prawdziwa historia
"Dostałam świąteczną listę życzeń od chrześniaka. Jestem chrzestną, czy sponsorem?"
"Nadeszły naprawdę dziwne czasy. Ja nie potrafię ich zrozumieć. Gdy urodził się Marcel, z radością zgodziłam się na to, by zostać jego matką chrzestną. Otoczyłam go opieką, również finansową. W miarę moich możliwości. Traktowałam go trochę jak swojego syna i może faktycznie trochę go rozpieszczałam, ale nikt mnie do tego nie zmuszał. Nikt tego ode mnie nie oczekiwał. Mogłam i chciałam, to dawałam. Aktualnie Marcel ma 13 lat. W Mikołaja oczywiście już nie wierzy, więc przygotował list dla mnie. A raczej listę życzeń. Spojrzałam na nią i zaczęłam się zastanawiać, czy ja jestem chrzestną, czy sponsorem?"
Czw. 21 grudnia
Rodzice oddali synowi mieszkanie i zamieszkali na stancji. Syn wyrzucił ich pamiątki i grozi zakazem kontaktu z wnukiem
"Nasz syn Kacper ma już 35 lat i jeszcze do niedawna nadal mieszkał z nami i ze swoją żoną Mają w jednym mieszkaniu. Gdy Maja zaszła w ciążę, zrobiło się w domu bardzo ciasno. Postanowiliśmy pomóc naszemu synowi i jego rodzinie, i się wyprowadzić na stancję. Nie spodziewałam się, że po tym wszystkim, co dla niego zrobiliśmy, syn potraktuje nas w taki okropny sposób. To naprawdę niebywałe".
Czw. 21 grudnia
Teściowa chce dać wnukom na święta psa. Czytelniczka, która dużo pracuje, nie zgadza się na taki prezent
"Co ja mam z tą kobietą! Jak ona coś wymyśli, to klękajcie narody. Babcia z niej wyśmienita. Nie mogę narzekać, bo i nam weźmie dzieciaki, jak potrzebujemy wyjść i zaopiekuje się nimi też tutaj, u nas. Zarzuca wnuki prezentami, ale nie zawsze są to dobre decyzje. Ja czasami już naprawę mam ochotę wyjść z siebie i stanąć obok. Niby wiem, że babcie są od rozpieszczania, ale na przykład gdy teściowa pochwaliła się prezentem na święta dla moich urwisów, ja po prostu złapałam się za głowę. Nie godzę się na to!"
Czw. 21 grudnia
Mężczyzna wrócił z zagranicy wcześniej i ukrył się w szafie, by zaskoczyć żonę. Przyszła do domu z kochankiem
"Wróciłem do naszego domu zza granicy na święta. Przyjechałem specjalnie po to, aby zaskoczyć swoją małżonkę. Schowałem się w szafie i chciałem wyskoczyć z uśmiechem, mówiąc: niespodzianka. Nie spodziewałem się jednak, że ją przyłapię w bardzo znamiennej sytuacji".
Czw. 21 grudnia
"Mąż woli spędzić święta z mamusią, niż ze mną. Zostawia mnie z dziećmi i jedzie na drugi koniec Polski"
"Jestem zażenowana zachowaniem mojego męża. Zostawia mnie z dziećmi i jedzie sobie na drugi koniec Polski! Święta zamierza spędzić ze swoją mamą. To jego bunt, a wszystko przez to, że ja powiedziałam, że nie zamierzam kolejny raz męczyć się w jego rodzinnym domu pod czujnym okiem teściowej. Chciałam spędzić ten wyjątkowy czas w kameralnym gronie, a on i tak postawił na swoim. To chyba koniec tego związku".
Czw. 21 grudnia
"Mąż ma do mnie pretensje, że gubię jego skarpetki. On nie rozumie, że to nie moja wina"
"Ostatnio mąż przechodzi samego siebie. Wydawało mi się, że to kobiety robią przedświąteczne awantury, a wszystko jest związane z tym, że są zestresowane i napięte przez świąteczne porządki, planowanie, zakupy i gotowanie. A teraz mąż ma do mnie pretensje o to, że gubię jego skarpetki! Poważnie?! Przez tak błahy powód nie odzywa się do mnie już od trzech dni".
Czw. 21 grudnia
"Mąż z Christmas Party wrócił slalomem i ze śladami makijażu. Boję się zapytać, co tam się działo"
"Naprawdę nie wiem, co mam o tym myśleć. Z jednej strony niby da się to logicznie wytłumaczyć, a z drugiej serce podpowiada, że to zdrada. No bo jeszcze jego nietrzeźwość jestem w stanie zrozumieć, zabawę itd. no ale ta brudna koszula? Ja wiem, że mógł tańczyć ze spoconymi laskami, którym makijaż się nie trzymał i przeszło, ale mnie to wygląda na obściskiwanie się. Żałuję, że on w ogóle poszedł na tą imprezę. Teraz przez całe święta będę się zastanawiać, czy przypadkiem mąż mnie nie zdradził".
Śr. 20 grudnia
"Przed świętami pokłóciłam się z bratową. Wypomniała mi zbyt tani prezent dla chrześniaka"
"Rozmawiałam przez telefon z bratową o tym, co kto ma przywieźć na Wigilię... Rozmowa zeszła na prezenty i nagle ona zapytała, czy planuję coś podarować Julkowi. Jej synek ma 4 lata i jest moim chrześniakiem. Gdy pochwaliłam się, jaki prezent dla niego przygotowałam, zrobiło się bardzo niezręcznie... W życiu bym nie zgadła, co ta kobieta wymyśliła i już powiedziała dziecku!"
Śr. 20 grudnia
Koleżanka z pracy wyznała czytelniczce, że od 10 lat ma romans z kobietą. Czytelniczka waha się, czy powiedzieć mężowi
„Po kim, jak po kim, ale po Adze zupełnie się tego nie spodziewałam. Jestem w ciężkim szoku, że moja koleżanka z biura ma za uszami coś takiego. Tyle lat przepracowałyśmy razem i zawsze wydawała mi się przykładem prawej, uczciwej kobiety. Jednak teraz poznałam jej brudny sekret i zaczęłam zastanawiać się, czy może powinnam porozmawiać z jej mężem. Proszę o podpowiedź!”
Śr. 20 grudnia
"Sąsiad doniósł na mnie, że moje lampki na balkonie dezorientują kierowców! Ani mi się śni je zmieniać..."
"Pan Stefan napisał w skardze, że sznur migających lampek choinkowych, które mam zamontowane na balkonie, stanowi zagrożenie dla ruchu drogowego! Wszystko przez to, że zbyt mocno świecą i w dodatku na niebiesko i czerwono! Ponoć kierowcy na ich widok hamują, myśląc, że widzą radiowóz... Pewnie jest po prostu zazdrosny, że sam takich nie ma!"
Śr. 20 grudnia
"Tomek leży na kanapie cały dzień. A ja uwijam się w kuchni, bo jego rodzina przyjeżdża na święta. Wstyd"
"Fatalny jest ten mój mężulek - król Tomeczek. No serio, od kilku dni siedzę w kuchni, sprzątam, piorę i Bóg wie co, aby dom błyszczał na przyjazd jego rodzinki, a on co? Leży na kanapie jak leń, gra na konsoli i zajada chipsy krusząc, gdzie popadnie! Zero jakiegokolwiek zaangażowania w przygotowania świąteczne, tylko błogi odpoczynek i lenistwo, bo uwaga - on ma urlop! Wielki książę ma wolne od pracy, więc i od życia też!"
Śr. 20 grudnia
"Żona już planuje drogie wakacje na Zanzibarze, a ja wstydzę się powiedzieć, że wyrzucili mnie z pracy"
"Kilka lat temu zakochałem się w boskiej dziewczynie. Piękna blondynka, długonoga istotka o cudownym sercu. Koledzy jednak mówili mi, że to typ dziewczyny, której trzeba imponować kasą i pozycją. Nie słuchałem ich, ale przez te lata zdążyłem się przekonać, że bardzo ważne dla niej są drogie zabawki, egzotyczne wakacje i status materialny. Wiem, że mnie kocha, ale czasem mam wrażenie, że to uczucie podsycone jest pieniędzmi. Niedawno straciłem pracę, powoli żyjemy z oszczędności, ale nie umiem tego powiedzieć żonie... A ona zaplanowała nam już urlop w marcu na powitanie wiosny na gorącym Zanzibarze. Rzecz w tym, że nie stać nas teraz nawet na wyjazd nad Bałtyk, a gdzie takie drogie wycieczki."
Śr. 20 grudnia
"Zawsze gdy jedziemy do teściowej, musimy zabierać swoje jedzenie. Nigdy nas nie częstuje"
"Od roku mam teściową. Wcześniej odwiedzaliśmy ją tylko na chwilę i zawsze zabierałam ze sobą jakieś ciacho, bo uważałam, że tak wypada. Ona czasami coś postawiła na stole do tego ciacha, ale rzadko. Od kiedy jednak jesteśmy małżeństwem, te odwiedziny u teściowej są częstsze. Jesteśmy tam zazwyczaj nawet na kilka dni i MUSIMY zabierać swoje jedzenie, bo ona nigdy niczym nas nie częstuje. Zanim zaczęliśmy robić zakupy tam, na miejscu, chodziliśmy głodni. Dla mnie to jest niepojęte. Bo rozumiem, że jeśli ktoś wybrzydza i je tylko konkretne produkty, to tak może, ale tutaj chodzi o podstawowe produkty, jak chleb czy masło".
Śr. 20 grudnia
"Moja żona odeszła, bo byłem złym mężem. Po roku pojawiła się w moim domu ponownie"
"Czasem w życiu człowieka dzieją się naprawdę zadziwiające rzeczy i nie inaczej było też w moim przypadku. Moja żona ode mnie odeszła, bo nie sprawdzałem się jako mąż. Myślałem, że to już koniec tego małżeństwa i bardzo żałowałem swojego zachowania. A jednak dostałem od życia kolejną szansę. Moja żona nagle wróciła".
Śr. 20 grudnia
"Gdy dowiedziałam się, że mąż mnie zdradza, krzyknęłam z zachwytu. Nareszcie!"
"Moje małżeństwo to była fikcja. Miałam serdecznie dość mojego męża i wcale go nie kochałam, tylko wyszłam za niego dla pieniędzy. Chciałam się wyrwać z tego związku, ale nie było to łatwe. Nareszcie się udało. Całe szczęście, bo już dłużej bym go nie zmogła. To zdecydowanie najpiękniejszy dzień w moim życiu".
Śr. 20 grudnia
"Teściowa kolejny raz nie zapytała, co kupić wnuczce na święta. Znów przyniesie jakieś badziewie"
"Moja teściowa jest niereformowalna. Wiele razy jej powtarzałam, żeby pytała się mnie o to, co kupić mojej córce na święta czy urodziny. Ona oczywiście moje słowa ma za nic. Dla niej najważniejsze jest to, żeby kupić cokolwiek, a nie według potrzeb. W tym roku będzie tak samo. Już obmyśliłam pewien plan i wiem, jak zareaguję, kiedy moje dziecko otworzy prezent. Może to da teściowej do myślenia".
Śr. 20 grudnia
Najnowsze