Reklama
 

prawdziwa historia

"Synowa chce dać swojej córce takie imię. Wstyd na całą rodzinę"

"Synowa chce dać swojej córce takie imię. Wstyd na całą rodzinę"

"Ta malutka to w całej naszej rodzinie wyczekane dzieciątko. Jak się dowiedziałam, że zostanę babcią, to byłam taka szczęśliwa, jak nigdy wcześniej. Już sobie wyobrażałam jak będę z małą chodzić na spacery i zabierać ją na nocki. Ale przeszło mi, gdy dowiedziałam się, jakie propozycje imion ma dla niej moja synowa. Przecież jak ktoś by do mnie podszedł i spytał, jak ma na imię, to ja bym się ze wstydu spaliła. Wstyd na całą rodzinę".

Wt. 30 stycznia

"Znajomi założyli zbiórkę dla pupila. To tylko pies. Wolę pomóc dziecku"

"Znajomi założyli zbiórkę dla pupila. To tylko pies. Wolę pomóc dziecku"

"Ja rozumiem, że zwierzak to członek rodziny. Choć u mnie zwierzęta trzymało się zawsze na dworze. Nie wyobrażam sobie spać w łóżku z psem, czy z kotem. Ale rozumiem, że niektórzy ludzie są mocno przywiązani do swojego pupila, jednak znajomi chyba trochę przesadzają. Ich pies ostatnio zachorował. Leczenie jest kosztowne i oni postanowili założyć zbiórkę. Wszędzie ją udostępniają, a mnie to tak denerwuje! Bo przez to ich wołanie o pomoc, ktoś może przeoczyć na przykład zbiórkę jakiegoś dziecka. No ludzie! Przecież to tylko pies".

Wt. 30 stycznia

"Żona myśli, że będzie robić karierę. A co z domem i dziećmi? Ja nie oczekuję wiele, tylko obiadu i porządku"

"Żona myśli, że będzie robić karierę. A co z domem i dziećmi? Ja nie oczekuję wiele, tylko obiadu i porządku"

"Mojej żonie ostatnio coś się chyba poprzestawiało w głowie. Mieliśmy jasny układ. Umowa była taka, że ja pracuję, a ona zajmuje się dziećmi i domem. Ja wywiązuję się z naszego układu, zarabiam dużo, więc ona nie musi się niczym martwić. A teraz nagle sobie wymyśliła, że ona będzie robić karierę! Śmiechu warte! Przecież nawet matury nie zdała, a ja przez nią mam nie mieć ciepłego obiadu na stole? To tak nie może wyglądać". 

Wt. 30 stycznia

"Wszyscy w pracy nazywają mojego męża długopisem. Udaje twardego, a nikomu nie umie się postawić"

"Wszyscy w pracy nazywają mojego męża długopisem. Udaje twardego, a nikomu nie umie się postawić"

"Tak się składa, że pracujemy z mężem w jednej firmie. On w zasadzie ma takie bardziej kierownicze stanowisko, a ja jestem marketingowcem. Niestety, w firmie nikt mojego męża nie szanuje i się z niego śmieją, że jest miękiszonem i sam nie potrafi żadnej decyzji podjąć. Wytykają go palcami, że wystarczy mu dać kartkę do podpisania, a on nawet od razu się podpisuje. Wstyd mi, że tak ludzie postrzegają mojego partnera".

Wt. 30 stycznia

"Synowa zabrania mi kupowania grających zabawek. Chciałaby tylko drewniane, a mnie na to nie stać"

"Synowa zabrania mi kupowania grających zabawek. Chciałaby tylko drewniane, a mnie na to nie stać"

"Moja synowa ma bardzo duże wymagania i oczekiwania. Wydawało mi się, że dobra z niej kobieta, ale ostatnio przechodzi sama siebie. Mój wnuczek ma roczek, a ja chciałabym mu kupować zabawki, ale po prostu mnie na to nie stać. W sklepach są często promocje na te grające, a moja synowa mi zabrania ich prezentować! Mówi, żebym inwestowała w drewniane, bo ona sobie nie życzy tyle plastiku w domu. Chyba trochę przesadza?"

Wt. 30 stycznia

"Płakałam i błagałam, by mnie tam nie zostawiali. Niestety, nie chcieli słuchać"

"Płakałam i błagałam, by mnie tam nie zostawiali. Niestety, nie chcieli słuchać"

"Kochałam swoich rodziców, niezależnie od tego, co się działo. Kochałam ich i zawsze chciałam być przy nich. Przecież rozumiałam, że sytuacja się nico w domu zmieniła i nie będą mi dużo uwagi poświęcać. Chciałam zostać i być przy nich, zauważana. Niestety, rodzice postanowili inaczej. Mam do nich żal, nawet po upływie lat. Ale wiem, że muszę napisać ten list. By rozliczyć się z przeszłością i dać Wam przestrogę..."

Pon. 29 stycznia

Czytelniczka przyłapała mamę z szefem ojca, Martinem. List o zdradzie i tłumaczeniach matki

Czytelniczka przyłapała mamę z szefem ojca, Martinem. List o zdradzie i tłumaczeniach matki

"Wróciłam do domu po zajęciach na uczelni i byłam w szoku. Usłyszałam w salonie śmiech jakiegoś mężczyzny, a potem mojej mamy. Okazało się, że to pan Martin, szef ojca. Tata pracował w dużej firmie logistycznej i często był w delegacji. Tak było i tym razem. Zajrzałam z ukrycia, co dzieje się w pokoju i byłam w szoku. Mama świetnie się bawiła siedząc na kolanach Martina, a on gładził jej plecy. Chrząknęłam, a mama aż z przerażenia podskoczyła. Nie wiedziałam, że zdradza ojca..."

Pon. 29 stycznia

"Ciągle trafiam na marudne i wymagające księżniczki. Chyba zostanę starym kawalerem"

"Ciągle trafiam na marudne i wymagające księżniczki. Chyba zostanę starym kawalerem"

"Kumple ciągle mi mówią, że mam świetne kobiety obok siebie i jak ja to robię. Ale nie zdają sobie, że prawie każda to straszna księżniczka. Cóż z tego, że piękności jak z wybiegów miss, jak one mają wysokie oczekiwania i chcą, żeby je wszędzie wozić, kupować kwiaty, prezenty. Ale to nie działa w drugą stronę. Coraz częściej myślę o tym, że zostanę starym kawalerem, bo za każdym razem, gdy poznaję jakąś fajną dziewczynę, to znowuż z kompleksami, a ja mam już 32 lata i zwyczajnie mi się nie chce już przekonywać kogoś do tego, że jest wiele wart. Skoro ktoś chce być w związku, to powinien znać swoją wartość."

Pon. 29 stycznia

Czytelnik po pół roku małżeństwa chciał mieć dziecko, a żona odpowiedziała, że musi to najpierw omówić z kimś innym

Czytelnik po pół roku małżeństwa chciał mieć dziecko, a żona odpowiedziała, że musi to najpierw omówić z kimś innym

„Pół roku temu wzięliśmy ślub. Uważam, że to najwyższa pora, żebyśmy zabrali się za powiększanie rodziny. Sam mam już 32 lata, a moja żona 31, więc sami rozumiecie, że czas nie jest naszym sprzymierzeńcem. Zegar biologiczny nieubłaganie tyka, więc poruszyłem ostatnio ten temat. W odpowiedzi usłyszałem, że moja żona musi to z NIM przegadać. W głowie się nie mieści!”

Pon. 29 stycznia

"Ośmieszyłam kochankę Pawła na oczach jej klientów. Należało jej się, bo rozbiła naszą rodzinę"

"Ośmieszyłam kochankę Pawła na oczach jej klientów. Należało jej się, bo rozbiła naszą rodzinę"

"O zdradzie Pawła wiem od dawna. Nigdy nie był tak naprawdę w stu procentach wierny. Już po ślubie patrzył za innymi, wodził nosem za spódniczkami, ale mieliśmy małe bliźniaki, więc nie chciałam się rozstawać. Klasyczny przypadek. W naszym związku było raz lepiej, raz gorzej, ale kochałam go. Jednak, gdy dowiedziałam się z kim zdradził mnie ostatni raz, to wiedziałam, że zemsta musi być słodka i nie pozwolę nigdy więcej na to, aby ktoś cierpiał."

Pon. 29 stycznia

"Moja żona ma ciągle zachcianki w ciąży. Przynieś, podaj, pozamiataj. Nie jestem jej sługą"

"Moja żona ma ciągle zachcianki w ciąży. Przynieś, podaj, pozamiataj. Nie jestem jej sługą"

"Przynieś czekoladę, pozamiataj, pojedź po lody, zrób pranie, zawieź mnie dosłownie wszędzie. Moja żona z każdym tygodniem ciąży coraz bardziej zachowuje się jak księżniczka. Wiem, że jest jej ciężko, ale czy mnie ktokolwiek pyta, jak ja się czuję lub co u mnie słychać? To bardzo męczące być przyszłym ojcem. Kocham ją, ale sam już nie daję rady. Oczekiwania Gośki są ogromne, a ja jeszcze muszę zarobić na wszystko..."

Pon. 29 stycznia

"Mój kilkumiesięczny syn zepsuł nam cały wyjazd na ferie. Mąż powiedział, że nas zostawi..."

"Mój kilkumiesięczny syn zepsuł nam cały wyjazd na ferie. Mąż powiedział, że nas zostawi..."

„Myślałam, że trwające ferie zimowe będą doskonałą okazją do wspólnego, rodzinnego wyjazdu. To był pierwszy taki wypad, odkąd urodziłam Jacusia. Nie spodziewałam się jednak, że zamiast miłych wspomnień wybuchnie taka afera. Mój kilkumiesięczny syn zepsuł nam całe wczasy. Na domiar złego mąż powiedział, że nas zostawi...”

Pon. 29 stycznia

Czytelniczka sądziła, że Michał chce się oświadczyć. Na kolacji powiedział, że zakochał się w innej i kończy znajomość

Czytelniczka sądziła, że Michał chce się oświadczyć. Na kolacji powiedział, że zakochał się w innej i kończy znajomość

Z Michałem spotykałam się przez dwa lata. Wydawało mi się, że tworzymy fajny związek, a nasza relacja ma się tylko ku dobremu. Wydawało mi się, że ostatnio Mikołaj dziwnie się zachowuje i jest jakiś taki inny. Koleżanki doradziły mi, żebym była bardzo miła, bo on na pewno chce mi się oświadczyć. Rzeczywiście, pewnego dnia zaprosił mnie na kolację do restauracji i powiedział, że chce mi coś ważnego powiedzieć. Gdy witałam się z gąską, on powiedział mi coś tak okropnego. Trudno mi w to uwierzyć".

Pon. 29 stycznia

Czytelniczka po weselu kuzyna musiała rano zapłacić 325 zł za nocleg, który młodzi tylko zarezerwowali

Czytelniczka po weselu kuzyna musiała rano zapłacić 325 zł za nocleg, który młodzi tylko zarezerwowali

"Przejechaliśmy pół Polski, żeby dotrzeć na ich wesele, a samochód przecież na wodę nie chodzi! W kopercie też dostali wcale niemało. Wszystko było pięknie, póki grał didżej. Wybawiłam się z mężem za wszystkie czasy! Potem poszliśmy odespać przed podróżą powrotną... Jednak to, co stało się rano, było jak kubeł zimnej wody na głowę. Po czymś takim nawet nie pożegnaliśmy się z młodymi..."

Pon. 29 stycznia