stare lata zwiedzić za to świat. Zrobiłam coś innego, a oni tak mi odpłacili"

"Mogłam na stare lata zwiedzić za to świat. Zrobiłam coś innego, a oni tak mi odpłacili"

"Lubiłam swoją pracę. Chodziłam do biura z uśmiechem na twarzy, bo robiłam tam to, co jest moją pasją, a dodatkowo spotykałam ludzi, za którymi przepadałam. Ale już się napracowałam i przyszedł czas, abym wreszcie odpoczęła. Oczywiście na ten odpoczynek też mam swoje plany. Otworzyłam sobie własną działalność i sprzedają rękodzieło. Nie potrzebowałam wielkiego nakładu finansowego, ale gdy kończyłam pracę, dostałam sporą odprawę. Mogłam zwiedzić za to kawałek świata. Zawsze o tym marzyłam, a postanowiłam jednak zrobić coś innego. Teraz czasami tego żałuję, bo nie spodziewałam się, że oni tak mi za to odpłacą".

Pon. 30 października

"Zrobiłam dwa testy ciążowe i oba wyszły pozytywne! Czy to znaczy, że urodzę bliźniaki?!"

"Zrobiłam dwa testy ciążowe i oba wyszły pozytywne! Czy to znaczy, że urodzę bliźniaki?!"

"Ostatnio spóźniał mi się okres i bardzo się zaniepokoiłam. Wszystko dlatego, że miesiąc temu świętowałam z moim chłopakiem osiemnastkę, ale przecież to niemożliwe, żeby coś teges, bo się pilnowaliśmy. Spanikowana poszłam do drogerii i kupiłam testy ciążowe. Za radą koleżanki zrobiłam od razu dwa... i oba wyszły pozytywne! Matko kochana, i co teraz! Jak ja mu to powiem, że będziemy mieli..."

Pon. 30 października

"Zapytałam męża, czy mogę sobie kupić bluzeczkę za 5 zł. Jego odpowiedź sprawiła, że się popłakałam"

"Zapytałam męża, czy mogę sobie kupić bluzeczkę za 5 zł. Jego odpowiedź sprawiła, że się popłakałam"

"Poprosiłam swojego męża, o to, żebym mogła sobie kupić bluzeczkę. Ja wiem, że musimy oszczędzać i wiadomo, że jest ciężko, ale chciałabym mieć coś od życia i pójść czasem do lumpeksu wygrzebać coś fajnego. Myślałem, że chociaż na tyle mi pozwoli. Niestety, myliłam się. Mój mąż twierdzi, że przesadzam i mam wystarczająco dużo ubrań. Chciałam sobie kupić tylko bluzeczkę za 5 złotych i przyznam się szczerze, że nie spodziewałam się, że mój mąż odpowie mi w TAKI sposób. To naprawdę niebywałe".

Pon. 30 października

"Teściowa kupuje rocznej córce same pluszaki. To zbieracze kurzu! Po co ona to robi?"

"Teściowa kupuje rocznej córce same pluszaki. To zbieracze kurzu! Po co ona to robi?"

"Moja teściowa nie ma umiaru. Natalka cieszyła się, kiedy babcia kupiła jej pierwszego misia. Była nim zachwycona. Był mięciutki i taki przyjemny. Nic w tym dziwnego, że wszędzie go ze sobą zabierała. Ale dwudziesty pluszak dla rocznej dziewczynki to chyba lekka przesada? Ona już się z nich w ogóle nie cieszy, a teściowa cały czas je kupuje. Brak mi słów". 

Pon. 30 października