Reklama
 

prawdziwa historia

"Przyzwyczaiłam wnuki do drogich prezentów. Teraz mną gardzą, bo mnie już na to nie stać"

"Przyzwyczaiłam wnuki do drogich prezentów. Teraz mną gardzą, bo mnie już na to nie stać"

"Wiem, że to moja wina. Choć jak każda babcia, chciałam po prostu te moje wnuki rozpieszczać. A synowa wielokrotnie mi mówiła, żebym tak nie robiła, bo jej dzieci mają wiedzieć, że nie przyjeżdżają do babci po prezenty, tylko dla wspaniałej atmosfery i morza miłości. Myślałam sobie wtedy, że co ona tam wie. Przecież ledwo co sama została matką, a gdzie jej tutaj do babci. Działałam w zgodzie ze swoim sumieniem. Ale źle na tym wyszłam. Teraz niestety żałuję".

Pon. 20 listopada

"Żonie w głowie tylko fryzjer i zakupy. Na domiar złego niedokładnie sprząta i muszę po niej poprawiać"

"Żonie w głowie tylko fryzjer i zakupy. Na domiar złego niedokładnie sprząta i muszę po niej poprawiać"

"Moja żona kiedyś jawiła mi się jako kobieta idealna. Teraz zmieniłem jej postrzeganie. Co chwilę się na mnie obraża, bo zwracam jej uwagę na to, że niedokładnie sprząta. Wszystko muszę po niej poprawiać. Ona mogłaby żyć w takim syfie, a dla mnie to nie do przyjęcia. Poza tym w głowie jej tylko fryzjer, kosmetyczka i zakupy. Już jestem tym zmęczony". 

Pon. 20 listopada

"Myję dzieci tylko w soboty. Dzięki temu w tygodniu mam mniej nerwów! Żałuję, że nie wpadłam na to wcześniej"

"Myję dzieci tylko w soboty. Dzięki temu w tygodniu mam mniej nerwów! Żałuję, że nie wpadłam na to wcześniej"

"W końcu zrobiło się zimno, dzieci nie brudzą się tak na placu zabaw, to przestałam się patyczkować z codziennym myciem... W tygodniu sobie odpuszczam i dzięki temu nie mam takiej nerwówki wieczorami, kiedy dzieci chcą przed snem robić wszystko, tylko nie iść do łazienki! Gadajcie, co chcecie - z całego serca polecam innym rodzicom!"

Pon. 20 listopada

"Po 12 latach zapytałem mamę o pieniądze z komunii. Jej odpowiedź mnie zirytowała"

"Po 12 latach zapytałem mamę o pieniądze z komunii. Jej odpowiedź mnie zirytowała"

"Mam 20 lat. Zaczynam właśnie samodzielne życie. Znalazłem sobie kawalerkę do wynajęcia, którą trzeba umeblować. Muszę zapłacić kaucję, kupić sporo rzeczy na start. Wydatków będę miał od groma. Zbierałem już na to od półtora roku. Nie płaciłem mamie za utrzymanie i wszystko mogłem odkładać, ale wiadomo, miałem jakieś tam swoje wydatki. Stwierdziłem więc, że fajnie by było, jak bym dostał od niej na odchodne moje pieniądze z komunii. To było dawno, ale z tego co pamiętam, to uzbierała się całkiem niezła sumka. Byłoby, chociaż na kaucję. Poprosiłem więc, ale odpowiedź mamy mnie mocno zirytowała".

Pon. 20 listopada

"Poszłam na pogrzeb teściowej i mnie zamurowało! Jak oni tak mogli?"

"Poszłam na pogrzeb teściowej i mnie zamurowało! Jak oni tak mogli?"

"To jest dla mnie niepojęte i jestem wręcz przekonana, że nie tylko dla mnie. Mam nawet wrażenie, że mój szwagier również nie był zachwycony tym, co działo się podczas pogrzebu teściowej, ale najwyraźniej bał się protestować. Ja nie mogłam. Zwłaszcza że nigdy nie byłam blisko z teściową i tak naprawdę nawet jej nie znałam. Ale mój mąż się w to włączył? Mógł mnie chociaż uprzedzić. Wiedziałabym, czego się spodziewać i może nie przeżyłabym aż takiego szoku. A ja dalej czuję okropny niesmak. Bo moim zdaniem nie tak powinno żegnać się bliskich. Należy im się szacunek".

Pon. 20 listopada

"Mój chrzestny zarabia bajońskie sumy, a mi nie dał złamanego grosza. Ale zaraz się to skończy..."

"Mój chrzestny zarabia bajońskie sumy, a mi nie dał złamanego grosza. Ale zaraz się to skończy..."

"Mój chrzestny jest obrzydliwie bogatym człowiekiem i stać go na wszystko. A jednak, zamiast się ze mną podzielić, to udaje, że ja nie istnieję. Mam dość takiego podłego zachowania. Zaraz się to wszystko skończy. Ja mu pokażę, jak kończą ludzie, którzy nie pamiętają o własnej rodzinie. Mój chrzestny myśli, że całe życie będzie mnie olewać i nie wypełniać wobec mnie swoich obowiązków. Ja się na to zdecydowanie nie zgodzę".

Pon. 20 listopada

"Moja córka przyprowadziła do domu dziewczynę. Gdy dowiedziałam się, kim ona jest, spadłam z krzesła"

"Moja córka przyprowadziła do domu dziewczynę. Gdy dowiedziałam się, kim ona jest, spadłam z krzesła"

"Moja córka dwa lata temu wyznała, że jest osobą, której podobają się kobiety, a nie mężczyźni. Mój mąż próbował ją nawracać i przekonywać, że to nieprawda. Dochodziło ciągle do kłótni i się w końcu jej wyrzekł. Zostałyśmy same i bardzo się wspierałyśmy. W końcu jednak musiał nadejść ten moment i córka przyprowadziła do domu dziewczynę. Gdy dowiedziałam się, kim ona jest, złapałam się za głowę. No czegoś takiego to ja jeszcze nie widziałam. Jak mogło do tego dojść???"

Pon. 20 listopada

"Przez 20 lat prawie nikt nie pamiętał o Marii. Gdy odeszła, zewsząd zjechali spadkobiercy, jednak na próżno"

"Przez 20 lat prawie nikt nie pamiętał o Marii. Gdy odeszła, zewsząd zjechali spadkobiercy, jednak na próżno"

"Zawsze podziwiałam tę dzielną staruszkę, która od lat mieszkała sama. Nie chciała zostawić swojego domu i ogrodu. Twardo obstawała przy tym, że tutaj jest jej miejsce i tu dożyje swoich dni. Prawie nikt o niej nie pamiętał, poza... Kajetanem. Jednak gdy pewnego dnia odeszła, nagle drogę do jej domu znaleźli wszyscy członkowie zagubionej rodziny..."

Pon. 20 listopada

"Nie miałam kasy na prezent urodzinowy dla siostry, więc wymyśliłam coś bezcennego. Oj, szybko pożałowałam"

"Nie miałam kasy na prezent urodzinowy dla siostry, więc wymyśliłam coś bezcennego. Oj, szybko pożałowałam"

„Kiedy zbliżały się urodziny mojej siostry, akurat cienko stałam z kasą i nawet nie miałam od kogo pożyczyć. Właściwie to zawsze ona ratowała mnie z opresji, kiedy konto świeciło pustkami, więc nie było opcji, żebym tym razem poprosiła ją o pomoc. Musiałam wznieść się na wyżyny kreatywności i wymyślić coś bezcennego. Oj, szybko pożałowałam mojego pomysłu. Jednak słowo się rzekło...”

Nd. 19 listopada

"Mam ojczyma w garści. Jeśli się wygada, co zrobiłam, ja zdradzę mamie jego sekret!"

"Mam ojczyma w garści. Jeśli się wygada, co zrobiłam, ja zdradzę mamie jego sekret!"

"Gdy moja mama poznała Romka, bardzo się z nim polubiłam i w końcu ucieszyłam się, że nie będzie sama i będzie mogła być wspierana przez kogoś, kto ma podobne wartości do niej i kocha życie tak samo jak ona. Jednak gdy nakryłam Romka na kłamstwie, stwierdziłam, że nie powiem mu o tym, a zachowam tę informację dla siebie. Tak było do czasu".

Nd. 19 listopada

"Córka wolała innych chłopaków niż spokojnego Krzyśka. Przygarnęłam go pod swoje skrzydełka i stało się to"

"Córka wolała innych chłopaków niż spokojnego Krzyśka. Przygarnęłam go pod swoje skrzydełka i stało się to"

"Kaśka zawsze wolała spotykać się z chłopakami umięśnionymi, przystojnymi i najchętniej przy kasie. Krzysiek był jej bardzo wierny, ale nie da się ukryć - daleko mu było do ideału mojej córki. Gdy Kaśka go zostawiła, postanowiłam się koło niego zakręcić. Teraz mam młodszego kochanka i... obrażoną córkę. Ale nie przejmuję się! Jestem szczęśliwa i to się liczy".

Nd. 19 listopada

"Gdy przeczytałam list mojej córki do Mikołaja, zalałam się łzami. Jestem aż tak złą matką?"

"Gdy przeczytałam list mojej córki do Mikołaja, zalałam się łzami. Jestem aż tak złą matką?"

„Grudzień nadchodzi wielkimi krokami. Ostatnio, zastanawiając się, co mogłabym kupić mojej córce od Mikołaja, w którego nadal wierzy, zasugerowałam jej, żeby napisała do niego list. Gdy go przeczytałam, niemal automatycznie zalałam się łzami. Jestem aż tak złą matką?”

Nd. 19 listopada

"To miał być super prezent od męża, a ja wszystko zepsułam!"

"To miał być super prezent od męża, a ja wszystko zepsułam!"

"Opowiem, co mi się wczoraj przydarzyło. Nie dość, że zapomniałam o naszej okrągłej rocznicy, to jeszcze zepsułam super prezent od męża. Piotrek wykazał się wyjątkową pomysłowością, ale przeze mnie jego plany poszły wniwecz. Tak mi szkoda. Poruszył we mnie struny, o których istnieniu już dawno zapomniałam".

Nd. 19 listopada