Reklama
 

prawdziwa historia

"Syn twierdzi, że alimenty to jego kieszonkowe. Jak mu wytłumaczyć, że tak nie jest?"

"Syn twierdzi, że alimenty to jego kieszonkowe. Jak mu wytłumaczyć, że tak nie jest?"

"Wiek nastoletni jest naprawdę trudny i to nie tylko dla dziecka, ale też dla jego rodziców. Dla nich chyba nawet trudniejszy. Wcześniej mój syn był naprawdę ułożonym i grzecznym dzieckiem. Od kiedy ma naście lat, wszystko się zmieniło. Potrafi trzasnąć drzwiami, podnieść głos w trakcie rozmowy z dorosłymi, ale też stawiać się w tematach, o których nie ma pojęcia. Ostatnio na przykład uznał, że okradam go z jego własnych pieniędzy, bo dostaje ode mnie niższe kieszonkowe od alimentów od ojca. A przecież to jego pieniądze".

Wt. 31 października

"Wychowuję samotnie trójkę dzieci, bo moja żona robi wielka karierę. Dobrze, że mogę liczyć na teściową"

"Wychowuję samotnie trójkę dzieci, bo moja żona robi wielka karierę. Dobrze, że mogę liczyć na teściową"

"Kaśka zawsze była przebojowa i chciała się rozwijać. Gdy wzięliśmy ślub, to szybko na świecie pojawiły się bliźniaki, a potem jeszcze jedno dziecko. Na początku żona była szczęśliwą matką, a przynajmniej tak mi się wydawało. Pewnego dnia spakowała walizki i oznajmiła, że dostała kontrakt w Singapurze w firmie, w której pracowała. Nie mogłem nic zrobić, bo postawiła mnie przed faktem dokonanym. Po roku nie wróciła, nawet nie bardzo interesuje się dziećmi. Na szczęście mogę liczyć na jej matkę."

Wt. 31 października

"Wzięłam ślub z Adamem, ale nigdy go nie kochałam. Dziś jestem dziedziczką fortuny"

"Wzięłam ślub z Adamem, ale nigdy go nie kochałam. Dziś jestem dziedziczką fortuny"

"Pochodzę z małej miejscowości, gdzie moi najbliżsi zajmują się prowadzeniem gospodarstwa rolnego. Od dziecka miałam wrażenie, że jesteśmy gorsi od innych. Nie było nas stać na nic, a gdy dorosłam - rodzice nawet nie mieli oszczędności, aby posłać mnie na studia. Wzięłam sprawy w swoje ręce i w jednym z warszawskich pubów poznałam 60-letniego Adama. On potrzebował przyjaciółki, a ja pieniędzy i układów. Choć matka przestrzegała mnie przed tą relacją, to dziś właśnie ona błaga mnie o to, żebym dała jej pieniądze, które odziedziczyłam."

Wt. 31 października

"Ksiądz wykreślił mnie z listy parafian. Ciężko mi uwierzyć, kto za tym wszystkim stał..."

"Ksiądz wykreślił mnie z listy parafian. Ciężko mi uwierzyć, kto za tym wszystkim stał..."

„Kuzynka poprosiła mnie o to, żebym została matką chrzestną dla jej córki. Choć tylko sporadycznie mamy ze sobą kontakt, bo mieszkamy od siebie stosunkowo daleko, nie miałam wątpliwości, że nie mogę  jej odmówić. Kiedy udałam się do kancelarii parafialnej po odpowiednie zaświadczenie, zaniemówiłam. Okazało się, że ksiądz wykreślił mnie z listy parafian! Nie uwierzycie, kto za tym wszystkim stał...”

Wt. 31 października

"Przez niepoważne zachowanie mojej żony, nasza córka jest królową fochów. Niedaleko pada jabłko od jabłoni!"

"Przez niepoważne zachowanie mojej żony, nasza córka jest królową fochów. Niedaleko pada jabłko od jabłoni!"

„Pracuję jako kierowca tira i rzadko kiedy jestem w domu, bo staram się zapewnić godne życie mojej rodzinie. Córka w przyszłym roku idzie do przedszkola, ale póki co większość czasu w ciągu dnia spędza u boku mojej żony. Niestety przez jej niepoważne zachowanie, nasza córeczka stała się królową fochów. Niedaleko pada jabłko od jabłoni...”

Wt. 31 października

"Zabroniłam 13-letniej córce iść na imprezę z okazji Halloween. To jest kuszenie szatana!"

"Zabroniłam 13-letniej córce iść na imprezę z okazji Halloween. To jest kuszenie szatana!"

"No, niedoczekanie jej! Co to za niedorzeczne pomysły?! Dbam o jej zdrowie i rozwój. A ona? Ta niewdzięcznica śmiertelnie się na mnie obraziła! Zagroziła, że już do końca życia się do mnie nie odezwie! Wyobrażacie to sobie? Jak ona może nie doceniać mojej troski?!"

Wt. 31 października

"Chcę umówić się z byłym mężem na opiekę naprzemienną. Dzieci będą pół roku u mnie, pół roku u niego. Układ idealny?"

"Chcę umówić się z byłym mężem na opiekę naprzemienną. Dzieci będą pół roku u mnie, pół roku u niego. Układ idealny?"

"Uważam, że to korzystny podział obowiązków rodzicielskich. Koleżanki po rozwodzie wybierały inne rozwiązania i widzę, że nie są zbyt zadowolone... My dogadaliśmy się na opiekę naprzemienną, żeby syn i córka wiedzieli, że mają oboje rodziców, którzy po równo ich kochają. Chcę, żeby moje dzieci miały dwa domy i nie męczyły się przeprowadzkami co tydzień, wyniosłam więc o zmiany co pół roku. A wiecie, co jest w tym wszystkim najlepsze?"

Wt. 31 października

"We Wszystkich Świętych lecę na wakacje! Będę opalać się na leżaku zamiast ciskać po cmentarzach"

"We Wszystkich Świętych lecę na wakacje! Będę opalać się na leżaku zamiast ciskać po cmentarzach"

"Na 1 listopada czekam cały rok. Nie lubię ciepłych drinków i spoconych osobników, dlatego zawsze lecę na wakacje... w Święto Zmarłych! Pogoda już znośna, upał nie sięga 40 stopni w cieniu, walki o leżaki skończyły się dwa miesiące wcześniej, a ceny wyraźnie spadły. Nic, tylko odpoczywać w spokoju! Rodzina mnie wyklęła, że zamiast odwiedzać groby na cmentarzach, jestem taką egoistką... Jakoś stanie w korkach, w aucie lub w zatłoczonym autobusie, a potem przepychanie się w tłumie na nekropoliach to dla mnie wątpliwa przyjemność. Wrócę opalona i wtedy pójdę w ciszy pomodlić się za najbliższych. Zmarłym nie zrobi różnicy tydzień w tę lub we w tę".

Wt. 31 października

"Narzeczony chce iść do ślubu w białym garniturze. Wstydzę się z nim iść za rękę do ołtarza"

"Narzeczony chce iść do ślubu w białym garniturze. Wstydzę się z nim iść za rękę do ołtarza"

"Nasz ślub już za dwa miesiące, a ja stresuję się z powodu tego, jak przed ołtarzem będzie wyglądać mój narzeczony. Wiem, że pobieramy się w okresie świątecznym i być może okazja jest wyjątkowa i sprzyjająca, aby założyć coś białego, ale nie wydaje mi się, żeby śnieżnobiały garnitur był strzałem w dziesiątkę".

Wt. 31 października

"Mąż żałuje na nagrobek dla synka, a ja chciałabym, żeby aniołek miał ładny domek"

"Mąż żałuje na nagrobek dla synka, a ja chciałabym, żeby aniołek miał ładny domek"

"Kiedy byłam w ciąży, wszyscy bardzo czekali na mojego synka. Czułam to mocno, że jest dla nich tak samo ważny, jak i dla mnie. A przynajmniej tak mi się wydawało. Bo niestety zostałam mamą aniołka. Dla mnie to był ogromny cios i dziś, po wielu miesiącach muszę powiedzieć, że czas wcale nie leczy ran, tylko nas do nich przyzwyczaja. Ja jestem u synka codziennie, a mąż żałuje na nagrobek dla niego. Ja chciałabym, żeby mój aniołek miał ładny domek, a mąż twierdzi, że to zbędny wydatek. To boli".

Wt. 31 października

"Siostra dała prezent na roczek synka, ale zapomniała przynieść coś mojej córce. Brak taktu i obycia"

"Siostra dała prezent na roczek synka, ale zapomniała przynieść coś mojej córce. Brak taktu i obycia"

"Na początku września mój synek kończył roczek i zaprosiłam z tej okazji gości do naszego mieszkania. W sumie zebrało się około 15 osób, które świetnie bawiły się w naszym gronie. Jedynie moja siostra nie popisała się i zachowała się bardzo infantylnie. Wstydziłaby się w ogóle tak postąpić".

Wt. 31 października

"Janina znowu przyniosła znicze z tamtego roku. No bez jaj"

"Janina znowu przyniosła znicze z tamtego roku. No bez jaj"

"Ciotka Janina znowu przesadziła. Ostatnio zauważyłam, że znowu przyniosła znicze z tamtego roku na grób mojej matki. No już znowu jej szkoda kilkanaście złotych, tylko bierze do domu, myje i z powrotem przynosi te same znicze. To poniżej ludzkiej godności, tym bardziej że ja tyle pieniędzy wydaję na kwiaty, znicze i to wszystko. Już jestem taka zła, że ja jej wezmę i te znicze wyrzucę. Za rok będzie musiała już kupić nowe".

Wt. 31 października

"Rodzice nie oddali mi pieniędzy z Komunii. Mam tego dość! Naliczyłem odsetki i idę do sądu..."

"Rodzice nie oddali mi pieniędzy z Komunii. Mam tego dość! Naliczyłem odsetki i idę do sądu..."

"To naprawdę jest gruba przesada. Tyle lat rodzice ciągnęli ode mnie kasę i na mnie zarabiali, a to na Komunii Świętej, a to na rocznicy, a potem na bierzmowaniu, że spodziewałem się, że jak będę szedł na studia, oddadzą mi te wszystkie pieniądze, które roztrwonili. Okazuje się jednak, że to chyba była złudna nadzieja. Tak dobrze jednak nie będzie. Idę do sądu".

Wt. 31 października

"Na wiązanki i znicze wydałam setki złotych. A moja siostra nic nie kupiła i chce iść na doczepkę"

"Na wiązanki i znicze wydałam setki złotych. A moja siostra nic nie kupiła i chce iść na doczepkę"

"Wiem, że niby na Wszystkich Świętych najważniejsza jest obecność na cmentarzu, ale ludzie patrzą. Zwracają uwagę na to, co kto zostawia na grobach. Mamy dużą rodzinę i każdy kupuje jakieś znicze i wiązanki. Można nawet te nieco mniej skromne, tańsze. Ja wydałam w tym roku setki złotych, a teraz moja siostra chce iść ze mną na cmentarz. Wiem, że ona nie ma nic! Znów będzie na mnie żerować. Mam tego dość". 

Wt. 31 października