prawdziwa historia
Ciężarna czytelniczka z nadwagą ma nocne zachcianki i prosi męża o pomoc w powstrzymaniu się od jedzenia
"W kwietniu zaszłam w ciążę. To będzie nasze pierwsze dziecko, dlatego nie miałam pojęcia, jak mój organizm zniesie ten błogosławiony stan... i że te mityczne zachcianki ciężarnej to święta prawda! Wiecznie chodzę głodna, choć wiem, że nie powinnam się opychać. Mam nadwagę, którą chciałam zrzucić przed wakacjami, ale teraz sprawy się skomplikowały. Nie mogę sobie dać rady... Poprosiłam więc męża, żeby coś dla mnie zrobił".
Czw. 15 czerwca
"Teściowie dali tylko 200 zł na chrzest własnej wnuczki. Przekroczyli wszelkie granice"
"Mamy pięciomiesięczną córeczkę. To spełnienie naszych marzeń. Jestem szczęśliwą matką i robię wszystko, żeby mój skarb miał wszystko to, co najlepsze. Ostatnio miała chrzest, a my zorganizowaliśmy dla niej uroczysty obiad. Moi teściowie przeszli jednak wszelkie granice. W kopercie od nich znalazło się tylko 200 zł. Poważnie? Przecież to ich jedyna wnuczka!"
Czw. 15 czerwca
"Postanowiłam o siebie zawalczyć. Żałuję tylko, że tak późno się na to zdecydowałam"
"Całe swoje dorosłe życie poświęciłam dzieciom i mężowi. Młodo wyszłam za mąż, zaraz na świecie pojawiła się pierwsza córka, a potem jeszcze dwie kolejne i syn. Wszystko kręciło się wokół ich potrzeb. Niby świadomie się na to zdecydowałam, ale co taka ledwo dwudziestoletnia dziewczyna wie o świecie! Później było coraz trudniej to zmienić. Z każdym kolejnym rokiem coraz bardziej czułam potrzebę zadbania o swoje potrzeby, ale równocześnie coraz bardziej wciągał mnie domowy kierat. W końcu najmłodsze dziecko wyfrunęło z gniazda. A ja poczułam się okropnie..."
Czw. 15 czerwca
"Zamierzam pójść na ślub syna w białej sukience. Kto mi zabroni?"
"Ślub mojego ukochanego syna zbliża się wielkimi krokami. Przyznam, że jego narzeczona nie jest spełnieniem moich marzeń. To jednak jego życie, niech sobie robi co chce. Ja nie będę się wtrącać. Skoro ja nie komentuję jego wyborów, to on niech nie ocenia moich. A na ich ślub zamierzam założyć białą sukienkę. A co mi tam!"
Czw. 15 czerwca
"W szkole nie chcą wydać synowi świadectwa, bo nie stać mnie na zapłacenie składek"
"Podobno nauka w szkole jest za darmo. W takim razie jak to ma się do sytuacji, w której znalazł się mój syn? I naprawdę nie potrzebuję teraz rad na temat tego, że powinnam pilnować tych składek i nie byłoby problemu. Mówi się przecież, że komitet rodzicielski nie jest obowiązkowy, a tymczasem syn przyniósł liścik od wychowawcy, w którym mowa jest o tym, że jeśli nie uregulujemy wszystkich zaległości, to nie będzie mógł otrzymać świadectwa szkolnego. Nie sądzę, żeby to było uczciwe podejście?"
Czw. 15 czerwca
12-letnia Ewelina sprzedaje broszki z koniczyną, by zarobić na leki dla chorej mamy. Mówiły o niej lokalne media
"Mamy trudną sytuację finansową. Pogorszyła się w momencie, gdy ja ciężko zachorowałam i straciłam zdolność do wykonywania pracy. A, jako że pracowałam zawsze bez umowy, to w zasadzie nic mi nie przysługiwało. Wystarałam się o ubezpieczenie, gdy dowiedziałam się o chorobie, ale za leki i tak trzeba płacić, a mi i mojej córce ledwo wystarczało na chleb. Ewelina ma dopiero 12 lat, ale tak przejęła się całą tą sytuacją, że postanowiła mi pomóc zarobić na leki. Okazało się, że wpadła na tak dobry pomysł, że nie tylko dorzuciła się do lekarstw, ale też uzbierała spory zapas gotówki, a dodatkowo wszyscy o niej mówią i ją znają".
Czw. 15 czerwca
„Jestem dumna ze swojej przyszłej synowej. Dzięki niej mój syn wyszedł na ludzi”
„Jak każda matka od zawsze chciałam dla swojego syna jak najlepiej. Gdy był małym brzdącem, to podcierałam mu tyłek, a z czasem wszystko sprowadzało się do prawienia wychowawczych kazań, bo zależało mi, żeby wyszedł na ludzi. Bywało ciężko, ale wiedziałam, że musi się wyszaleć, a na zakładanie rodziny przyjdzie jeszcze czas. Dziś wiem, że gdyby nie Daria, to nadal bujałby w obłokach”.
Śr. 14 czerwca
"Ojciec żąda ode mnie urodzenia potomka! Twierdzi, że do tego sprowadza się rola kobiety"
"Ja i mój partner jesteśmy artystami, nie widzimy się w roli rodziców i nie chcemy mieć dzieci. Niestety mój ojciec nie zgadza się z moją wizją życia — twierdzi, że jedyną istotną rolą kobiety jest rodzić dzieci, zaś rolą mężczyzny jest łożenie na rodzinę. Ostatnio mój ojciec zażądał ode mnie urodzenia potomka! Powiedział, że mnie wydziedziczy, jeśli nie urodzę dziecka!"
Śr. 14 czerwca
"Jestem w ciąży po raz szósty i to znów dziewczynka. Mąż mi nie daruje"
"Zawsze chcieliśmy mieć dużą rodzinę. To był tak naprawdę nasz priorytet. Jednak w Polsce, za dużą rodzinę uznaje się już tę, która ma trójkę dzieci. Taki scenariusz mi odpowiadał i chciałam powiedzieć STOP po trzeciej córce, jednak mojemu mężowi marzyła się drużyna piłkarka. Śmiałam się, że teraz przecież to i dziewczynki grają w piłkę, ale on bardzo poważnie wyznał, że nie zamierza zaprzestać starań tak długo, aż nie urodzę mu syna. To już stało się poniekąd jego obsesją. Ja jestem obecnie w szóstej ciąży i wczoraj dowiedziałam się, że to znowu będzie dziewczynka. Boję się to wyznać mężowi, bo wiem, że będzie bardzo zdenerwowany".
Śr. 14 czerwca
"Wyszłam za mąż za geja. W sypialni nam się nie układa, ale w kuchni jest bajka"
"Pomyślicie pewnie, że oszalałam. Oczywiście świadomie nigdy bym się na to nie zdecydowała, ale tak się jakoś potoczyło moje życie, że wyszłam za mąż za geja i prawdę mówiąc, dziś tego nie żałuję, bo układa nam się świetnie. Mam cudownego męża, który jest wspaniałym ojcem naszej córki, a ja jestem najszczęśliwszą żoną na świecie. Jak to możliwe — zapytacie. Już wam wszystko wyjaśniam".
Śr. 14 czerwca
Czytelniczka zgodziła się na drugie dziecko, ale potajemnie bierze tabletki antykoncepcyjne i ukrywa to przed mężem
"Jestem mamą wspaniałej, trzyletniej dziewczynki. Kocham ją nad życie. Bardzo poświęciłam się macierzyństwu i jej wychowaniu. Kosztowało mnie to wiele emocji oraz energii. Teraz mąż bardzo chce mieć kolejne dziecko. Ja jednak mam inne plany. To dlatego muszę to przed nim ukrywać".
Śr. 14 czerwca
Żona napisała list do kochanki męża, z którym ma dwuletnią córkę. Mąż zakończył romans
Do naszej redakcji przyszedł list od kobiety zdradzonej przez partnera: "Mój mąż ma słaby charakter. Wiedziałaś o tym i wiedziałaś, że ma żonę i małe dziecko. A mimo to próbowałaś nam go ukraść. Ale ja jestem mądrą kobietą, nie doceniłaś mnie. Odkryłam, co się święci. Byłam załamana, ale przywołałam go do rozsądku. Na miłość trzeba zasłużyć i nie buduje się jej poprzez niszczenie szczęścia innych. A karma zawsze wraca..."
Śr. 14 czerwca
Matka dwójki nastolatków ukrywa przed nimi, że nie ma matury i skończyła tylko zawodówkę
"Mam przed własnymi dziećmi pewną tajemnicę. Syn i córka są w wieku szkolnym, a więc powoli wchodzą w nastoletni bunt. Muszę być dla nich autorytetem, a to nie byłoby możliwe, gdyby poznały o mnie prawdę. Nigdy nie mogą się o tym dowiedzieć, bo wiele stracę w ich oczach".
Śr. 14 czerwca
59-letnia czytelniczka przestała zapraszać gości do domu. Z rodziną i znajomymi spotyka się w restauracji
"Mam 59 lat i przestałam zapraszać gości do swojego domu. Rodzina i znajomi się dziwią, ale ja wszystko przemyślałam i nie zamierzam zmieniać zdania. To mój dom i to ja mam się w nim dobrze czuć. Mam swoje powody... Żałuję, że zdecydowałam się na tę zmianę tak późno".
Śr. 14 czerwca
"Żona boi się jechać na wakacje, bo nie chce zostawić psów u moich rodziców"
"Marzę o tych wakacjach już od tak długiego czasu! Przecież zasłużyliśmy sobie na odpoczynek. Przez długi czas zbieraliśmy pieniądze na to, aby wyjechać do ciepłych krajów. Mieliśmy się opalać, kąpać w morzu, zwiedzać... A teraz żona chce się wycofać z naszych planów. Wszystko przez psy! Ona po prostu nie chce zostawić ich u rodziców".
Śr. 14 czerwca
"Partner wspiera finansowo swoją matkę, a mnie nie stać na markowe ciuchy. Jak on może?"
"Kompletnie tego nie rozumiem. Naprawdę! Nie potrafię pojąć tego, dlaczego mój partner co miesiąc daje kilka tysięcy swojej matce, skoro przecież to on jest jej synem. To ona powinna na niego łożyć i pomagać mu, kiedy jemu zabraknie. Jacek nie zarabia mało, ale kiedy opłaca matce mieszkanie, płaci jej za zakupy i lekarstwa, to ja mam mniej funduszy do dyspozycji i muszę kupić sobie o torebkę mniej, albo o parę butów. Lubię ciuchy i chciałabym móc wydawać na nie tyle, ile mam ochotę, a muszę sobie tego odmawiać przez jakąś starszą panią, która jest dla mnie kompletnie obca!"
Śr. 14 czerwca