prawdziwa historia
"Córka przesłała mi listę prezentów pod choinkę dla wnusi. Chce mieć babcię czy sponsorkę?!"
"Tej mojej Agacie coś się chyba pomieszało... Jeszcze grudnia nie ma, a moja córeńka już wyskoczyła z tegoroczną listą prezentów od Mikołaja. Fakt, zawsze pytałam ją, co kupić dla małej, bo ja jestem człowiek starej daty, nie znam się na tych nowych zabawkach... Ale czegoś takiego się nie spodziewałam! Jak mam być babcią czy kim niby?!"
Nd. 19 listopada
"Mój sąsiad tupie obcasami i przestawia meble o drugiej w nocy. Poczułam zgorszenie, gdy dowiedziałam się, co tam się odprawia"
"Jakieś trzy miesiące temu przeprowadziłam się do nowego mieszkania. Przez całe życie oszczędzałam pieniądze i pomyślałam, że coś mi się od życia należy, dlatego kupiłam sobie nowe mieszkanie, a stare wynajęłam. Takich cyrków to ja się jednak nie spodziewałam. A to wszystko przez niesfornego sąsiada, który mi spać nie dawał. Gdy wreszcie odkryłam, dlaczego mój sąsiad z góry hałasuje, złapałam się za głowę. No czegoś takiego to ja się nie spodziewałam".
Nd. 19 listopada
"Od kiedy wzięłam rozwód, wreszcie korzystam z życia! Ostatnio zaskoczyłam samą siebie!"
"Przez lata tkwiłam w toksycznym związku. Mąż poniżał mnie i mną poniewierał. Dopiero kiedy byłam grubo po czterdziestce, odważyłam się na rozwód. Teraz żałuję tylko jednego — że zrobiłam to tak późno! Korzystam z życia pełnymi garściami. Ostatnio zaskoczyłam nawet samą siebie..."
Nd. 19 listopada
"Co miesiąc robię test ciążowy, żeby upewnić się, że nie wpadłam. Wszystko przez to, że [...]"
„Chociaż zabezpieczam się na wszystkie możliwe sposoby i mam nawet podwiązane jajowody, strasznie boję się ciąży, więc raz w miesiącu wykonuję test ciążowy. Mój partner popiera moje zdanie w tym zakresie i regularnie sprawdzamy, czy przypadkiem nie wpadłam. Mamy ku temu jeden ważny powód...”
Nd. 19 listopada
"Zakochałam się w dojrzałym wieku. Nie zamierzam za to przepraszać!"
"Jestem dumna z siebie i z tego, jak się czuję! Jestem żywym dowodem na to, że 55-letnia kobieta może jeszcze zaznać szczęścia w życiu. W końcu mam, z kim porozmawiać, mam komu opowiedzieć o problemach w pracy, mam się, komu zwierzyć. Nie macie pojęcia, jak piękne jest to uczucie, gdy się go już od wielu lat nie zaznało... Byłam pewna, że już tego nigdy nie poczuję... Nie zamierzam się tego wstydzić, że kocham całym sercem!"
Nd. 19 listopada
"Mam 16 lat, a mama ciągle pożycza ode mnie pieniądze. Najgorsze, że rzadko je oddaje"
"W moim domu się nie przelewa. Zawsze tak było. Rodzice chwytają się dorywczych prac i sporo imprezują. To dlatego bardzo szybko poszłam do pracy, chciałam mieć na bieżące potrzeby. Wstyd mi było przed koleżankami. Teraz mam 16 lat i co weekend pracuję. Ja odkładam pieniądze, a mama co chwilę je ode mnie pożycza. Później mi ich nie oddaje, a ja nie potrafię jej odmówić".
Nd. 19 listopada
"Teściowa ma już choinkę i ozdobiła dom światełkami. W grudniu będzie malować jajka?"
"Lubię moją teściową i naprawdę mam z nią dobrą relację, ale to, co ona czasami wyczynia, to się nie mieści w głowie i zastanawiam się, jak wychowała tak fajnego faceta, gdy sama nie do końca potrafi funkcjonować w społeczeństwie i przestrzegać pewnych norm. Moim zdaniem ubieranie choinki na początku listopada jest przegięciem".
Sob. 18 listopada
"Moja dziewczyna nie zamyka drzwi, kiedy korzysta z toalety. Bardzo mnie to oburza"
"Kilka tygodni temu zamieszkałem z moją dziewczyną. Myślałem, że to ta jedyna, ale kiedy zorientowałem się, że nie zamyka za sobą drzwi do łazienki, to myślę, że jednak nic z tego nie będzie. To jednak nie wszystko! Ostatnio zrobiła coś takiego, że nawet nie mam ochoty na romantyczne uniesienia!"
Sob. 18 listopada
"Mój mąż ogląda się za młodszymi kobietami. Nie jestem mu dłużna i szaleję za moim trenerem personalnym"
"Mój mąż od dawna rozgląda się za młodszymi kobietami i czasem robi to całkowicie świadomie, gdy jesteśmy razem w restauracji. Mamy dwójkę dzieci, więc żadne z nas chyba nie chce się rozstać i dzielić majątkiem. On świruje do młodszych, a ja codziennie chodzę na siłownię, aby poflirtować z przystojnym trenerem personalnym. Nie wiem, czy mój mąż o tym wie, ale nawet jeśli tak, to wcale się tym nie przejmuję. Też mam prawo, aby czuć się szczęśliwą i podziwianą przez młodszego adoratora!"
Sob. 18 listopada
"Oświadczył mi się w piątek trzynastego! Musiałam odmówić. Przecież to przyniosłoby nam pecha..."
„Mój chłopak poprosił mnie o rękę. Wszystko pięknie przygotował. Ogromny bukiet kwiatów, kolacja przy świecach, no i nawet koszulę założył na tę okazję! Gdy wróciłam do domu z pracy, od razu zorientowałam się, co się święci i poczułam motyle w brzuchu, a moje serce zaczęło bić znacznie szybciej. Po chwili jednak dotarło do mnie coś okropnego: mamy piątek trzynastego. Musiałam odmówić. Przecież to przyniosłoby nam koszmarnego pecha!”
Sob. 18 listopada
"Szukałam oszczędności i poprosiłam męża o pomoc. Teraz on chce otworzyć własny salon"
„Ostatnio ciężko nam związać koniec z końcem. Przez te ceny paliwa całkowicie zrezygnowaliśmy z jeżdżenia samochodem i przemieszczamy się wszędzie praktycznie tylko na rowerach. Kupujemy wyłącznie na promocjach i ograniczamy zużycie prądu czy wody. Szukamy oszczędności wszędzie, gdzie tylko się da. Jakiś czas temu wybieraliśmy się na ważną imprezę i zależało mi na ładnie zrobionych paznokciach. Jednak wiadomo, nie było na to kasy. Poprosiłam więc o pomoc męża. Teraz on chce otworzyć własny salon!”
Sob. 18 listopada
"Mój syn nie potrafił się oświadczyć Kasi. Wzięłam sprawy w swoje ręce i prawda wyszła na jaw"
"Mój syn Janek to bardzo dobry chłopak, ale nieśmiały. Gdy zaczął chodzić na randki z Kasią bacznie obserwowałam ich związek. Po 3 latach zaczęłam go namawiać do oświadczyn. Chyba nie potrafił tego zrobić, bo na samą myśl, aż robił się czerwony ze wstydu. Postanowiłam mu pomóc! Zaaranżowałam stolik w restauracji, pierścionek, kwiaty... To, czego się dowiedziałam jest szokujące!!"
Sob. 18 listopada
"Chciałbym, żeby żona ubierała się modnie. Teraz wstyd z nią gdzieś wyjść"
"Kiedyś moja żona była bardzo atrakcyjna. Teraz też tak naprawdę niczego jej nie brakuje, ale już tak o siebie nie dba. Mam wrażenie, że gdy minęły te symboliczne motyle w brzuchu, to ona stwierdziła, że już w żaden sposób nie musi się starać o moją uwagę. Kocham ją, więc ją adoruję, ale patrzę z zazdrością na partnerki moich kolegów, które potrafią się modnie ubrać i chodzą regularnie do fryzjera czy na paznokcie. Mamy na to pieniądze. A ona przy okazji wyszłaby sobie bez dzieci. Chętnie bym z nimi został, bo płynęłaby z tego korzyść obustronna. Boję się, że jeśli dalej nie będzie o siebie dbać, to przestaną ją kochać".
Sob. 18 listopada
"Patrzenie na to, jak moi rodzice się starzeją, jest nie do zniesienia..."
„Gdy moi rodzice byli po czterdziestce, stwierdzili, że to ostatni dzwonek na powiększenie rodziny. Owocem tego egoistycznego pomysłu jestem ja. W tym roku skończyłam 30 lat i uświadomiłam sobie, że patrzenie na to, jak moi rodzice się starzeją, jest nie do zniesienia... Myślę, że niejedna osoba, między którą a jej rodzicami są cztery dekady różnicy, przyzna mi rację”.
Sob. 18 listopada
"Za dwa miesiące studniówka. Nie wierzę, że dyrektorka kazała nam się tak ubrać"
„Wczoraj na godzinie wychowawczej pani Monika przeczytała nam wymagania dyrektorki co do ubioru na studniówkę. Zostały raptem dwa miesiące, więc oczywiste było, że już zaczęłam się rozglądać za idealną sukienką, podobnie zresztą jak moje koleżanki z klasy. Nie wierzę, że dyrektorka kazała nam się tak ubrać! Czy ona nigdy nie była w naszym wieku? Ryczeć się chce!”
Sob. 18 listopada
"Jak delikatnie powiedzieć członkom rodziny, żeby nie odwiedzali mnie tak często?"
"Od 8 lat mieszkam sama, a członkowie rodziny uważają, że powinni mi stale dotrzymywać towarzystwa. Oczywiście cieszę się, gdy syn z rodziną mnie odwiedzają, ale robią to zbyt często. Prawie w ogóle nie mam chwili spokoju. Doszły do tego wnuki. Są jeszcze małe, bardzo głośne, ciągle tupią. A syn lub synowa przyjeżdżają z nimi do mnie niemal codziennie. To dla mnie za dużo. Nie chcę ich urazić, ale ja naprawdę lubię pobyć sama, pospacerować, czy też po prostu nie musieć ciągle sprzątać, albo coś przygotowywać na ich przybycie. Nawet jak ich nie ma, to nie jestem w stanie zrelaksować się, bo się stresuję, że pewnie zaraz zadzwonią, żeby zapytać, czy mogą wpaść. Kocham swoją rodzinę, ale jestem ich wizytami umęczona".
Sob. 18 listopada