Reklama
 

prawdziwa historia

"Zaraz święta, a my nie mamy nawet opłatka... Ale najważniejsze, że jesteśmy razem"

"Zaraz święta, a my nie mamy nawet opłatka... Ale najważniejsze, że jesteśmy razem"

"Wigilia tuż, tuż, a w naszej lodówce tylko światło... Nie mamy nic na święta, nawet opłatka! Nie jesteśmy biedni ani potrzebujący, nie jesteśmy też pokłóceni z rodziną ani samotni. Po prostu tak wyszło. Przez coś, czego się nie spodziewaliśmy, tradycyjne święta w tym roku odwołane. Lecz mogło trafić na każdego z was. Myślałam, że po tej całej grudniowej gonitwie za parę dni odpocznę i podładuję akumulatory, ale się przeliczyłam. Ale prawdę mówiąc, machnęłam ręką na te wszystkie kłopoty. Jesteśmy razem i to jest najważniejsze. Podzielimy się chlebem i złożymy sobie nawzajem życzenia. Wesołych świąt dla wszystkich!"

Pt. 22 grudnia

"Znowu wszyscy przyjadą w wigilię na gotowe, a ja będę stać przy garach i myć naczynia"

"Znowu wszyscy przyjadą w wigilię na gotowe, a ja będę stać przy garach i myć naczynia"

"Mam tego dość! Bardzo lubię święta i ten czas, gdy wszyscy się spotykamy przy jednym stole. Cieszę się, że to zazwyczaj odbywa się u nas w domu, ale ja też chciałabym coś z tych Świąt mieć. A naprawdę biegam wciąż od stołu do zlewu, do piekarnika, a nawet do pralki. Zaczyna się na kilka dni przed Świętami, a kończy dopiero gdy wyjdzie ostatni gość. Później wszyscy wracają do pracy wypoczęci, a ja jestem bardziej zmęczona, niż przed tymi wolnymi dniami".

Pt. 22 grudnia

"Moja 18-letnia córka zrobiła coś takiego właśnie teraz. Wstyd! Jak ona się przed rodziną na święta pokaże"

"Moja 18-letnia córka zrobiła coś takiego właśnie teraz. Wstyd! Jak ona się przed rodziną na święta pokaże"

"Nie ukrywam, że jestem w kompletnym szoku z powodu tego, co zrobiłam moja córka. Jak ona mogła zdecydować się na taki diametralny krok. Przecież teraz już tego nie zmieni. To zostanie jej już tak do końca życia. Najbardziej mi jest wstyd, że cała rodzina to zobaczy. Ale będzie wstyd. Ale będzie wstyd".

Pt. 22 grudnia

"Chciałabym upiec z mamą pierniczki. A rodzice mnie tylko przeganiają z kąta w kąt, bo nie mają czasu"

"Chciałabym upiec z mamą pierniczki. A rodzice mnie tylko przeganiają z kąta w kąt, bo nie mają czasu"

"Wszystkie moje koleżanki opowiadają o tym, że święta to wyjątkowy, magiczny czas, w którym są przede wszystkim blisko z rodziną. Rodzice innych dzieci poświęcają im czas. Wspólnie przygotowują ozdoby, dekorują choinkę, pieką ciasta i pierniczki. Ja mam 10 lat i jestem pozostawiona sama sobie. Moi rodzice rzucili się w wir porządków i tylko przeganiają mnie z kąta w kąt". 

Pt. 22 grudnia

"Mąż zrobił mi na złość i powiedział synowi, że to my kupujemy prezenty na święta. Jak to teraz odkręcić?"

"Mąż zrobił mi na złość i powiedział synowi, że to my kupujemy prezenty na święta. Jak to teraz odkręcić?"

"Uwielbiam święta! Zawsze dbałam o rodzinną atmosferę w tym wyjątkowym czasie. Zależało mi na tym, żeby moje dzieci świetnie wspominały rodzinne Boże Narodzenie. Niestety, mąż wszystko zniszczył. Pokłóciliśmy się, a on zrobił mi na złość. Wszedł do pokoju naszego syna i powiedział mu, że Mikołaj nie istnieje, a prezenty robią dorośli. Jak to teraz odkręcić? Młody się załamał i nie chce nas znać". 

Pt. 22 grudnia

"Szef na imprezie świątecznej poszedł w tango. To, co zrobił, zszokowało nawet mnie"

"Szef na imprezie świątecznej poszedł w tango. To, co zrobił, zszokowało nawet mnie"

"Nawet nie dziwię się tej stażystce, że wykorzystała okazję i jeszcze go nakręcała. Wiem, że ta dziewczyna nie ma skrupułów i za wszelką cenę chce się utrzymać w firmie, ale naprawdę dziwię się mojemu szefowi. Przecież on ma żonę, która była z nami na tej imprezie i wszystko widziała! Ja rozumiem zabawę, spożycie tego i owego, ale wszystko ma swoje granice. Szkoda mi żony mojego przełożonego. Niby próbowała robić dobrą minę do złej gry, ale wiem, że miała łzy w oczach".

Czw. 21 grudnia

"Rodzice zaprosili mnie na Wigilię bez partnerki, bo nie lubią jej dzieci. Co robić?"

"Rodzice zaprosili mnie na Wigilię bez partnerki, bo nie lubią jej dzieci. Co robić?"

"Rodzina Majki od samego początku mnie akceptowała. Maja trafiła wcześniej na nieodpowiedzialnego mężczyznę, który krzywdził ją i jej dzieci, dlatego obawiałem się, że będę oceniany przez rodziców partnerki właśnie przez pryzmat takiego złoczyńcy. Ale wcale tak nie było, a ja doskonale odnalazłem się w ich towarzystwie, za to dzieciaki pokochałem tak, jak ich mamę. Niestety moi rodzice nie potrafią zaakceptować, że moja partnerka ma dzieci i jeśli mnie do siebie zapraszają, to bez niej, lub z nią, ale kiedy dzieci są u ojca. W Wigilię są z Majką, więc zostałem zaproszony sam. Nie wiem, co mam zrobić?"

Czw. 21 grudnia

"Synowa przedłużyła paznokcie i mówi, że nie może zrobić wigilii. Boi się, że się jej połamią. Żenada"

"Synowa przedłużyła paznokcie i mówi, że nie może zrobić wigilii. Boi się, że się jej połamią. Żenada"

"O matko, ja kiedyś przez moją synową to osiwieję! Właśnie do mnie dzwoni i mówi, że na wigilię wpadnie do mnie z dzieciakami, bo nie da rady przygotować ani pierogów, ani obtaczać w bułce tartej ryby. Powód jest skandaliczny! Paznokcie przedłużyła i teraz się jej robić nie chce. To prawdziwa dama i księżniczka, jak widzę! Póki mój syn był w Polsce, to nie pozwalał jej na takie wybryki, a teraz tylko myśli o sobie i dokłada mi roboty. Wstyd!"

Czw. 21 grudnia

"Moja 17-letnia córka jest w ciąży. Czy nadal przysługuje mi 800+ na dziecko i na wnuczkę?"

"Moja 17-letnia córka jest w ciąży. Czy nadal przysługuje mi 800+ na dziecko i na wnuczkę?"

"Moja córka ma skończonych 17 lat i jest w piątym miesiącu ciąży. Ojciec dziecka się zmył, a ona rodzi pod koniec marca... Z oczywistych względów to ja zostanę prawną opiekunką maluszka, zwłaszcza że Amelka ma jeszcze szkołę. Jakoś to sobie zorganizujemy, ale zastanawia mnie jedno. Czy nadal przysługuje mi na nią dodatek, skoro teraz ona też będzie mamą? A co z dodatkiem na noworodka?"

Czw. 21 grudnia

"Chciałam iść na Sylwestra. Teściowa miała zostać z dziećmi, a odstawiła nam numer. Jak mogła?"

"Chciałam iść na Sylwestra. Teściowa miała zostać z dziećmi, a odstawiła nam numer. Jak mogła?"

"Decyzja o rodzicielstwie była świadoma. Aktualnie jestem mamą piątki dzieci (w tym bliźniaczek) i mam wrażenie, że przez ostatnie lata nie robiłam nic, tylko chodziłam w ciąży, zajmowałam się maluchami i przewalałam góry prania. Bliźniaczki miesiąc temu skończyły rok i stwierdziliśmy z mężem, że wreszcie chcielibyśmy choć raz wyjść do ludzi. Niedługo Sylwester, a w okolicy ma być super impreza. Kupiliśmy więc bilety, a wczoraj pojechaliśmy poinformować teściową, że zostaje z maluchami, bo przecież obiecywała nam wsparcie. Ale ona odstawiła nam niezły numer. No jak ona mogła?"

Czw. 21 grudnia

"Dostałam świąteczną listę życzeń od chrześniaka. Jestem chrzestną, czy sponsorem?"

"Dostałam świąteczną listę życzeń od chrześniaka. Jestem chrzestną, czy sponsorem?"

"Nadeszły naprawdę dziwne czasy. Ja nie potrafię ich zrozumieć. Gdy urodził się Marcel, z radością zgodziłam się na to, by zostać jego matką chrzestną. Otoczyłam go opieką, również finansową. W miarę moich możliwości. Traktowałam go trochę jak swojego syna i może faktycznie trochę go rozpieszczałam, ale nikt mnie do tego nie zmuszał. Nikt tego ode mnie nie oczekiwał. Mogłam i chciałam, to dawałam. Aktualnie Marcel ma 13 lat. W Mikołaja oczywiście już nie wierzy, więc przygotował list dla mnie. A raczej listę życzeń. Spojrzałam na nią i zaczęłam się zastanawiać, czy ja jestem chrzestną, czy sponsorem?"

Czw. 21 grudnia

"Cały dom zostawiliśmy dla syna, a sami poszliśmy na stancję. A on potraktował nas w tak niegodny sposób. Jak on mógł zrobić nam coś takiego?"

"Cały dom zostawiliśmy dla syna, a sami poszliśmy na stancję. A on potraktował nas w tak niegodny sposób. Jak on mógł zrobić nam coś takiego?"

"Nasz syn Kacper ma już 35 lat i jeszcze do niedawna nadal mieszkał z nami i ze swoją żoną Mają w jednym mieszkaniu. Gdy Maja zaszła w ciążę, zrobiło się w domu bardzo ciasno. Postanowiliśmy pomóc naszemu synowi i jego rodzinie, i się wyprowadzić na stancję. Nie spodziewałam się, że po tym wszystkim, co dla niego zrobiliśmy, syn potraktuje nas w taki okropny sposób. To naprawdę niebywałe".

Czw. 21 grudnia

"Teściowa pochwaliła się prezentem dla wnuków. Nie godzę się na to"

"Teściowa pochwaliła się prezentem dla wnuków. Nie godzę się na to"

"Co ja mam z tą kobietą! Jak ona coś wymyśli, to klękajcie narody. Babcia z niej wyśmienita. Nie mogę narzekać, bo i nam weźmie dzieciaki, jak potrzebujemy wyjść i zaopiekuje się nimi też tutaj, u nas. Zarzuca wnuki prezentami, ale nie zawsze są to dobre decyzje. Ja czasami już naprawę mam ochotę wyjść z siebie i stanąć obok. Niby wiem, że babcie są od rozpieszczania, ale na przykład gdy teściowa pochwaliła się prezentem na święta dla moich urwisów, ja po prostu złapałam się za głowę. Nie godzę się na to!"

Czw. 21 grudnia

"Schowałem się w szafie, żeby zaskoczyć żonę. A jednak to ona zaskoczyła mnie. Przyłapałem!"

"Schowałem się w szafie, żeby zaskoczyć żonę. A jednak to ona zaskoczyła mnie. Przyłapałem!"

"Wróciłem do naszego domu zza granicy na święta. Przyjechałem specjalnie po to, aby zaskoczyć swoją małżonkę. Schowałem się w szafie i chciałem wyskoczyć z uśmiechem, mówiąc: niespodzianka. Nie spodziewałem się jednak, że ją przyłapię w bardzo znamiennej sytuacji".

Czw. 21 grudnia