Reklama
 

prawdziwa historia

"Wróciłam z Ameryki. Teraz chcę pomóc biednym rodzinom"

"Wróciłam z Ameryki. Teraz chcę pomóc biednym rodzinom"

"Rok temu wróciłam ze Stanów. Mam świetne warunki finansowe i mnóstwo nowych, markowych ubrań, którymi mogłabym obdarować potrzebujących. Jakiś czas temu uświadomiłam sobie, że nigdy w życiu nie zrobiłam jeszcze nic dla nikogo tak bezinteresownie, z dobrego serca... Czas to zmienić i znaleźć rodziny, które naprawdę potrzebują pomocy, żeby podzielić się z nimi tym, co mam. Człowiek jest przecież wart tyle, ile może dać od siebie innym. Ale nie wszyscy mi przyklasnęli..."

Wt. 13 czerwca

"Doceniłam mamę dopiero, gdy jej zabrakło... Nie mogę sobie wybaczyć kilku rzeczy"

"Doceniłam mamę dopiero, gdy jej zabrakło... Nie mogę sobie wybaczyć kilku rzeczy"

"Nigdy nie miałam zbyt dobrego kontaktu z mamą, bo była osobą w moim odczuciu wywyższającą się, ale starałam się jako córka wywiązywać ze swoich obowiązków i wydawało mi się, że dobrze sobie radzę. Teraz już wiem z czego wynikało zachowanie mojej mamy".

Wt. 13 czerwca

"Ta tajemnica może zniszczyć moje małżeństwo. Oby teść nie powiedział o niczym mężowi"

"Ta tajemnica może zniszczyć moje małżeństwo. Oby teść nie powiedział o niczym mężowi"

"Bardzo kocham swojego męża. Jesteśmy zgodną parą, świetnie się uzupełniamy. Od zawsze oboje dajemy z siebie wszystko, aby nasza rodzina była szczęśliwa. Nie mogę pozwolić na to, żeby to się zepsuło. Mam jednak pewną tajemnicę, którą odkrył teść. Mam nadzieję, że to nie wyjdzie na jaw, bo mąż będzie chciał wziąć ze mną rozwód". 

Wt. 13 czerwca

"W dniu 18 urodzin przeczytałam wszystkie listy od ojca, którego nie znam. Bardzo to przeżyłam"

"W dniu 18 urodzin przeczytałam wszystkie listy od ojca, którego nie znam. Bardzo to przeżyłam"

"Aż do moich osiemnastych urodzin niewiele wiedziałam o moim ojcu. Moja mama wychowywała mnie sama, od kiedy skończyłam rok. Wyprowadziłyśmy się od taty i stał się on tematem TABU. Ja w pewnym momencie zaczęłam o niego pytać, ale moja mama szybko mnie gasiła. Wyparłam więc te myśli o moim ojcu i nauczyłam się żyć bez niego, choć potrzebowałam męskiego wzorca. Jednak czułam się przez niego odrzucona i niekochana. W końcu się mną nie przejmował. Ale w dniu moich osiemnastych urodzin, mama przyniosła mi do pokoju pewien pakunek. Okazało się, że był pełen listów od mojego ojca. Z każdego miesiąca i każdego roku bez niego".

Wt. 13 czerwca

„Była teściowa obwinia mnie za rozpad małżeństwa, ale prawda jest zupełnie inna”

„Była teściowa obwinia mnie za rozpad małżeństwa, ale prawda jest zupełnie inna”

„Rozwód to nie powód do wstydu i dziś doskonale zdaję sobie z tego sprawę, ale jakiś czas temu myślałam zupełnie inaczej. Wszystko przez małomiasteczkowe wychowanie oraz staroświeckie zasady wpajane mi przez rodziców. Długo okłamywałam zarówno siebie, jak i wszystkich dookoła, co odbiło mi się mocną czkawką. Była teściowa obwinia mnie za rozpad małżeństwa, ale prawda jest zupełnie inna”.

Pon. 12 czerwca

„Nie kocham go, ale po rozstaniu musiałabym znów zamieszkać z rodzicami”

„Nie kocham go, ale po rozstaniu musiałabym znów zamieszkać z rodzicami”

„W dorosłym życiu spotkało mnie już wiele problematycznych sytuacji, ale każdą z nich potrafiłam jakoś rozwiązać bez wywracania wszystkiego do góry nogami. Niestety obecnie znalazłam się na bardzo ostrym zakręcie, który dotyczy nie tylko mojego związku, ale i również mojej sytuacji mieszkaniowej. Nie wiem, jak długo uda mi się jeszcze wytrwać w tym dziwnym układzie”.

Pon. 12 czerwca

"Poprosiłam teściową o pomoc przy dziecku. Nie mogłam uwierzyć w to, co odpowiedziała"

"Poprosiłam teściową o pomoc przy dziecku. Nie mogłam uwierzyć w to, co odpowiedziała"

"Zdecydowanie jestem Zosią Samosią. Życie pokazało mi, że nikt nigdy nie zadba o mnie tak, jak ja sama, dlatego rzadko prosiłam kogokolwiek o pomoc w jakiejkolwiek sprawie. Tak naprawdę też nie potrafiłam tego robić. Nawet kiedy ta pomoc była mi potrzebna, to przerażała mnie myśl o tym, że ktoś mógłby mi odmówić, a to by zabolało. Bałam się tego tak bardzo, że nawet nie próbowałam nikogo prosić i ta łatka Zosi Samosi przylgnęła do mnie jeszcze bardziej. Ale tym razem byłam w sytuacji podbramkowej. Potrzebowałam ten raz wsparcia przy opiece nad dzieckiem i mogłam o to poprosić tylko moją teściową. Nie mogłam uwierzyć w to, co od niej usłyszałam".

Pon. 12 czerwca

"Mama podarowała mi najcenniejszy prezent: swój czas. Zawsze będę jej za to wdzięczna"

"Mama podarowała mi najcenniejszy prezent: swój czas. Zawsze będę jej za to wdzięczna"

"Przysięgłam swojej córce, że nigdy nie usłyszy ode mnie, że nie mam dla niej czasu. Chcę jej podarować najcenniejszy dar, tak jak robiła to moja mama. Zawsze będę jej za to wdzięczna, że między wszystkimi obowiązkami znajdowała czas, żeby się nami zająć, porozmawiać, zapytać, jak się czujemy, przytulić, kiedy było nam źle. Na tym polega miłość. Dzisiejsi rodzice o tym zapominają. Sprzedają czas swoich dzieci, wysyłając już trzy-, czterolatki na zajęcia dodatkowe, lekcje angielskiego i inne aktywności. Byle tylko mieć spokój i nie musieć się nimi zajmować. Ja taka nie będę".

Pon. 12 czerwca

"Jestem zmęczona wiecznym pamiętaniem o wszystkim. Nie tego chciałam od męża"

"Jestem zmęczona wiecznym pamiętaniem o wszystkim. Nie tego chciałam od męża"

"Od dłuższego czasu czuję się wypalona jako osoba zarządzająca całą domową logistyką... Jak mąż chce zabrać dzieci na spacer, to czeka przy drzwiach, aż mu podstawię gotowe, ubrane, obute i nakarmione... Oczywiście, w drugą stronę to nie działa! Gdy ja wychodzę, muszę ogarnąć wszystko sama. Wszystkie "techniczne" sprawy przy dzieciach też są na mojej głowie. Czuję się jak chodząca lista zadań i sprawunków. Chciałabym wrócić do pracy, ale mój mąż kompletnie nie ogarnia naszego domowego życia. Jak mu nie przypomnę, że miał coś zrobić, to sam nie pamięta... I tak jest ze wszystkim. Zaczyna być to dla mnie ogromnym obciążeniem..."

Pon. 12 czerwca

"Mój partner wyjechał z kolegami na wakacje. Żałuję, że mu pozwoliłam"

"Mój partner wyjechał z kolegami na wakacje. Żałuję, że mu pozwoliłam"

"Mój partner oświadczył mi, że wyjeżdża z kolegami na 10 dni na wakacje last minute. Zaniemówiłam. Nie podoba mi się to, ale zgodziłam się, bo nie mogę mu niczego zabronić. Jednak rozczarował mnie tym pomysłem. Będzie sobie sączył kolorowe napoje w egzotycznym kurorcie pod palmami, a ja mam się gapić w sufit w domu. Spotykamy się od ponad roku i myślałam, że pojedziemy gdzieś razem. Teraz on nie odbiera telefonu. Żałuję, że pozwoliłam mu tam jechać beze mnie..."

Pon. 12 czerwca

"Żona nie pozwala mi nawet tknąć córki. I robi to z jednego powodu"

"Żona nie pozwala mi nawet tknąć córki. I robi to z jednego powodu"

"Przez całe moje życie mówiłem, że nigdy nie zdecyduję się na dziecko. Naprawdę nie chciałem ich mieć. Czułem taką niechęć do wszystkich dzieciaków z rodziny czy do pociech znajomych. Zero instynktu rodzicielskiego, więc nie planowałem dzieci tylko po to, żeby spełnić oczekiwania babć, które czekały na wnuki z utęsknieniem. Ale czasem bywa tak, że los decyduje za nas, no i moja żona zaszła w ciążę. Na początku byłem załamany, choć oczywiście jej tego nie pokazałem i starałem się ją wspierać. Ale gdy córka już przyszła na świat, to pokochałem ją tak bardzo, jak nigdy nikogo. Teraz nie potrafię wyobrazić sobie życia bez niej, ale moja żona nawet nie pozwala mi jej tknąć i to z jednego powodu".

Pon. 12 czerwca

"Bratowa chełpi się, że ma cudowne dziecko. Szok, co powiedziała o moim!"

"Bratowa chełpi się, że ma cudowne dziecko. Szok, co powiedziała o moim!"

"Bratowa zaprosiła nas na obiad. Ma czteromiesięczną, cudownie grzeczną córeczkę, która wiecznie się uśmiecha i śpi jak aniołek. My mamy siedmiomiesięcznego syna, który opornie usiłuje raczkować i niezbyt lubi hałas i nowe towarzystwo. Lepiej się czuje w domu przy mamie niż na imprezach rodzinnych. Obawiałam się tego spotkania... I słusznie, bo po pierwszej wtopie z jedzeniem było już tylko gorzej. Komentarze bratowej wyprowadziły mnie z równowagi... Jak ona może tak myśleć, i jeszcze śmiała to powiedzieć na głos. Szok".

Pon. 12 czerwca

"Moja córka jest cudowna. Nie spełniły się żadne przepowiednie teściowej"

"Moja córka jest cudowna. Nie spełniły się żadne przepowiednie teściowej"

"Gdy byłam w ciąży, wszyscy mówili - dopiero się zacznie, teraz to zobaczysz, wyśpij się póki możesz. Najwięcej do powiedzenia miała oczywiście teściowa. Jestem już pięć miesięcy po porodzie, a moja mała córeczka jest wspaniała. Nie spełniły się żadne złe przepowiednie. Każdemu życzę takiego dziecka". 

Pon. 12 czerwca

"Nie oczekuję od dzieci czerwonych pasków. Niezależnie od ocen mogą liczyć na moje wsparcie"

"Nie oczekuję od dzieci czerwonych pasków. Niezależnie od ocen mogą liczyć na moje wsparcie"

"Oczywiście gratuluje wszystkim, którzy będą mieli czerwone paski, ale życzę im, aby oceny same w sobie nie były dla nich celem! Być może uda mi się rzucić nowe światło na kwestie ocen, czerwonych pasków i tej całej pogoni za wynikami. Nie chcę nikomu narzucać mojego myślenia, czasem warto otworzyć się na troszkę inne poglądy. W naszej rodzinie zrobiliśmy totalną rewolucję. Od kiedy nie skupiamy się na ocenach dzieci, radzą sobie znacznie lepiej w szkole, a ich podejście do nauki nas zaskoczyło".

Pon. 12 czerwca