prawdziwa historia
38-latka spodziewa się kolejnego dziecka ze szmacianym mężem. "Tym razem to dziewczynka!"
Meirivone Rocha Moraes stała się bohaterką mediów za sprawą swoich niezwykłych wyborów życiowych. Najpierw poślubiła szmacianą lalkę o imieniu Marcelo. Kukła, uszyta przez mamę Meirivone, miała być remedium na samotność 38-latki. Plan się powiódł, para wzięła lub i ogłosiła, że spodziewa się pierwszego dziecka.
Czw. 13 kwietnia
„Brzydzę się żony. To przez to, co zrobiła ze swoją twarzą”
"Moja żona była kiedyś piękną kobietą. Niestety, czar prysł po latach. To, co zrobiła ze swoją twarzą jest karygodne. Nie rozumiem, dlaczego się na to zdecydowała. Wolałem ją bez tych wszystkich upiększeń. Teraz po prostu nie mogę na nią patrzeć. Mało tego - ja się nią brzydzę. Przykro mi to mówić, ale naprawdę tak jest"
Czw. 13 kwietnia
"Nigdy nie zapomnę tych świąt Wielkanocy! Mój dziadek powiedział, że już nie chce żyć!"
">Czuję się jak balonik, z którego spuszczono powietrze. Zostały mi 2-3 lata< - ogłosił przy wielkanocnym stole, a wszystkim zrzedły miny. Nie mam pojęcia, co zrobić, by wskrzesić wolę życia u dziadka Mietka".
Śr. 12 kwietnia
„Mój mąż pije codziennie piwo, ale jego mamusia nie widzi w tym nic złego”
„Dawno temu, gdy nie była jeszcze mężatką, to naiwnie wierzyłam, że mój związek małżeński będzie idealny, a ja i mój ukochany nigdy nawet przez chwilę nie pomyślimy, aby cokolwiek w nim zmieniać. Niestety rzeczywistość okazała się mniej kolorowa niż moje przesycone wyobrażenia. Oczywiście, gdybym miała się z kimś porównywać, to inni mają gorzej, ale dla mnie zachowanie mojego męża jest bardzo niepokojące”.
Śr. 12 kwietnia
"Przekroczyłam granicę, której nie powinnam. O tej relacji wstydzę mówić się koleżankom"
"Nigdy bym się nie spodziewała, że wdam się w romans z krewnym mojego ojca. Nie planowałam tego, tylko jakoś tak wyszło, że poddałam się ogarniającej nas namiętności. Teraz okazuje się, że to wcale nie jest koniec tej relacji, a ja znalazłam się w beznadziejnej sytuacji bez wyjścia".
Śr. 12 kwietnia
"Sama zajmuję się naszym dzieckiem. Mąż nawet nie bierze córki na ręce"
"Urodziłam kilka tygodni temu. Początkowo mąż był bardzo zaangażowany w opiekę nad córką. Niestety, szybko się to zmieniło. Teraz mam wrażenie, że jest wręcz o nią zazdrosny! Już jej nie przewija, nie przebiera, nie karmi. Co gorsza, ma do mnie wyrzuty, że poświęcam jej tak wiele czasu. A to przecież niemowlę, które potrzebuje stu procent mojej uwagi. Co robić"?
Śr. 12 kwietnia
"Nie poszłam do teściowej na święta i już wielki foch. A co, to mój obowiązek spędzać z nią czas?"
"Ja nie wiem, od kiedy teściowa ma prawo wymagać od synowej, żeby spędziła z nią święta. A to ja nie mogę mieć innych planów? Też mam swoją rodzinę i dlaczego miałabym wybrać teściową, a nie własnych rodziców. Nie czuję się winna, mimo że Irenka robi wszystko od kilku dni, żeby wzbudzić we mnie poczucie winy".
Śr. 12 kwietnia
"Zabrałam zapasy od rodziców po Świętach. Stać ich! A mi starczy na miesiąc"
"Mam 25 lat i nigdy jeszcze nie spędziłam żadnych świąt u siebie. Pewnie, że mogłabym zaprosić rodzinkę i ich ugościć. Ale po pierwsze, to wymagałoby ode mnie zmarnowania sporej ilości czasu, a po drugie też pieniędzy. Muszę mądrze dysponować comiesięcznym budżetem. Nie mogę sobie pozwolić na przepalanie go na jakieś tam świąteczne imprezowanie. To też zawsze jadę do rodziców. Mama przygotowuje wszystko sama i zawsze ma tego tak dużo, że zabieram sobie od niej wałówkę na cały miesiąc. Niektórzy uważają, że ich wykorzystuję, ale ja tak nie czuję. Oni są w dużo lepszej od mojej sytuacji materialnej. Stać ich! Więc nie mam zahamowań".
Śr. 12 kwietnia
"Zakochałam się w szefie. Jest ode mnie starszy o 20 lat i ma żonę. Dla mnie to żadna przeszkoda"
"Mój szef to ideał mężczyzny. Zaczęło się niewinnie i nie spodziewałam się, że się w nim zakocham. Kiedy mnie zatrudniał, od razu zrobił na mnie dobre wrażenie. Jest ode mnie starszy o 20 lat, a ja jestem jedyną kobietą w firmie z branży IT. Wszyscy traktują mnie wyjątkowo, a w szczególności szef. Ma żonę i dzieci, ale to nie jest dla mnie problemem. Chcę go w sobie rozkochać"
Śr. 12 kwietnia
"Żona zwraca uwagę tylko na dzieci. Czuję się zaniedbany. Też potrzebuję opieki"
"Kiedyś było inaczej. Zanim urodziły się dzieci, to ja byłem dla żony jak syneczek. Teraz myślę, że to właśnie dlatego ją wybrałem. Dlatego z nią jestem. Bo poniekąd zastępowała mi matkę, z którą byłem od zawsze mocno związany. Była dla mnie i partnerką i opiekunką i to mi bardzo odpowiadało. Jednak od kiedy Jolka została mamą, to dzieciom poświęca większość uwagi, a ja czuję się w tym wszystkim zaniedbany. Nie wiem jak sobie z tym poradzić. Czuję, że nasze uczucia wygasają. Kocham dzieciaki tak samo, jak żona, ale uważam, że zbyt wiele dla nich poświęcam. Nie potrafię trwać w związku, w którym tak to wszystko wygląda. Co robić?"
Śr. 12 kwietnia
"Dopiero w te święta odkryłam, co tak naprawdę dzieje się w małżeństwie mojej córki"
"Zawsze myślałam, że rodzina jest po to, żeby w razie problemów móc się zwierzyć bliskim osobom, poprosić o radę czy tak po prostu się wygadać. Dlatego w życiu bym się nie spodziewała, że moja córka będzie ukrywać przede mną swoje problemy. Gdyby nie święta Wielkanocne, to dalej żyłabym bez świadomości, że takie rzeczy dzieją się w małżeństwie Oktawii".
Wt. 11 kwietnia
„Rodzice mówili, abym szukała bogatego męża. Teraz żałuję, że nie posłuchałam”
„Jako nastolatka przez cały czas miała wbijany do głowy, że rodzice zazwyczaj mają rację, czego człowiek w młodym wieku nie jest w stanie zrozumieć. To oczywiście mówili mi moi rodzice, często odgrażając się, że już za kilkanaście lat zacznę wspominać ich słowa z wielkim utęsknieniem. Wtedy faktycznie miałam wszystko gdzieś, ale dziś już wiem, że w jednej kwestii warto było ich posłuchać”.
Wt. 11 kwietnia
"Po tych świętach rodzina męża mnie znienawidziła. Trudno, dobro dziecka jest najważniejsze"
"Niedawno urodziła się nam córeczka. To były jej pierwsze święta i zarazem odwiedziny w domu rodzinnym mojego męża. Zdrowie i dobro dziecka jest dla mnie najważniejsze, dlatego zwracałam uwagę babci i teściowej na pewne rzeczy, które nagminnie robią. Szybko się na mnie obraziły"
Wt. 11 kwietnia
"Pogrzeb babci przybrał nieoczekiwany obrót. Cały kościół aż zamarł"
"Całe życie babci przejdzie do historii, ale o jej pogrzebie to będą krążyć legendy! Babcia Jasia była kobitką z niesamowitym poczuciem humoru. Pewnie dlatego wszyscy do niej lgnęli, a jej pogrzeb był pełen życzliwych ludzi. Podczas mszy w kościele zdarzyło się coś, co na zawsze wyryje się nam wszystkim w pamięć. Wszyscy mieli ciary i jestem pewna, że wszyscy pomyśleli jedno! Jasia chciała po raz ostatni z nas zażartować!"
Wt. 11 kwietnia
"Święta, święta i po świętach. Tylko to mi po nich zostało"
"Jeszcze żadne moje święta nie były wyjątkowe. W zasadzie za każdym razem to wygląda tak samo. Przyjeżdża rodzina i wszystko szykujemy, a potem wszyscy jemy, jemy i jemy. Myślałam, że te święta będą inne, że może coś mi po nich zostanie, że może skorzystam z okazji i chociaż zachomikuję troszkę jedzenia. Myślałam..."
Pon. 10 kwietnia
Brazylijka Bruna Carolina Peres, zwana Bruną Barbie, ma różowy dom, samochód i basen jak z lalki
Bruna Carolina Peres, która w mediach społecznościowych znana jest jako Bruna Barbie, pochodzi z Brazylii i ma obsesję na punkcie lalki Barbie. Jednak w odróżnieniu od celebrytek, które wydają grube pieniądze na operacje plastyczne mające upodobnić je do kultowej lalki, Bruna postanowiła żyć w różowym świecie.
Pon. 10 kwietnia