prawdziwa historia
Nick ma 3 żony. Dzielą jedno łoże! One pracują, on siedzi w domu z dzieckiem
Nick Davies jest mężczyzną, który – według niektórych – żyje prawdziwym amerykańskim snem. Nie chodzi o oklepaną historyjkę "od pucybuta do milionera", ale o opowieść "od jednej żony do trzech". Mężczyzna jest dumnym poligamistą, a swoje życie z April, Jennifer i Danielle chętnie relacjonuje na Instagramie.
Śr. 22 lutego
"Nie chcę, żeby teściowa zajmowała się naszą córką. Przegrzewa ją i karmi niezdrowym jedzeniem"
"Pomoc dziadków przy wychowaniu dzieci jest nieoceniona, ale czasem zdarza się, że moja teściowa robi rzeczy, które kompletnie nam mnie pasują. Prosimy ją o to, aby robiła tak jak my byśmy chcieli, a ona ma wrażenie, że robi nam na złość czasami. Co za kobieta!"
Śr. 22 lutego
„Mąż ukrywał przede mną tę tajemnicę kilkanaście lat. Teraz się dziwi, że chcę rozwodu”
„Takie historie to ja widziałam chyba tylko w filmach, a najlepsze jest to, że on te filmy ze mną zazwyczaj oglądał. Jestem ciekawa, co wtedy czuł, ale jeśli się nie złamał przez tyle czasu, to jest to dla mnie kluczowym argumentem, że wyszłam za nieodpowiedniego człowieka. A wystarczyło tylko być szczerym...”.
Śr. 22 lutego
"Mąż wrócił z delegacji całkiem odmieniony. Gdy poznałam powód, to aż nogi się pode mną ugięły!"
"Z Maćkiem jesteśmy po ślubie ładnych parę lat. Znamy się jak łyse konie i gdy już myślałam, że mnie niczym nie zaskoczy..."
Śr. 22 lutego
"Synowa wozi się regularnie taksówkami. Doprowadzi syna do ruiny. Wielka pani się znalazła"
"Od samego początku nie byłam fanką relacji Mateusza i Sandry, ale dałam dziewczynie szansę, bo była wybranką mojego ukochanego dziecka. Syn mówił, że naprawdę ją kocha. Co ja mogłam na to wszystko poradzić?! Musiałam wierzyć, że jeszcze wszystko się jakoś ułoży".
Śr. 22 lutego
"Nie jestem gotowa, aby iść na grób męża, przez co teściowa rozpowiada innym brednie na mój temat"
"To już nie ten wiek, żeby skarżyć się na drugą osobę w Internecie, ale może to ukoi mój ból. Poza tym z kim mogłabym porozmawiać? Po odejściu Andrzeja nie został mi nikt bliski na tym świecie, choć do tej pory nie mogę uwierzyć, że już go nie ma. Każdego dnia walczę o to, żeby jakoś żyć, ale nie przypomina to niczego innego jak męczącą egzystencję. Jednak największy ból sprawia mi ostatnio moja teściowa, która nie szczędzi gorzkich słów. Na dodatek nie kieruje ich tylko do mnie, ale rozpowiada je wszystkim wokół".
Śr. 22 lutego
"Brat zaprosił mnie na ślub i wesele! Nie mam ochoty iść. Ten człowiek wyrządził nam wiele zła"
"Od lat nie utrzymuję z moim bratem kontaktu. To nie wydarzyło się bez przyczyny. Filip umiał manipulować naszymi rodzicami — gdy na coś się nie zgadzali, wpadał w szał, krzyczał i wywoływał awantury! Jednak apogeum nastąpiło po śmierci naszego taty. To, co zrobił, do dziś nie mieści mi się w głowie. A teraz, jak gdyby nigdy nic, dostałam od niego zaproszenie na ślub. Jak pójdę, poczuję się jak hipokrytka. Jak grzecznie odmówić?"
Śr. 22 lutego
"Przepisałam synowi dom za opiekę nade mną, a on go sprzedał i wyjechał za granicę. Co robić?"
"Pewnie to moja wina, bo zaufałam bez żadnego dokumentu potwierdzającego moje warunki, ale przecież to mój syn. Byłam przekonana, że sprosta moim oczekiwaniom, a przede wszystkim z miłości do mnie poświęci się opiece nade mną, gdy nadejdzie czas, kiedy będę jej potrzebować. Przepisałam więc na niego nasz rodzinny dom i byłam pewna, że mogę na niego liczyć. On jednak już 2 miesiące później poinformował mnie, że wyjeżdża na jakiś czas za granicę, ale mam się nie martwić, bo niedługo wróci. Niestety tak się nie stało. A chwilę później przyszli do mnie ludzie, którzy podobno kupili dom od syna. Wprawdzie w umowie jest zapis o tym, że nie mogą mnie wyrzucić z budynku aż do mojej śmierci, ale co z tego? On zostawił mnie bez środków do życia, a ja mam mieszkać z obcymi ludźmi. Moje serce rozpadło się na milion kawałków."
Śr. 22 lutego
"Wszystkie koleżanki powariowały na punkcie swoich dzieci. Ja swojego chyba nawet nie kocham"
"Nie wiem, czy dobrze robię pisząc tego maila, ale mimo wszystko postanowiłam podzielić się swoją historią. Nie dlatego, że jest motywująca, a dlatego, że tak rzadko zauważa się w matkach kobiety, przyjaciółki, żony. Odkąd urodziłam Antka, czuję, że dla wszystkich moich bliskich stałam się już tylko matką, która musi kochać swojego syna, opiekować się nim ponad swoje siły, karmić, dbać i zapomnieć o sobie".
Śr. 22 lutego
"Powiększyłam to i owo dla mojego partnera. Szybko pożałowałam tej decyzji"
"Mój Ludwiczek jest moim wymarzonym mężczyzną. Dosłownie jakbym go sobie narysowała i ożywiła. Ma w sobie wszystkie cechy, które są dla mnie wartościowe. Zarabia też niemało i daje mi kieszonkowe. Ja mam tylko ładnie wyglądać i zajmować się domem, ale i tak mamy gosposię. Wiem, że mnie kocha, ale zawsze, gdy gdzieś razem wychodzimy, to widzę jego pożądliwe spojrzenia rzucane na inne kobiety. Zauważyłam, że one wszystkie pracowały nad swoim wyglądem u chirurga plastycznego. Pomyślałam więc, że jeśli i ja powiększę sobie to i owo, to też będę mu się bardziej podobać. Odłożyłam pieniądze z kieszonkowego i powiedziałam, że jadę na wakacje. Wróciłam do domu po 14 dniach. Obolała, ale szczęśliwa. Niestety szybko pożałowałam mojej decyzji".
Śr. 22 lutego
"Mąż zdradza mnie z koleżanką z pracy. Zaproponowałam jej ciekawy układ"
"Zawsze wydawało mi się, że mój mąż jest dla mnie stworzony i jest partnerem idealnym. Niestety to było tylko moje wyobrażenie. Mój mąż wielokrotnie mnie zdradzał i drogo za to zapłaci".
Śr. 22 lutego
"Była żona od 3 lat nie widziała córki i nie płaci na nią alimentów. Co z niej za matka?"
"Kiedy czytam o tych wszystkich tatusiach, którzy nie płacą alimentów, albo płacą za mało, to zadaję sobie pytanie, czy tylko u mnie sytuacja jest odwrotna? Jestem ojcem pięcioletniej Michalinki. Jej mama pewnego dnia po prostu nas zostawiła, zaraz opowiem w jakiej sytuacji. Sąd wyznaczył alimenty, które ma płacić na córkę, ale ona ma swój sposób, żeby tego nie robić, w konsekwencji czego nie widziała swojego dziecka od 3 lat. Taka właśnie z niej matka! I nie wierzę, że nie ma innych takich. A tu wieczna nagonka na ojców."
Śr. 22 lutego
"Rok temu zastałem rodziców w sytuacji intymnej. Do dziś mam traumę i..."
"To się porobiło! Ja czasami nawet myślę sobie, czy to wszystko nie było przez moich rodziców ustawione. W sumie wcale bym się nie zdziwił. Jedno jest jednak pewne! Mam traumę. Wiadomo, że każdy nastolatek interesuje się tematem intymności, ale teraz raczej nikt nie rozmawia o tym rodzicami. Mamy dostęp do internetu, nie trzeba więc zadawać niewygodnych i wstydliwych pytań. Ja też korzystałem odważnie z możliwości internetu i nawet byłem tym zafascynowany, ale kiedy raz zastałem moich rodziców w sytuacji intymnej, kompletnie mi się odmieniło. Mam traumę! I nie wiem, czy kiedyś mi przejdzie".
Śr. 22 lutego
"Mój jedynak się żeni! Jak powinna zwracać się do mnie synowa po ślubie? Uwielbiam ją, ale nie jest moją córką"
*Publikujemy list naszej czytelniczki.
Wt. 21 lutego
"Zapytałam wróżkę o to, czy mąż mnie zdradza. Nie spodziewałam się takiej odpowiedzi"
"Zawsze byliśmy z mężem bardzo zżyci. Bliscy śmiali się, że jesteśmy takimi zroślakami. Jedno za drugim chodziło krok w krok. Poznaliśmy się w pracy, więc pół dnia spędzamy w jednej firmie. Do domu też wracamy razem i nie rozstajemy się ani na chwilę. No... może pomijając wieczorną kąpiel. Choć i do wanny czasem wskakujemy wspólnie. Nagle mój mąż zaczął mieć przede mną jakieś tajemnice. Wychodził beze mnie. Tłumaczył, że musi załatwić jakieś firmowe sprawy. Ale ja pewnego dnia, zupełnie przypadkiem, zastałam go w kawiarni z moją najlepszą przyjaciółką. Nogi się pode mną ugięły, ale nie weszłam do środka. Nie zrobiłam wojny. W zamian za to poszłam do wróżki. To, co mi powiedziała, było dla mnie szokiem".
Wt. 21 lutego
"Ciężarne mamy są okropne. Na grupach aż strach o coś zapytać. Wszystkie najmądrzejsze, wiedzą najlepiej..."
"Jestem w ciąży już od siedmiu miesięcy i uważam, że grupy ciężarnych kobiet na Facebooku są najgorszymi grupami, z jakimi dane mi było obcować. W życiu nie spotkałam się z taką zazdrością i zawiścią. Coś okropnego!"
Wt. 21 lutego