prawdziwa historia
"Musiałam sama zapłacić za pogrzeb ojca. Nikt z rodziny nie chciał się dołożyć"
"14 tysięcy złotych. Tyle wyniósł koszt pogrzebu mojego ojca. Odliczając dodatek od państwa, musiałam z własnej kieszeni dołożyć 10 tysięcy. Wzięłam kredyt, bo nie dysponuję od ręki takimi pieniędzmi. Niestety, nikt z rodziny nie był chętny, aby się dołożyć. A teraz wszyscy się nagle ustawili w kolejce po spadek. Ludzie są obrzydliwi."
Pt. 24 lutego
"Ojciec wyrzucił mnie z domu, bo chciałam wyrwać go nałogu. Teraz sama wpadłam w nałóg"
*Publikujemy list naszej czytelniczki.
Pt. 24 lutego
"Nie karmię córki naturalnie, bo chcę mieć ładny biust. Teściowa ma do mnie żal"
"Dla mnie to było oczywiste, że kiedy Matylda przyjdzie na świat, od razu będziemy używać butelki. Wprawdzie w szpitalu pielęgniarki miały z tym problem i na siłę chciały mi pokazywać, jak odpowiednio przystawiać dziecko, ale zaprotestowałam wyraźnie i po jakimś czasie odpuściły. Moje dziecko - moja decyzja! Nikt mi nie będzie wciskał kitów, że karmiąc córkę butelką, robię jej krzywdę. Oczywiście najwięcej ma do powiedzenia teściowa, która ostatnio tak mnie zdenerwowała, że prawie wyrzuciłam ją z domu. A ja chcę mieć tylko ładny biust i mam do tego prawo, czyż nie?"
Pt. 24 lutego
"Moja 8-letnia bratanica jest nieprzystosowana do życia. Matka robi ZA NIĄ nawet..."
"Mam cudowną bratanicę. Eliza jest zdolna, otwarta, wesoła, ale kompletnie nieprzystosowana do życia, a to wszytko przez jej matkę. Nastały dziwne czasy. Dzieci są wyręczane przez rodziców dosłownie we wszystkim. W ten sposób zabija się ich naturalną ciekawość do świata i "hoduje" pokolenie, które nic nie potrafi. Jestem wkurzona na szwagierkę, która wszystko robi za Elizę nawet wbrew jej woli. Kompletnie nie wiem jak mam reagować. A ostatnio zobaczyłam coś, co mną dosłownie wstrząsnęło! Nie rozumiem, jak można tak postępować".
Pt. 24 lutego
"Nie czuję się dobrze w ciąży... Teściowa sugeruje, że nie powinniśmy w ogóle starać się o dziecko"
"Nie dość, że ciążę przechodzę naprawdę kiepsko i mam wiele dolegliwości, ale także psychicznie nie daję rady, to do tego wszystkiego dochodzi moja teściowa, która zachowuje się po prostu wobec mnie okropnie, a przy okazji wobec swojego syna. Milczenie jest złotem i Maryla powinna o tym wiedzieć, a jeśli nie wie tego, to może czas jej przypomnieć?"
Pt. 24 lutego
„Córka wyprowadzi się z domu, ale pod jednym warunkiem. Nie tak ją wychowaliśmy...”
W życiu każdego rodzica przychodzi taki moment, w którym musi on wypuścić swoje dziecko z rodzinnego gniazda i wspierać je w budowaniu własnej rzeczywistości. Nasza czytelniczka z południa Polski podzieliła się z nami tym, jakiego wsparcia oczekuje jej 28-letnia córka. Bez tego młoda kobieta nie ma zamiaru opuszczać rodzinnego domu.
Czw. 23 lutego
"Ojciec synów obraża mnie w SMS-ach do nich. Ostatnio już przegiął! Co robić?
"Wychowuję synów sama. Odeszłam od ich ojca 10 lat temu, bo stosował wobec nas przemoc fizyczną. Na początku nie miałam siły o siebie zawalczyć, ale nie chciałam takiego życia dla moich dzieci. Pewnego dnia po prostu zabrałam kilka najpotrzebniejszych rzeczy i wyjechałam do rodzinnego miasta, gdzie już zostałam. Nie prosiłam nawet o alimenty, żeby on tylko dał mi spokój. Ale on się nie odczepił a teraz, gdy synowie są już nastolatkami, pisze do nich i obraża mnie w SMS-ach. Często nawet jak z nimi rozmawia, to rzuca niegrzecznymi uwagami. Chłopcy mnie bronią, bo znają prawdę, ale ja nie chcę, żeby oni tego słuchali. Sama nigdy nie mówię o nim w taki sposób. Co mogę zrobić w tej sytuacji?"
Czw. 23 lutego
"Mama wyjawiła mi tajemnicę ojca dopiero po jego śmierci. Jak mam teraz komukolwiek zaufać?"
"Ludzie dzielą się takimi błahostkami, często z igły robią widły - a wystarczyłaby szczera rozmowa i problem byłby rozwiązany. To ciekawe, co zrobiliby, gdyby po 26 latach odkryli długo skrywaną tajemnicę i to przez własnych rodziców. Jak można później komukolwiek zaufać?"
Czw. 23 lutego
"Mój mąż mnie zdradził. Teraz się go brzydzę, a on domaga się zbliżeń!"
"Nigdy nie sądziłam, że wybaczę kiedykolwiek zdradę. Niestety, na własnej skórze przekonałam się, że życie pisze najdziwniejsze scenariusze. Wybaczyłam mężowi romans. Ale teraz on domaga się zbliżeń, a ja nie jestem w stanie się przemóc. Grozi mi, że znowu mnie zdradzi, jak nadal będę mu odmawiać. Czy to jest normalne?"
Czw. 23 lutego
"Zrobiłem dziadkowi taki pogrzeb, jakiego sobie życzył. Od rodziny usłyszałem, że nie wezmą w czymś takim udziału"
"Dziadek był niezwykle ważną osobą w moim życiu. Kiedy byłem mały, to głównie on się mną zajmował. Gdy się zestarzał, role się odwróciły. Byliśmy bardzo blisko, dlatego po jego śmierci to ja zająłem się organizacją pogrzebu. Doskonale wiedziałem, jakiej ceremonii chciał, i spełniłem jego życzenie. I wtedy od reszty rodziny usłyszałem, że nigdy mi tego nie wybaczą!"
Czw. 23 lutego
"Myślałam, że nastoletnia córka jest po prostu niechlujna. Diagnoza specjalisty złamała mi serce"
"Wydawało mi się, że jestem wspierającym rodzicem, który nie ocenia swojego dziecka. Jednak gdy Majka zaczęła dorastać, stała się bardzo niechlujna. Dziewczynki w jej wieku dbały o siebie coraz bardziej, a ona nie była tym zainteresowana. Czasami musiałam jej przypominać, żeby zmieniła bieliznę. Nie mówiąc już o używaniu żelu do kąpieli, czy umyciu zębów. Denerwowało mnie to i czasem reagowałam dość agresywnie. Aż pewnego dnia zostałam wezwana do szkoły, na rozmowę z pedagogiem. Okazało się, że z Majką jest coraz więcej problemów i skierowano nas do poradni, na diagnozę. To, co usłyszałam od specjalisty, złamało mi serce".
Czw. 23 lutego
Codziennie rano miziała pieczywo w sklepie. Zemsta była słodka
Do nietypowej sytuacji doszło w popularnym sklepie spożywczym. Jedna z kobiet codziennie przychodziła kupować pieczywo i notorycznie "sprawdzała jakość" gołymi rękoma. Pracownica dyskontu zareagowała w bardzo zdecydowany sposób.
Czw. 23 lutego
"Mój 9-letni syn chce zostać grabarzem. Powód mrozi krew w żyłach"
"Mój 9-letni syn na zjeździe rodzinnym został zapytany przez dziadków o to, kim chce zostać w przyszłości. Antoni odparł, że jego marzeniem jest wykonywanie zawodu grabarza. Gdy wyjaśnił powód, dla którego podjął taką decyzję, dreszcz strachu przeszedł mi po plecach".
Czw. 23 lutego
"Jestem w szoku ile potrafi zjeść moja nowa dziewczyna. Ostatnio narobiła mi wstydu!"
"Julka od początku bardzo mi się podobała, ale długo nie miałem śmiałości, żeby choćby się do niej odezwać. Dołączyła do naszej klasy pod koniec pierwszego półrocza i złapała kontakt z innymi chłopakami. Wszyscy byli nią zachwyceni i nawet próbowali się z nią umówić, ale ona zawsze odmawiała. Kiedyś na technice mieliśmy zrobić projekt w parach. Nauczyciel przydzielił mnie właśnie do Julki. Dostaliśmy 6, choć Julia nie była mocno zaangażowana. Po wpisaniu ocen zapytała, czy nie pójdziemy razem na randkę. Ucieszyłem się i ją zaprosiłem. Ale szybko tego pożałowałem, bo nikt nigdy nie zrobił mi takiego wstydu, jak ona".
Czw. 23 lutego
"Poszłam do diabetologa, a on spojrzał na mnie i powiedział, żebym przyszła, jak schudnę!"
"Zawsze bałam się tej wizyty, ale mój lekarz internista powiedział, że muszę w końcu udać się do specjalisty, ponieważ stężenie glukozy we krwi sugerowało, że coś niepokojącego może dziać się w moim organizmie. Obawy, które miałam przez lata, niestety się potwierdziły. Diabetolog okazał się człowiekiem, który nie posiada za grosz empatii".
Czw. 23 lutego
"Synowa chce zapisać moją 3-letnią wnuczkę na lekcje hiszpańskiego. Czy ona oszalała?!"
"Piszę tę wiadomość z nadzieją na otrzymanie jakiejś sensownej rady. Moja synowa kompletnie oszalała na punkcie edukacji mojej wnuczki. Zosia skończyła 3 lata zaledwie 2 miesiące temu, jeszcze dobrze nie mówi po polsku, a Żaneta już chce ją posyłać do szkoły i to językowej!"
Śr. 22 lutego