prawdziwa historia
"Jestem chory i mam gorączkę, a ona wymaga pomocy przy dziecku! Ani grama współczucia..."
"Jestem obłożnie chory, termometr pokazał 38,5, a żona jeszcze ma wymagania! Zamiast się przejąć, że człowiek tu cierpi! Nawet nie mam siły wstać z łóżka, a co dopiero zajmować się dzieckiem... Ona jest mniej chora ode mnie. Gorączka już jej spadła, to czemu niby miałbym ją wyręczać. Nie spodziewałem się czegoś takiego..."
Sob. 11 listopada
"Teściowie wtrącają się w remont naszego piętra. Muszę milczeć, bo to ich dom, choć nasze pieniądze"
"Gdybym wiedziała, jak to się skończy, w życiu nie zgodziłabym się na takie rozwiązanie! No ale w teorii świetnie się to przedstawiało. My bez zadłużeń będziemy mieć praktycznie własne mieszkanie, a i teściów do pomocy przy ewentualnych wnukach. Z kolei oni w przyszłości pomoc, kiedy nadejdą ich stare lata. Tylko co z tego, skoro oni do wszystkiego się wtrącają przy remoncie naszego piętra? Najgorsze jest to, że już sporo kasy wyłożyliśmy. Co robić"?
Pt. 10 listopada
"Koleżanki mnie obgadują, bo w wieku 63 lat zaczęłam chodzić na dyskoteki"
"Pół roku temu skończyłam 63 lata. Nigdy nie byłam jakoś szczególnie rozrywkowa. Jedynie na weselach lubiłam potańczyć, pójść na jakieś imieniny, czy też urodziny. Męża niestety już dawno pochowałam, ale nawet nie przyszło mi do głowy, żeby poznać kogoś nowego. Kilka miesięcy temu synowa namówiła mnie, żebym wybrała się z nią na dyskotekę. Spodobało mi się! Dyskoteki to rewelacyjna sprawa! Problem w tym, że koleżanki się ze mnie śmieją i pukają się w czoło. Ale, czy kobieta po 60 roku życia nie może wyjść na miasto sobie potańczyć?"
Pt. 10 listopada
"Mąż napisał, że nie przyjedzie w tym roku na święta z Niemiec. Jak mam to wytłumaczyć dzieciom?"
"Olek napisał mi SMS-a, że nie będzie w tym roku na świętach i żebym nie liczyła na jego obecność w tym roku, bo ma dużo pracy. Zabolały mnie te słowa, bo przecież to nasze czwarte święta odkąd urodziły się bliźniaki i tylko raz mieliśmy okazję je spędzać wspólnie. Zawsze ta praca i praca. Już myślę, że on się od nas odzwyczaił i po prostu nas nie chce... Jak mam wytłumaczyć dzieciom, dlaczego tatuś znowu nie przyjedzie... Co powiedzieć rodzinie?"
Pt. 10 listopada
"Córka dostanie od mojego ex-męża klocki za 2000 zł na Mikołaja. Mnie nie stać na takie prezenty"
"Jestem po rozwodzie i wychowuje samotnie Kasię. Moja mała księżniczka uwielbia spędzać weekendy z tatą, bo dostaje od niego drogie prezenty. Właśnie mi zapowiedziała, że w tym roku na Mikołaja dostanie klocki lego za ponad dwa tysiące złotych. Od razu zadzwoniłam do ex-męża i wygarnęłam mu, co o tym myślę. Wyśmiał mnie, że jego jedyne dziecko zasługuje na porządne prezenty i, że jestem żebrakiem skoro nie stać mnie na porządny prezent. Wstyd!"
Pt. 10 listopada
"Wstaję codziennie o 4:00, idę biegać, później joga, nauka angielskiego i szybko do pracy"
"Uważam, że tylko osoby, które są leniwe i nie mają pomysłu na siebie, wstają bardzo późno i nie potrafią tak zagospodarować sobie dnia, aby wycisnąć z niego jak najwięcej. Od wielu lat wstaje o 4:00 rano i tak planuję swój dzień, aby robić duże produktywnych rzeczy i dzięki temu dużo osiągnęłam".
Pt. 10 listopada
"Gotuję mężowi codziennie obiad z dwóch dań, a siostra mówi, że to zaścianek. Co w tym złego?"
"Nie uważam, żebym była kurą domową, ale z największą chęcią i poczuciem obowiązku przygotowuję mężowi codziennie obiad z dwóch dań i nie widzę w tym nic złego, ale moja siostra natomiast uważa zupełnie inaczej. Gdy zdecydowałam się na to, że zostanę żoną, wiedziałam od samego początku, że będę chciała zajmować się domem i sprawiać, żeby Mariusz z chęcią wracał do domu po pracy i nie musiał stołować się na mieście czy szukać innej kobiety".
Pt. 10 listopada
"Córka oddała mnie do domu starców. Liczy na spadek, ale bardzo się zdziwi, gdy odejdę"
"Hania to moja jedyna córka. Wychowałam ją samotnie, bo jeszcze przed jej narodzinami zmarł mój mąż. Przez blisko 25 lat starałam się, aby jej nie zabrakło niczego. Nigdy nie myślałam, że za dobre wychowanie tak mi córka podziękuje. Jestem w domu starości, bo od jakiegoś czasu nie mogę się poruszać. Nie mam dobrego zdrowia i co tu ukrywać, potrzebuję pomocy innych. Niestety, moja córka nie kwapi się, aby podać mi szklankę wody. Liczy na to, że po śmierci dostanie nasz dom i pieniądze. Zdziwi się."
Pt. 10 listopada
"Moja narzeczona zrobiła to przed ślubem, bo uważa, że ma ku temu powód. Pomocy! Jak to odkręcić?"
„Moja narzeczona bardzo na poważnie podchodzi do całej tej ślubnej otoczki. Na co dzień jest perfekcjonistką, a gdy w grę wchodzi takie ważne wydarzenie, jakim jest nasz nadchodzący wielkimi krokami ślub, Ewelina dostaje jeszcze większego bzika. Wszystko musi być dopięte na ostatni guzik. Sami rozumiecie, ma być idealnie i kropka. Ostatnio zrobiła pewną rzecz, bo uważa, że ma ku temu dobry powód. Jakoś mi się to nie uśmiecha! Nie chcę, żeby była na mnie zła, ale muszę to odkręcić...”
Pt. 10 listopada
"Paweł co sobotę wychodził na ryby. Okazało się, że jego rybka zamiast łusek ma blond włosy"
"Paweł, mój mąż już od jakiegoś czasu było nieobecny w naszym życiu. Ciągle tylko gdzieś wychodził, zostawał po godzinach w pracy, a co sobotę mówił, że musi się zrelaksować na rybach. Było mi trochę przykro, że nie spędzamy czasu jak dawniej, ale postanowiłam dać mu przestrzeń. Moje podejrzenia wzbudziła pewnego dnia jego reakcja na wiadomość SMS. Postanowiłam, że sprawdzę, co tak naprawdę robi Paweł w każdą sobotę..."
Pt. 10 listopada
"Łudziłam się, że czeka na mnie urodzinowe przyjęcie-niespodzianka. Czegoś takiego się nie spodziewałam"
„Kilka dni temu obchodziłam okrągłe urodziny. Kiedy nie dostałam życzeń urodzinowych od męża, ani najbliższych przyjaciół, ciągle łudziłam się, że czeka na mnie przyjęcie-niespodzianka. Ale byłam w ogromnym błędzie! Czegoś takiego zupełnie się nie spodziewałam...”
Pt. 10 listopada
"Kalina bardzo się starała, ale żadnego mężczyzny nie wyrwała. Niby ładna, niby piękna, a jednak z tego powodu żaden ją nie chciał"
"Mam na imię Kuba i chciałbym wam opowiedzieć interesującą opowieść o mojej koleżance Kalinie. Wydaje mi się, że warto ją przeczytać nawet z tego względu, że powszechnie uważa się, że atrakcyjna kobieta nie ma kłopotów w znalezieniu sobie mężczyzny do związku i ma bardzo duży wybór. Przykład Kaliny doskonale pokazuje to, że w istocie sprawa jest znacznie bardziej skomplikowana".
Pt. 10 listopada
"Pracuję jako stylistka paznokci. W taki sposób zaskakują mnie czasem klientki"
"To jest po prostu niewiarygodne, co ja czasem słyszę od klientek czy też czytam w wiadomościach od nich. Łapię się wtedy za głowę i zastanawiam, czy im po prostu brak empatii, czy naprawdę pewnych rzeczy nie potrafią zrozumieć. Myślę, że po latach pracy jako stylistka paznokci mogłabym już napisać o tych moich przygodach z klientkami książkę. I pewnie sprzedawałaby się super".
Pt. 10 listopada
"Chciałem sobie kupić spodnie za 2 złote. Żona mi kategorycznie zabroniła"
"Kocham moją żonę, ale jej już coś na głowę padło przez te wszystkie pieniądze. Im więcej mamy, tym ona bardziej narzeka, że jej mało i mało. Ja już nie wiem, co jej się stało. Już oszczędzamy na wszystkim, a ja nawet nie wiem, po co skoro i tak tych pieniędzy nie ruszamy, a do grobu się nie zabierze... Ostatnio nawet zabroniła kupować mi spodnie za uwaga, 2 złote".
Pt. 10 listopada
"Nie wyprawię hucznego roczku córeczce. Teściowa się obraziła i powiedziała, że nie przyjdzie w ogóle"
"Nie chcę wyprawiać hucznej imprezy z okazji roczku mojej córeczki. Zależy mi bardziej na kameralnym spotkaniu. Chcę zaprosić dziadków i rodziców chrzestnych. To będzie wystarczające. Moja teściowa miała jednak inną wizję tej imprezy. Obraziła się i powiedziała, że nie przyjdzie w ogóle".
Pt. 10 listopada
"Córka jest więcej w domu, niż w żłobku. To przez te matki, które przyprowadzają chore dzieciaki"
"Wiedziałam, że żłobkowe dzieci dużo chorują, ale to jest chyba lekka przesada. Moja córka jest trzy dni w placówce, a później dwa tygodnie siedzi w domu! A to wszystko przez te matki, które przyprowadzają chore dzieciaki. Brak mi na to wszystko słów. Jestem wykończona nieprzespanymi nocami i żal mi mojego dziecka".
Pt. 10 listopada