Reklama
 

prawdziwa historia

"Mój mąż do końca życia będzie żałował tego, co zrobił. Zdradzał mnie, więc mu odpłaciłam i wcale nie żałuję"

"Mój mąż do końca życia będzie żałował tego, co zrobił. Zdradzał mnie, więc mu odpłaciłam i wcale nie żałuję"

"Mój mąż całe życie traktował mnie jak kogoś gorszego. On pochodził z takiej bardzo konserwatywnej rodziny i zawsze uważał, że kobiety i dzieci głosu nie mają, a miejsce kobiety jest w kuchni. Mój mąż Maciek zdradzał mnie bez opamiętania i rościł sobie prawo do tego, aby decydować o moim życiu. W końcu nie wytrzymałam i raz, a dobrze odpłaciłam mu za to wszystko".

Śr. 22 listopada

"Spławiłam przyjaciółkę, bo nie chciało mi się do niej jechać. Gdybym wiedziała, jak to się skończy, to leciałabym do niej na skrzydłach!"

"Spławiłam przyjaciółkę, bo nie chciało mi się do niej jechać. Gdybym wiedziała, jak to się skończy, to leciałabym do niej na skrzydłach!"

"Nie chciało mi się jechać do Kaśki, bo wolałam sobie poleżeć i odpocząć od pracy i obowiązków. Już od dawna nie miałam wolnej soboty, więc coś mi się w życiu należy! Kiedy więc odmawiałam przyjaciółce wizyty u niej z powodu robotów drogowych, które prawdę powiedziawszy istniały, to myślałam, że wszystko pójdzie gładko. Niestety, takiego obrotu sprawy się nie spodziewałam. Żałuję, że pewnych rzeczy nie jestem w stanie przewidzieć, wtedy leciałabym do niej na skrzydłach"!

Śr. 22 listopada

"Rodzice nie wychowują dzieci, a potem płacz, że nauczyciele nie dają rady. Hipokryzja!"

"Rodzice nie wychowują dzieci, a potem płacz, że nauczyciele nie dają rady. Hipokryzja!"

"Jestem nauczycielką w klasach 1-3 i od kilku dobrych lat zauważyłam, że rodzice mają problem z tym, aby wychowywać swoje dzieci i uważają, że od tego jest szkoła. Moi kochani, tak nie jest, bo od wychowania jesteście wy. Odnoszę wrażenie, że wiele osób o tym zapomniało".

Śr. 22 listopada

"Mój 8-letni syn wziął skarbonkę i chciał jechać na zakupy. Nie przypuszczałam, na co wyda swoje oszczędności!"

"Mój 8-letni syn wziął skarbonkę i chciał jechać na zakupy. Nie przypuszczałam, na co wyda swoje oszczędności!"

"Obawiałam się, że po śmierci męża, jako samotna matka nie podołam wychowaniu tego małego chłopca na młodego człowieka i mężczyznę... Jednak mój 8-letni syn bardzo mnie zaskoczył! Przez długi czas odkładał do skarbonki to, co dostawał od babć, dziadków i chrzestnych z okazji urodzin itp., a także skromne kieszonkowe, jakie dawałam mu od paru miesięcy. Niedawno wysypał wszystko na stół, przeliczył i poprosił, bym wzięła go na zakupy. Nie spodziewałam się, co planuje".

Wt. 21 listopada

"Po porodzie odwiedziła mnie kuzynka. Jej bolesne słowa sprawiły, że czuję się złą matką"

"Po porodzie odwiedziła mnie kuzynka. Jej bolesne słowa sprawiły, że czuję się złą matką"

"Jeszcze jakby ona sama nie była matką, to może jej słowa tak by mnie nie dotknęły, zwłaszcza że przez długi czas zastanawiałam się, czy są one słuszne i trafne w mojej sytuacji. Teraz już sobie to odpuściłam, poszłam dalej i staram się o tym nie myśleć, chociaż chce przestrzec wszystkie osoby, zwłaszcza kobiety, przez pierwszą wizytą w domu młodej mamy. Uważajcie na to, co mówicie, gdyż słowa bardzo ranią, zwłaszcza w tak delikatnym czasie".

Wt. 21 listopada

"Z dobytkiem męża brała, by pracować nie musiała. On zarabia miliony, ale nie chce w domu żony"

"Z dobytkiem męża brała, by pracować nie musiała. On zarabia miliony, ale nie chce w domu żony"

"Zawsze mi mówiła, że ona znajdzie sobie takiego chłopa, żeby nie musiała pracować. Pod tym względem bardzo się różniłyśmy, bo dla mnie to ważne, by mieć jakieś własne pieniądze, o które nie trzeba się prosić. Ale ona miała takie właśnie podejście. No i trafiła na faceta, który zarabia bardzo dobrze. Wiem, że kompletnie nie jest w jej typie, ale tutaj inne wartości wchodziły przecież w grę. Wyszła za niego za mąż. Nigdy nie byłam na tak bogatym weselu, a moja przyjaciółka chyba była naprawdę szczęśliwa. To szczęście jednak szybko się skończyło gdy ona odkryła, że jej mężuś wcale nie będzie tańczył tak, jak ona mu zagra".

Wt. 21 listopada

"Zięć komplementuje moje obiady. Co zrobić, żeby i mój mąż zaczął je zachwalać?"

"Zięć komplementuje moje obiady. Co zrobić, żeby i mój mąż zaczął je zachwalać?"

"Dopóki córka nie zaczęła przyprowadzać swojego męża do nas na obiady, to nie zdawałam sobie sprawy z tego, że moje potrawy mogą komuś jakoś szczególnie smakować. Nie, żeby mój Jarek narzekał, ale nigdy nie skomentował, czy mu coś zasmakowało, po prostu podziękował czasem i tyle. A zięć to rozpływa się nad każdym kęsem! Miło by mi było, jakbym wiedziała, że i mój mąż czuje się ukontentowany. Co mam zrobić, żeby i Jarek zaczął zachwalać moje obiady? Lubię być doceniana. Może powinnam wprowadzić jakieś nowe smaki?"

Wt. 21 listopada

"Rozstałam się z facetem. Chcę go pozwać o alimenty na dwa koty i jamnika!"

"Rozstałam się z facetem. Chcę go pozwać o alimenty na dwa koty i jamnika!"

"Ja tak tego nie zostawię! Dokładnie obliczyłam, ile miesięcznie kosztuje mnie ta cała zgraja. Jedzenie, weterynarz, piasek dla kotów i zabawki.... I wyszła mi pokaźna sumka! Przygotowałam już odpowiednie pismo i zamierzam wkroczyć na drogę sprawiedliwości!"

Wt. 21 listopada

"Nawet gdy jestem chory, przychodzę do pracy. Mam ku temu ważny powód"

"Nawet gdy jestem chory, przychodzę do pracy. Mam ku temu ważny powód"

„Przez tę jesienną pluchę ciągle mam katar i kaszel. Co się podleczę, to znów się pochoruję i tak w kółko. Ale nawet gdy jestem chory, przychodzę do pracy. Kumple i koleżanki mają mi to za złe i ciągle narzekają, że powinienem leżeć w łóżku, a nie kichać i prychać, zarażając wszystkich dookoła. Jednak ja mam ku temu ważny powód i nie przestanę tego robić”.

Wt. 21 listopada

"Mąż nie chce, abym wróciła do pracy. Marzy mu się wielka rodzina i namawia mnie na kolejne dziecko"

"Mąż nie chce, abym wróciła do pracy. Marzy mu się wielka rodzina i namawia mnie na kolejne dziecko"

"Jacek marzy o kilku synach, bo chciałby z nimi grać w piłkę nożną. To wielki fan sportu. Jeszcze przed ślubem marzyliśmy o tym, aby mieć dużą rodzinkę. Niestety życie zweryfikowało, że dużo dzieci to także dużo wydatków. Teraz tylko mój mąż utrzymuje nasz dom i zasiłki, ale ja chciałabym wrócić do salonu fryzjerskiego. Cieszę się z tego, że jestem mamą, ale brakuje mi kontaktu z innymi ludźmi, a przy okazji mogłabym zarobić dla nas więcej. Mąż jest przeciwny i co wieczór namawia mnie na kolejne dziecko! Mam tego dość, on nie rozumie, że mam też inne potrzeby! Nie wiem, co powinnam zrobić!"

Wt. 21 listopada

"Moja żona zrobiła to ze swoją twarzą. Prawda wyszła na jaw, gdy nasza córeczka podrosła. Do tej pory jestem w szoku"

"Moja żona zrobiła to ze swoją twarzą. Prawda wyszła na jaw, gdy nasza córeczka podrosła. Do tej pory jestem w szoku"

„Jestem załamany i czuję się oszukany. Moja żona zrobiła coś takiego ze swoją twarzą i przez lata to przede mną ukrywała. Prawda wyszła na jaw, gdy nasza córeczka podrosła i zadała niewygodne pytanie. Takiej odpowiedzi nikt z nas się nie spodziewał!”

Wt. 21 listopada

"Moja koleżanka z pracy w tajemnicy przed swoim chłopakiem starała się o dziecko. Takiego obrotu spraw chyba się nie spodziewała"

"Moja koleżanka z pracy w tajemnicy przed swoim chłopakiem starała się o dziecko. Takiego obrotu spraw chyba się nie spodziewała"

„Moja koleżanka z pracy postanowiła usidlić swojego chłopaka i w tajemnicy przed nim zaczęła starania o dziecko. Chociaż odradzałam jej ten pomysł, bo domyślałam się, jak to się skończy, Klara uznała, że ma ku temu bardzo ważny powód, którym bardzo mnie zaskoczyła. Koniec końców ja miałam rację, a ona zupełnie nie spodziewała się takiego obrotu spraw!”

Wt. 21 listopada

"Mama przez całe moje życie obwinia mnie za jej trudny poród. Źle mi z tym"

"Mama przez całe moje życie obwinia mnie za jej trudny poród. Źle mi z tym"

"Ja zdecydowanie czuję od zawsze, że nie jestem ulubionym dzieckiem mojej mamy. Wciąż słyszę od niej jakieś pretensje i to dosłownie o wszystko. Zupełnie jakby całe zło tego świata było moją winą. Niektóre oskarżenia są wręcz absurdalne, ale gdy tak słucha się czegoś takiego od zawsze, to zostaje w głowie i w pewnym momencie zaczyna się wierzyć, że może naprawdę coś jest z nami nie tak. Ja uwierzyłam. Nawet w to, że ciężki poród mojej mamy był właśnie moją winą".

Wt. 21 listopada

"Sąsiadka głośno stęka w nocy. Nie, żebym był zazdrosny, ale to już przesada"

"Sąsiadka głośno stęka w nocy. Nie, żebym był zazdrosny, ale to już przesada"

"Czego to ludzie nie wymyślą, to ja nie wiem. Jestem skromnym studentem pierwszym roku prawa i jednak moja uczelnia wymaga ode mnie bardzo dużo. Muszę się uczyć i czytać książki, a rano chodzić na zajęcia. Niestety, niektórzy chyba tego nie rozumieją i mi przeszkadzają. Mam wrażenie, że ta pani z góry już ostatnio przesadza i w nocy nie daje mi spokoju. Z drugiej strony wiem, że sąsiadka ma ważny powód".

Wt. 21 listopada