Reklama
 

prawdziwa historia

"Żona specjalnie przedłużyła pazury, żeby nic nie robić w domu. Zarabiam i chyba mogę wymagać!"

"Żona specjalnie przedłużyła pazury, żeby nic nie robić w domu. Zarabiam i chyba mogę wymagać!"

"Anka mnie denerwuje. Nie pracuje, bo nie musi i wiem, ze jej to pasuje. Ale mogłaby chociaż obiad ugotować, czy posprzątać w mieszkaniu! Ale nie... Ona tylko ciągle przesiaduje u koleżanek i u kosmetyczki. Teraz zrobiła sobie długie paznokcie i mówi, że nie może ich zniszczyć. Zarabiam kasę, niczego jej nie żałuję, a obiadu brak! Co mam jeść? Kebab, bo moja księżniczka zrobiła paznokcie za kilka stówek? Tak dłużej nie będzie!"

Śr. 8 listopada

"Zaszłam w ciążę jeszcze przed maturą. Matka namówiła mnie do ślubu i to był błąd!"

"Zaszłam w ciążę jeszcze przed maturą. Matka namówiła mnie do ślubu i to był błąd!"

"Miałam ledwo 18 lat i dowiedziałam się, że będę mamą. Niestety, chłopak, który miał być ojcem kompletnie nie był materiałem na męża. Jestem z małej wioski, więc matka namawiała mnie do ślubu i straszyła, że zostanę sama. A ja głupia się zgodziłam! W końcu dojrzałam do podjęcia ważnej decyzji dla przyszłości mojej i córeczki!"

Śr. 8 listopada

"Stanisław sporządził testament. Jasno z niego wynika, że córka musi poczekać, zanim odziedziczy dom..."

"Stanisław sporządził testament. Jasno z niego wynika, że córka musi poczekać, zanim odziedziczy dom..."

"Stanisław i ja mieszkamy w tym domu od 10 lat, ale jesteśmy rzymskim małżeństwem. Gdyby nie to, że Stasio napisał testament, jego córka mogłaby próbować wyrzucić mnie na bruk... Tego się obawiałam. Bo gdzie ja bym się podziała? Ale mój Stasio kochany pomyślał o wszystkim i zastrzegł w testamencie zapis, który niezbyt się córce spodobał".

Śr. 8 listopada

"Marek ma kilkoro dzieci z trzema matkami. Mówi, że trafiał na złe kobiety, ale tym razem będzie inaczej"

"Marek ma kilkoro dzieci z trzema matkami. Mówi, że trafiał na złe kobiety, ale tym razem będzie inaczej"

"Marek jest niesamowitym mężczyzną i jak dotąd zupełnie nie przeszkadzało mi, że ma dwoje dzieci z poprzedniego związku. Zdążyłam je już poznać. Ja też jestem po rozwodzie i wiem, co to znaczy pomylić się w ocenie partnera - lepiej zacząć od nowa tyle razy, ile trzeba, niż tkwić w związku z niewłaściwą osobą. Kto nigdy nie zbłądził, niech pierwszy rzuci kamieniem! Sęk w tym, że Marek chciał być ze mną szczery i ostatnio wyznał mi, że to nie są jedyne jego dzieci..."

Śr. 8 listopada

"Siostra męża idzie na studia, bo wie, że teściowie będą ją sponsorować. Jest leniem i tyle w temacie"

"Siostra męża idzie na studia, bo wie, że teściowie będą ją sponsorować. Jest leniem i tyle w temacie"

"Gdy poznałam mojego męża, bardzo imponowało mi to, że jest osobą ambitną i pragnie się rozwijać, dlatego przypuszczałam, że podobne cechy charakteru mają jego rodzice i siostra. Niestety byłam w wielkim błędzie gdy poznałam Anię".

Śr. 8 listopada

"Wczoraj w barze przypadkiem dowiedziałem się, że jestem ojcem. Co mam z tym zrobić?"

"Wczoraj w barze przypadkiem dowiedziałem się, że jestem ojcem. Co mam z tym zrobić?"

"W sobotę poszedłem do baru odreagować stresy z całego tygodnia. Przypadkiem spotkałem tam kuzyna mojej byłej kobiety... Był już tak wesolutki, że nazbyt rozwiązał mu się język. Z grzeczności zapytałem, co u niej słychać, i usłyszałem coś, co wywróciło moje życie do góry nogami..."

Śr. 8 listopada

"Regularnie zdradzam męża. Nie widzę w tym problemu. Muszę spełniać swoje potrzeby"

"Regularnie zdradzam męża. Nie widzę w tym problemu. Muszę spełniać swoje potrzeby"

"Kocham mojego męża, to dobry człowiek i świetnie się dogadujemy. Jest jednak jedna sfera, w której kiepsko nam się układa. Chodzi o sypialnię. Tutaj kompletnie się nie dopasowaliśmy. Ja na szczęście znalazłam sposób na to, żeby spełniać swoje potrzeby. Po prostu go regularnie zdradzam i wszystko jest dobrze. Oby tylko Rafał się o niczym nie dowiedział". 

Śr. 8 listopada

"Moja żona jest w ciąży i dużo przytyła. Staram się ją motywować, żeby schudła, a ona się obraża"

"Moja żona jest w ciąży i dużo przytyła. Staram się ją motywować, żeby schudła, a ona się obraża"

"Wiem, że ciąża to wyjątkowy stan, ale moja żona chyba trochę przesadza. Cały czas je słodycze i chipsy. Powinna się zdrowo odżywiać dla dobra dziecka, a ona pakuje w siebie przetworzoną żywność. Efekt jest taki, że już przytyła 20 kilogramów. Ja wciąż motywuję ją, żeby schudła, a ona się na mnie obraża. Jakaś paranoja". 

Śr. 8 listopada

"Co wnusiu przyjdzie, to na głowie staję, żeby mu dogodzić. Ale ciągle słyszę jedną rzecz"

"Co wnusiu przyjdzie, to na głowie staję, żeby mu dogodzić. Ale ciągle słyszę jedną rzecz"

"Całym światem jest dla mnie. Zawsze tak było. Tylko jego już mam na tym świecie. Od kiedy męża już nie ma, nie mam nawet do kogo ust otworzyć. A on jednak zawsze zadzwonił i odebrał, jak potrzebowałam poczuć, że jest jeszcze ktoś, kto jest mi życzliwi. Ale ostatnio jest jakoś inaczej. Co wnusiu przyjdzie, to ja na głowie staję, żeby mu dogodzić. Nagotuję samych dobroci, bo wiem, co lubi. Czasem ostatnie pieniądze na to wydaję. Cieszyło mnie, jak pałaszował ze smakiem. Jak miałam czym poczęstować. Choć pracy to ode mnie wymagało mnóstwo. Ostatnio jednak słyszę wciąż jedną rzecz".

Śr. 8 listopada

"Nasz 12-letni syn nadal sypia z żoną. To jakaś kpina! Znajdę sobie lepszy model"

"Nasz 12-letni syn nadal sypia z żoną. To jakaś kpina! Znajdę sobie lepszy model"

„Potrzebuję się wygadać, więc postanowiłem, że napiszę, co mi na sercu leży, a być może moja żona, która notabene często odwiedza ten portal, to przeczyta. Liczę też na to, że w końcu pozna szczerą opinię innych, że to, do czego doprowadziła, jest po prostu chore. Tu i teraz daję słowo, że jeśli nic się nie zmieni, będę zmuszony rozejrzeć się za lepszym modelem. Wszystko przez to, że nasz 12-letni syn nadal z nią sypia. To jakaś kpina!”

Śr. 8 listopada

"Chodzę na żebry, bo to dobry zarobek. Wystarczy historyjka, a dzięki niemu wpada niezła sumka"

"Chodzę na żebry, bo to dobry zarobek. Wystarczy historyjka, a dzięki niemu wpada niezła sumka"

"Jestem biednym studentem, któremu nie starcza do pierwszego. Wiem, że mógłbym pójść pracować, ale zawsze byłem zdania, że napracować to ja się mogę, ale po studiach, a teraz trzeba korzystać z życia. Pieniędzy jednak brakowało i nadal brakuje, a radzić sobie jakoś trzeba. Znalazłem więc sobie dobry sposób na zarobek. I wcale nie żałuję tego, co robię".

Śr. 8 listopada

"Miał być moim udawanym mężem. Skończyło się trochę inaczej"

"Miał być moim udawanym mężem. Skończyło się trochę inaczej"

"Gdybym to ja wiedziała, że ta niewinna przecież sytuacja doprowadzi wszystkich do takich emocji, to zwyczajnie bym odpuściła. Chciałam się przed nimi uchronić, a wyszło zupełnie na odwrót. To dowód na to, że kłamstwo nie popłaca. Chociaż chyba też zależy jak na to spojrzeć. Jedno jest pewne! Tamtej jednej nocy nie zapomnę do końca życia. I chyba nie tylko ja! No ale, od początku".

Śr. 8 listopada

"Mój pies przemówił ludzkim głosem. Powiedział mi kilka gorzkich słów"

"Mój pies przemówił ludzkim głosem. Powiedział mi kilka gorzkich słów"

"Kto by się spodziewał, że spotka mnie coś takiego. Ja naprawdę jestem w szoku, że to przeżyłem. Mój pies przemówił ludzkim głosem. Serio, nie kłamię. Sam jestem w szoku, bo słowa, które mi powiedział, nie napawają optymizmem".

Śr. 8 listopada

"Będę miała rodzeństwo i to w wieku mojego własnego dziecka. Moi rodzice znowu zaliczyli wpadkę!"

"Będę miała rodzeństwo i to w wieku mojego własnego dziecka. Moi rodzice znowu zaliczyli wpadkę!"

„Dobrze wiem, że byłam nieplanowanym dzieckiem moich rodziców, a mama urodziła mnie, mając zaledwie 18 lat. Każdemu mogło się zdarzyć! Teraz gdy ja mam 25 lat, a ona 43, okazało się, że obie jesteśmy w... błogosławionym stanie. Początkowo myślałam, że to jakiś marny żart, ale po chwili mama pokazała mi wyniki badań potwierdzające ciążę. Ja chyba oszaleję!”

Śr. 8 listopada