Reklama
 

prawdziwa historia

"Chyba przegapiłam swoją szansę na szczęśliwe życie. Jestem bezdzietną 38-latką"

"Chyba przegapiłam swoją szansę na szczęśliwe życie. Jestem bezdzietną 38-latką"

"Czuję, że życie ucieka mi przez palce. Przez lata nie nawiązałam żadnej stałej relacji z mężczyzną. Były to tylko przelotki związki. Szybko się rozstawaliśmy, a ja obudziłam się w wieku 38 lat, samotna, bez dziecka, za to z pięknym mieszkaniem i dużą ilością wolnego czasu. Mam wrażenie, że przegapiłam swoją szansę na szczęśliwe życie". 

Pt. 24 listopada

"Muszę odrabiać za córkę zadania domowe. Ona ma dopiero 7 lat! To czas na zabawę, a nie naukę"

"Muszę odrabiać za córkę zadania domowe. Ona ma dopiero 7 lat! To czas na zabawę, a nie naukę"

"Kiedyś było jakoś inaczej. Szkoła była ważnym elementem naszego życia, ale nie całym życiem! Moja córka jest w pierwszej klasie, ma dopiero 7 lat i już codziennie multum zadań domowych do odrobienia! Tego nie da się przerobić, przecież ona musi mieć czas na zabawę. To dlatego część odrabiam za nią. Czy jest w tym coś złego?". 

Pt. 24 listopada

„W tym roku nie szykuję kolacji wigilijnej. Dam się wykazać synowej, co lubi wpadać na gotowe”

„W tym roku nie szykuję kolacji wigilijnej. Dam się wykazać synowej, co lubi wpadać na gotowe”

„W lipcu przeszłam na długo wyczekiwaną emeryturę i tak, jak sobie obiecałam, ta emerytura nie będzie tylko i wyłącznie odpoczynkiem od pracy, a od wszystkiego, co dotychczas robiłam. Całe życie tyrałam, jak robot i byłam na każde zawołanie wszystkich dookoła, bo wszystkim chciałam dogodzić, ale się skończyło. Na czym będzie polegał mój odpoczynek? A no na przykład na tym, że w tym orku nie szykuję kolacji wigilijnej. Dam się wykazać synowej, co lubi wpadać na gotowe”.

Czw. 23 listopada

"Ledwo co się rozwiodłam, a rodzina i koleżanki już chcą mnie swatać. Ja wolę korzystać z wolności"

"Ledwo co się rozwiodłam, a rodzina i koleżanki już chcą mnie swatać. Ja wolę korzystać z wolności"

"Małżeństwem byliśmy ponad 30 lat. Niby wszystko było w porządku, jednak gdy skończyłam 50 lat, to uświadomiłam sobie, że nigdy nie było między nami silnego uczucia. Chyba oboje wiedzieliśmy, że pobraliśmy się z rozsądku. Były już mąż nawet nieszczególnie przejął się tym, że chcę się z nim rozwieść. Rozstanie przebiegło nadzwyczaj spokojnie. Minęło zaledwie kilka miesięcy, a członkowie rodziny oraz koleżanki za wszelką ceną chcą mnie swatać. A mi tak cudownie żyje się jako singielce. Wreszcie czuję się wolna! I chcę z tego korzystać. Nie wiem już, jak mogłabym sprawić, żeby przestali mi szukać nowego męża".

Czw. 23 listopada

"Mikołajkowe szaleństwo w przedszkolu syna. Rodzice składają się po 200 zł. Przesada!"

"Mikołajkowe szaleństwo w przedszkolu syna. Rodzice składają się po 200 zł. Przesada!"

"U syna w szkole są zrzutki na prezenty dla uczniów po 50 zł i myślałam, że w przedszkolu młodszego dziecka będzie podobnie, a nawet zastanawiałam się, czy w ogóle będą takie składki. Okazało się, że ich kwota przerosła w ogóle najśmielsze oczekiwania".

Czw. 23 listopada

"Córka napisała do mnie dziwnego SMS-a. Musiałam sprawdzać, co znaczą jej słowa"

"Córka napisała do mnie dziwnego SMS-a. Musiałam sprawdzać, co znaczą jej słowa"

"Zdaję sobie sprawę z tego, że różnica pokoleniowa między mną a córką jest dość duża i nie będę kojarzyła wszystkich słów, którymi ona się posługuje, ale liczę za każdym razem, że Nadia mi wszystko wytłumaczy. W gruncie rzeczy jest to urocze, ale czasem gdy córka próbuje mi coś powiedzieć, muszę chwilę się zastanowić nad tym, co ma mi do przekazania".

Czw. 23 listopada

"Paweł chce, abyśmy po ślubie zamieszkali z jego rodzicami. Chyba ucieknę sprzed ołtarza"

"Paweł chce, abyśmy po ślubie zamieszkali z jego rodzicami. Chyba ucieknę sprzed ołtarza"

"Mój narzeczony wpadł na przedziwny pomysł. Zamiast kupić mieszkanie po ślubie na które odkładaliśmy przez ostatnie dwa lata, woli mieszkać dalej ze swoimi rodzicami. Odłożone pieniądze chce zainwestować w sportowe Audi. Mówi, że to zawsze było jego marzenie! Ale co to za pomysł? Ważniejsze są jego marzenia niż prywatność i swoboda we własnym  mieszkaniu? Przez kolejne lata mam żyć pod dachem ze wścibską teściową i gburowatym teściem? Jak mąż narzeczony nie zmądrzeje, to chyba ucieknę sprzed ołtarza. Jestem w szoku!"

Czw. 23 listopada

"Wnuczki nie chciały się ze mną spotykać i się mną opiekować. No to ich zmusiłem..."

"Wnuczki nie chciały się ze mną spotykać i się mną opiekować. No to ich zmusiłem..."

"Moje wnuczki nie bardzo chciały mi pomagać, a niestety mam tyle lat, że czasem potrzebuję, żeby mi ktoś zakupy zrobił, leki wykupił i zawiózł do lekarza. Niestety, córka mieszka w Anglii, więc mogę liczyć tylko na swoje wnuczki. A one często wymigują się od tego, żeby mi pomóc, tłumacząc, że one mają swoje życie. Ja to rozumiem, ale i tak wymagam, żeby mi czasem pomogły. Wreszcie znalazłem fajny sposób na to, żeby moje wnuczki mi pomagały. I co można? No można i to jeszcze jak".

Czw. 23 listopada

"Dziadek pokazał mi jak być dżentelmenem. Ale moja narzeczona woli zbuntowanych facetów w skórze"

"Dziadek pokazał mi jak być dżentelmenem. Ale moja narzeczona woli zbuntowanych facetów w skórze"

"Dziadek Henryk imponował mi w dzieciństwie swoją kindersztubą i eleganckim strojem na każdą okazję. Gdy moja mama zmarła, zamieszkałem u niego i przez kilka lat uczył mnie jak zachowywać się, jak traktować ludzi i jak być prawdziwym dżentelmenem. Miałem nadzieję, że w przyszłości, gdy poznam swoją przyszłą żonę, to doceni moje dobre maniery. A skądże! Aśka woli oglądać się za niegrzecznymi chłopakami w czarnej skórze i na motocyklach zamiast spędzać czas z "nudziarzem". To po co przyjmowała pierścionek zaręczynowy?"

Czw. 23 listopada

"Jakie macie sposoby sprzątania na teściową? Ja mam jeden niezawodny"

"Jakie macie sposoby sprzątania na teściową? Ja mam jeden niezawodny"

"Sprzątam, szoruję, zamiatam, ścieram kurze — jednak dla mojej teściowej to wciąż za mało. Bardzo trudno jest ją zadowolić i zawsze znajdzie coś, do czego się przyczepi. Jednak ostatnio wynalazłam doskonały sposób sprzątania na teściową. Gdy teściówka weszła do naszego mieszkania, niemal oczy wyleciały jej z orbit!"

Czw. 23 listopada

"Parkuję swego SUV-a na podwórku przy uczelni. Nie spodziewałam się, że spotka mnie coś tak okropnego!"

"Parkuję swego SUV-a na podwórku przy uczelni. Nie spodziewałam się, że spotka mnie coś tak okropnego!"

"Jestem studentką wyższej uczelni i często korzystam z osiedlowego podwórka naprzeciwko wydziału. Parkuję tam swojego SUV-a cztery razy w tygodniu, bo dojeżdżam spoza miasta. Mieszkańcy pewnie już się do mnie przyzwyczaili. Przedwczoraj kompletnie nigdzie nie było miejsc, a na parking uczelniany daleko, jakieś 400-500 m... Musiałam stanąć na trawniku! Myślałam, że uprzejmi ludzie to rozumieli. Tak mi się wydawało aż do dziś. Gdy po dzisiejszych zajęciach wsiadłam do auta i chciałam odjechać, usłyszałam pukanie w szybę..."

Czw. 23 listopada

"Zapytałem najlepszą przyjaciółkę o ideał faceta. Nie spodziewałem się takiej odpowiedzi"

"Zapytałem najlepszą przyjaciółkę o ideał faceta. Nie spodziewałem się takiej odpowiedzi"

"Od dłuższego czasu nie układało mi się z kobietami. Ciągle trafiałem na zazdrośnice albo typowe księżniczki, które myślały tylko o moim zasobnym portfelu. A ja chciałem prawdziwej damy z duszą niewinnego baranka. Ciepłej i kochającej kobiety, która będzie przy mnie na dobre i złe... Pewnego wieczoru po kilku drinkach opowiedziałem mojej przyjaciółce o swoich rozterkach i zapytałem żartobliwie o jej ideał faceta. Wiecie co zrobiła? Byłam przerażony i jednocześnie czułem radość w sercu!"

Czw. 23 listopada

"Być może to was zaskoczy. Jestem facetem i mam dość kobiecy problem"

"Być może to was zaskoczy. Jestem facetem i mam dość kobiecy problem"

„Żona zupełnie mnie nie rozumie i mówi, że powinienem wziąć się w garść. Koledzy też mnie wyśmiali, gdy im o tym powiedziałem, bo niby nie rodziłem dzieci i nie powinno mnie to dotyczyć. Dlatego liczę na to, że chociaż tutaj zostanie mi okazane wsparcie, którego ostatnio tak bardzo potrzebuję. Być może i was to zaskoczy. Jestem mężczyzną z krwi i kości i mam... depresję poporodową”.

Czw. 23 listopada

"Mam 80 lat i 4 synów. Znów spędzę samotnie święta, bo nikt o mnie nie pamięta"

"Mam 80 lat i 4 synów. Znów spędzę samotnie święta, bo nikt o mnie nie pamięta"

"Mam już swoje lata, ale na szczęście zdrowie dopisuje. Nie cierpię na jakieś schorzenia, które odebrałyby mi siłę w rękach i nogach. Cieszy mnie to, tym bardziej że moi synowie w ogóle o mnie nie pamiętają. Niebawem święta, a ja znów będę sama. Dzwoniłam do każdego z nich, ale zawsze znajdą wymówkę. Praca, urlop, dzieciaki... A co ze starą matką? Czy już nikt nie pomyśli, że chciałabym pobyć z wnukami? Mało czasu już mi zostało w życiu..."

Czw. 23 listopada