Reklama
 

prawdziwa historia

"Mąż nie zgadza się, żeby chrzestną syna była moja siostra. Jego zdaniem jest zbyt..."

"Mąż nie zgadza się, żeby chrzestną syna była moja siostra. Jego zdaniem jest zbyt..."

"Ostatnio kompletnie nie mogę dogadać się z moim mężem. Dziecko miało nas zbliżyć, a stało się zupełnie inaczej. Nasze podejście do wychowania syna jest całkiem inne i trudno jest znaleźć w tym wszystkim złoty środek, żeby zwyczajnie pójść na kompromis. Niestety nawet w przypadku doboru chrzestnych jest nam nie po drodze. Ja kieruję się w życiu kompletnie innymi zasadami niż mąż i niby o tym wiedziałam, ale dopiero teraz, gdy mały jest już na świecie, czuję to i widzę jeszcze bardziej. Chyba zaczyna mi to coraz bardziej przeszkadzać. Obiecałam siostrze, że będzie chrzestną i nie mam pojęcia co mam jej teraz powiedzieć. Jest mi przykro i jestem zawiedziona".

Nd. 26 lutego

"Chrześniak chce dostać na komunię quada. Chyba nie pójdę, bo nie stać mnie na taki prezent"

"Chrześniak chce dostać na komunię quada. Chyba nie pójdę, bo nie stać mnie na taki prezent"

"Kiedyś dzieciak dostawał na komunię zegarek i był szczęśliwy. Ja dostałam rower, ale składali się na niego wszyscy goście i to był mój jedyny prezent. Teraz dzieci są rozpieszczone i myślą, że wszystko im się należy. Mój chrześniak przekazał mi wraz z zaproszeniem dodatkowy liścik. Było w nim napisane, że oczekuje ode mnie, jako od chrzestnej, quada w ramach prezentu. Przecież to wydatek rzędu kilku tysięcy. Zamierzałam dać mu tysiąc zł i złoty łańcuszek, ale teraz to chyba po prostu nie pójdę. Odkładam na prezent od roku, nie ma szans, żebym w ciągu 2 miesięcy nazbierała na quada".

Sob. 25 lutego

"Partnerka nie jest zadowolona z naszego życia intymnego. Jej propozycja mnie zbulwersowała"

"Partnerka nie jest zadowolona z naszego życia intymnego. Jej propozycja mnie zbulwersowała"

"Wydawało mi się, że Marinie jest ze mną dobrze pod każdym względem. Jednak niedawno wypiła kilka drinków za dużo i przyznała się, że nie jest zadowolona z naszego życia intymnego. Byłem w ciężkim szoku, bo nigdy nie narzekała, a wręcz przeciwnie, potrafiła  budzić mnie po kilka razy w nocy na powtórkę. Mam do niej żal, bo wyznała to przy wszystkich naszych znajomych. Powiedziała między innymi, że jestem krótkodystansowcem. I rzuciła pewną propozycją, która mnie zbulwersowała. Byłem zawiedziony, gdy to powiedziała".

Sob. 25 lutego

"Teściowie nie chcą się dołożyć do wesela. Przecież to tradycja i ich obowiązek!"

"Teściowie nie chcą się dołożyć do wesela. Przecież to tradycja i ich obowiązek!"

"W grudniu planujemy z partnerem ślub. Wszystko już załatwiłam. Popłaciłam zaliczki, umówiłam zespół, wybrałam menu. Przygotowałam listę gości i wstępny kosztorys. Chcemy wesele na 150 osób, a to i tak tylko najbliższa rodzina i przyjaciele. Z kosztorysem wybrałam się z narzeczonym na obiad z moimi rodzicami i przyszłymi teściami. Chciałam przedstawić im cały plan i wyliczenia, żeby podzielili te koszta między siebie. Jakież było moje zdziwienie, gdy teściowie wyznali, że oni nie zamierzają dołożyć do tej uroczystości ani grosza. Naprawdę? Przecież to oni najwięcej gadali o ślubie, bo to nie wypada tak razem mieszkać wcześniej. Co ja mam teraz zrobić, skoro wszyscy goście już są poinformowani? Nie mogę zrzucić wszystkich kosztów na moich rodziców!"

Sob. 25 lutego

"Wyszłam za męża dla pieniędzy. Szybko tego pożałowałam. Nigdy nie byłam bardziej..."

"Wyszłam za męża dla pieniędzy. Szybko tego pożałowałam. Nigdy nie byłam bardziej..."

"Zawsze chciałam być bogata. Już jako dziecko afirmowałam to sobie, choć jeszcze nie wiedziałam, co to znaczy. Wyobrażałam sobie siebie jako księżniczkę u boku księcia z pięknym domem, z szybkimi autami i pełną garderobą modnych ciuszków. Kiedy moja bajka miała szansę się spełnić, ani przez chwilę nie pomyślałam o tym, by z tego nie skorzystać. Zrobiłam to, jednak życie u boku milionera okazało się nie być takim, jakie sobie wyobrażałam. Bardzo szybko pożałowałam mojej decyzji, ale już nie ma odwrotu, choć moja bajka zamieniła się w koszmar".

Sob. 25 lutego

Tyler chciał mieć pełniejsze pośladki i zdecydował się na ryzykowny zabieg. "Prawie umarłem"

Tyler chciał mieć pełniejsze pośladki i zdecydował się na ryzykowny zabieg. "Prawie umarłem"

Tyler Dyvig to 24-letni mieszkaniec Nowego Jorku, który od nastoletnich lat regularnie poddaje się zabiegom medycyny estetycznej. Jednak ostatniej poprawki, na jaką się zdecydował, o mało nie przypłacił życiem!

Sob. 25 lutego

"Nie chcę całować się ze swoim chłopakiem. Mam ważny powód"

"Nie chcę całować się ze swoim chłopakiem. Mam ważny powód"

"Mój chłopak jest ciągle na mnie wkurzony, bo unikam wspólnych pocałunków i podobno dziwnie się zachowuję. Chciałabym powiedzieć mu prawdę, ale nie wiem jak. Mój chłopak Jarek jest wspaniałym mężczyzną, ale to chodzi o mnie, a nie o niego".

Sob. 25 lutego

"Mój teść przestał odwiedzać grób teściowej. Gdy odkryłam dlaczego, byłam w szoku"

"Mój teść przestał odwiedzać grób teściowej. Gdy odkryłam dlaczego, byłam w szoku"

"Mój teść do tej pory codziennie odwiedzał grób swojej zmarłej przed rokiem żony. Stworzył sobie z tego pewnego rodzaju rytuał, ale uznaliśmy, że każdy musi przeżyć żałobę na swój sposób, więc nie czepialiśmy się o to. Jednak niedawno, gdy poszliśmy na cmentarz, zastaliśmy tam zwiędnięte kwiaty i dawno wypalone znicze! Stało się jasne, że nikt tam od dawna nie był! To dziwne, bo jeszcze niedawno teść zapewniał mnie, że odwiedził Izunię i wspominali stare czasy — tak opisywał swoje wizyty na cmentarzu. Rozwiązanie tej zagadki było zaskakujące!"

Sob. 25 lutego

"Moje dziecko nie pójdzie do szkoły. Tylko w ED nauczę syna prawdziwego życia"

"Moje dziecko nie pójdzie do szkoły. Tylko w ED nauczę syna prawdziwego życia"

"Ostatnio spotykam się ze sporą nagonką na rodziców, którzy wybierają dla swoich dzieci edukację domową. Kompletnie nie rozumiem tego p0dejścia. Oczywiście, że każdy ma swoją prawdę i będzie jej bronił, ale można kulturalnie wyrażać swoje poglądy. Ja chodziłam do tradycyjnej szkoły i co z tego mam? Nauczyłam się tam wielu, kompletnie zbędnych rzeczy, które nigdy mi się nie przydały, a nikt nie uczył mnie prawdziwego życia. Z moim synem będzie inaczej. Zamierzam poświęcić się dla niego i przejąć obowiązki nauczyciela, ale będę tym nauczycielem na własnych zasadach. Bo są rzeczy ważniejsze od gramatyki czy arytmetyki. Nigdy nie oddam dziecka do szkoły, która jest jak więzienie".

Sob. 25 lutego

Jak kraje wyglądałyby jako kobiety? Artystka użyła sztucznej inteligencji, by to sprawdzić! Efekt piorunujący!

Jak kraje wyglądałyby jako kobiety? Artystka użyła sztucznej inteligencji, by to sprawdzić! Efekt piorunujący!

Artystka działająca na Twitterze pod nazwą CryptoTea_ użyła sztucznej inteligencji i sprawdziła, jak kraje wyglądałyby jako kobiety! Efekt jest piorunujący!

Pt. 24 lutego

„Teść zaczął dawać mi dziwne rady. Co on sobie w ogóle myślał?! Niech lepiej...”

„Teść zaczął dawać mi dziwne rady. Co on sobie w ogóle myślał?! Niech lepiej...”

„Relacje z teściami miałam raczej dobre, ale wszystko zmieniło się o 180 stopni, gdy zaczęło nam się lepiej powodzić. Mój mąż zmienił pracę, więc zmieniliśmy mieszkanie na większe, a także sprawiliśmy sobie wymarzone auto. Dominik zaproponował również, żebym zwolniła się z pracy i pomyślała o jakimś własnym biznesie no i wtedy się zaczęło...”.

Pt. 24 lutego

"Denerwują mnie kobiety wyolbrzymiające ból przy cesarce. Naturalny poród to dopiero męka"

"Denerwują mnie kobiety wyolbrzymiające ból przy cesarce. Naturalny poród to dopiero męka"

"Przeglądam czasem wypowiedzi kobiet pod postami i porodach i naprawdę denerwują mnie komentarze tych, które nie rodziły naturalnie, a dyskutują na temat bólu porodowego. Co one o tym wiedzą? Dostały znieczulenie, pojechały spokojnie i bez stresu na salę, a po chwili już przytulały swoje dziecko. Nie spociły się przy tym, nie zmęczyły, tak to można rodzić! Ja wprawdzie cesarki za sobą nie mam, ale miałam usuwany laparoskopem woreczek żółciowy, a to przecież też operacja. I co? I tego samego dnia sama biegałam po oddziale i praktycznie nic mnie nie bolało. Dlatego nie rozumiem tego użalania się nad sobą po cesarce. Naturalny poród  - to jest dopiero ból".

Pt. 24 lutego

"Od lat zajmuję się chorymi rodzicami, a oni i tak wychwalają moją siostrę. Gdzie tu sprawiedliwość?"

"Od lat zajmuję się chorymi rodzicami, a oni i tak wychwalają moją siostrę. Gdzie tu sprawiedliwość?"

"Dlaczego często pomija się takie tematy jak starość, choroby i nierówne traktowanie rodzeństwa? Myślę, że te wszystkie wymienione przeze mnie aspekty mają największy wpływ na to, jak się czuję. Moi rodzice są bliscy 80-tki, więc naturalnym jest, że ostatnio nie czują się najlepiej. I tak trzeba im przyznać, że długo dopisywało im zdrowie. Nie jestem jedynaczką, a tylko ja angażuję się w pomaganie przy codziennych czynnościach. Czy dostaję za to jakieś miłe słowo? Wręcz przeciwnie".

Pt. 24 lutego

"Synowa co sobotę zostawia niemowlę i wychodzi z koleżankami. Czy ona oszalała?"

"Synowa co sobotę zostawia niemowlę i wychodzi z koleżankami. Czy ona oszalała?"

"Nie mogę na to patrzeć! Nie wiem, czy moja synowa nie rozumie, że w pierwszych miesiącach życia dziecko potrzebuje głównie matki? A ona co tydzień, w każdą sobotę zostawia małego z synem i idzie z koleżankami na miasto. Po co? Ja tego nie pojmuję. Ma w domu takie szczęście i wychodzi Z KOLEŻANKAMI? I jeszcze, żeby to chociaż raz w miesiącu. Ale nie... ona musi co tydzień. Żeby się odstresować. A jakie ona ma stresy? Nie robi nic, poza opieką nad synem. Mój syn na nią zarabia i jeszcze potrafi w domu posprzątać i obiad ugotować, żeby ona mogła odpocząć. Jakie to czasy nastały, szkoda gadać".

Pt. 24 lutego