prawdziwa historia
"Moi staruszkowie w ogóle nie dają mi kasy. Zwłaszcza dziadek, ten to dopiero skąpiec!"
„Moi dziadkowie to strasznie skąpi ludzie. Zrozumiałbym, gdyby nie mieli kasy, ale przez tyle lat życia dorobili się niezłej sumki. Do tego mają bardzo wysokie emerytury, a zwłaszcza dziadek, ale ten to prawdziwy sknerus. Mogliby docenić, że jestem jedynym członkiem tej rodziny, który może zadbać o przedłużenie rodowego nazwiska. Mój studencki budżet z trudem się dopina, więc poratowaliby czasem biednego wnusia groszem, a tu nic. Bieda aż piszczy!”
Czw. 11 stycznia
"Mąż namawia mnie na czwarte dziecko, bo chce mieć syna. Nie rozumie, że mam dość porodów i rozstępów"
"Adam jest świetnym ojcem i jeszcze lepszym mężem, ale nie rozumie tego, że w końcu chciałabym mieć świetną sylwetkę i już nigdy więcej nie martwić się o rozstępy, czy ból. Namawia mnie na kolejną ciążę, bo jeszcze nie doczekał się syna. A trzy śliczne córeczki jak księżniczki nie wystarczą? Męczy mnie już tymi swoimi podchodami o kolejne dziecko i z tego wszystkiego wyniosłam się do salonu, żeby mnie nie zachęcał. Mam już dość!"
Czw. 11 stycznia
"Przyjaciółka odebrała mi męża i dzieci. Rodzina uwierzyła, że ich nie kocham"
"Elwira zawsze była zazdrosna o to, że mi się w życiu powodzi. Ciągle tylko narzekała, że nie nie ma szczęścia do facetów i, że marzy o tym, aby mieć taką szczęśliwą rodzinkę jak ja. Ale nie spodziewałam się, że kiedykolwiek uwikła mnie w taką sytuację, że stracę dosłownie wszystko. Kochającego męża, dzieci, zaufanie matki i przyjaciółkę. Zamiast szukać swojego szczęścia gdzieś indziej postanowiła, że odbierze mi moje szczęście."
Czw. 11 stycznia
"Teściowa ma pretensje, że uczę syna sprzątać i gotować! Mówi, że powinnam zrobić to sama, ale jestem zbyt leniwa"
"Młody ma 7 lat. Chcę wychować go przede wszystkim na życiowo sprawnego człowieka. Na kogoś, kto za 20 lat będzie umiał wszystko wokół siebie zrobić i czynnie uczestniczyć w życiu rodziny, a nie tylko przynieść kasę do domu i biernie obserwować, jak żona zasuwa. W tym duchu od początku uczę syna, żeby razem ze mną gotował, piekł ciastka, wrzucał rzeczy do kosza na pranie albo odkładał po sobie naczynia do zmywarki. Moja teściowa jest tym zbulwersowana - jej zdaniem wysługuję się dzieckiem, w dodatku chłopcem! Nie uwierzycie, kogo - jej zdaniem - chcę z niego zrobić..."
Czw. 11 stycznia
"Zatrudniłam testerkę wierności. Tego się nie spodziewałam!"
„Któregoś dnia Piotrek, mój chłopak, zaproponował mi, żebyśmy skończyli z wynajmem i wspólnie zaciągnęli kredyt na mieszkanie. Choć i dla mnie to rozwiązanie miało więcej plusów niż minusów, przyjaciółka wzbudziła we mnie pewne wątpliwości. Stwierdziła, że kredyt bez ślubu może okazać się wtopą, tym bardziej że ja zarabiam znacznie więcej. Uznałam, że nim zgodzę się na to rozwiązanie, sprawdzę wierność mojego faceta. Tego się nie spodziewałam!”
Czw. 11 stycznia
"Żyję z robienia dzieci, alimentów i socjalu. Umiałam się ustawić, a nie to, co niektórzy..."
"Zawsze byłam zdania, że w życiu trzeba się umieć ustawić i korzystać z tego, co się da. No to korzystałam i to jak korzystałam. Nigdy nie pracowałam jak człowiek, tylko zawsze utrzymywałam się z zasiłków. No i trzeba się ustawić. Najbardziej mi się śmiać chce z tych ludzi, którzy ciężko pracują".
Czw. 11 stycznia
"Moja żona wysyła mnie do pracy, a sama zarabia krocie. Chyba śni..."
"Moja żona zarabia bardzo dużo pieniędzy, bo ma swoją własną firmę, która przynosi ogromne zyski. Sama jednak twierdzi, że ja też powinienem pójść do pracy, bo tylko wydaję jej pieniądze. Ona chyba śni. Nie zamierzam się pobrudzić. Nie po to się z nią ożeniłem. Nie zamierzam iść do pracy, gdy żona aż tyle zarabia. Ona chyba sobie żartuje".
Czw. 11 stycznia
"Hela codziennie wynosi gorącą zupę dla bezdomnych. A sama je resztki, bo nie starcza jej emerytury"
"Moja sąsiadka Hela to bardzo dobra kobieta. Ma 75 lat i na co dzień daje z siebie wszystko, żeby pomóc innym ludziom. Nie wiem, skąd bierze na to wszystko siły. Ma skromną emeryturę, często jej nie starcza na dobre jedzenie, więc zjada resztki. Mimo tego codziennie gotuje zupę dla bezdomnych, a później im ją wynosi, żeby zjedli coś ciepłego w te mrozy".
Czw. 11 stycznia
"Chcemy z mężem jechać na narty, ale przeszkadzają nam dzieci. Dziadkowie nie chcą z nimi zostać"
"Mamy dwoje kilkuletnich dzieci. Syn i córka zazwyczaj cały czas spędzają z nami. Po przedszkolu się wspólnie bawimy i uczymy. Rzadko wychodzimy gdzieś sami w weekendy. Teraz jednak postanowiliśmy, że zrobimy coś dla siebie i pojedziemy na narty. Dzieci są jeszcze za małe na górskie eskapady, a więc chcieliśmy zostawić maluchy na weekend u dziadków. A oni odmówili! Jesteśmy w szoku".
Czw. 11 stycznia
"Wystawiłam pracę córki w konkursie na fejsie. Matka zwyciężczyni miała ogromne znajomości"
"Moja Marysia ma duże zdolności malarsko-artystyczne. Chwalą ją w szkole, nawet brała udział w różnych konkursach szkolnych. Kiedy więc zobaczyłam, że pewna firma organizuje konkurs dla dzieci na fejsie, zapytałam córkę czy chce wziąć w tym udział. Odpowiedziała, że tak, więc wstawiłam jej pracę, którą specjalnie na ten konkurs przygotowała. Zwyciężyć miała praca z największą liczbą lajków. Okazało się, że wygrała inna dziewczynka, która miała brzydszą pracę, ale jej matka jest szefową wielkiej firmy".
Śr. 10 stycznia
"Mąż każe mi spać w osobnym łóżku. Nie uwierzycie, jaki powód wymyślił!"
„Starość to się Panu Bogu nie udała. Mietkowi, mojemu mężowi, na stare lata siada nie tylko zdrowie, samopoczucie i wygląd. Od jakiegoś czasu zrobił się zgnuśniały i apatyczny. Wszystko mu jedno, kiedy pytam, co chce na obiad czy co będziemy dziś robić. Kilka dni temu stwierdził, że powinnam spać w osobnym łóżku. Uznał, że ma ku temu poważny powód, a mi z wrażenia opadły ręce!”
Śr. 10 stycznia
"Brat nie chciał się opiekować matką, ale majątek by przygarnął. Na szczęście zagrała mu na nosie"
"Krzysiek, mój brat wyjechał za granicę 10 lat temu. Tam poznawał różne kobiety, ale koniec końców nie ułożył sobie życia w ogóle. Relacji z rodziną też nie miał najlepszych. Nigdy nie chciał nawet na święta przyjeżdżać, a gdy nasza mama zachorowała, to nawet nie raczył zapytać, czy czegoś potrzebujemy. Kilka razy jednak zadzwonił zapytać, czy mama żyje. Wiadomo po co. Chodziło mu o majątek. Gdy w końcu mama odeszła, brat przyjechał na odczytanie testamentu. Krzysiek był pewny, że przynajmniej dostanie połowę majątku, ale mama nawet po śmierci utarła mu nosa. Oj, gdybyście mogli zobaczyć jego minę!"
Śr. 10 stycznia
"Gdy wróciłam od fryzjera, mąż wprawił mnie w zakłopotanie, zadając to jedno niezręczne pytanie..."
„Od kilku lat budżet nam się nie spina i nie ma zwyczajnie pieniędzy na to, żebym poszła na przykład do fryzjera. Jednak moja kochana córka postanowiła sprawić mi cudowny prezent pod choinkę i kupiła mi bon podarunkowy do najlepszego salonu w mieście. Byłam cała w skowronkach i wprost nie mogłam się doczekać umówionej wizyty! Gdy wróciłam do domu, mąż wprawił mnie w zakłopotanie, zadając to jedno, niezręczne pytanie...”
Śr. 10 stycznia
"Uratowałam rudą kotkę przed mrozami. Współlokatorka postawiła przede mną ultimatum"
"Ostatnio w mediach modna jest akcja MRÓZ. Mnóstwo osób przygarnia psy i koty ze schronisk w trosce, żeby przeżyły silne mrozy i przerażająco niską temperaturę. Ja przygarnęłam Nelcię, kotkę z rudym futerkiem i boskimi, niebieskimi oczkami. Skradła moje serce kompletnie! Niestety współlokatorka nie znosi kotów i powiedziała, że albo oddam kota albo mogę się wyprowadzić. Stanęłam przed trudnym wyborem”.
Śr. 10 stycznia
"Moja synowa tak się ubrała na swój ślub cywilny. Czy jej nie wstyd?"
„Niektórzy ludzie to za grosz taktu nie mają. Zresztą daleko szukać nie muszę! Idealnym przykładem takiej osoby jest moja synowa. Nigdy nie chciałam zostać koszmarną teściową, ale jak widać, ta dziewucha nie pozostawia mi wyboru. Czaruś — mój pierworodny syn, bardzo źle trafił. Oj, będzie mu przy niej trudno!”
Śr. 10 stycznia
"Mama ciągle podrywa nachalnie mojego Tomka. Chce rozbić nasze małżeństwo?"
"Moja rodzicielka to barwna osobowość! Zawsze ubrana jak prawdziwa dama - no jest dolarsowo, piękny makijaż i fryz jak od stylistki. Gadane też ma, nie powiem! Problem w tym, że ostatnio coraz częściej podstawia się do młodszych mężczyzn. A najbardziej to do mojego Tomeczka i nie widzi w tym żadnego problemu! Czy ona chce rozbić moje małżeństwo? Przeraża mnie trochę też to, że mój mąż daje się wciągnąć w jej gierki i śmiało komplementuje jej ubiór i sylwetkę. Fuj!"
Śr. 10 stycznia