Reklama
 

prawdziwe historie

"Nienawidzę teściowej! Zrobię wszystko, żeby mój mąż więcej z nią nie rozmawiał..."

"Nienawidzę teściowej! Zrobię wszystko, żeby mój mąż więcej z nią nie rozmawiał..."

To była nienawiść od pierwszego wejrzenia. Teściowa to typ osoby, której po prostu nie da się lubić. Jest głośna, nieuprzejma, we wszystko się wtrąca, a najgorsze jest to, że mój mąż się jej słucha. Nienawidzę jej i mam nadzieję, że w końcu Tomek przestanie z nią rozmawiać. To ona niszczy nasze małżeństwo. Muszę zrobić z nią porządek. 

Czw. 5 stycznia

"Synową zwolnili z pracy. Sama na pewno tego chciała, żeby móc siedzieć całymi dniami w domu i nic nie robić"

"Synową zwolnili z pracy. Sama na pewno tego chciała, żeby móc siedzieć całymi dniami w domu i nic nie robić"

Relacje z teściowymi układają się różnie - różnica pokoleń, a do tego troska o swoje dziecko (nawet dorosłe) robią swoje. Często teściowe uważają się również za bardziej doświadczone życiowo osoby, więc chcą służyć radą i wcale niekoniecznie - mimo licznych żartów w tym obszarze - robią złośliwie. Zdarza się jednak tak, że to teściowa ma zastrzeżenia, co do odpowiedniego zachowania synowej/zięcia oraz udzielania się w obowiązkach domowych i dokładaniu się do wspólnych finansów. Z takim problemem napisała do nas pani Anna z Gdyni, która uważa, że jej synowa ma w planach żerować na wypłacie swojego męża.

Śr. 4 stycznia

"Mąż traktuje mnie jak mamusię, a nie partnerkę. Nie chciałam kolejnego syneczka!"

"Mąż traktuje mnie jak mamusię, a nie partnerkę. Nie chciałam kolejnego syneczka!"

"Na początku tego tak nie odbierałam. Myślałam, że po prostu potrzebuje tego kobiecego ciepła i troski, bo tego nie dostał - a faktycznie nie otrzymywał tego od matki.  Z czasem jednak okazało się, że on znalazł sobie zastępstwo. Chce brać ode mnie wszystko, czego matka mu nie dawała. No i bierze. Mam już dwóch synów i naprawdę nie chcę trzeciego, a już na pewno nie chcę go mieć w mężu. A później dziwi się, że ja nie mam ochoty na bliskość z nim, skoro sama zaczęłam widzieć w nim synka, a nie partnera".

Śr. 4 stycznia

"Ksiądz zażądał po 300 zł za kolędę od każdego domownika. Nie stać mnie na jego przyjęcie"

"Ksiądz zażądał po 300 zł za kolędę od każdego domownika. Nie stać mnie na jego przyjęcie"

"Jestem osobą wierzącą, ale po raz pierwszy w tym roku nie przyjmę księdza w domu, gdy będzie chodził z kolędą. Niestety proboszcz postanowił ustalić cennik, który zdecydowanie przekracza moje możliwości finansowe. Jesteśmy pięcioosobową rodziną. W tym najmłodsze dziecko ma zaledwie 3 miesiące, ale cennik dotyczy każdego i nie ma ulg czy rabatów. Musielibyśmy zatem włożyć do koperty aż 1500 zł - tyle wydajemy na jedzenie na trzy tygodnie, a i tak żyjemy od wypłaty do wypłaty. No cóż... prawda jest taka, że zwyczajnie nie stać mnie na wizytę duszpasterską. Jest mi wstyd, ale nie będę mogła przyjąć księdza w moim domu".

Śr. 4 stycznia

"Mam dość swojej szefowej. Tyram jak wół, a ona nadal traktuje mnie jak okropnie"

"Mam dość swojej szefowej. Tyram jak wół, a ona nadal traktuje mnie jak okropnie"

Moja praca to totalne dno. Na kasie w sklepie zarabiam ponad 2 tysiące, a tyram jak wół. Szefowa kompletnie mnie nie szanuje i traktuje okropnie. Nie stać mnie na inną pracę, ale w tej już kompletnie nie mogę psychicznie wytrzymać. Mam tego wszystkiego serdecznie dość.

Śr. 4 stycznia

"Dziś było 17 stopni, a dzieci na placu zabaw biegały w zimowych kombinezonach. Paranoja!"

"Dziś było 17 stopni, a dzieci na placu zabaw biegały w zimowych kombinezonach. Paranoja!"

"Pora roku zobowiązuje? A gdzie w tym wszystkim zdrowy rozsądek? Ja rozumiem, że zima, że przed chwilą był śnieg, ale przecież dzisiaj w najcieplejszym momencie dnia było 17 stopni. Zabrałam moje dzieci na plac zabaw w bluzach i lekkich bezrękawnikach, a inne matki zafundowały swoim pociechom prawdziwą saunę. Szaleństwo! Zresztą same też poubierane jak na wielkie mrozy. Spocone biegały za tymi dzieciakami, a później wielkie lamenty, że choroby. No jak nie chorować, skoro odwala się takie akcje! Nie rozumiem, ja można fundować własnym dzieciom (i sobie) takie jaja."

Wt. 3 stycznia

"Mąż zabrania mi powrotu do pracy. Każe mi siedzieć w domu i zajmować się dziećmi"

"Mąż zabrania mi powrotu do pracy. Każe mi siedzieć w domu i zajmować się dziećmi"

Od zawsze miałam spore ambicje. Chciałam osiągnąć sukces w branży, w której się obracam. Ukończyłam studia i cały czas zdobywałam doświadczenie zawodowe. A później zaczęłam rodzić dzieci i skończyłam jako kura domowa! Chcę wrócić do pracy, jednak mąż mi tego zabrania. Wywiera na mnie ogromną presję... 

Wt. 3 stycznia

"Mój ojczym znowu mnie zwyzywał. Nawet 1 stycznia nie potrafił się powstrzymać. Wpadłam w histerię i mam już tego dość"

"Mój ojczym znowu mnie zwyzywał. Nawet 1 stycznia nie potrafił się powstrzymać. Wpadłam w histerię i mam już tego dość"

Moje życie to istna katorga. Matka mieszka z ojczymem, który mnie nienawidzi. Nie wiem, czym mu zawiniłam, że traktuje mnie w taki okropny sposób. Życzę wszystkiego najgorszego temu człowiekowi.

Wt. 3 stycznia

"Mąż zdradził mnie w Sylwestra z moją najlepszą przyjaciółką... Jak ja mam to im wybaczyć?"

"Mąż zdradził mnie w Sylwestra z moją najlepszą przyjaciółką... Jak ja mam to im wybaczyć?"

Rafał to miłość mojego życia. Od wielu lat tworzymy zgrane małżeństwo, mamy wspaniałe dzieci, piękny dom... Wydawało mi się, że tak już będzie zawsze i nigdy się nie rozstaniemy. Niestety, bardzo się myliłam. Okazuje się, że ten drań zdradził mnie w Sylwestra z moją najlepszą przyjaciółką. Czy takie coś można wybaczyć? 

Pon. 2 stycznia

"Zachlałem w sylwestra i dopuściłem się najgorszego w stosunku do mojej teściowej. Jak to wszystko naprawić?"

"Zachlałem w sylwestra i dopuściłem się najgorszego w stosunku do mojej teściowej. Jak to wszystko naprawić?"

Okej, moja teściowa zawsze mnie denerwowała, bo niepotrzebnie wtrącała się w nie swoje sprawy. Ciągle przyjeżdżała i miała jakieś wąty. A to, że zupa za słona, a to, że mieszkanie nie posprzątane, a to się nie ogoliłem, albo źle ubrałem.

Pon. 2 stycznia

"Mąż chce oddać psa do schroniska bo jestem w ciąży. Przecież to członek rodziny!"

"Mąż chce oddać psa do schroniska bo jestem w ciąży. Przecież to członek rodziny!"

"Bunia jest z nami od 6 lat. Adoptowaliśmy ją, kiedy poznaliśmy się z mężem. Zawsze mówiliśmy, że jest jak nasze wspólne dziecko. Tak też ją traktowaliśmy. Kupowaliśmy jej wszystko, co najlepsze i dbaliśmy o nią. Kochaliśmy ją. Ale 5 miesięcy temu okazało się, że jestem w ciąży. Mamy małe mieszkanie i na razie nie stać nas na większe, ale przecież wszystko da się prze organizować. I tak miało być, ale ostatnio mąż zaczął wspominać, że lepiej byłoby pozbyć się Buni. Na miejscu jej legowiska mogłoby stanąć łóżeczko, a w ogóle to tak będzie bezpieczniej dla naszej córeczki. Ja nie wierzyłam w to, co usłyszałam".

Nd. 1 stycznia

"Córka wpadła w złe towarzystwo. Już jej nie poznaję!"

"Córka wpadła w złe towarzystwo. Już jej nie poznaję!"

"Moja córka była zawsze naszym oczkiem w głowie. Wypieszczona i wychuchana, miała wszystko, co tylko chciała. O wszystkim mi opowiadała. Niestety wszystko skończyło się, kiedy poszła do nowej szkoły. Wpadła w dziwne towarzystwo, zaczęła się malować i pyskować, chyba dwa razy poczułam od niej papierosy. Jestem załamana, że straciłam moją Marzenkę!"

Nd. 1 stycznia

"Teściowa wprosiła się do nas na imprezę sylwestrową. Skrytykowała mnie, jedzenie i moje dzieci..."

"Teściowa wprosiła się do nas na imprezę sylwestrową. Skrytykowała mnie, jedzenie i moje dzieci..."

Chcieliśmy spędzić Sylwestra w kameralnym gronie. Ja, mąż i dzieci. Ostatnio mieliśmy dla siebie niewiele czasu, więc uznaliśmy, że zrobimy sobie małą, domową imprezkę i będziemy się świetnie bawić. Niestety, nasze plany pokrzyżowała teściowa, która bezczelnie się wprosiła, nie przyniosła nic do jedzenia i zaczęła mnie krytykować! 

Nd. 1 stycznia

"Mąż wyznał, że muszę tolerować jego zdrady, dopóki nie schudnę, bo go nie pociągam"

"Mąż wyznał, że muszę tolerować jego zdrady, dopóki nie schudnę, bo go nie pociągam"

"Nie wiem, czy powinnam się na to godzić. Ale godzę się, bo kocham mojego męża i boję się, że bez niego uschnę. Że sobie nie poradzę. Wiem, że nie wyglądam już tak, jak kiedyś. Sama też się sobie nie podobam. Ale pracuję nad tym, chociaż kiedy wiem, że mój mąż spotyka się z innymi kobietami i mnie zdradza, to mi czasem wszystko jedno. Ale on sam powiedział, że dopóki nie schudnę, to muszę te zdrady tolerować, bo inaczej mnie zostawi. Mówi otwarcie, że już go nie pociągam."

Sob. 31 grudnia