prawdziwa historia
"Monika to imię nieodpowiedniej dziewczyny. Każda, jaką znam, ma problemy"
"Zawsze mi się wydawało, że imię to tylko imię i nic nie znaczy, ale okazuje się, że się myliłem i imiona także coś znaczą. Jak tylko poznałem Monikę, wszyscy moi znajomi i rodzina tylko się żegnali, w imię Ojca i Syna, i Ducha Świętego, mówiąc, że absolutnie każda Monika ma problemy z budowaniem relacji. No więc sprawdziłem i się przekonałem. Przekonałem się, że to prawda".
Nd. 22 września
"Teściowa jest mistrzynią zabobonów. Odkąd jestem w ciąży ciągle mnie poucza i strofuje"
"Bożena doprowadza mnie czasem do stanu, w którym nie wiem, czy mam się śmiać, czy płakać. Kiedy ogłosiłam, że spodziewam się jej pierwszego wnuka, to od razu zaczęła mi zwracać uwagę na każdym kroku. A to nie jedz truskawek, bo będziesz miała problemy z laktacją, a to nie zbliżaj się do kota, bo dziecko będzie miało za dużo włosków albo nie dziel się z nikim swoim jedzeniem, bo będziesz miała mało pokarmu. Tych rewelacji nie mogę już znieść, nie wiem skąd ona je wzięła".
Nd. 22 września
"Siostra wyjechała za granicę i robi karierę. A ja zostałam i muszę zajmować się starymi rodzicami"
"Rodzice twierdzą, że to wręcz oczywiste, że skoro ja zostałam w kraju, to ja muszę się nimi opiekować. Niestety ani mama, ani tata nie wymagają niczego od mojej młodszej siostry. Mam tego dość i postawię im w końcu warunek. Jeśli go nie spełnią, odwrócę się od nich".
Nd. 22 września
"Moja żona do ślubu udawała kogoś innego. Gdy się pobraliśmy, pokazała prawdziwą twarz"
"Maja wydawała mi się kobietą mojego życia. Poznałem ją całkiem przypadkiem i od razu zauważyłem, jak na mnie patrzy. Szybko weszliśmy w związek i chociaż nie brakowało sygnałów alarmowych, wydawało mi się, że Maja jest idealna - i do ślubu w zasadzie była. A potem wszystko się zmieniło".
Sob. 21 września
"Znacznie młodszy partner poprosił mnie o rękę. Chce, żebyśmy zamieszkali w mojej wiosce, w której obgadywanie to główne zajęcie"
"Mam 52 lata i mieszkam w małej miejscowości, gdzie każdy zna każdego. 10 lat temu mój mąż zmarł, a ja zostałam sama, zupełnie nie wiedząc, jak sobie poradzę. Żeby nie zgnuśnieć, zaczęłam jeździć do pobliskiego miasta na różnego rodzaju zajęcia i wydarzenia kulturalne. Tam poznałam Marka, zakochaliśmy się w sobie. Jesteśmy ze sobą już 2 lata i Marek poprosił mnie o rękę. Chce zamieszkać u mnie na wsi, ale obawiam się, co ludzie powiedzą, bo Marek jest ode mnie o 15 lat młodszy. A już nie raz byłam tam obgadywana i nie wiem, czy to udźwignę".
Sob. 21 września
"Mąż tęsknił za pracą w polu i zapachem zbóż. Namawiał mnie, abym porzuciła karierę w stolicy"
"Oboje z Tomkiem pochodzimy z tej samej wsi. Malutkiej wioski pod Krakowem. Przeprowadziliśmy się do stolicy, abym mogła zrobić karierę w modelingu. Na początku nasze życie było sielanką, ale po dwóch latach mąż coraz częściej namawiał mnie do powrotu na wieś. Tęsknił za rodziną, pracą w gospodarstwie i zwyczajnie miał dość wielkomiejskiego zgiełku. Nie mogłam tego zaakceptować i wyprawiłam swojego męża w drogę powrotną".
Sob. 21 września
"Zapomniałam, że mamy rocznicę ślubu i pojechałam z koleżankami na weekend. Mąż się obraził"
"Wieczorem miałyśmy iść do klubu. Przyszykowałam sobie piękną białą koronkową sukienkę podobną do tej ślubnej. I wtedy mnie olśniło. Od razu zadzwoniłam do męża i złożyłam mu życzenia. Niestety mąż nie może mi wybaczyć tego wyjazdu. Od powrotu w ogóle się do mnie nie odzywa".
Sob. 21 września
"Jestem spod złego znaku zodiaku. To dlatego nie mam szczęścia w miłości"
"Jestem zodiakalnym Baranem i to właśnie z tego powodu nie mogę znaleźć miłości. Teraz już wszystko rozumiem. Najgorsze jest jednak w tym wszystkim to, że ja przecież znaku zodiaku nie zmienię, a horoskopy jasno mi mówią, że znaleźć miłość będzie mi trudno - przynajmniej w tym roku".
Sob. 21 września
"Znajomi dziwią się, że nie chwalę się swoim życiem w necie. Szczęście lubi ciszę - odpowiadam"
"Gdy moja przyjaciółka wyjedzie na urlop albo ma nowego chłopaka, od razu wszyscy nasi znajomi o tym wiedzą i widzą, jacy są piękni i spełnieni w życiu. Aż do rozstania, oczywiście. Siostra mojego męża z kolei nie odhaczy dnia, jeśli nie wrzuci jakiejś słodkiej scenki z ich życia rodzinnego. A u mnie na ścianie pusto, żadnej prywaty".
Sob. 21 września
"Mama dała dom mnie i bratu. Przed jej odejściem brat podsunął mamie do podpisania inny testament i zostałam bez domu"
"Brat i ja mieliśmy dostać dom po połowie. Niestety, tuż po śmierci mamy dowiedziałam się, że brat zmienił testament mamy, podsunął go jej do podpisania, kiedy ona nie była świadoma tego, co się wokół niej dzieje i w konsekwencji zostałam bez dachu nad głową. Nie mogę uwierzyć w to, co się dzieje. Chciałam się odwołać od decyzji, ale niestety to też utrudnia mi mój brat. Nie mam już siły na to wszystko, a swojemu rodzeństwu już nigdy nie wybaczę".
Pt. 20 września
"Mąż wydaje polecenia w domu i w pracy. Nie łatwo jest żyć pod jednym dachem z dyrektorem"
"Jan jest człowiekiem biznesu. Wszystko ma poukładane w kalendarzu na kilka miesięcy do przodu w swojej firmie i w naszym życiu. Wakacje, uroczystości rodzinne, spotkania towarzyskie. Najgorsze jest jednak to, że nawet mnie traktuje bardziej jak swoją asystentkę, a nie żonę i matkę dzieci. Czasem czuję się tak, jak bym pracowała dla niego, a nie tworzyła ognisko domowe".
Pt. 20 września
"Obecna żona nie chce widywać się z moją byłą żoną. Chciałem, żebyśmy stworzyli dużą rodzinę"
"Od pewnego czasu w moim życiu narasta konflikt, który dotyczy relacji pomiędzy moją obecną żoną a byłą. Mimo że moje intencje są dobre, to czuję, że wszystko zaczyna się komplikować. Chciałem stworzyć z obecną i byłą żoną coś na kształt dużej rodziny. Ale ta obecna nie życzy sobie, żebyśmy się widywali z tą byłą".
Pt. 20 września
"Sama prosiła o wnuka, a teraz nie chce go pilnować. Powiedziała, że jest na to za stara, a swoje dzieci już odchowała"
"Wszystkim dookoła opowiadała, jak to wyczekuje małego bąbelka, jak będzie z nim chodzić na spacery i jak odciąży mnie, kiedy tylko będzie mogła. Po jego narodzinach rzeczywiście była w euforii — pierwsze zdjęcia, prezenty, zachwyty. Byłam przekonana, że wręcz będę musiała powstrzymywać ją od ciągłego wożenia go w wózku, zabaw i pilnowania. Jednak po kilku miesiącach sprawy nieco się skomplikowały".
Pt. 20 września
"Wynajęłam faceta na wesele, żeby babcia się cieszyła. Zakochałam się po uszy bez wzajemności"
"Moja babcia od kilku lat ciągle mnie wypytywała, kiedy będę miała narzeczonego. Postanowiłam, że na wesele kuzynki zaproszę jakiegoś chłopaka i za kilka groszy powie, że jest moim facetem. Łukasz był świetny, szarmancki, zabawiał mnie i moje ciotki oraz babcię z ogromną lekkością. Po kilku godzinach byłam nim oczarowana. Postanowiłam mu o tym powiedzieć kilka dni po weselu, ale spotkałam się tylko z jego grymasem na twarzy".
Pt. 20 września
"Natalka chodzi na wiele zajęć dodatkowych i na żadnych nie daje z siebie wszystkiego"
"Natalia ma 10 lat i wiele zainteresowań. Jest jednak przeciętną uczennicą. Przymykam na to oko, bo wiem, że w dzisiejszych czasach oceny nie są najważniejsze. Chodzi też na wiele zajęć dodatkowych. Taniec, śpiew, gra na gitarze, a nawet lekkoatletyka. Na wszystkie chodzi chętnie, ale martwi mnie to, że w niczym nie jest tak naprawdę dobra".
Pt. 20 września
"Nie wiedziałam, że mąż ma kochankę. Zabrał ją na wspólny weekend z dziećmi"
"W życiu bym się nie spodziewała, że mój mąż ma kochankę. Sporo pracuje w ostatnim czasie, to fakt, ale nie sądziłam, że nadgodziny w pracy, tak naprawdę spędza u swojej nowej dziewczyny. Wszystko się wydawało, kiedy zabrał ją na weekendowy wypad z naszymi dziećmi. O wszystkim mi powiedzieli".
Pt. 20 września