prawdziwa historia
"Myślałam, że Michał chce mi się oświadczyć. Okazało się, że nie chodziło o mnie"
Z Michałem spotykałam się przez dwa lata. Wydawało mi się, że tworzymy fajny związek, a nasza relacja ma się tylko ku dobremu. Wydawało mi się, że ostatnio Mikołaj dziwnie się zachowuje i jest jakiś taki inny. Koleżanki doradziły mi, żebym była bardzo miła, bo on na pewno chce mi się oświadczyć. Rzeczywiście, pewnego dnia zaprosił mnie na kolację do restauracji i powiedział, że chce mi coś ważnego powiedzieć. Gdy witałam się z gąską, on powiedział mi coś tak okropnego. Trudno mi w to uwierzyć".
Pon. 29 stycznia
"Państwo młodzi zaprosili nas na wesele, a rano tak nas urządzili! Coś niebywałego - i to we własnej rodzinie..."
"Przejechaliśmy pół Polski, żeby dotrzeć na ich wesele, a samochód przecież na wodę nie chodzi! W kopercie też dostali wcale niemało. Wszystko było pięknie, póki grał didżej. Wybawiłam się z mężem za wszystkie czasy! Potem poszliśmy odespać przed podróżą powrotną... Jednak to, co stało się rano, było jak kubeł zimnej wody na głowę. Po czymś takim nawet nie pożegnaliśmy się z młodymi..."
Pon. 29 stycznia
"Młodzi chcą zorganizować wesele w domu. Przecież to nie wypada"
"Wiele lat czekałam na to, aż syn wreszcie oświadczy się swojej partnerce. Nie chciałam naciskać, więc nic nie mówiłam, ale mieszkają ze sobą już tyle czasu, więc zwyczajnie wypadało, żeby w końcu wzięli ślub. Ucieszyłam się, gdy ogłosili datę i od razu zaproponowałam wsparcie finansowe w organizacji wesela. Ale oni odmówili. Powiedzieli, że wesele odbędzie się w domu rodziców młodej. No jak to tak? Przecież wszyscy nas wyśmieją!"
Pon. 29 stycznia
"Z Kubusiem są same problemy. Panie w przedszkolu nie dają sobie rady i każą poszukać innej placówki"
"Mój synuś Kubuś ma cztery latka. Od początku był bardzo wymagający, a ja nie miałam do niego siły. Brakowało mi pomysłu i sposobu na to, żeby zachowywał się jak należy. Teraz zbieram tego owoce. Odpuszczałam mu i w przedszkolu sobie z nim nie radzą. Panie kazały mi poszukać innej placówki. Ale czy rzeczywiście jest taki zły? Przecież to tylko małe dziecko. Nie chcę mi się wierzyć w te wszystkie opowieści na jego temat".
Pon. 29 stycznia
"Lucynka chciała mi poderwać chłopa. To się zemściłam i zaszłam w ciążę z jej mężem"
"Znam się z Lucynką już od paru lat. Jest naprawdę sympatyczna. Zaczęłyśmy się bardziej kumplować, a ona przychodziła do mnie na kawę. W końcu jednak za bardzo spodobał się jej mój chłopak. Na moich oczach z nim filtrowała! Ojj, nie ze mną te numery. Postanowiłam się zemścić. Skutki są opłakane, zaszłam w ciążę z jej mężem. Tego to się nie spodziewałam".
Pon. 29 stycznia
"Moja żona sprząta jak szalona. Już nie mogę wytrzymać. Nikt jej nie płaci, a ciągle by tylko sprzątała i sprzątała"
"Ja nie wiem, co się stało z moją żoną. Zawsze lubiła sprzątać, ale teraz to już zachowuje się jak jakiś robot. Tylko sprzątałaby i sprzątałaby i nic więcej. Ja do niej, że moglibyśmy czasem coś ten teges, a ona, że nie, bo posprzątać musi i może potem, a potem to już śpimy. Czy to naprawdę wszystko jest tak, jak być powinno? Mnie się wydaje, że coś jednak jest nie tak i żona nie powinna tak się zachowywać".
Pon. 29 stycznia
"Mąż chce dzielić ze mną wszystko. Nawet moje koleżanki..."
"Michał wydawał się idealnym kandydatem na męża. Był we mnie wpatrzony jak w obrazek, obsypywał prezentami... Poza tym to bardzo spokojny, rozsądny człowiek, skupiony na swojej karierze zawodowej. Od naszego ślubu minęło pół roku, a ja powoli odkrywam jego prawdziwą naturę. I mam coraz więcej wątpliwości co do naszego związku!"
Nd. 28 stycznia
"Narzeczona zostawiła mnie tuż przed ślubem. A potem poznałem prawdę..."
"Moja narzeczona zniszczyła moje życie i moją rodzinę. Chciałbym cofnąć czas i nigdy się z nią nie umówić. Ale to już niemożliwe. Nie mam nawet komu o tym opowiedzieć, dlatego napisałem ten list" - takimi słowami zaczął swój list nasz czytelnik, Adam.
Nd. 28 stycznia
Czy to możliwe drugi raz zakochać się we własnym mężu? Po 31 latach znów czuję motylki w brzuchu
"Piotr nie należał do najprzystojniejszych mężczyzn, ale był postawny i bardzo nadrabiał charyzmą. Prawda jest taka, że celowałam z podrywem w jego kolegę, ale to w Piotrku koniec końców się zakochałam. Małżeństwem jesteśmy już 31 lat i choć jesteśmy nawet zgodni, to jakiejś wielkiej pasji między nami już od dawna nie było. Ostatnio jednak, w pewnych okolicznościach znów poczułam przy Piotrze motylki w brzuchu. Czy to możliwe, żeby po latach, po raz drugi zakochać się we własnym mężu?"
Nd. 28 stycznia
"Czekałam, aż córka przedstawi mi chłopaka. Gdy go w końcu przyprowadziła, oniemiałam"
"Tak długo czekałam na ten moment. Moja córcia nigdy nie przyprowadziła do domu żadnego chłopaka, choć od czasu do czasu o kimś opowiadała. To ładna dziewczyna, zaradna, mądra, nic dziwnego, że panowie się za nią oglądają. Mogłaby mieć każdego. Ale powiedziała mi kiedyś, że pozna mnie dopiero z tym, z którym będzie chciała spędzić przyszłość. No i nadszedł w końcu ten moment. Czułam się jak przed jakimś świętem. Przyszli razem na kolację, a gdy go zobaczyłam... oniemiałam".
Nd. 28 stycznia
"Wszędzie dziś stoją z tymi skarbonkami. Raz wrzuciłam i starczy. Mi też nikt nie daje"
"Co roku to samo. Ja naprawdę takie akcje i wspieram całym sercem, ale czuję się wręcz osaczona wolontariuszami ze skarbonkami. Raz wrzuciłam, pod kościołem. Dostałam serduszko i specjalnie sobie przykleiłam na środku czapki, żeby było widać. A jak poszłam na zakupy (trzeba wykorzystać niedzielę handlową), to znów mnie zaczepili. Zdenerwowałam się i bez słowa odeszłam. Raz wrzuciłam i starczy. Mnie też nikt nie daje".
Nd. 28 stycznia
"Witam! Czy warto być z kobietą, która miała 15 partnerów? Mówi, że mnie kocha"
"Witam, piszę do Państwa w takiej nietypowej sprawie. Mianowicie, poznałem bardzo miłą kobietę i taką wiadomo, do tańca i do różańca. Myślałem, że między nami będzie dobrze i będziemy razem w związku. Mam jednak wrażenie, że jej zależy tylko na jednym. Ona sama mi powiedziała, że miała już 15 partnerów i że lubi ten sport. Sam nie wiem. Może mi się tak wydaje i ona mnie kocha. Mówi, że kocha, ale kto ją tam wie. Mówić można jedno, a życie wygląda inaczej".
Nd. 28 stycznia
"Mój chłopak zdradza mnie ze swoją żoną. Nie mogę uwierzyć, że mi to robi"
"Mój chłopak obiecał mi, że zawsze będziemy razem i zostawi dla mnie żonę. Już od kilku lat obiecywał mi, że to okres przejściowy, a potem on wyciągnie od niej kasę, a potem weźmie rozwód i razem będziemy. Szybko okazało się, że kłamał i że mój chłopak zdradza mnie ze swoją żoną".
Nd. 28 stycznia
"Mąż powiedział, że chce ode mnie odpocząć. A co z dziećmi, kredytem i psem? Wszystko na mojej głowie"
"Ostatnio mąż do mnie przyszedł, usiadł obok i powiedział, że musimy poważnie porozmawiać. Myślałam, że między nami wszystko dobrze się układa, ale niestety się myliłam. Szybko okazało się, że on chce chwilę ode mnie odpocząć, zrobić sobie przerwę. Mało tego, zostawia mnie z dziećmi, kredytem, domem i psem. Co to ma być za układ? Skoro mamy się rozstać, to ja sobie wyjadę, a on niech zajmuje się całą gromadką".
Nd. 28 stycznia
"Synowa kupiła używaną wyprawkę dla mojego pierwszego wnusia. Za grosz wstydu nie ma!"
"Nie układa mi się z synową. No totalnie się rozmijamy! Magda na kosmetyczkę ma, na fryzjera ma, nawet na chodzenie po knajpach jej nie żal, a na własnym dziecku skąpi. Co za człowiek. Synowa chwali się, że kupiła całą wyprawkę z drugiej ręki. Nawet te kaftaniki, co są tuż przy ciele, wnusio będzie nosił używane. Nie pojmuję, jak można być taką egoistką".
Sob. 27 stycznia
"Mój mąż oszukał mnie, a kochanka jego. Nigdy mu nie wybaczę"
"Mąż mnie zdradził. Kiedy się dowiedziałam, myślałam, że już nic gorszego nie może mnie spotkać. A jednak. Tak bardzo się myliłam. Wkrótce okazało się, że zdrada to najmniejszy z moich problemów".
Sob. 27 stycznia