prawdziwa historia
"Córka chciała pomóc mi zarobić na leki. Teraz wszyscy o niej mówią"
"Mamy trudną sytuację finansową. Pogorszyła się w momencie, gdy ja ciężko zachorowałam i straciłam zdolność do wykonywania pracy. A, jako że pracowałam zawsze bez umowy, to w zasadzie nic mi nie przysługiwało. Wystarałam się o ubezpieczenie, gdy dowiedziałam się o chorobie, ale za leki i tak trzeba płacić, a mi i mojej córce ledwo wystarczało na chleb. Ewelina ma dopiero 12 lat, ale tak przejęła się całą tą sytuacją, że postanowiła mi pomóc zarobić na leki. Okazało się, że wpadła na tak dobry pomysł, że nie tylko dorzuciła się do lekarstw, ale też uzbierała spory zapas gotówki, a dodatkowo wszyscy o niej mówią i ją znają".
Czw. 15 czerwca
„Jestem dumna ze swojej przyszłej synowej. Dzięki niej mój syn wyszedł na ludzi”
„Jak każda matka od zawsze chciałam dla swojego syna jak najlepiej. Gdy był małym brzdącem, to podcierałam mu tyłek, a z czasem wszystko sprowadzało się do prawienia wychowawczych kazań, bo zależało mi, żeby wyszedł na ludzi. Bywało ciężko, ale wiedziałam, że musi się wyszaleć, a na zakładanie rodziny przyjdzie jeszcze czas. Dziś wiem, że gdyby nie Daria, to nadal bujałby w obłokach”.
Śr. 14 czerwca
"Ojciec żąda ode mnie urodzenia potomka! Twierdzi, że do tego sprowadza się rola kobiety"
"Ja i mój partner jesteśmy artystami, nie widzimy się w roli rodziców i nie chcemy mieć dzieci. Niestety mój ojciec nie zgadza się z moją wizją życia — twierdzi, że jedyną istotną rolą kobiety jest rodzić dzieci, zaś rolą mężczyzny jest łożenie na rodzinę. Ostatnio mój ojciec zażądał ode mnie urodzenia potomka! Powiedział, że mnie wydziedziczy, jeśli nie urodzę dziecka!"
Śr. 14 czerwca
"Jestem w ciąży po raz szósty i to znów dziewczynka. Mąż mi nie daruje"
"Zawsze chcieliśmy mieć dużą rodzinę. To był tak naprawdę nasz priorytet. Jednak w Polsce, za dużą rodzinę uznaje się już tę, która ma trójkę dzieci. Taki scenariusz mi odpowiadał i chciałam powiedzieć STOP po trzeciej córce, jednak mojemu mężowi marzyła się drużyna piłkarka. Śmiałam się, że teraz przecież to i dziewczynki grają w piłkę, ale on bardzo poważnie wyznał, że nie zamierza zaprzestać starań tak długo, aż nie urodzę mu syna. To już stało się poniekąd jego obsesją. Ja jestem obecnie w szóstej ciąży i wczoraj dowiedziałam się, że to znowu będzie dziewczynka. Boję się to wyznać mężowi, bo wiem, że będzie bardzo zdenerwowany".
Śr. 14 czerwca
"Wyszłam za mąż za geja. W sypialni nam się nie układa, ale w kuchni jest bajka"
"Pomyślicie pewnie, że oszalałam. Oczywiście świadomie nigdy bym się na to nie zdecydowała, ale tak się jakoś potoczyło moje życie, że wyszłam za mąż za geja i prawdę mówiąc, dziś tego nie żałuję, bo układa nam się świetnie. Mam cudownego męża, który jest wspaniałym ojcem naszej córki, a ja jestem najszczęśliwszą żoną na świecie. Jak to możliwe — zapytacie. Już wam wszystko wyjaśniam".
Śr. 14 czerwca
"Mąż chce kolejne dziecko, a ja nie. To dlatego ukrywam przed nim pewien sekret"
"Jestem mamą wspaniałej, trzyletniej dziewczynki. Kocham ją nad życie. Bardzo poświęciłam się macierzyństwu i jej wychowaniu. Kosztowało mnie to wiele emocji oraz energii. Teraz mąż bardzo chce mieć kolejne dziecko. Ja jednak mam inne plany. To dlatego muszę to przed nim ukrywać".
Śr. 14 czerwca
Żona napisała list do kochanki męża: "Te słowa zapamiętasz na zawsze"
Do naszej redakcji przyszedł list od kobiety zdradzonej przez partnera: "Mój mąż ma słaby charakter. Wiedziałaś o tym i wiedziałaś, że ma żonę i małe dziecko. A mimo to próbowałaś nam go ukraść. Ale ja jestem mądrą kobietą, nie doceniłaś mnie. Odkryłam, co się święci. Byłam załamana, ale przywołałam go do rozsądku. Na miłość trzeba zasłużyć i nie buduje się jej poprzez niszczenie szczęścia innych. A karma zawsze wraca..."
Śr. 14 czerwca
"Ukrywam to przed moimi dziećmi. Muszę to robić, bo nie będą się mnie słuchać"
"Mam przed własnymi dziećmi pewną tajemnicę. Syn i córka są w wieku szkolnym, a więc powoli wchodzą w nastoletni bunt. Muszę być dla nich autorytetem, a to nie byłoby możliwe, gdyby poznały o mnie prawdę. Nigdy nie mogą się o tym dowiedzieć, bo wiele stracę w ich oczach".
Śr. 14 czerwca
"Nie przyjmuję już gości w moim domu. Mam ważny powód!"
"Mam 59 lat i przestałam zapraszać gości do swojego domu. Rodzina i znajomi się dziwią, ale ja wszystko przemyślałam i nie zamierzam zmieniać zdania. To mój dom i to ja mam się w nim dobrze czuć. Mam swoje powody... Żałuję, że zdecydowałam się na tę zmianę tak późno".
Śr. 14 czerwca
"Żona boi się jechać na wakacje, bo nie chce zostawić psów u moich rodziców"
"Marzę o tych wakacjach już od tak długiego czasu! Przecież zasłużyliśmy sobie na odpoczynek. Przez długi czas zbieraliśmy pieniądze na to, aby wyjechać do ciepłych krajów. Mieliśmy się opalać, kąpać w morzu, zwiedzać... A teraz żona chce się wycofać z naszych planów. Wszystko przez psy! Ona po prostu nie chce zostawić ich u rodziców".
Śr. 14 czerwca
"Partner wspiera finansowo swoją matkę, a mnie nie stać na markowe ciuchy. Jak on może?"
"Kompletnie tego nie rozumiem. Naprawdę! Nie potrafię pojąć tego, dlaczego mój partner co miesiąc daje kilka tysięcy swojej matce, skoro przecież to on jest jej synem. To ona powinna na niego łożyć i pomagać mu, kiedy jemu zabraknie. Jacek nie zarabia mało, ale kiedy opłaca matce mieszkanie, płaci jej za zakupy i lekarstwa, to ja mam mniej funduszy do dyspozycji i muszę kupić sobie o torebkę mniej, albo o parę butów. Lubię ciuchy i chciałabym móc wydawać na nie tyle, ile mam ochotę, a muszę sobie tego odmawiać przez jakąś starszą panią, która jest dla mnie kompletnie obca!"
Śr. 14 czerwca
"Mój teść ostatnio mi coś wyznał. Teraz zdecydowanie inaczej na niego patrzę"
"Relacje z teściami często są naprawdę trudne. W moim przypadku nie było inaczej. Wprawdzie mama mojego męża zmarła, gdy ten miał zaledwie 5 lat i później wychowywał go już tylko ojciec, także ja mama tylko teścia, ale odczułam na własnej skórze, że niełatwo jest się wkupić w rodzinę. Byłam pełna obaw i chyba przez nie zamknęłam się kompletnie na nową sytuację. Od mojego ślubu minęły 3 lata, a ja dalej niezbyt chętnie odwiedzam swojego teścia. Choć ostatnio mi coś szczerze wyznał i teraz zdecydowanie inaczej na niego patrzę".
Śr. 14 czerwca
"11-letni syn chciał zarobić na wakacje. Wymyślił coś genialnego!"
"Jestem mamą dwóch chłopców. Starszak jest taki, że co dostanie, to od razu wyda. Pieniądze kompletnie się go nie trzymają. Młodszy za to, to taka typowa złotówa. On obejrzy monetę kilka razy, zanim zdecyduje się ją wydać. Jest faktycznie oszczędny, ale dzięki temu jego oszczędności ratują nas czasami w sytuacji, gdy pojawiają się jakieś niespodziewane wydatki. Synowie dostają co miesiąc kieszonkowe. Starszak od razu je wydaje, młodszy za to odkłada, albo jakoś te pieniądze inwestuje. Ostatnio wymyślił sobie, że chce zarobić na wakacje, żeby bardziej mógł zaszaleć nad morzem. Szczerze mówiąc, myślałam, że 11-latek na nic się nie załapie, ale on wymyślił coś GENIALNEGO!"
Śr. 14 czerwca
"Pomagałam starszej sąsiadce. Przed przeprowadzką do domu starców zostawiła mi list"
"Moi rodzice wychowali mnie tak, aby być empatyczną osobą pełną ciepła, która pomaga starszym osobom, zwierzętom i małym dzieciom. To bardzo niepopularna w tych czasach opinia, aby służyć pomocną dłonią, ale dzięki temu czuję się dobrym człowiekiem. Dlatego gdy na mojej drodze stanęła pani Regina, to wiedziałam, że się zaprzyjaźnimy".
Wt. 13 czerwca
„Takich małżeństw już nie ma, bo ludzie sami nie wiedzą czego chcą od życia”
„Powoli zbliżam się do czterdziestki, a najbliżsi już określają mnie jakże zacnym tytułem starej panny. Życie w pojedynkę jest jednak moim świadomym wyborem, bo nie chcę już przeżywać miłosnych rozczarowań, który mi przytrafiło się zdecydowanie za dużo. Moi rodzice są ze sobą ponad pięćdziesiąt lat, ale takich małżeństw już nie ma, bo ludzie sami nie wiedzą, czego chcą od życia”.
Wt. 13 czerwca
"Mąż chciał sprawdzić, jak poradzę sobie sama z dzieckiem... Jednak nie wszystko poszło po jego myśli"
"Mąż namówił mnie na pewien eksperyment. Zawsze twierdził, że to on jest głową rodziny i głównym jej żywicielem... a ja tylko zajmuję się dzieckiem. Ta różnica zdań była przyczyną drobnych małżeńskich sprzeczek, ale byliśmy ze sobą szczęśliwi. Tyle że mój mąż chciał koniecznie udowodnić mi, że ma rację... Nawet gdy zaczęłam pracę, nie pomagał mi w domu. Mówił, że bez niego nie poradzę sobie sama z córką. Nie spodziewał się tego, co nastąpiło".
Wt. 13 czerwca