prawdziwa historia
"Mąż nie chce jechać ze mną na wakacje z jednego powodu. Jest mi strasznie przykro"
"Tak się cieszyłam na te wspólne wakacje i nasze dzieci też. Córeczki już 2 miesiące temu wybrały sobie stroje kąpielowe i wszelkie akcesoria do zabawy, dzięki którym bez nudy mogłyby spędzić na plaży nawet cały dzień. Nastawiłam się na ten wyjazd i zaplanowałam nam już różne atrakcje. Kupiłam nawet część biletów, a ostatnio mój mąż ogłosił mi, że on ze mną nigdzie nie pojedzie! Było mi tak strasznie przykro... do tej pory jest! Podał powód, który po prostu złamał mi serce. Gdyby tu chodziło choćby o finanse, to jeszcze byłabym w stanie zrozumieć, ale my mamy dobre życie, nigdy nie brakowało nam pieniędzy. Nie mówiłam jeszcze córeczkom, bo zastanawiam się, czy nie powinnam pojechać z nimi sama. Nie wiem co robić".
Pon. 12 czerwca
"Syn ma 5 lat, a żona dalej traktuje go jak niemowlę. Ostatnio naprawdę przesadziła"
"Ja wiem, że Franek to syneczek mamusi. Dla mnie też jest oczkiem w głowie i wszystko bym dla niego zrobił, jednak uważam, że traktując 5-letnie dziecko jak maluszka, robi mu się krzywdę. I ja wiem, że on tak szybko rośnie, a chciałoby się zachować jak najdłużej w pamięci wspomnienia o malutkim niemowlaku, ale to już przedszkolak i to tak naprawdę już przedostatni rok. Za chwile Franciszek pójdzie do szkoły, a jest do tego kompletnie nieprzygotowany. Zaczynam się zastanawiać, jak on sobie poradzi, bo obecnie jest we wszystkim wyręczany. Ostatnio żona już naprawdę przesadziła!"
Pon. 12 czerwca
"W końcu udało mi się uzbierać na wymarzone wakacje. Teraz to poszaleję"
"Od zawsze marzyłam o tym, żeby wybrać się na długie, zagraniczne wakacje, na których nie będę musiała sobie żałować. Teraz w końcu jestem blisko zrealizowania swojego celu. Wyjadę na wczasy all inclusive, będę wylegiwała się na plaży i nad basenem, jadła i piła do woli, a przede wszystkim zmienię klimat".
Pon. 12 czerwca
"Moje małżeństwo wisiało na włosku, ale zmieniła je jedna rzecz, która zdziałała cuda. Jestem znów szczęśliwa"
"Zawsze śmiałam się ze wszystkich porad czytanych w internecie dotyczących relacji międzyludzkich, ale gdy moje małżeństwo z Wiktorem naprawdę było już w złej kondycji, stwierdziłam, że zrobię wszystko, aby uniknąć terapii i zrobić coś, aby sprawdzić czy jeszcze nasza miłość ma szansę się obronić".
Pon. 12 czerwca
"Znajomi znowu pochwalą się czerwonymi paskami dzieci. Mojej córce, jak zwykle, się nie udało"
"Na koniec roku szkolnego rodzice dzielą się na dwie grupy: na tych, którzy z dumą chwalą się wynikami dzieci i tych, których dzieciom się nie udało, a którzy udają, że oceny nie mają znaczenia. Mają! I wszyscy o tym wiedzą. Od nich zależy przyszłość dzieciaków. To, czy dostaną się do dobrej szkoły, na dobrą uczelnię. Możemy się okłamywać, ale taka jest prawda!"
Nd. 11 czerwca
"Mąż narzeka, że nie zajmuję się odpowiednio domem. Uważa, że siedzenie z dzieckiem to żaden obowiązek"
"Nigdy nie miałam problemów w związku, jednak odkąd pojawiła się na świecie Amelka, wszystko się zmieniło. Mojego męża całymi dniami nie ma w domu, a jak wraca z pracy, to zaczyna od narzekania na bałagan i brak kolacji".
Nd. 11 czerwca
"Teściowa przyjęła mnie do rodziny jak własną córkę. Na weselu zdobyła się na coś niezwykłego!"
"Z mamą Sławka dość szybko złapałam świetny kontakt, to bardzo serdeczna osoba. Wszyscy przestrzegali mnie przed groźną teściową z dowcipów. Mówili, że po ślubie wszystko się zmieni. Tymczasem moja teściowa nie dość, że przyjęła mnie do rodziny jak własną córkę, to jeszcze na naszym weselu zdobyła się na wyjątkowy gest. Nigdy jej tego nie zapomnę!"
Nd. 11 czerwca
"Byłam w zaawansowanej ciąży, kiedy odkryłam prawdę o partnerze. Tego się nie spodziewałam"
"Z Maćkiem spodziewamy się dziecka. Jestem w szóstym miesiącu. Przedwczoraj dowiedziałam się, całkiem przypadkiem, takiej rzeczy o mężu, że zastanawiam się czy nie wyrzucić go z domu. Jestem w całkowitej rozsypce!"
Nd. 11 czerwca
"Zrobiłam swoim dzieciom mały test. Już wiem, które dostanie po mnie spadek"
"Moje dzieci od wielu lat nie mieszkają już ze mną i ja to rozumiem. Po śmierci męża zostałam sama w wielkim domu i muszę sobie jakoś radzić. Jednak w dniu moich imienin czułam żal i smutek, że żadne z trójki dzieci nawet do mnie nie zadzwoniło i nie złożyło mi życzeń. Wtedy wpadłam na pewien szatański pomysł. Zrobiłam swoim dzieciom test i wszystko stało się jasne. Teraz już wiem, które dziecko dostanie po mnie cały spadek. Że też wcześniej na to nie wpadłam!"
Nd. 11 czerwca
"Sąsiadka trzyma w mieszkaniu kaczkę zamiast psa. Tak się dba o swoich milusińskich i sąsiadów!"
"Moja młoda sąsiadka jest singielką, wprowadziła się do naszej klatki całkiem niedawno i od razu zjednała naszą sympatię, częstując wszystkich domowym ciastem na dzień dobry. Zapowiedziała od razu, że nie mieszka sama, bo... z domowym zwierzątkiem, ale raczej bezproblemowym i uroczym. Zdębiałam, gdy następnego dnia spotkałam Magdę na dole, a obok niej na smyczy dreptała... prawdziwa żywa kaczka! A właściwie kaczor Eugeniusz. Miałam wątpliwości, czy to dobre sąsiedztwo, ale po paru miesiącach przekonałam się, że domowa kaczka to fantastyczna sprawa... Właśnie tak się dba o domowe zwierzątka i spokój sąsiadów!"
Nd. 11 czerwca
"Zrobiłam mężowi niespodziankę. Nie takiej reakcji się spodziewałam"
"Kocham mojego męża nad życie. To dlatego dbam o to, żeby ogień w naszym związku nigdy nie zgasł. Postanowiłam, że zrobię dla niego coś wyjątkowego. Nie ukrywam, że niespodzianka miała charakter intymny. Wskoczyłam w nietypowe wdzianko, przygotowałam kolację i czekałam na niego w domu z kieliszkiem wina w ręce. Nie takiej reakcji się jednak spodziewałam".
Nd. 11 czerwca
"Moja córka ma 30 lat, a żyje jak studentka. Ja w jej wieku miałam już dom i rodzinę!"
"Moja córka, Karolina, skończyła w tym roku 30 lat. Jest mądrą i zaradną kobietą z dobrą pracą i wieloma zainteresowaniami. A do tego samotną, bez własnego kąta i dzieci. Ja w jej wieku już miałam dwójkę dzieci, które chodziły do szkoły i swój dom. I to bez niczyjej pomocy! Czy to znak czasów, czy to takie niezaradne pokolenie?"
Sob. 10 czerwca
"Całe życie usługiwałam mężowi i dzieciom. Ocknęłam się w wieku 55 lat i wreszcie odżyłam!"
"30 lat – tyle czasu zajęło mi zrozumienie, że nie jestem niczyją służącą. Jedni powiedzą, że zmarnowałam życie. Ja się cieszę, że przynajmniej na stare lata zmądrzałam. Jeszcze zdążę skorzystać z życia. Tymczasem mój mąż i synkowie… Cóż, niech sami sobie teraz radzą!"
Sob. 10 czerwca
"Będę matką chrzestną. Bratowa żąda, bym zapłaciła za chrzest jej córki 5000 zł! Wystawiła mi rachunek"
"Moja bratowa napisała do mnie maila i podała numer konta, na który mam przelać tę kwotę! Była też tak łaskawa, że uznała, że skoro zapłacę za przyjęcie, to już nie muszę kupować żadnego prezentu z okazji chrzcin. Jestem absolutnie zszokowana jej zachowaniem! Nie mam zamiaru płacić za przyjęcie, bo uważam, że to nie należy do obowiązków matki chrzestnej tylko do obowiązków rodziców biologicznych! Jak mam grzecznie odmówić jej i bratu?"
Sob. 10 czerwca
"Przed moim blokiem znów golą trawnik do zera. Brak słów... A miała być tam łąka kwietna"
"A było tak pięknie... Przed moim blokiem i wzdłuż całej ulicy rosła soczysta, zielona trawa. Była ozdobą okolicy i wydawało mi się, że zgodnie z ustaleniami w tym roku miasto nie kosi aż tyle traw... Zamiast tego wzdłuż ulic i skwerów powstały łąki kwietne. Byłam zachwycona, że ludzie (zwłaszcza urzędnicy) w końcu poszli po rozum do głowy. Aż serce rosło, kiedy się na to patrzyło. Ale w tym tygodniu obudziło mnie buczenie kosiarek. Znów zgolili nasz trawnik do zera!"
Sob. 10 czerwca
"Odkąd mąż farbuje włosy, namiętność wróciła do naszej sypialni! Co za ciacho miałam i nie wiedziałam"
"Pewnego dnia mąż wrócił z pracy i postawił na stole farbę do włosów. Początkowo byłam sceptycznie nastawiona do tego pomysłu. Nawet podobał mi się ten jego szpakowaty wygląd pana w średnim wieku... Dałam się jednak namówić i pomogłam mu ufarbować włosy na głęboką czerń. Efekt przeszedł moje najśmielsze oczekiwania! Teraz nie mogę mu się oprzeć... W naszej sypialni dawno nie było tak gorąco".
Sob. 10 czerwca