Reklama
 

prawdziwa historia

"Młoda dziewczyna pomogła mi zanieść zakupy do domu. Myślałam, że robi to z dobroci serca, a ona..."

"Młoda dziewczyna pomogła mi zanieść zakupy do domu. Myślałam, że robi to z dobroci serca, a ona..."

"Zawsze chodzę na duże zakupy do marketu, który znajduje się na moim osiedlu. Mam siedemdziesiąt lat i kawał drogi do przejścia, a te naładowane siaty sporo ważą. Nie ma lekko, ale jakoś muszę sobie radzić. Ostatnio pomoc zaproponowała mi młoda dziewczyna. Oczywiście się zgodziłam, to było bardzo miłe. Kiedy odprowadziła mnie pod drzwi mojego domu, okazało się, że miała niecny plan. Byłam w szoku". 

Czw. 9 listopada

"Nasze dziecko zachorowało, a mąż wezwał do pomocy mamusię! Jeszcze teściowej mi tu brakowało"

"Nasze dziecko zachorowało, a mąż wezwał do pomocy mamusię! Jeszcze teściowej mi tu brakowało"

"Synek zachorował. Dość rzadko się to zdarza, bo ma dobrą odporność, ale jak już go dopadnie, to na całego. Nie ma zmiłuj się! Tak jest i tym razem. Przemuś ma gorączkę, dreszcze, kaszel, katar, wszystko go boli. Przez to mamy nieprzespane nocki. Mąż znalazł świetny sposób. Przywiózł do nas teściową, aby pomogła przy wnuku. No jeszcze jej mi tutaj brakowało! Ręce opadają". 

Czw. 9 listopada

"Mąż na rocznicę ślubu dał mi najgorszy prezent, jaki mógł wymyślić. Nie czuję się już kobieco"

"Mąż na rocznicę ślubu dał mi najgorszy prezent, jaki mógł wymyślić. Nie czuję się już kobieco"

"Ja naprawdę nie rozumiem, czym on się kierował przy wyborze prezentu, bo na pewno nie mózgiem. Przecież prezenty z okazji rocznicy ślubu powinny nawiązywać do łączącego nas uczucia, miłości i szczęścia. Marzyłam o weekendzie w jakimś pięknym miejscu, wizycie SPA dla dwojga albo chociaż bukiet czerwonych róż. No ale tego, co mi dał, to się w życiu po nim nie spodziewałam. Kto mu to doradził? Jego mamusia? Jedno jest pewne, odpłacę mu się w przyszłym roku tak, że mu aż w pięty pójdzie!"

Śr. 8 listopada

"Rozmawiałam z mężem o przemijaniu. Jego słowa bardzo mnie zabolały. Dlaczego je wypowiedział?"

"Rozmawiałam z mężem o przemijaniu. Jego słowa bardzo mnie zabolały. Dlaczego je wypowiedział?"

„Razem z Henrykiem — moim mężem — jesteśmy już dość mocno przyprószeni siwizną i przeżywamy jesień życia. Ostatnio wypiliśmy po lampce wina i zaczęliśmy wspominać tych, których już z nami nie ma. Jakoś naturalnie rozmowa przeniosła się na temat naszej śmierci. Jego słowa bardzo mnie zabolały. Dlaczego on je wypowiedział?”

Śr. 8 listopada

"Mam 49 lat, a on 31. Czy to się może udać?"

"Mam 49 lat, a on 31. Czy to się może udać?"

"Po 15 latach związku zostałam sama. Nigdy nie wyszłam za mąż, dzieci też nie mam. Tak wyszło. Mam 49 lat i nawiązałam relację z mężczyzną, którego poznałam w dniu jego 31 urodzin. Spotykamy się od pół roku, wszystko dobrze się klei. Niby taka różnica wieku nie jest przeszkodą, ale ja już nie mogę mieć dzieci. Porozmawiałam z nim o tym szczerze i on przekonuje mnie, że nigdy nie chciał i nie będzie chciał mieć dzieci. A co, jeżeli mu się odwidzi? Co, jeśli w pewnym momencie zapragnie zostać ojcem? Przecież on jeszcze może. Piszę, bo czuję, że się zakochuję i nie wiem, czy brnąć w to dalej. A tak naprawdę, to już trudno byłoby mi zerwać tę relację".

Śr. 8 listopada

"Dziadek Stefan zostawił mi coś więcej niż tylko dom w testamencie. Zadbał nawet o moje życie uczuciowe"

"Dziadek Stefan zostawił mi coś więcej niż tylko dom w testamencie. Zadbał nawet o moje życie uczuciowe"

"Dziadek odszedł dwa lata temu i zostawił mi jako jedynej wnuczce piękny dom z ogrodem w urokliwej wiosce. Choć mieszkałam wówczas w Warszawie, to postanowiłam się przeprowadzić i chociaż przez chwilę poczuć zew natury, o którym mówił dziadek. Okazało się, że na miejscu został jeszcze młody ogrodnik. To, co się stało później zszokowało mnie!"

Śr. 8 listopada

"Żona specjalnie przedłużyła pazury, żeby nic nie robić w domu. Zarabiam i chyba mogę wymagać!"

"Żona specjalnie przedłużyła pazury, żeby nic nie robić w domu. Zarabiam i chyba mogę wymagać!"

"Anka mnie denerwuje. Nie pracuje, bo nie musi i wiem, ze jej to pasuje. Ale mogłaby chociaż obiad ugotować, czy posprzątać w mieszkaniu! Ale nie... Ona tylko ciągle przesiaduje u koleżanek i u kosmetyczki. Teraz zrobiła sobie długie paznokcie i mówi, że nie może ich zniszczyć. Zarabiam kasę, niczego jej nie żałuję, a obiadu brak! Co mam jeść? Kebab, bo moja księżniczka zrobiła paznokcie za kilka stówek? Tak dłużej nie będzie!"

Śr. 8 listopada

"Zaszłam w ciążę jeszcze przed maturą. Matka namówiła mnie do ślubu i to był błąd!"

"Zaszłam w ciążę jeszcze przed maturą. Matka namówiła mnie do ślubu i to był błąd!"

"Miałam ledwo 18 lat i dowiedziałam się, że będę mamą. Niestety, chłopak, który miał być ojcem kompletnie nie był materiałem na męża. Jestem z małej wioski, więc matka namawiała mnie do ślubu i straszyła, że zostanę sama. A ja głupia się zgodziłam! W końcu dojrzałam do podjęcia ważnej decyzji dla przyszłości mojej i córeczki!"

Śr. 8 listopada

"Stanisław sporządził testament. Jasno z niego wynika, że córka musi poczekać, zanim odziedziczy dom..."

"Stanisław sporządził testament. Jasno z niego wynika, że córka musi poczekać, zanim odziedziczy dom..."

"Stanisław i ja mieszkamy w tym domu od 10 lat, ale jesteśmy rzymskim małżeństwem. Gdyby nie to, że Stasio napisał testament, jego córka mogłaby próbować wyrzucić mnie na bruk... Tego się obawiałam. Bo gdzie ja bym się podziała? Ale mój Stasio kochany pomyślał o wszystkim i zastrzegł w testamencie zapis, który niezbyt się córce spodobał".

Śr. 8 listopada

"Gdy powiedziałam mu o ciąży, on kupił mi... bilet do Czech. Serio?"

"Gdy powiedziałam mu o ciąży, on kupił mi... bilet do Czech. Serio?"

„Zupełnym przypadkiem przespaliśmy się ze sobą po jednej z nakrapianych imprez. Dzieli nas spora różnica wieku, ja jestem starsza o 8 lat. Sama nie wiem, jak do tego doszło, że poszłam do łóżka z tak młodym facetem, ale stało się — czasu nie cofnę. Jeden szybki numerek niestety przyniósł zupełnie nieoczekiwane skutki. Jestem w ciąży. Znalazłam tego kolesia i powiedziałam mu szczerze, na czym stoimy. Na drugi dzień dostałam... bilet do Czech. Serio?”

Śr. 8 listopada

"Marek ma kilkoro dzieci z trzema matkami. Mówi, że trafiał na złe kobiety, ale tym razem będzie inaczej"

"Marek ma kilkoro dzieci z trzema matkami. Mówi, że trafiał na złe kobiety, ale tym razem będzie inaczej"

"Marek jest niesamowitym mężczyzną i jak dotąd zupełnie nie przeszkadzało mi, że ma dwoje dzieci z poprzedniego związku. Zdążyłam je już poznać. Ja też jestem po rozwodzie i wiem, co to znaczy pomylić się w ocenie partnera - lepiej zacząć od nowa tyle razy, ile trzeba, niż tkwić w związku z niewłaściwą osobą. Kto nigdy nie zbłądził, niech pierwszy rzuci kamieniem! Sęk w tym, że Marek chciał być ze mną szczery i ostatnio wyznał mi, że to nie są jedyne jego dzieci..."

Śr. 8 listopada

"Siostra męża idzie na studia, bo wie, że teściowie będą ją sponsorować. Jest leniem i tyle w temacie"

"Siostra męża idzie na studia, bo wie, że teściowie będą ją sponsorować. Jest leniem i tyle w temacie"

"Gdy poznałam mojego męża, bardzo imponowało mi to, że jest osobą ambitną i pragnie się rozwijać, dlatego przypuszczałam, że podobne cechy charakteru mają jego rodzice i siostra. Niestety byłam w wielkim błędzie gdy poznałam Anię".

Śr. 8 listopada

"Wczoraj w barze przypadkiem dowiedziałem się, że jestem ojcem. Co mam z tym zrobić?"

"Wczoraj w barze przypadkiem dowiedziałem się, że jestem ojcem. Co mam z tym zrobić?"

"W sobotę poszedłem do baru odreagować stresy z całego tygodnia. Przypadkiem spotkałem tam kuzyna mojej byłej kobiety... Był już tak wesolutki, że nazbyt rozwiązał mu się język. Z grzeczności zapytałem, co u niej słychać, i usłyszałem coś, co wywróciło moje życie do góry nogami..."

Śr. 8 listopada

"Regularnie zdradzam męża. Nie widzę w tym problemu. Muszę spełniać swoje potrzeby"

"Regularnie zdradzam męża. Nie widzę w tym problemu. Muszę spełniać swoje potrzeby"

"Kocham mojego męża, to dobry człowiek i świetnie się dogadujemy. Jest jednak jedna sfera, w której kiepsko nam się układa. Chodzi o sypialnię. Tutaj kompletnie się nie dopasowaliśmy. Ja na szczęście znalazłam sposób na to, żeby spełniać swoje potrzeby. Po prostu go regularnie zdradzam i wszystko jest dobrze. Oby tylko Rafał się o niczym nie dowiedział". 

Śr. 8 listopada