Reklama
 

prawdziwa historia

"Teściowa ma problem do mojego psa. Twierdzi, że śmierdzi i powinien spać na dworze"

"Teściowa ma problem do mojego psa. Twierdzi, że śmierdzi i powinien spać na dworze"

"Myślałam, że moja teściowa jest rozsądna, a ona zachowała się, jakby ja wyciągnęli z kawału. Jestem na nią bardzo zła, ponieważ sprawiła mi ogromną przykrość. Powiedziała, że mój ukochany pies śmierdzi i powinnam go trzymać na dworze, bo czuć nim w całym domu. Najgorsze jest to, że z nią mieszkamy, więc będzie do tego dążyć". 

Pon. 13 listopada

"Poszłam z noworodkiem do fryzjera. Teściowa zwyzywała mnie od najgorszych"

"Poszłam z noworodkiem do fryzjera. Teściowa zwyzywała mnie od najgorszych"

"Mam to szczęście, że mój poród nie był bardzo wymagający. Naczytałam się wcześniej tych wszystkich historii o kobietach, które źle wspominają to wydarzenie i bardzo się bałam. Nastawiłam się na najgorsze i może dlatego byłam pozytywnie zaskoczona tym, co naprawdę się wydarzyło. Dwa dni po porodzie czułam się jak nowo narodzona. Miałam mnóstwo energii, właściwie nic mnie nie bolało i miałam ochotę góry przenosić. Stwierdziłam, że skoro mój synek jest na tyle grzeczny, że póki co tylko je i śpi, to wykorzystam ten moment i zabiorę go do fryzjera. To rozpętało prawdziwą burzę z moją teściową".

Pon. 13 listopada

"Teść wypisuje do mnie dziwne SMS-y. Czas chyba w końcu to przerwać. Co on sobie myśli?!"

"Teść wypisuje do mnie dziwne SMS-y. Czas chyba w końcu to przerwać. Co on sobie myśli?!"

"Rodzice mojego męża to naprawdę fajni ludzie, z którymi można porozmawiać na wiele tematów i nie są upierdliwi, jeśli chodzi o odwiedziny, dlatego bardzo cenię sobie ich towarzystwo, ale jakiś czas temu Zbyszek zaczął do mnie wypisywać dziwne SMS-y i niepokoję się, gdy jestem sama w domu, a on chce mnie odwiedzić".

Pon. 13 listopada

"Starsza pani złapała mnie na ulicy za rękę. Potem zrobiła coś, co sprawiło, że nie mogłam przestać płakać"

"Starsza pani złapała mnie na ulicy za rękę. Potem zrobiła coś, co sprawiło, że nie mogłam przestać płakać"

"Są takie chwile, które na zawsze zostają w naszych głowach. Takie sytuacje, które sprawiają, że przypominamy sobie o najbardziej wrażliwych momentach naszego życia. Nie inaczej było w tym przypadku. Pani Ewa zaczepiła mnie na ulicy, złapała mnie za rękę, a potem zrobiła coś tak niesamowitego, co bardzo nas do siebie zbliżyło".

Pon. 13 listopada

"Mam 85 lat i spełniłam swoje marzenie o dzikim kochanku. A co, w tym wieku w ciążę nie zajdę"

"Mam 85 lat i spełniłam swoje marzenie o dzikim kochanku. A co, w tym wieku w ciążę nie zajdę"

"Wiele osób myśli, że w pewnym wieku nie można robić niektórych rzeczy. Ja doskonale wiem, że niektórzy chcieliby mnie zamknąć samą w domu, ale to nie takie proste. Ja niczego się nie boję, a ostatnio naprawdę odżyłam i to dzięki spotkaniom z 70-letnim Stanisławem. Wreszcie poczułam namiętny smak miłości i czuję się naprawdę szczęśliwa".

Pon. 13 listopada

"Syn koleżanki zrobił niezłą dramę o coś takiego. To bunt dwulatka czy złe wychowanie?"

"Syn koleżanki zrobił niezłą dramę o coś takiego. To bunt dwulatka czy złe wychowanie?"

„Może i jestem trochę wścibska, ale nic mnie nie bawi tak bardzo, jak patrzenie na to, jak żyją inni. Ostatnio postanowiłam bliżej przyjrzeć się mojej koleżance z czasów licealnych. Z mediów społecznościowych wiem, że ma dwuletniego syna, więc odezwałam się do niej pod pretekstem wspólnego spaceru. Ku mojej radości, zgodziła się bez zastanowienia, a ja mogłam podejrzeć jej stosunek do wychowania. Nie uwierzycie, jaka drama się wydarzyła!”

Pon. 13 listopada

"Narzeczony zaszalał na wieczorze kawalerskim. Wylałam może łez, a on nie widzi problemu"

"Narzeczony zaszalał na wieczorze kawalerskim. Wylałam może łez, a on nie widzi problemu"

"Przecież nie tak się umawialiśmy! Od początku mówiłam mu, że pozwalam mu na wieczór kawalerski. Niech się bawi z kolegami, jak chce, w końcu to ostatnia taka noc, ale tej jednej rzeczy ma nie robić! Widocznie zakazany owoc smakuje najlepiej, bo nie mógł się temu oprzeć. Jestem zdruzgotana i nie potrafię już mu zaufać, nie mówiąc już o innych sprawach! Nie wiem, jak się z tego pozbierać".

Pon. 13 listopada

"Nie będę w niczym pomagał i kropka. To ona zapomniała o antykoncepcji, więc ma, co chciała!"

"Nie będę w niczym pomagał i kropka. To ona zapomniała o antykoncepcji, więc ma, co chciała!"

„Jestem z Zośką już od sześciu lat. Mówiłem od początku jasno i wyraźnie, że nie chcę żadnych dzieci. Wszystkie sprawy związane z antykoncepcją były na jej głowie. Tak się umówiliśmy. Nie miałem zamiaru brać odpowiedzialności za ewentualne dzieciaki, ale niestety Zośce się zapomniało. Nie wzięła tabletek, no i ma, co chciała! Nie dość, że przez kilka ostatnich miesięcy chodziła cała napuchnięta, to teraz ma pretensje, że nie pomagam. Oj, nie tak się umawialiśmy, moja droga...”

Pon. 13 listopada

"Była teściowa zniszczyła moje kwiaty na grobie mojego męża. Nie wiedziała, że stoję tuż za nią"

"Była teściowa zniszczyła moje kwiaty na grobie mojego męża. Nie wiedziała, że stoję tuż za nią"

"Zawsze mi się wydawało, że mamy ze sobą całkiem dobre relacje. Oczywiście czułam, że nie traktuje mnie jak swojej córki, ale sądziłam, że w miarę dobrze się dogadywałyśmy. Było mi smutno, kiedy kontakt nam się urwał po tym, jak mój mąż a jej syn zmarł, ale myślałam, że za bardzo przypominam jej Daniela. Jednak kiedy spotkałam ją na cmentarzu i zobaczyłam, jak niszczy przyniesione przeze mnie kwiaty i usłyszałam, co o mnie mówi, zrozumiałam, że nigdy mnie nie lubiła".

Pon. 13 listopada

"Gosia była wiecznie niezadowolona z prezentów. W tym roku zrobiłem jej psikusa i dobrze jej tak"

"Gosia była wiecznie niezadowolona z prezentów. W tym roku zrobiłem jej psikusa i dobrze jej tak"

"Moja żona to złota dziewczyna, ale moim zdaniem trochę rozpieszczona przez bogatych rodziców, którzy wcześniej kupowali jej wszystko, co tylko chciała. Zawsze była niezadowolona z prezentów na urodziny, czy święta, które dla niej przygotowywałem. W tym roku postanowiłem dać jej nauczkę. Szkoda, że nie widzieliście jej miny!"

Nd. 12 listopada

"Mój mąż spędza cały wolny czas przed telewizorem. Kompletnie nie widzi, że mam inne potrzeby"

"Mój mąż spędza cały wolny czas przed telewizorem. Kompletnie nie widzi, że mam inne potrzeby"

"Mam dość mojego męża. Gdy tylko wraca z pracy, to od razu siada przed telewizorem i kompletnie zatraca się w całej ramówce swojego ulubionego kanału z filmami. Zrobił się z niego telewizyjny maniak. Gdy chcę gdzieś z nim wyjść, to odmawia, bo ważniejsze są nowe filmy lub kolejne odcinki seriali. Jestem przerażona! Nie dość, że nie widzi świata poza TV, to jeszcze prawie w ogóle się nie rusza. Martwię o jego zdrowie!"

Nd. 12 listopada

"Odbiję chłopaka siostrze, bo ona nim gardzi. Nie zasługuje na takiego romantyka"

"Odbiję chłopaka siostrze, bo ona nim gardzi. Nie zasługuje na takiego romantyka"

"Moja siostra zawsze różniła się ode mnie. Ja byłam bardziej duszą artystyczną i romantyczną, a ona mocno stąpała po ziemi. Dziś niewiele się zmieniło i nadal Paulina jest racjonalistką, a ja bujam w obłokach. Szłyśmy tak przez życie, różniąc się od siebie kompletnie, ale to wcale nie oznaczało, że obie nie chciałyśmy być kochane".

Nd. 12 listopada

"Rodzina narzeczonego nie zaprasza moich dzieci na imprezy. Jest mi przykro, a najbardziej przez to, co powiedział mój Marek..."

"Rodzina narzeczonego nie zaprasza moich dzieci na imprezy. Jest mi przykro, a najbardziej przez to, co powiedział mój Marek..."

"Pomóżcie proszę. Jestem z facetem od 6 lat, a od roku jesteśmy zaręczeni. W tym czasie u niego w rodzinie było już kilka imprez typu wesele, chrzciny, okrągła rocznica ślubu przyszłych teściów... i wszędzie byliśmy proszeni tylko my sami, bez moich dzieci (które są wszystkim znane). To w zasadzie już nastolatki, już mają świadomość, że nie są poważani w rodzinie Marka. Oboje mają wolne w pracy, kiedy te imprezy się odbywają! Toteż spokojnie mogliby z nami przyjść, gdyby zostali zaproszeni. Jestem tym rozczarowana i ostatnim razem powiedziałam narzeczonemu, że zostaję w domu, niech idzie sam. Jego odpowiedź sprawiła, że się rozpłakałam..."

Nd. 12 listopada

"Żyję od pierwszego do pierwszego i liczę każdą złotówkę. Żona chce mnie zostawić, bo pragnie luksusów"

"Żyję od pierwszego do pierwszego i liczę każdą złotówkę. Żona chce mnie zostawić, bo pragnie luksusów"

"Ewa powiedziała ostatnio, że to moja ostatnia szansa. - Albo znajdziesz dobrze płatną pracę, albo odchodzę — oznajmiła. Od zawsze wiedziałem, że jest materialistką, ale to już gruba przesada! W komediach romantycznych zawsze to inaczej wygląda..."

Nd. 12 listopada