Reklama
 

prawdziwa historia

"Obcy facet zaproponował mi weekend w Paryżu. To miała być dobra zabawa, a skończyło się... małżeństwem"

"Obcy facet zaproponował mi weekend w Paryżu. To miała być dobra zabawa, a skończyło się... małżeństwem"

"Znajomi zawsze mówili, że jestem świruską. Nic dziwnego, lubiłam spontaniczność i tego samego oczekiwałam od partnera z którym chciałam iść przez życie. Niestety, mało który facet potrafił być tak szalony jak ja. Pewnego wieczoru poznałam Pawła. Był ode mnie starszy o 6 lat, przystojny i miał to coś. Wystarczył drink, kilka zdań, a ja już czułam, że przepadłam".

Pon. 30 października

"Nawiedziły mnie poprzebierane dzieci. Pogoniłam tę błazenadę, a za chwilę dosięgła mnie zemsta!"

"Nawiedziły mnie poprzebierane dzieci. Pogoniłam tę błazenadę, a za chwilę dosięgła mnie zemsta!"

"W sobotę usłyszałam pukanie do drzwi. Myślałam, że to Zdzisek wcześniej wrócił z działki, przez to nie spojrzałam przez wizjer, tylko otwarłam drzwi. Wystraszyłam się okropnie! Przede mną stały obce dzieci poprzebierane za straszydła, krzyczały, śmiały się i żądały słodyczy. Tak się zdenerwowałam, że przegnałam tę hałastrę przebierańców. To, co mnie spotkało za chwilę, to normalnie pomyślałam, że zejdę z tego świata!"

Pon. 30 października

"Gdy babcia odeszła, to cała rodzina zaczęła do mnie przyjeżdżać. Nic ode mnie nie dostaną"

"Gdy babcia odeszła, to cała rodzina zaczęła do mnie przyjeżdżać. Nic ode mnie nie dostaną"

"Babcia Leokadia była bardzo schorowana i potrzebowała pomocy drugiej osoby przez blisko 10 lat. Mieszkała w pięknym, starym domu nad rozlewiskiem - niczym z serialu. Cała rodzina się od niej odwróciła lata temu, gdy po śmierci dziadka znalazła sobie nowego mężczyznę. Ten również zostawił ją, gdy zachorowała i straciła możliwość poruszania się. Zamieszkałam z nią zaraz po studiach i opiekowałam się każdego dnia. Po śmierci zostawiła mi bajeczny majątek i... zazdrosną rodzinkę w spadku".

Pon. 30 października

"Zostawiłam Antka przed ołtarzem i nie żałuję, bo zmarnował mi kilka lat życia pustymi obietnicami"

"Zostawiłam Antka przed ołtarzem i nie żałuję, bo zmarnował mi kilka lat życia pustymi obietnicami"

"Moja rodzina do dziś jest w szoku i nie akceptuje mojej decyzji. Po blisko 7 latach związku z Antkiem, tuż przed złożeniem przysięgi małżeńskiej, zrobiłam największy numer swojego życia. Tak, uciekłam sprzed ołtarza i kompletnie tego nie żałuję! Antek był świetnym facetem, ale nie nadawał się na męża... Decyzja o rozstaniu zaczęła się wtedy, gdy powiedział, że dzieci są obrzydliwe". 

Pon. 30 października

"Mam 46 lat i jestem w ciąży. Mój mąż nie chciał być ojcem, więc wzięłam sprawy w swoje ręce"

"Mam 46 lat i jestem w ciąży. Mój mąż nie chciał być ojcem, więc wzięłam sprawy w swoje ręce"

"Jurek zawsze był facetem z krwi i kości. Imponował mi swoją męskością, ale jedno mnie przerażało. Nie chciał mieć dzieci. Myślałam, że kiedyś mu się to zmieni i tak minęło 15 lat naszego małżeństwa naznaczonego zagranicznymi wojażami, ale też samotnością. Wciąż brakowało mi dziecięcego śmiechu i tupotu małych stóp po domu. Na 46-te urodziny sprawiłam sobie prezent. Z nowo poznanym facetem".

Pon. 30 października

"Mogłam na stare lata zwiedzić za to świat. Zrobiłam coś innego, a oni tak mi odpłacili"

"Mogłam na stare lata zwiedzić za to świat. Zrobiłam coś innego, a oni tak mi odpłacili"

"Lubiłam swoją pracę. Chodziłam do biura z uśmiechem na twarzy, bo robiłam tam to, co jest moją pasją, a dodatkowo spotykałam ludzi, za którymi przepadałam. Ale już się napracowałam i przyszedł czas, abym wreszcie odpoczęła. Oczywiście na ten odpoczynek też mam swoje plany. Otworzyłam sobie własną działalność i sprzedają rękodzieło. Nie potrzebowałam wielkiego nakładu finansowego, ale gdy kończyłam pracę, dostałam sporą odprawę. Mogłam zwiedzić za to kawałek świata. Zawsze o tym marzyłam, a postanowiłam jednak zrobić coś innego. Teraz czasami tego żałuję, bo nie spodziewałam się, że oni tak mi za to odpłacą".

Pon. 30 października

"Zrobiłam dwa testy ciążowe i oba wyszły pozytywne! Czy to znaczy, że urodzę bliźniaki?!"

"Zrobiłam dwa testy ciążowe i oba wyszły pozytywne! Czy to znaczy, że urodzę bliźniaki?!"

"Ostatnio spóźniał mi się okres i bardzo się zaniepokoiłam. Wszystko dlatego, że miesiąc temu świętowałam z moim chłopakiem osiemnastkę, ale przecież to niemożliwe, żeby coś teges, bo się pilnowaliśmy. Spanikowana poszłam do drogerii i kupiłam testy ciążowe. Za radą koleżanki zrobiłam od razu dwa... i oba wyszły pozytywne! Matko kochana, i co teraz! Jak ja mu to powiem, że będziemy mieli..."

Pon. 30 października

"Zapytałam męża, czy mogę sobie kupić bluzeczkę za 5 zł. Jego odpowiedź sprawiła, że się popłakałam"

"Zapytałam męża, czy mogę sobie kupić bluzeczkę za 5 zł. Jego odpowiedź sprawiła, że się popłakałam"

"Poprosiłam swojego męża, o to, żebym mogła sobie kupić bluzeczkę. Ja wiem, że musimy oszczędzać i wiadomo, że jest ciężko, ale chciałabym mieć coś od życia i pójść czasem do lumpeksu wygrzebać coś fajnego. Myślałem, że chociaż na tyle mi pozwoli. Niestety, myliłam się. Mój mąż twierdzi, że przesadzam i mam wystarczająco dużo ubrań. Chciałam sobie kupić tylko bluzeczkę za 5 złotych i przyznam się szczerze, że nie spodziewałam się, że mój mąż odpowie mi w TAKI sposób. To naprawdę niebywałe".

Pon. 30 października

"Teściowa kupuje rocznej córce same pluszaki. To zbieracze kurzu! Po co ona to robi?"

"Teściowa kupuje rocznej córce same pluszaki. To zbieracze kurzu! Po co ona to robi?"

"Moja teściowa nie ma umiaru. Natalka cieszyła się, kiedy babcia kupiła jej pierwszego misia. Była nim zachwycona. Był mięciutki i taki przyjemny. Nic w tym dziwnego, że wszędzie go ze sobą zabierała. Ale dwudziesty pluszak dla rocznej dziewczynki to chyba lekka przesada? Ona już się z nich w ogóle nie cieszy, a teściowa cały czas je kupuje. Brak mi słów". 

Pon. 30 października

"Jestem w szoku, że moja teściowa nam to zrobiła! Nigdy jej tego nie wybaczę"

"Jestem w szoku, że moja teściowa nam to zrobiła! Nigdy jej tego nie wybaczę"

"Moja teściowa doskonale wie, że odkąd wyszłam za mąż za jej syna, staramy się o dziecko. Minęły już ponad trzy lata od ślubu i zaczynam się martwić, czy na pewno moje marzenie o ciąży się spełni. Chwytamy się już różnych sposobów, łącznie z badaniami. Mama Marka doskonale o tym wie, lecz zamiast zachowywać się, jak teściowej przystoi, ona wykręciła nam taki numer! Jak mogła, wiedząc, w jakiej jesteśmy sytuacji... Nie wybaczę jej tego".

Pon. 30 października

"Dopiero urodziłam i ledwo chodzę. Teściowa twierdzi, że przesadzam"

"Dopiero urodziłam i ledwo chodzę. Teściowa twierdzi, że przesadzam"

"Ta ciąża to był dla mnie naprawdę trudny czas. Jestem młoda, wysportowana, myślałam, że przetrwam 9 miesięcy bez problemów, ale jednak nie wszystko tutaj było zależne ode mnie. Mdliło mnie prawie przez cały czas, zdarzało się, że trudno było mi nawet pić wodę, to też często byłam pod opieką lekarzy i już wtedy moja teściowa twierdziła, że umywam ręce od domowych obowiązków. Poród niestety też nie był dla mnie pięknym przeżyciem i mam po nim traumę. Dopiero co urodziłam. Ledwo chodzę, a teściowa znów mówi głośno, że ja na pewno przesadzam".

Pon. 30 października

"Pierwszego listopada nie idę na cmentarz. Wolę się zaszyć w domu i oglądać seriale"

"Pierwszego listopada nie idę na cmentarz. Wolę się zaszyć w domu i oglądać seriale"

"Te wycieczki na cmentarz... Wszystko na pokaz. Zmarłym nie robi różnicy, czy ktoś postawi kwiatka albo znicz na ich nagrobku. Trzeba odwiedzać żywych, a nie martwych. Oczywiście moja rodzina tego nie rozumie. Ja jednak wykruszę się z tego schematu. W środę nigdzie nie pójdę. Zaszyję się w domu i będę oglądać seriale". 

Pon. 30 października

"Moja żona wygania mnie do roboty. Za ładny jestem, żeby się pobrudzić"

"Moja żona wygania mnie do roboty. Za ładny jestem, żeby się pobrudzić"

"Nie o taki związek walczyłem i nie na taki układ się decydowałem. Moja żona ma w domu ślicznego, inteligentnego i bardzo pewnego siebie mężczyznę, który może mieć każdą, a jednak nie bez wątpienia wybrał właśnie ją. Karolina obiecywała mi, że będzie mi prać, sprzątać i jeszcze zarabiać na dom, a ja będę mieć wolną rękę, żeby dalej studiować prawo, i realizować się na uczelni. A jednak, jak przyszło co do czego, to nagle się zaczęła buntować. Oj Karolinko, Karolinko... nie takiej żony chciałem. Chciałaś przystojniaka, to teraz bierz się do roboty, a nie się ze mną kłócisz..."

Pon. 30 października

"Mój mąż wymyślił sobie, że jako fotograf wyspecjalizuje się w sesjach buduarowych. Mam tego dość"

"Mój mąż wymyślił sobie, że jako fotograf wyspecjalizuje się w sesjach buduarowych. Mam tego dość"

„Mój mąż jest fotografem ślubnym. Ostatnio miał trochę pod górkę ze zleceniami, bo zaczął się sezon jesienno-zimowy, a w tym okresie jest znacznie mniej ślubów, więc i on ma proporcjonalnie niższe zarobki. Przez tę posuchę zaproponowałam mu, żeby znalazł sobie jakąś niszę. Jednak nie przypuszczałam, że postanowi wyspecjalizować się w sesjach buduarowych. Mam tego dość!”

Nd. 29 października