Reklama
 

prawdziwa historia

"Codziennie dziękuję za mojego męża. Przynosi do domu wypłatę, gotuje obiady i zawozi syna do szkoły"

"Codziennie dziękuję za mojego męża. Przynosi do domu wypłatę, gotuje obiady i zawozi syna do szkoły"

"Już jak byłam nastolatką, to wierzyłam, że na mojej drodze stanie mężczyzna, który się mną zaopiekuje i nie będę musiała wykonywać wszystkich tych czynności, które widziałam, że robi moja mama, babcia czy ciocia. Na szczęście taki facet, o jakim marzyłam, mi się trafił i dzięki temu mam szczęśliwe życie".

Nd. 5 listopada

"Kiedy przyszła do mnie zapłakana pani Lucynka, od razu wiedziałam, że to sprawka jej synka"

"Kiedy przyszła do mnie zapłakana pani Lucynka, od razu wiedziałam, że to sprawka jej synka"

"Pani Lucynka to moja sąsiadka. Seniorka ma już ponad osiemdziesiąt lat, ale wciąż dobrze sobie radzi. Ma jedynego synka, który zawsze pojawia się, kiedy staruszka otrzyma emeryturę. To interesowny typek, który czai się na jej mieszkanie. Kiedy zapłakana zapukała do moich drzwi, wiedziałam, czyja to sprawka". 

Nd. 5 listopada

"Chciałem zdobyć zasiłek dla bezrobotnych. Teraz muszę tułać się po rozmowach o pracę. Nie tak miało być"

"Chciałem zdobyć zasiłek dla bezrobotnych. Teraz muszę tułać się po rozmowach o pracę. Nie tak miało być"

„Sam nie wymagam dużo od życia i nie lubię też, gdy ktoś ma zbyt wygórowane oczekiwania wobec mnie. Rodzice uznali, że dłużej nie będą mnie wspierać pod względem finansowym. Szukałem zatem pomysłu, żeby zarobić i przypadkiem się nie narobić, no i znalazłem! Zasiłek dla bezrobotnych miał okazać się moim wybawieniem. Zupełnie się nie spodziewałem, że będę musiał wstawać z samego rana i tułać się po jakichś rozmowach o pracę. Nie tak miało być!”

Sob. 4 listopada

"Kiedy śpię, mąż robi w łóżku COŚ TAKIEGO. Gdy się zbudziłam, nie mogłam uwierzyć własnym oczom"

"Kiedy śpię, mąż robi w łóżku COŚ TAKIEGO. Gdy się zbudziłam, nie mogłam uwierzyć własnym oczom"

„Tego zupełnie się nie spodziewałam! Jeszcze przed ślubem ustaliliśmy między sobą pewne zasady pożycia małżeńskiego, których obydwoje mieliśmy przestrzegać. Choć ja nie robię nigdy niczego poza tym, na co zgodnie przystaliśmy, mój mąż niestety postanowił zlekceważyć nasze ustalenia. Gdy ostatnio zbudziłam się w nocy, nie mogłam uwierzyć własnym oczom!”

Sob. 4 listopada

"Córka sąsiadki chce ją oszukać. Czy mam ingerować?"

"Córka sąsiadki chce ją oszukać. Czy mam ingerować?"

"Hania, moja sąsiadka opowiedziała mi ostatnio, że jej 17-letnia córka wybiera się na weekend do swojej koleżanki. Podsłuchałam przez okno, że niestety, ale dziewczyna ma inne plany. Mam teraz dylemat, czy mam lojalnie ostrzec sąsiadkę? Czy powinnam ingerować? Może lepiej, żebym zataiła to, czego się dowiedziałam?"

Sob. 4 listopada

"Spotkałem Tereskę na cmentarzu na Wszystkich Świętych. To niebywałe, że ona ma 60 lat, a wygląda młodziej niż Krzysztof Ibisz i Kuba Wojewódzki razem wzięci"

"Spotkałem Tereskę na cmentarzu na Wszystkich Świętych. To niebywałe, że ona ma 60 lat, a wygląda młodziej niż Krzysztof Ibisz i Kuba Wojewódzki razem wzięci"

"Nie mam zielonego pojęcia, jak Tereska to robi. Nie widziałem ją tyle lat, a ona wcale się nie zmieniła. Ja nie wiem, czy to jakaś czarownica jest, czy co, ale serio ona musi coś robić niebywałego, że w wieku 60 lat wygląda jak jakaś bogini".

Sob. 4 listopada

"Mój mąż zgolił brodę i wąsy. Kiedy to odrośnie? Czuję, jakbym robiła TO z kimś obcym..."

"Mój mąż zgolił brodę i wąsy. Kiedy to odrośnie? Czuję, jakbym robiła TO z kimś obcym..."

„Z Mieszkiem znamy się ponad 10 lat. Teraz jesteśmy już po ślubie i mamy syna, ale nawet w momencie, gdy się poznaliśmy, mój facet nosił długą, zadbaną brodę. Taki styl drwala bardzo mnie kręci! Ostatnio jednak postanowił się ogolić, a ja nie mogę się przyzwyczaić. Kiedy to odrośnie? Czuję, jakbym robiła TO z kimś obcym!”

Sob. 4 listopada

„Mój mąż był kiedyś niezłym ciachem, ale stał się kebabem z sosem czosnkowym i to dosłownie”

„Mój mąż był kiedyś niezłym ciachem, ale stał się kebabem z sosem czosnkowym i to dosłownie”

„Nie wiem, po co to piszę, bo anonimowy list do redakcji portalu dla kobiet nic nie zmieni, ale mam potrzebę wyrzucenia z siebie nagromadzonych ostatnio emocji, a nie powinnam się żalić koleżankom w tej sprawie. Chodzi o to, że mój mąż był kiedyś niezłym ciachem, ale stał się kebabem z sosem czosnkowym i to dosłownie... Mimo wszystko chcę być lojalna i nie będę mu niszczyć reputacji wśród znajomych i rodziny”.

Sob. 4 listopada

"Siostra przyniosła mojej córce używane zabawki w prezencie. Niech je sobie zabiera"

"Siostra przyniosła mojej córce używane zabawki w prezencie. Niech je sobie zabiera"

"Moja siostra przechodzi samą siebie. Nie zarabia mało, jest singielką, nie ma rodziny, a tak skąpi mojemu dziecku? Jak ona mogła? Przyniosła mojej nowo narodzonej córeczce używane zabawki w prezencie. Co to w ogóle ma być za prezent? Jestem tym wstrząśnięta". 

Sob. 4 listopada

"Sięgam po znicze i wiązanki ze śmietników, bo nie stać mnie na nowe. Myję je i mam za rok na groby"

"Sięgam po znicze i wiązanki ze śmietników, bo nie stać mnie na nowe. Myję je i mam za rok na groby"

"Bardzo chciałabym dożyć takiego dnia, że będzie mnie stać na wszystko, a przede wszystkim na rzeczy, które kupuje z myślą o innych. Jestem samotną mamą z trójką dzieci. Gdy nadchodzi dzień Wszystkich Świętych, kilka tygodni wcześniej chodzę po cmentarzu i przegląd na śmietniki".

Pt. 3 listopada

"Mąż mamy skremował ją bez naszej zgody. Próbuje nam wmówić, że taka była jej wola"

"Mąż mamy skremował ją bez naszej zgody. Próbuje nam wmówić, że taka była jej wola"

"Moja ukochana mama odeszła po ciężkiej walce z chorobą, mimo że byliśmy przygotowani na to, jak potoczą się jej losy i naszej rodziny, to i tak serce krwawi i nie potrafię sobie znaleźć miejsca. Do tego wszystkiego dochodzi kłótnia z mężem naszej mamy, która rozłożyła mnie na łopatki".

Pt. 3 listopada

"Jedną błędną decyzją zniszczyłam życie mojej córce. Czy ona kiedyś mi wybaczy?"

"Jedną błędną decyzją zniszczyłam życie mojej córce. Czy ona kiedyś mi wybaczy?"

"Gdybym wiedziała, jak się to wszystko potoczy, to w życiu bym się na to nie zdecydowała. Jednak byłam młoda i głupia, a to wiąże się z naiwnością. Właśnie dlatego myślałam, że wszystko będzie dobrze, a moja przyszłość ma jasne barwy. Teraz już wiem, że każdy troszczy się jedynie o siebie i nie ma czegoś takiego jak silna prawdziwa miłość. Szkoda tylko, że jedną błędną decyzją zniszczyłam życie mojej córce. Czy ona kiedyś mi wybaczy?"

Pt. 3 listopada

“Synowa wyrzuca mi, że zbyt często chodzę do restauracji. Mówi, że za mało zostawię pieniędzy dla jej dzieci”

“Synowa wyrzuca mi, że zbyt często chodzę do restauracji. Mówi, że za mało zostawię pieniędzy dla jej dzieci”

"Mam na imię Lucyna i mam 78 lat. Mój mąż nie żyje już od 9 lat i mieszkam sama w mieszkaniu w centrum. Z Tadkiem zawsze korzystaliśmy z możliwości, jakie daje miasto. Nie zaniechałam tych zwyczajów nawet po jego śmierci, bo wiem, że mąż chciałby dla mnie wszystkiego, co najlepsze. Często chodzę z koleżanką do restauracji, kina, do opery, a ostatnio nawet na kręgle. Czasem wybieram się też sama na przykład na kawę i ciastko. Synowa ma z tym duży problem. Zarzuca mi, że przez moje fanaberie roztrwonię majątek i za mało zostawię pieniędzy jej dzieciom. Ona już rozdysponowała spadek po mnie".

Pt. 3 listopada

"Zaplanowaliśmy z mężem, że święta spędzimy na Majorce. Teściowa się obraziła i mówi, że to ciężki grzech"

"Zaplanowaliśmy z mężem, że święta spędzimy na Majorce. Teściowa się obraziła i mówi, że to ciężki grzech"

"Moja teściowa znowu pokazała różki. Od dawna planowaliśmy z mężem urlop, ale w tym roku przez nawał pracy nie mieliśmy zupełnie czasu dla siebie. Postanowiliśmy, że Boże Narodzenie spędzimy z dala od karpia, kompotu ze śliwek i rodzinki. Tylko my we dwoje, plaża i palmy. I tak aż do 2 stycznia! Niestety sielankę całkowicie zepsuła nasza teściowa, która uważa, że święta bez rodziny to grzech ciężki i, że jak pojedziemy to możemy się do niej nie odzywać... Chyba oszalała! To nasze życie w końcu i mamy prawo spędzać święta jak chcemy! Jak jej wytłumaczyć, że jesteśmy nowocześni i od świątecznych porządków wolimy relaks nad szmaragdową wodą?"

Pt. 3 listopada