Reklama
 

prawdziwa historia

"Moja przyszła szwagierka nie potrafi ubrać swoich bliźniaczek! Muszę jej to uświadomić, zanim będzie za późno"

"Moja przyszła szwagierka nie potrafi ubrać swoich bliźniaczek! Muszę jej to uświadomić, zanim będzie za późno"

"Niedługo wychodzę za mąż, ale nie zgadlibyście, co najbardziej spędza mi sen z powiek od tygodni - moja szwagierka! Gdzie tylko się pojawi, jej bliźniaczki od razu zwracają na siebie uwagę. Wszystko byłoby super, gdyby tylko Gośka potrafiła je jakoś ubrać, i to najlepiej ogarnęła temat jeszcze przed przyjściem na nasz ślub... Muszę w końcu coś z tym zrobić, zanim to się skończy fatalnie..."

Śr. 22 listopada

"Babcia oczekuje, że będę ją odwiedzać raz w tygodniu. Przecież ja też mam swoje sprawy"

"Babcia oczekuje, że będę ją odwiedzać raz w tygodniu. Przecież ja też mam swoje sprawy"

"Moja babcia ma jakieś dziwne oczekiwania. Liczy na to, że będę do niej przychodzić minimum raz w tygodniu. Ale przecież ja mam też swoje życie! Jak ona może tego ode mnie oczekiwać? Chodzę do szkoły średniej, muszę się uczyć, spotykać z przyjaciółmi. Babcia powinna zająć się własnym życiem. Jest po prostu znudzona i liczy na to, że umilę jej życie. Nie dam się tak". 

Śr. 22 listopada

"Zakochałam się w starszym mężczyźnie. Miał być ślub, a skończyłam sama z wielkim brzuchem"

"Zakochałam się w starszym mężczyźnie. Miał być ślub, a skończyłam sama z wielkim brzuchem"

"Mam dwadzieścia cztery lata. Rok temu zaczął się mój płomienny romans z szefem. On starszy o trzydzieści lat, stateczny, żonaty i z dziećmi. Obiecywał mi złote góry. Mówił, że się mną zaopiekuje, weźmie rozwód, a ze mną później ślub. Nie sądziłam, że tak to się skończy. Zostawił mnie z wielkim brzuchem, bez pracy i dachu nad głową. Jestem załamana". 

Śr. 22 listopada

"Chciałam sprawdzić męża i założyłam nowe konto na fb. Nie spodziewałam się tego, co zrobił"

"Chciałam sprawdzić męża i założyłam nowe konto na fb. Nie spodziewałam się tego, co zrobił"

"Zgodne z nas małżeństwo i każdy to widział. Ja zawsze byłam Marcina bardzo pewna i ufałam mu. Tak powinno być w związku. Nie potrzebowałam go kontrolować. Nie dał mi powodu, bym musiała to robić. Ale podpuściła mnie koleżanka. Ona twierdziła, że idealnych mężczyzn nie ma i on na pewno ma coś na sumieniu. Zgodziłam się więc na mały eksperyment. Postanowiłam, że założę nowe konto na portalu społecznościowym. Takie z pożyczonym zdjęciem, na którym i tak zbyt wiele nie widać. Zaczepiłam męża, że niby przypadkiem, a on... No nie spodziewałam się tego, co zrobił".

Śr. 22 listopada

"Mój mąż do końca życia będzie żałował tego, co zrobił. Zdradzał mnie, więc mu odpłaciłam i wcale nie żałuję"

"Mój mąż do końca życia będzie żałował tego, co zrobił. Zdradzał mnie, więc mu odpłaciłam i wcale nie żałuję"

"Mój mąż całe życie traktował mnie jak kogoś gorszego. On pochodził z takiej bardzo konserwatywnej rodziny i zawsze uważał, że kobiety i dzieci głosu nie mają, a miejsce kobiety jest w kuchni. Mój mąż Maciek zdradzał mnie bez opamiętania i rościł sobie prawo do tego, aby decydować o moim życiu. W końcu nie wytrzymałam i raz, a dobrze odpłaciłam mu za to wszystko".

Śr. 22 listopada

"Spławiłam przyjaciółkę, bo nie chciało mi się do niej jechać. Gdybym wiedziała, jak to się skończy, to leciałabym do niej na skrzydłach!"

"Spławiłam przyjaciółkę, bo nie chciało mi się do niej jechać. Gdybym wiedziała, jak to się skończy, to leciałabym do niej na skrzydłach!"

"Nie chciało mi się jechać do Kaśki, bo wolałam sobie poleżeć i odpocząć od pracy i obowiązków. Już od dawna nie miałam wolnej soboty, więc coś mi się w życiu należy! Kiedy więc odmawiałam przyjaciółce wizyty u niej z powodu robotów drogowych, które prawdę powiedziawszy istniały, to myślałam, że wszystko pójdzie gładko. Niestety, takiego obrotu sprawy się nie spodziewałam. Żałuję, że pewnych rzeczy nie jestem w stanie przewidzieć, wtedy leciałabym do niej na skrzydłach"!

Śr. 22 listopada

"Rodzice nie wychowują dzieci, a potem płacz, że nauczyciele nie dają rady. Hipokryzja!"

"Rodzice nie wychowują dzieci, a potem płacz, że nauczyciele nie dają rady. Hipokryzja!"

"Jestem nauczycielką w klasach 1-3 i od kilku dobrych lat zauważyłam, że rodzice mają problem z tym, aby wychowywać swoje dzieci i uważają, że od tego jest szkoła. Moi kochani, tak nie jest, bo od wychowania jesteście wy. Odnoszę wrażenie, że wiele osób o tym zapomniało".

Śr. 22 listopada

"Mąż uważa, że kot sprowadzi syna na złą drogę. Co on już wygaduje?!"

"Mąż uważa, że kot sprowadzi syna na złą drogę. Co on już wygaduje?!"

"Do tej pory w naszej rodzinie był jeden zwierzak, nasz pies Pluto i wychowanie dziecka ze zwierzątkiem to najlepsza decyzja w naszym życiu, dlatego pomyślałam, że moglibyśmy dokupić jeszcze kotka i rybki i wtedy nasz Antek będzie się rozwijał prawidłowo. Mąż godzi się na rybki, ale nie chce, żeby w domu był kot. Jego argumentacja jest dziwna".

Śr. 22 listopada

"Mój 8-letni syn wziął skarbonkę i chciał jechać na zakupy. Nie przypuszczałam, na co wyda swoje oszczędności!"

"Mój 8-letni syn wziął skarbonkę i chciał jechać na zakupy. Nie przypuszczałam, na co wyda swoje oszczędności!"

"Obawiałam się, że po śmierci męża, jako samotna matka nie podołam wychowaniu tego małego chłopca na młodego człowieka i mężczyznę... Jednak mój 8-letni syn bardzo mnie zaskoczył! Przez długi czas odkładał do skarbonki to, co dostawał od babć, dziadków i chrzestnych z okazji urodzin itp., a także skromne kieszonkowe, jakie dawałam mu od paru miesięcy. Niedawno wysypał wszystko na stół, przeliczył i poprosił, bym wzięła go na zakupy. Nie spodziewałam się, co planuje".

Wt. 21 listopada

"Po porodzie odwiedziła mnie kuzynka. Jej bolesne słowa sprawiły, że czuję się złą matką"

"Po porodzie odwiedziła mnie kuzynka. Jej bolesne słowa sprawiły, że czuję się złą matką"

"Jeszcze jakby ona sama nie była matką, to może jej słowa tak by mnie nie dotknęły, zwłaszcza że przez długi czas zastanawiałam się, czy są one słuszne i trafne w mojej sytuacji. Teraz już sobie to odpuściłam, poszłam dalej i staram się o tym nie myśleć, chociaż chce przestrzec wszystkie osoby, zwłaszcza kobiety, przez pierwszą wizytą w domu młodej mamy. Uważajcie na to, co mówicie, gdyż słowa bardzo ranią, zwłaszcza w tak delikatnym czasie".

Wt. 21 listopada

"Z dobytkiem męża brała, by pracować nie musiała. On zarabia miliony, ale nie chce w domu żony"

"Z dobytkiem męża brała, by pracować nie musiała. On zarabia miliony, ale nie chce w domu żony"

"Zawsze mi mówiła, że ona znajdzie sobie takiego chłopa, żeby nie musiała pracować. Pod tym względem bardzo się różniłyśmy, bo dla mnie to ważne, by mieć jakieś własne pieniądze, o które nie trzeba się prosić. Ale ona miała takie właśnie podejście. No i trafiła na faceta, który zarabia bardzo dobrze. Wiem, że kompletnie nie jest w jej typie, ale tutaj inne wartości wchodziły przecież w grę. Wyszła za niego za mąż. Nigdy nie byłam na tak bogatym weselu, a moja przyjaciółka chyba była naprawdę szczęśliwa. To szczęście jednak szybko się skończyło gdy ona odkryła, że jej mężuś wcale nie będzie tańczył tak, jak ona mu zagra".

Wt. 21 listopada

"Zięć komplementuje moje obiady. Co zrobić, żeby i mój mąż zaczął je zachwalać?"

"Zięć komplementuje moje obiady. Co zrobić, żeby i mój mąż zaczął je zachwalać?"

"Dopóki córka nie zaczęła przyprowadzać swojego męża do nas na obiady, to nie zdawałam sobie sprawy z tego, że moje potrawy mogą komuś jakoś szczególnie smakować. Nie, żeby mój Jarek narzekał, ale nigdy nie skomentował, czy mu coś zasmakowało, po prostu podziękował czasem i tyle. A zięć to rozpływa się nad każdym kęsem! Miło by mi było, jakbym wiedziała, że i mój mąż czuje się ukontentowany. Co mam zrobić, żeby i Jarek zaczął zachwalać moje obiady? Lubię być doceniana. Może powinnam wprowadzić jakieś nowe smaki?"

Wt. 21 listopada

"Rozstałam się z facetem. Chcę go pozwać o alimenty na dwa koty i jamnika!"

"Rozstałam się z facetem. Chcę go pozwać o alimenty na dwa koty i jamnika!"

"Ja tak tego nie zostawię! Dokładnie obliczyłam, ile miesięcznie kosztuje mnie ta cała zgraja. Jedzenie, weterynarz, piasek dla kotów i zabawki.... I wyszła mi pokaźna sumka! Przygotowałam już odpowiednie pismo i zamierzam wkroczyć na drogę sprawiedliwości!"

Wt. 21 listopada

"Nawet gdy jestem chory, przychodzę do pracy. Mam ku temu ważny powód"

"Nawet gdy jestem chory, przychodzę do pracy. Mam ku temu ważny powód"

„Przez tę jesienną pluchę ciągle mam katar i kaszel. Co się podleczę, to znów się pochoruję i tak w kółko. Ale nawet gdy jestem chory, przychodzę do pracy. Kumple i koleżanki mają mi to za złe i ciągle narzekają, że powinienem leżeć w łóżku, a nie kichać i prychać, zarażając wszystkich dookoła. Jednak ja mam ku temu ważny powód i nie przestanę tego robić”.

Wt. 21 listopada