Reklama
 

prawdziwa historia

"Nie mogę zajść w ciążę. Lekarz zaproponował mi COŚ TAKIEGO. No wiecie co?! Bezczelny to mało powiedziane"

"Nie mogę zajść w ciążę. Lekarz zaproponował mi COŚ TAKIEGO. No wiecie co?! Bezczelny to mało powiedziane"

„Mam 36 lat i od ponad pięciu staramy się z mężem o dziecko. Bardzo chcielibyśmy powiększyć rodzinę i obydwoje czujemy, że jesteśmy na to gotowi. Szczerze powiedziawszy, trochę z tym zwlekaliśmy i gdy przyszło co do czego, mam problem z zajściem w ciążę. Ostatnio mój lekarz zaproponował mi COŚ TAKIEGO. No wiecie co?! Bezczelny to mało powiedziane!”

Wt. 7 listopada

"Ukrywam to przed mężem od lat. Przez teściową sekret może wyjść na jaw"

"Ukrywam to przed mężem od lat. Przez teściową sekret może wyjść na jaw"

"Wydawało mi się, że dobrze się z tym kryję, jednak niedawno teściowa mnie przyłapała. Mąż o niczym nie wie i mam nadzieję, że tak zostanie. Nie sądzę, żebym mogła w tej kwestii ufać jego mamie. Na pewno będzie chciała donieść o wszystkim synkowi. Mogę ją jakoś przekonać, żeby tego nie robiła? Czy rozmowa z nią będzie dobrym pomysłem?" 

Wt. 7 listopada

"Siostrzenica męża zaprosiła nas na osiemnastkę... bez dzieci! Gdybym wiedziała, co tam zastanę, w życiu bym nie poszła!"

"Siostrzenica męża zaprosiła nas na osiemnastkę... bez dzieci! Gdybym wiedziała, co tam zastanę, w życiu bym nie poszła!"

"Siostrzenica mojego męża tydzień temu skończyła 18 lat. Z tej okazji zaprosiła nas na rodzinną osiemnastkę w restauracji. Impreza na jakieś 40 osób. Ku mojemu zdziwieniu, zaproszenie było wypisane tylko na mnie i męża, bez dzieci... Ale z grzeczności nie dopytywaliśmy o szczegóły, tylko uszanowaliśmy życzenie nastolatki i przyszliśmy sami. Dziewczynom zorganizowałam opiekę. Jednak gdy tylko weszliśmy na salę, przeżyliśmy wstrząs! Jestem rozczarowana i zła, że zostaliśmy tak potraktowani, ale mleko się rozlało..."

Pon. 6 listopada

"Usłyszałam, jak sąsiadka mnie obgaduje. Teraz codziennie umilam jej życie już o poranku"

"Usłyszałam, jak sąsiadka mnie obgaduje. Teraz codziennie umilam jej życie już o poranku"

„Jakiś miesiąc temu zupełnym przypadkiem usłyszałam, jak sąsiadka mnie obgaduje. Wydało się, dlaczego codziennie mam taką czkawkę, moje uszy są intensywnie czerwone, a do tego wiecznie swędzi mnie prawe oko! Aż mnie zatkało, gdy słyszałam te wszystkie rzeczy, które o mnie gadała. Postanowiłam, że odpłacę jej pięknym za nadobne. Teraz codziennie umilam jej życie już o poranku. Niech ma to, na co zasłużyła!”

Pon. 6 listopada

"Na wyjeździe integracyjnym przespałam się z szefem. Czy da się cofnąć czas? Nie chcę stracić pracy"

"Na wyjeździe integracyjnym przespałam się z szefem. Czy da się cofnąć czas? Nie chcę stracić pracy"

„Mówią, że od wódki rozum krótki. No i mają rację! Po paru drinkach przestałam racjonalnie myśleć i przespałam się z przypadkowym facetem. W dzisiejszych czasach to niby nic nadzwyczajnego, a jednak! Problem polega na tym, że byłam akurat na wyjeździe integracyjnym, a tym facetem był mój szef. Czy da się cofnąć czas? Nie chcę stracić pracy... Błagam o pomoc i podpowiedź, co dalej!”

Pon. 6 listopada

"Jarek skończył 70 lat. Wczoraj oznajmił, że się ze mną rozwodzi. Co to ma być?!"

"Jarek skończył 70 lat. Wczoraj oznajmił, że się ze mną rozwodzi. Co to ma być?!"

"Nigdy w życiu bym się tego nie spodziewała. Od zawsze trzymałam Jarka krótko i to był idealny przepis na udane małżeństwo. Na stare lata mojemu mężowi zachciało się rozwodzić! Niedawno skończył 70 lat. Wczoraj wszedł do pokoju i oznajmił, że się ze mną rozwodzi. Powiedział to w taki spokojny sposób. Ale jak podał powód, dla którego chce ode mnie odejść, to o mało nie spadłam ze śmiechu z fotela. Przecież on już do tych spraw się nie nadaje!"

Pon. 6 listopada

"Żona ma idealnie ciało, ale twarz i charakter to takie mocne "5". Mogłaby się bardziej postarać"

"Żona ma idealnie ciało, ale twarz i charakter to takie mocne "5". Mogłaby się bardziej postarać"

"Mój ojciec zawsze powtarzał, że z pustej miski się nie najem i uważam, że to samo można przełożyć na związki. Nie będę szczęśliwy z kobietą, która jest tylko ładna, a nie potrafi nic więcej wnieść do życia i wolę mieć zwyczajną partnerkę, która nie będzie gwiazdą, ale będzie się starać, bo mimo wszystko każdy facet chce mieć u boku mega laskę. No i weź tutaj bądź mądry".

Pon. 6 listopada

"Hanka ze wsi obok rozpowiada, że jestem jędzą. Wymyśliła coś jeszcze gorszego!"

"Hanka ze wsi obok rozpowiada, że jestem jędzą. Wymyśliła coś jeszcze gorszego!"

"Dobrze mi się wydawało, że coś jest na rzeczy, że ludzie krzywo na mnie patrzą. Po okolicznych wsiach rozpowiadane są o mnie plotki. Przez przypadek się o tym dowiedziałam i teraz wstydzę się wychodzić z domu. Wszystko przez Hankę, co mieszka wieś obok. Komu tylko może, gada, że jestem jędzą. Ale to, co ostatnio do mnie dotarło, to przechodzi ludzkie pojęcie. Jak ja się teraz ludziom pokażę? Nie mam kompletnie pomysłu, co mam teraz począć."

Pon. 6 listopada

"Opiekowałam się nimi przez ostatnie lata, a oni wyznali, że brat ma gorsze życie i jemu pomogą"

"Opiekowałam się nimi przez ostatnie lata, a oni wyznali, że brat ma gorsze życie i jemu pomogą"

"Niby nie robiłam niczego po coś. Chciałam mieć spokojne sumienie, a czułam, że to wsparcie się moim rodzicom należy. Kiedy opadli już z sił wiedziałam, że ktoś mu się do nich przeprowadzić. Mój brat tyrał za granicą fizycznie od lat, ale nie chciał wracać do Polski, bo bał się, że komfort jego życia się pogorszy. Nie dyskutowałam z nim wielce. Spakowałam się, zdałam mieszkanie i zamieszkałam z rodzicami. Pomagałam im, a dodatkowo miałam też swoje życie i pracę. Poświęciłam się po całości, ale nie robiłam tego wbrew sobie. Jednak podświadomie chyba miałam nadzieję, że spotka mnie za to jakaś nagroda. Niestety gorzko się rozczarowałam".

Pon. 6 listopada

"Kochałam go żarliwie, ale on wybrał bogatszą. Teraz wrócił i poprosił o jeszcze jedną szansę"

"Kochałam go żarliwie, ale on wybrał bogatszą. Teraz wrócił i poprosił o jeszcze jedną szansę"

"Niby powinnam się cieszyć, bo przecież mój ukochany chce ze mną być. Jednak minęło 8 lat. 8 długich, niespełnionych lat, podczas których cierpiałam, gdy on układał sobie życie z żoną. Serce się do niego rwie, ale rozum podpowiada, by nie wchodzić drugi raz do tej samej rzeki. Tylko co jeśli moja odmowa będzie największym błędem mojego życia? Co jeśli on naprawdę przemyślał sprawy i zdał sobie sprawę, że chce ze mną być"?

Pon. 6 listopada

"Wyjechaliśmy z Polski za kasą. Niestety, tu jest jeszcze gorzej. Koszmarnie boimy się powrotu"

"Wyjechaliśmy z Polski za kasą. Niestety, tu jest jeszcze gorzej. Koszmarnie boimy się powrotu"

„Myśleliśmy, że bilety lotnicze do Anglii otworzą nam drzwi do lepszej przyszłości. Ani ja, ani Artur nie mamy wyższego wykształcenia, ale mimo to oboje pragnęliśmy życia na poziomie. Wyjazd z Polski miał zapewnić nam porządny zastrzyk gotówki. Niestety, tu jest jeszcze gorzej. Do tego koszmarnie boimy się powrotu...”

Pon. 6 listopada

"Nie odpisał mi na SMS-a przez 12 godzin! Powinnam zgłosić zaginięcie?"

"Nie odpisał mi na SMS-a przez 12 godzin! Powinnam zgłosić zaginięcie?"

"Wysłałam mu SMS-a wczoraj w nocy, a on nic... Niepokoi mnie to, bo zwykle odpisywał od razu! Na pewno odpisałby, gdyby tylko mógł. Przecież umawialiśmy się, że traktujemy ten związek poważnie. A tu telefon milczy, a ja coraz bardziej się boję, czy nic mu się nie przytrafiło. Napisałam jeszcze jednego SMS-a i potem parę razy próbowałam się dodzwonić... Minęło już 12 godzin ciszy. Jestem pewna, że stoi za tym jakaś sprawa, o której nie wiem, albo coś mu się stało! Nie mogę tak siedzieć bezczynnie, tylko co robić..."

Pon. 6 listopada

"Córka urodziła mi się niespodziewanie, a nikt nie chciał poratować wózkiem. Co za ludzie"

"Córka urodziła mi się niespodziewanie, a nikt nie chciał poratować wózkiem. Co za ludzie"

"Nie spodziewałem się, że ludzie są tak bezduszni. No przecież człowieka w biedzie trzeba poratować. Ja tyle razy widziałem różne ogłoszenia, przez które zbierało się wyprawki dla dzieci i ludzie chętnie coś oddawali. Nikt nikogo nie oceniał, nie pytał o sytuację. Wszyscy po prostu wspierali. Moja córka urodziła się niespodziewanie i też potrzebowaliśmy wyprawki. Poprosiłem tylko o wózek i łóżeczko plus parę rzeczy na start i dosłownie nikt nie chciał pomóc. Gdyby nie nasza rodzina, to nie wiem, jak byśmy sobie poradzili".

Pon. 6 listopada

"Dziadek Mietek nie potrzebuje już plastikowych kwiatów i zniczy. To z jego wnukami cały ten szpej zostanie na kolejne 500 lat"

"Dziadek Mietek nie potrzebuje już plastikowych kwiatów i zniczy. To z jego wnukami cały ten szpej zostanie na kolejne 500 lat"

"Dziadek Mietek ani babcia Kornelia, ani wujek Władek nie potrzebują już żadnej nagrobnej rewii. Po drugiej stronie płyty nic już ich nie ziębi ani nie grzeje. Jeden znicz i wiązanka w zupełności wystarczą, żeby zachować pamięć o pokoleniach, które odeszły. Cały ten plastikowy szpej zostanie na kilkanaście kolejnych pokoleń wnuków dziadka Mietka i ich dzieci, i jeszcze dzieci ich dzieci... Wszystkich Świętych za nami, to jak myślicie, gdzie to wszystko zaraz trafi?"

Pon. 6 listopada