prawdziwa historia
"Mojej dziewczynie śmierdzą stopy. Najgorzej jest w łóżku..."
"Kasię poznałem na pielgrzymce. Myślałem, że to boska ręka nas połączyła. A teraz okazuje się, że to Bóg mnie pokarał. Tylko za co! Taka piękna dziewczyna, a tak jej nogi śmierdzą. Ratunku!"
Sob. 27 stycznia
"Miał być weekend razem, a on spartolił sprawę! Powinien był wiedzieć, że ja w takich hotelach nie bywam..."
"Muszę się wyżalić, wy na pewno zrozumiecie. Za tydzień wyjeżdżam na weekend z moim facetem. Zasugerowałam mu konkretny hotel na poziomie, ale chyba nie załapał... Zarezerwował inny, różnica w cenie nie była duża, ale standard to jakaś pomyłka... Nie rozumiem tego, przecież go stać, poza tym jest inteligentny, to powinien się domyślić, jakie mam oczekiwania, a nie wykazać się kompletnym brakiem klasy! I co teraz?! Do tamtego hotelu na pewno nie wejdę".
Sob. 27 stycznia
"Odkąd córka się wyprowadziła, nie poznaję mojej żony. Marzy o randkach po 20 latach małżeństwa"
"Nasza córka Marcelina niedawno wyfrunęła z gniazdka. A moja żona całkowicie się zmieniła, a to jakieś romantyczne kolacyjki z afrodyzjakami, a to frywolne ciuszki z koronką, a to wyjście do kina na komedię z pikantną nutką. Nie wiem, co się z nią stało. Tak jakby poczuła drugą młodość, gdy w domu zostaliśmy sami. Problem w tym, że nie bardzo mi się to podoba i nie wiem, jak mam reagować na jej zaczepki. Najchętniej spędzałaby ze mną każdą chwilę w miłosnej alkowie, ale po 20 latach małżeństwa to trudno wykrzesać z siebie romantyzm. Żona jest już na mnie obrażona, bo uważa, że jej nie kocham i mówi o rozwodzie..."
Sob. 27 stycznia
"Pokłóciłam się z mężem, bo zdradził mnie we śnie. Ja wiem, że to był znak"
"Jestem o tym święcie przekonana, że mój mąż mnie zdradza. Nie mam żadnych wątpliwości. Wszystko mi się wyśniło i na własne oczy widziałam. To znaczy, widziałam na żywo, jak ta jego koleżanka z pracy się do niego wdzięczy. A potem już we śnie widziałam resztę. Więcej dowodów nie potrzebuję. Zastanawiam się tylko, czy jak złożę pozew do sądu, to on mi uwierzy, że to ja mam rację, a mąż mnie zdradza".
Sob. 27 stycznia
"Narzeczona mnie zdradziła, więc zabrałem jej pierścionek w trakcie rodzinnego spotkania. Mina jej rodziców była bezcenna"
"Moja narzeczona mnie zdradzała - to fakt niezaprzeczalny. Ukrywała to przede mną i myślała, że nigdy się nie dowiem. Prawda jest taka, że w takich sytuacjach nic się nie ukryje i prędzej czy później prawda wychodzi na jaw. Podobnie było też w tym przypadku. Gdy dowiedziałem się, że narzeczona tak mnie wyrolowała, postanowiłem się zemścić. Ale w zwykły sposób. Postanowiłem zrobić to tak, żeby popamiętała mnie raz a dobrze".
Sob. 27 stycznia
"Robię wszystko, żeby mąż w końcu mnie zostawił. A on jest niezłomny! Jakieś rady?"
"Już mam dość życia z Markiem. To życiowy nieudacznik. Zarabia najniższą krajową, ciągle się nad sobą użala, ale nie jest w stanie nic zmienić. Po prostu w życiu mu nie wychodzi, a ja bym chciała, żeby on mnie zostawił. Wtedy mogłabym sobie ułożyć życie z prawdziwym mężczyzną. Robię wszystko, żeby zniechęcić do siebie Marka, bywam okropna, a on mimo to przy mnie trwa. Jakieś rady? Już brak mi pomysłów, ostatnio nawet zdradziłam go na jego oczach".
Sob. 27 stycznia
"Rodzice w dzieciństwie skąpili mi pieniędzy. Teraz to niestety zaowocowało..."
"Przez całe dzieciństwo słuchałam, jakie to wszystko drogie i że za dużo ich kosztuję. Oczywiście to ostatnie z wyrzutem. Starałam się nie prosić o pieniądze rodziców, chyba że było to absolutnie konieczne. Nawet jak raz poprosiłam babcię o pieniądze, to rodzice powiedzieli karcąco, że ją naciągnęłam. Teraz jestem dorosła, pracuję i nie mieszkam już z rodzicami. Można by było pomyśleć, że wreszcie jestem wolna. Nic bardziej mylnego. Zamiast wpaść w pułapkę skąpych rodziców, wpadłam we własną, chyba jeszcze gorszą."
Pt. 26 stycznia
"Jeszcze tydzień temu ze mną tańczył, a wczoraj na dyskotece tylko się przywitał i poszedł do kumpli"
"Janek wie, że wszystkie dziewczyny na niego lecą. Odkąd otwarto w naszym miasteczku klub z dyskoteką, to dużo ludzi z okolic się tu zjeżdża co weekend. Gwiazdą jest zawsze właśnie Janek, który jest przystojny i popularny, bo prowadzi siłownię. Inne dziewczyny bardzo mu się narzucają, ja nie jestem taka przebojowa i tylko mu się przyglądam. Tydzień temu zamurowało mnie, kiedy Janek podszedł do mnie, jak się opierałam o słup przy dancefloorze i poprosił mnie do tańca. Normalnie czułam, jakbym się unosiła w trakcie tego tańca. Wszystkie dziewczyny były w szoku, zwłaszcza że po piosence z jakieś pół godziny staliśmy na schodach, gadaliśmy i takie tam. Nawet zapytał, czy przyjdę za tydzień, powiedziałam, że tak. No i przyszłam wczoraj, ale Janek gdy mnie zobaczył, to tylko się przywitał i poszedł siedzieć ze swoimi kumplami. Ani razu do mnie nie podszedł, a ja cały tydzień o nim marzyłam i zastanawiałam się, w co się ubrać. Teraz dziewczyny się ze mnie śmieją, a ja nie wiem, co mam robić, bo zakochałam się w Janku".
Pt. 26 stycznia
"Córka urodziła tydzień temu i nawet mi nie powiedziała... Jest mi przykro, że od początku separuje mnie od wnusi"
"Tydzień temu urodziła się moja pierwsza wnusia, a ja nic o tym nie wiedziałam! Dowiedziałam się przypadkiem od sąsiadki, zadzwoniłam do Karoli i nie mogę wyjść z szoku, że to jednak prawda!... Jestem rozczarowana postawą mojej córki. Nawet trudny poród to nie usprawiedliwienie. Nie rozumiem, jak mogła tak postąpić wobec własnej matki i wobec własnego dziecka..."
Pt. 26 stycznia
"Szukałem żony podobnej do mojej mamusi. Myślałem, że się udało, ale..."
"Nikt mi nie powie, że faceci nie szukają podświadomie partnerek, które są w pewien sposób podobne do ich mam. Zauważyłem, że wszyscy moi koledzy szukali w kobietach jakiegoś podobieństwa, ale oczywiście żaden z nich się do tego nie przyznaje. Ja się przyznaję i mówię otwarcie o tym, że chciałem znaleźć żonę, która będzie kopią mojej mamusi. No i miałem wrażenie, że mi się to udało, ale..."
Pt. 26 stycznia
"Ja mam umowę najmu, a mąż jest tylko współlokatorem. Czy mogę wystawić jego rzeczy za drzwi?"
"Mieszkanie jest wynajęte przeze mnie i na moje nazwisko podpisywałam umowę. Mąż dołączył po ślubie jako współlokator... Nasze małżeństwo było średnio udane... Lecz po tym, co ostatnio odwalił, nie chcę dłużej czekać. Czy w takiej sytuacji mogę go spakować i po prostu wystawić jego walizki za drzwi? On się nie kwapi do wyprowadzki, a boję się, że..."
Pt. 26 stycznia
"Zenek żyje w okropnych warunkach. Dzieci nie chcą mu pomóc, a to nie jego wina, że jest niepełnosprawny"
"Nie mogę patrzeć na to, co stało się z Zenkiem. On żyje w okropnych warunkach. W jego domu jest brudno, nikt tam nie sprzątał od długiego czasu. Mało tego, on chodzi głodny! Nie ma nawet, jak wybrać się na zakupy, bo jest niepełnosprawny, a dzieci rzadko go odwiedzają. Dlaczego zachowują się w ten sposób? To okrutne, przecież on był dobrym ojcem".
Pt. 26 stycznia
"Żona nie chce sprzątać i gotować mi obiadków. Niedoczekanie. Po coś ją sobie wziąłem przecież..."
"Moja żona ciągle się ze mną kłóci i ma do mnie pretensje o to, że nie chcę nic w domu robić. Ja zupełnie nie rozumiem tego, dlaczego żona ma do mnie takie prośby. Przecież to ona jest moją żoną i to ona powinna sprzątać, i gotować. Zupełnie nie rozumiem tych jej pretensji. Przecież to ona jest moją żoną i powinna robić to, co należy do jej obowiązków".
Pt. 26 stycznia
"Odkryłem mroczną tajemnicę mojej żony. Jestem w szoku, że robiła coś takiego i to jeszcze przed obcymi"
"Jestem z żoną już rok i myślałem, że to kobieta mojego życia. Okazuje się, że chyba jednak się myliłem. Po tym, co się dzisiaj dowiedziałem, nie mogę się pozbierać. Jak to się stało, że zataiła coś takiego przede mną. Gdy kumpel mi o tym powiedział, nie mogłem uwierzyć i myślałem, że to żart, a jednak okazało się, że to on miał rację, a na dowód pokazał mi screeny. To okropne, że moja żona zajmowała się czymś takim i niczego nie zmieni fakt, że robiła to, zanim został moją żoną".
Pt. 26 stycznia
"Halina była ciężarem dla dzieci, to fakt. Ale jak oni mogli ją tak potraktować?!"
"Halina ma osiemdziesiąt pięć lat. Dobrze się trzymała przez długi czas, ale wiek robi swoje. Jest schorowana i nie ma już siły chodzić sama na zakupy, gotować czy sprzątać. Dzieci musiały ją codziennie odwiedzać, aż w końcu się zbuntowali. Jej córka wymyśliła, że odda ją do domu starców, a mieszkanie sprzedadzą i podzielą zarobek na rodzeństwo. Halina myślała, że będą ją tam odwiedzać, to się biedna rozczarowała. Jest tam sama jak palec i nikt już o niej nie pamięta".
Pt. 26 stycznia
"Ksiądz wygadał, że nie dałam nic na kolędę. A tak pięknie mówił, że rozumie moją trudną sytuację..."
"W tym roku zastanawiałam się, czy przyjąć księdza po kolędzie. Było mi wstyd tego, jak teraz wygląda moja rzeczywistość. Życie mi się zawaliło. Mąż zostawił mnie ze swoimi zobowiązaniami i dwójką dojrzewających dzieci. Czuję, że nie wyrabiam na zakrętach, ledwo wiążę koniec z końcem. Nie stać mnie było nawet, żeby włożyć 100 złotych do koperty. Niby ksiądz powiedział, że nie trzeba, ale u sąsiadki nagadał na mnie takich rzeczy, że aż mi słabo".
Czw. 25 stycznia