Reklama
 

prawdziwa historia

"Moja narzeczona zrobiła to przed ślubem, bo uważa, że ma ku temu powód. Pomocy! Jak to odkręcić?"

"Moja narzeczona zrobiła to przed ślubem, bo uważa, że ma ku temu powód. Pomocy! Jak to odkręcić?"

„Moja narzeczona bardzo na poważnie podchodzi do całej tej ślubnej otoczki. Na co dzień jest perfekcjonistką, a gdy w grę wchodzi takie ważne wydarzenie, jakim jest nasz nadchodzący wielkimi krokami ślub, Ewelina dostaje jeszcze większego bzika. Wszystko musi być dopięte na ostatni guzik. Sami rozumiecie, ma być idealnie i kropka. Ostatnio zrobiła pewną rzecz, bo uważa, że ma ku temu dobry powód. Jakoś mi się to nie uśmiecha! Nie chcę, żeby była na mnie zła, ale muszę to odkręcić...”

Pt. 10 listopada

"Paweł co sobotę wychodził na ryby. Okazało się, że jego rybka zamiast łusek ma blond włosy"

"Paweł co sobotę wychodził na ryby. Okazało się, że jego rybka zamiast łusek ma blond włosy"

"Paweł, mój mąż już od jakiegoś czasu było nieobecny w naszym życiu. Ciągle tylko gdzieś wychodził, zostawał po godzinach w pracy, a co sobotę mówił, że musi się zrelaksować na rybach. Było mi trochę przykro, że nie spędzamy czasu jak dawniej, ale postanowiłam dać mu przestrzeń. Moje podejrzenia wzbudziła pewnego dnia jego reakcja na wiadomość SMS. Postanowiłam, że sprawdzę, co tak naprawdę robi Paweł w każdą sobotę..."

Pt. 10 listopada

"Łudziłam się, że czeka na mnie urodzinowe przyjęcie-niespodzianka. Czegoś takiego się nie spodziewałam"

"Łudziłam się, że czeka na mnie urodzinowe przyjęcie-niespodzianka. Czegoś takiego się nie spodziewałam"

„Kilka dni temu obchodziłam okrągłe urodziny. Kiedy nie dostałam życzeń urodzinowych od męża, ani najbliższych przyjaciół, ciągle łudziłam się, że czeka na mnie przyjęcie-niespodzianka. Ale byłam w ogromnym błędzie! Czegoś takiego zupełnie się nie spodziewałam...”

Pt. 10 listopada

"Pracuję jako stylistka paznokci. W taki sposób zaskakują mnie czasem klientki"

"Pracuję jako stylistka paznokci. W taki sposób zaskakują mnie czasem klientki"

"To jest po prostu niewiarygodne, co ja czasem słyszę od klientek czy też czytam w wiadomościach od nich. Łapię się wtedy za głowę i zastanawiam, czy im po prostu brak empatii, czy naprawdę pewnych rzeczy nie potrafią zrozumieć. Myślę, że po latach pracy jako stylistka paznokci mogłabym już napisać o tych moich przygodach z klientkami książkę. I pewnie sprzedawałaby się super".

Pt. 10 listopada

"Chciałem sobie kupić spodnie za 2 złote. Żona mi kategorycznie zabroniła"

"Chciałem sobie kupić spodnie za 2 złote. Żona mi kategorycznie zabroniła"

"Kocham moją żonę, ale jej już coś na głowę padło przez te wszystkie pieniądze. Im więcej mamy, tym ona bardziej narzeka, że jej mało i mało. Ja już nie wiem, co jej się stało. Już oszczędzamy na wszystkim, a ja nawet nie wiem, po co skoro i tak tych pieniędzy nie ruszamy, a do grobu się nie zabierze... Ostatnio nawet zabroniła kupować mi spodnie za uwaga, 2 złote".

Pt. 10 listopada

"Nie wyprawię hucznego roczku córeczce. Teściowa się obraziła i powiedziała, że nie przyjdzie w ogóle"

"Nie wyprawię hucznego roczku córeczce. Teściowa się obraziła i powiedziała, że nie przyjdzie w ogóle"

"Nie chcę wyprawiać hucznej imprezy z okazji roczku mojej córeczki. Zależy mi bardziej na kameralnym spotkaniu. Chcę zaprosić dziadków i rodziców chrzestnych. To będzie wystarczające. Moja teściowa miała jednak inną wizję tej imprezy. Obraziła się i powiedziała, że nie przyjdzie w ogóle". 

Pt. 10 listopada

"Córka jest więcej w domu, niż w żłobku. To przez te matki, które przyprowadzają chore dzieciaki"

"Córka jest więcej w domu, niż w żłobku. To przez te matki, które przyprowadzają chore dzieciaki"

"Wiedziałam, że żłobkowe dzieci dużo chorują, ale to jest chyba lekka przesada. Moja córka jest trzy dni w placówce, a później dwa tygodnie siedzi w domu! A to wszystko przez te matki, które przyprowadzają chore dzieciaki. Brak mi na to wszystko słów. Jestem wykończona nieprzespanymi nocami i żal mi mojego dziecka". 

Pt. 10 listopada

„Oniemiałam, gdy córka opowiedziała mi o swoich planach na przyszłość. Nie mogę na to pozwolić”

„Oniemiałam, gdy córka opowiedziała mi o swoich planach na przyszłość. Nie mogę na to pozwolić”

„Mam 49 lat, więc trochę już życia przeżyłam i jeśli mam być szczera, to mało co było w stanie mnie zaskoczyć. Człowiek zwyczajnie robi się odporny, ale na to patrzę raczej pozytywnie, bo nie przejmuję się już sprawami, na które nie mam wpływu. Dzieci mam dorosłe, więc teoretycznie na nie również wpływu już nie mam, ale oniemiałam, gdy córka opowiedziała mi o swoich planach na przyszłość. Nie mogę na to pozwolić, bo nie tak ją wychowałam”.

Czw. 9 listopada

"Staraliśmy się o dziecko 3 lata i teraz jestem w 3. trymestrze. To będzie najlepsze Boże Narodzenie w życiu"

"Staraliśmy się o dziecko 3 lata i teraz jestem w 3. trymestrze. To będzie najlepsze Boże Narodzenie w życiu"

"Patrzę na mój okrągły brzuch i nie mogę w to uwierzyć. W końcu po tylu latach starań wreszcie jestem w ciąży. Termin mam na połowę grudnia, więc na święta będziemy już we trójkę. Czasem boję się, że to sen, a ja znów obudzę się zalana potem, jak wtedy, gdy test uparcie pokazywał tylko jedną kreskę. Jednak nie mogę się doczekać najbliższego Bożego Narodzenia. Czuję, że wreszcie uśmiechnęło się do mnie szczęście".

Czw. 9 listopada

"Dostałam od zięcia na urodziny niestosowny prezent. Narobił mi wstydu przed gośćmi!"

"Dostałam od zięcia na urodziny niestosowny prezent. Narobił mi wstydu przed gośćmi!"

"Prawie od początku myślałam, że mój zięć jest zbyt żywiołowym człowiekiem. Jest bardzo głośny, wszędzie go pełno i co chwilę przychodzą mu do głowy jakieś dziwne pomysły. Ale uszczęśliwia moją córkę, więc staram się te jego zachowania tolerować. Nikt nie jest idealny. To, co ostatnio wymodził, to myślałam, że spadnę z krzesła. Na przyjęciu urodzinowym dostałam od niego prezent i niestety rozpakowałam go przy wszystkich gościach. No tego co od niego otrzymałam, to nie spodziewałabym się nigdy!"

Czw. 9 listopada

"Mąż nie chce mnie zabrać na ślub swojego syna. Mówi, że nie umiem się szałowo ubrać"

"Mąż nie chce mnie zabrać na ślub swojego syna. Mówi, że nie umiem się szałowo ubrać"

"Mój mąż Janek był już raz żonaty. Z tego małżeństwa ma syna, który właśnie zaprosił nas na swój ślub. Janek zaczął sugerować, że woli pójść sam. Różne powody wymyślał, ale ja nie odpuszczałam, bo czułam, że nie podaje prawdziwego powodu. W końcu wyciągnęłam z niego prawdę. Powiedział, że nie chce, żebym z nim szła, bo tamta rodzina zawsze wygląda szałowo, a że ja nie umiem się wystarczająco wystroić. Powiedział też, że chciałby się przed nimi pokazać z jak najlepszej strony. Najpierw bardzo mnie to zabolało, a potem się wściekłam. A właśnie, że pójdę i pokażę mu i tamtym, że jeszcze potrafię wyglądać atrakcyjnie. Tylko że ja faktycznie nie wiem, jak to się robi. Nie wiem, co zrobić, żeby wyglądać wspaniale, ale nie kiczowato".

Czw. 9 listopada

"Spóźniłam się do lekarki pięć minut, a ta zrobiła awanturę przy innych pacjentach. Złożyłam skargę"

"Spóźniłam się do lekarki pięć minut, a ta zrobiła awanturę przy innych pacjentach. Złożyłam skargę"

"Umówiłam się z synem na wizytę do pediatry na drugi koniec miasta, ponieważ niepokoiły mnie jego wyniki badań. Wyszłam z domu stosunkowo wcześnie, ale przez korki i nieogarniętego kierowcę na parkingu spóźniłam się 5 minut na wizytę. Lekarka omal nie wyszła z gabinetu! W życiu nie spotkałam się z czymś takim".

Czw. 9 listopada

"Chrześnica kupiła sukienkę na studniówkę. Olaboga! Zaniemówiłam, jak ją zobaczyłam!"

"Chrześnica kupiła sukienkę na studniówkę. Olaboga! Zaniemówiłam, jak ją zobaczyłam!"

"Malwinka zauważyła, że mina mi zrzedła, jak ją zobaczyłam w tej sukience, jednak ja starałam się nie pokazać swojego zaskoczenia. Niech sobie młoda żyje, jak chce i ubiera się, jak chce, ale szczerze mówiąc, ja tego nie rozumiem i nie pochwalam. Jak można włożyć na siebie coś takiego? Ani to ładne, ani gustowne!"

Czw. 9 listopada

"Zaprzyjaźniłam się z pierwszą żoną byłego partnera. Pomaga mi pozbierać się po tej relacji"

"Zaprzyjaźniłam się z pierwszą żoną byłego partnera. Pomaga mi pozbierać się po tej relacji"

"Historia wygląda jak scenariusz filmowy i chętnie oddam komuś pomysł na film. Wszystko zaczęło się od tego, gdy zaczęłam pracować na basenie i poznałam przystojnego Maćka, który był tam ratownikiem. Przystojny, w miarę zabawny i tak ja ciekawy świata. Od razu zaiskrzyło, ale to, co szybko myślałam, że jest miłością, było tylko wyobrażeniem miłości".

Czw. 9 listopada