"Mąż uważa, że kot sprowadzi syna na złą drogę. Co on już wygaduje?!"

"Mąż uważa, że kot sprowadzi syna na złą drogę. Co on już wygaduje?!"

"Mąż uważa, że kot sprowadzi syna na złą drogę. Co on już wygaduje?!"

canva.com

"Do tej pory w naszej rodzinie był jeden zwierzak, nasz pies Pluto i wychowanie dziecka ze zwierzątkiem to najlepsza decyzja w naszym życiu, dlatego pomyślałam, że moglibyśmy dokupić jeszcze kotka i rybki i wtedy nasz Antek będzie się rozwijał prawidłowo. Mąż godzi się na rybki, ale nie chce, żeby w domu był kot. Jego argumentacja jest dziwna".

Reklama

Publikujemy list naszej czytelniczki. Tekst został zredagowany przez Styl.fm. Masz historię do opowiedzenia? Prześlij ją na: [email protected]. Wybrane teksty opublikujemy. Zastrzegamy sobie prawo do redakcji tekstu.

Kot jest gorszy od psa?

U mnie w domu zawsze były zwierzęta i najczęściej stawialiśmy na kotki, ponieważ są zwierzętami, które chodzą własnymi ścieżkami i nie trzeba poświęcać im zbyt dużo uwagi, ale psiaki też się zdarzały i pomyślałam, że posiadanie takiego przyjaciela w domu sprawi, że nasz synek będzie się lepiej wychowywał. Miałam rację, ponieważ gdy Pluto pojawił się w domu, Antek złagodniał i mam wrażenie, że lepiej podchodzi do innych dzieci.

Wiem, że wiele osób może pomyśleć, że jestem dziwna, ale mój pięciolatek nie zachowuje się już tak egoistycznie jak kiedyś i potrafi się dzielić i uważam, że jest to zasługa naszego pieska. Z tego też powodu pomyślałam, że kot będzie także dobrym pomysłem, bo dzięki temu nasz synek może nauczyć się pewnej delikatności, ale trochę też pewnego rodzaju podążania własnymi ścieżkami, co także jest w dorosłym życiu potrzebne.

otwarta buzia kota canva.com

Jak można nie lubić kotków?

Gdy powiedziałam mężowi, że kot musi znaleźć się w naszym domu, on wpadł w szał i zapowiedział, że jeśli kot pojawi się w domu, to następnego dnia będę musiała znaleźć mu nowe lokum. Jego reakcja trochę mnie przeraziła, bo nie wydawało mi się, żeby Wojtek był taką osobą i do tej pory myślałam, że lubi zwierzęta i dzieci, ale najwidoczniej się przeliczyłam, bo jego argumentacja rozwaliła mnie na łopatki. Powiedział wprost, że koty są wredne i nie chce, aby taki sam stał się nasz syn.

Wiktoria, czy ty naprawdę myślisz, że kot załagodzi obyczaje? Przecież te zwierzęta są wredne, złośliwe i jedyne, czego nauczy naszego syna, to perfidnego i cwaniackiego zachowania

Przyznam, że trochę mnie zamurowało, bo ja przez całe życie miałam koty i nie uważam się za taką osobę, a wręcz mam wrażenie, że jestem bardzo pomocna, empatyczna i bardziej myślę o innych w pierwszej kolejności, ale może nie znam dokładnie życia tak jak mój mąż ;) Oczywiście, że będę dążyła do tego, aby kot pojawił się w domu i zdania nie zmienię!

Wiktoria

Psy, które kochają jeździć autem. 10 czworonogów, które poprawią Ci dzień!
Źródło: imgur.com/gallery/UJcJq
Reklama
Reklama