prawdziwa historia
"Teściowa skrytykowała wszystko, co przygotowałam na święta. Następnym razem niech siedzi sama w domu"
"Każde święta spędzone w towarzystwie mojej teściowej to dramat. Mateusz uparł się, że w tym roku zapraszamy do siebie, bo wymieniliśmy poprzednie mieszkanie na większe. Nie wiem, na co on liczył, że jego matka będzie niby u nas zadowolona i jeszcze pochwali urządzenie domu?"
Pon. 10 kwietnia
„Moja matka nadmiernie faworyzuje żonę mojego brata. Wszystko przez wykształcenie”
„Nikomu źle nie życzę, a zawiść i zazdrość nigdy nie były emocjami, z którymi jakikolwiek mogłabym się utożsamiać. Dobre relacje z najbliższymi to dla mnie rzecz święta tak jak i również szacunek do rodziców, ale to, co się ostatnio wyprawia między mną a moją mamą, jest nie do zniesienia. Ona w swoim zachowaniu nie widzi nic złego, a ja po prostu czuję się z tym bardzo źle”.
Pon. 10 kwietnia
"Szwagierka przywiozła na Wielkanoc swoje jajka. Ponoć marketowych się brzydzi. Wielka pani spod Radomia"
"Monia zawsze musi zrobić coś, żeby człowiekowi dowalić. W tym roku połowę jedzenia przywiozła swojego. Jeszcze bym zrozumiała, gdyby po prostu dla wszystkich przygotowała zdrowszą wersję, ale nie! My jedliśmy swoje, bo ona miała wydzielone porcje dla siebie i dzieciaków. Takiego buractwa to jeszcze nie widziałam".
Pon. 10 kwietnia
Wdowa poznała w aplikacji randkowej Maćka, który po kilku dniach zniknął z jej drogimi rzeczami
"Zawsze unikałam randek w ciemno jak ognia. Przecież na takich spotkaniach można trafić na samych biednych przegrywów, którzy nie potrafią znaleźć sobie dziewczyny. W końcu jednak koleżanka mnie namówiła. Gorzej nie mogłam trafić".
Pon. 10 kwietnia
„Cały dział dostał podwyżkę, tylko nie ja. Pracodawca mówi, że mogę odejść”
"Od wielu lat pracuję w jednej firmie. Zawsze wydawało mi się, że jestem dobrym pracownikiem. Szkoliłam się, nigdy nie osiadłam na laurach. Dawałam z siebie więcej, niż powinnam. Byłam taką osobą od sytuacji kryzysowych. Teraz szef okazał "wdzięczność". Wszyscy z mojego działu dostali podwyżkę, tylko nie ja. Kiedy poszłam do niego na rozmowę, usłyszałam okrutne słowa..."
Pon. 10 kwietnia
"Wnuczka zrobiła aferę przy rodzinie, a wszystko tylko przez jedno moje pytanie! Młodzi są przewrażliwieni"
"Święta to powinien być czas spokoju, a ja wieczorem powinnam czuć się zadowolona ze wspólnie spędzonego czasu w gronie najbliższych. Tymczasem targają mną emocje, stąd pomysł na napisanie tej wiadomości - zwłaszcza, że sama czytam listy od innych czytelników. Uważam, że młodzi są przewrażliwieni, a już na pewno taka jest moja wnuczka".
Nd. 9 kwietnia
Na Wielkanoc do teściowej czytelnika przyszła córka, którą przed laty oddała. Teściowa wyznała prawdę
"Matka mojej żony nigdy nie była typem stereotypowej teściowej. Zawsze jawiła mi się jako taka cicha, skryta i milcząca 65-latka. Zawsze wolała wszystko obserwować, a każde jej słowo było wypowiadane po chwili analizy. Okazało się jednak, że ta trzeźwo myśląca kobieta skrywa tajemnicę. Prawda wyszła na jaw przy wielkanocnym stole".
Nd. 9 kwietnia
"Na świątecznym śniadaniu rodzina znowu wypytywała mnie o dziewczynę. Przecież nie powiem im prawdy!"
"Uff, mam to już za sobą. Kolejne święta odhaczone, teraz kilka miesięcy spokoju. Na wielkanocnym spotkaniu u babci wszyscy znów wypytywali mnie, kiedy w końcu przyprowadzę jakąś dziewczynę. Jak zwykle poprzestałem na grzecznym uśmiechu, ale w środku wyłem. Bardzo chciałbym im powiedzieć, jaka jest prawda, ale za dobrze ich znam. Moja szczerość skończyłaby się koszmarną awanturą".
Nd. 9 kwietnia
"Teściowa zaprosiła na Wielkanoc nowego faceta. Niby rodzinne święta, a tu taki cyrk"
"Moja teściowa postawiła nas w bardzo niezręcznej sytuacji. Straszna z niej hipokrytka. Zawsze miała do nas żal, że w drugi dzień świąt spotykamy się ze znajomymi. Ile my się nasłuchaliśmy co roku... Teraz sama dała popis. Na wielkanocne śniadanie zaprosiła nowego faceta. My nawet go wcześniej na oczy nie widzieliśmy. Teraz nie wiem, jak wytłumaczyć dzieciom, co to za pan".
Nd. 9 kwietnia
"Mój mąż chce spędzić całe święta u mamusi. Myślałam, że to ja teraz jestem jego rodziną!"
"Mój mąż, Karol, poinformował mnie, że w piątek wieczorem wyjeżdżamy do jego mamusi. Kiedy zapytałam, jak długo ma zamiar tam zostać, obruszył się i powiedział, że przecież święta trwają do poniedziałku. Nie tak sobie wyobrażałam małżeństwo. A co mam powiedzieć mojej mamie?"
Nd. 9 kwietnia
Skandal w Siedlcach. Zamiast kostki zoperowali mu kolano
Do nieoczekiwanej sytuacji doszło w Siedlcach. Do Mazowieckiego Szpitala Wojewódzkiego zgłosił się mężczyzna z kontuzjowaną kostką. Konieczna była operacja. W wyniku "małej pomyłki" lekarze zajęli się jego zdrowym kolanem.
Nd. 9 kwietnia
„Nie odwiedzę grobów na święta. Czy to takie ważne”?
"Wielkanoc to czas, który po prostu uwielbiam. Mogę jeść do woli, zwłaszcza pyszne ciasta, spotykać się z rodziną i bawić z dziećmi. Kocham też obdarowywać bliskich prezentami, dlatego im ich nie szczędzę. Nie marnuję jednak czasu na to, żeby iść na cmentarz. Po co mam odwiedzać groby? Przecież dla zmarłych to i tak nie ma znaczenia"
Nd. 9 kwietnia
"Moim wnukom szkoda pieniędzy na benzynę, żeby mnie odwiedzić. Pamiętają o mnie, jak czegoś chcą"
"Nigdy nie sądziłam, że starość przeżyję w samotności. Mój syn zmarł nagle, trzy lata temu i wtedy poczułam, że poza wnukami nie mam na świecie już nikogo bliskiego. Niestety obydwaj studiują i pracują w innym mieście i raczej nie śpieszy im się z odwiedzinami. Pamiętają o mnie, jak czegoś chcą".
Sob. 8 kwietnia
„Moje koleżanki od lat zamawiają świąteczny katering. Dla mnie to niszczenie tradycji”
„Jako wieloletnia żona i matka dostrzegam, iż w dobie dynamicznie zmieniającej się popkultury zarówno święta wielkanocne, jak i święta bożego narodzenia mocno straciły na wartości, a ich dumne celebrowanie nie cieszy się już taką popularnością jak kiedyś. W moim domu rodzinnym istotną tradycją było już samo przygotowywanie świątecznego jedzenia, co jak twierdzą moje koleżanki, dziś jest raczej powodem do wstydu. Żadna z nich nie chce stać przy garach”.
Sob. 8 kwietnia
Synowa nie przyjedzie na Wielkanoc, bo chce odpocząć po pracy. Teściowa planuje przyjechać do niej bez zapowiedzi
"Nigdy nie przepadałam za Beatą, ale tym razem już przegięła. Zaprosiłam syna, ją oraz wnuki na święta. Po kilku dniach syn zadzwonił, żeby przeprosić i powiedzieć, że nie przyjadą. Kiedy zaczęłam drążyć, powiedział, że to decyzja Beaty. Nie mogę uwierzyć, że miała taką wymówkę!"
Sob. 8 kwietnia
"Bratowa nigdy nie organizuje świąt. W tym roku znalazłam na nią sposób!"
"Święta kojarzą się najczęściej z radosnym czasem, który spędzany jest z bliskimi przy uroczyście nakrytym stole. Reklamy prezentują radosne rodziny, które świętują w wysprzątanym domu, a w kuchni aż brakuje miejsca na przygotowywane jedzenie. A przecież święta to też druga strona medalu, o której mało się mówi... A szkoda".
Sob. 8 kwietnia